Forum Starając się - ogólne Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)
Odpowiedz

Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)

Oceń ten wątek:
  • Selina Autorytet
    Postów: 8930 3421

    Wysłany: 22 września 2018, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tym unieważnieniem różnie bywa, koleżanka znajomej się stara i naprawdę trzeba się nachodzić, nadzwonic i naprosic... Pewnie i kasę jakąś w łapę dać :/ Mąż musiałby być tutaj winnym rozpadu małżeństwa i niezgodności ustaleń przedślubnych i ślubnej przysięgi

    Koniec starań
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1509 934

    Wysłany: 23 września 2018, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny czy któraś z Was miała mdłości po duphastonie? Jestem w 23 dc cyklu dupka biorę od 10 dni dwa razy dziennie i od piątku rano mi sie chce rzygac zwyczajnie... czytałam ze to efekt dupka ale chciałam sie zapytać jak było u Was?

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Selina Autorytet
    Postów: 8930 3421

    Wysłany: 23 września 2018, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropeczka1986 wrote:
    Dziewczyny czy któraś z Was miała mdłości po duphastonie? Jestem w 23 dc cyklu dupka biorę od 10 dni dwa razy dziennie i od piątku rano mi sie chce rzygac zwyczajnie... czytałam ze to efekt dupka ale chciałam sie zapytać jak było u Was?
    Tak, ja mam często zwłaszcza na początku brania

    Koniec starań
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1509 934

    Wysłany: 23 września 2018, 13:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To może to za duża dawka skoro tak organizm reaguje... na początku było Oki ale po 7 dniach jakaś masakra

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Selina Autorytet
    Postów: 8930 3421

    Wysłany: 23 września 2018, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropeczka1986 wrote:
    To może to za duża dawka skoro tak organizm reaguje... na początku było Oki ale po 7 dniach jakaś masakra
    To ile masz go brać? Ja zwykle na 10dni mam 2x1 tabletka. Ja mam zawroty głowy też często i przytyka mi się czasem 1 ucho i piszczy

    Koniec starań
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1509 934

    Wysłany: 23 września 2018, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do czwartku mam brać jeszcze i zrobic betę w piątek rano... razem będzie 14 dni...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 września 2018, 15:32

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1509 934

    Wysłany: 23 września 2018, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze mam taki okropnie kwaśny smak w ustach... masakra jakaś...

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Selina Autorytet
    Postów: 8930 3421

    Wysłany: 23 września 2018, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to słuchaj może jednak pyklo u Ciebie :P skoro tak masz że smakiem itd. Oby!
    U mnie się zaczęła nerwowka, żebym @ dostała do środy, najpóźniej czwartku. Mam tę histero 5.10.a to już następny piątek echh, czuję że mogłam się zapisać na 8.10.

    Koniec starań
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1509 934

    Wysłany: 23 września 2018, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seli nie sadze....:( martwi mnie jednak ze jak zacznę kolejny cykl to znow będę musiała to znosić... Kurcze tak sie cieszyłam ze nic mi sie nie dzieje a tu bach jak zwykle cos... z drugiej strony myśle, ze czemu nie od początku mam takie objawy tylko dopiero teraz... a dzis jakby sie nasiliły... może im bliżej terminu miesiaczki tym bardziej sie to nasila... sama juz nie wiem... głupia zrobiłam sikanca w piątek 21 dc i do tego popludniu... oczywiscie negatywny... gin kazała czekac i nie robić silancow tylko z krwią... No zobaczymy...

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Selina Autorytet
    Postów: 8930 3421

    Wysłany: 23 września 2018, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropeczka1986 wrote:
    Seli nie sadze....:( martwi mnie jednak ze jak zacznę kolejny cykl to znow będę musiała to znosić... Kurcze tak sie cieszyłam ze nic mi sie nie dzieje a tu bach jak zwykle cos... z drugiej strony myśle, ze czemu nie od początku mam takie objawy tylko dopiero teraz... a dzis jakby sie nasiliły... może im bliżej terminu miesiaczki tym bardziej sie to nasila... sama juz nie wiem... głupia zrobiłam sikanca w piątek 21 dc i do tego popludniu... oczywiscie negatywny... gin kazała czekac i nie robić silancow tylko z krwią... No zobaczymy...
    Ano własnie, kochana w 21dc sikaniec? :D to chyba tak rekreacyjnie co? :D hehe Nasilają się objawy mówisz, interesujące :P Pożyjemy zobaczymy :)
    Ja jutro z rana też zamierzam siknąć, nie wiem po co, ale popołudniu chcę biocenozę zrobić, to żeby mieć czyste sumienie, że chociaż chciałam sprawdzić czy tam kropka nima ;) Ciekawe w ogóle ile dpo jestem, nie mam zielonego pojęcia

    Koniec starań
  • Sarrrra Autorytet
    Postów: 3200 1290

    Wysłany: 24 września 2018, 04:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropeczka1986 wrote:
    Dziewczyny czy któraś z Was miała mdłości po duphastonie? Jestem w 23 dc cyklu dupka biorę od 10 dni dwa razy dziennie i od piątku rano mi sie chce rzygac zwyczajnie... czytałam ze to efekt dupka ale chciałam sie zapytać jak było u Was?
    Ja nie mialam nawet gdy w ciazy bylam :) ogolnie obuawy w pierwszych dniach nie wystepuja to nasza wyobraznia.

    km5sgu1rnzh3xzcx.png

    zem320mmiu4xizmw.png
  • Sarrrra Autorytet
    Postów: 3200 1290

    Wysłany: 24 września 2018, 04:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zreszta mnie nigdy nie bylo niedobrze i nie wymiotowalam

    km5sgu1rnzh3xzcx.png

    zem320mmiu4xizmw.png
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1509 934

    Wysłany: 24 września 2018, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czyli to pewnie duphaston daje takie objawy...

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 24 września 2018, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bibi_Ka wrote:
    Myślę, że terapia tu nie pomoże. On musi zaakceptować sytuację i mnie na nowo. Jeśli ciągle będzie próbował mnie zmuszać i będzie mieć żal i pretensję, to lepiej się rozstać.

    Ja na niego w przypadku adopcji nie naciskam. Powiedziałam jak wygląda procedura, że dzwoniłam do ośrodka etc i niech mi da znać jak poczuje, że jest gotowy.

    Martwię się tylko, że jakby doszło do rozwodu, to czy dostanę unieważnienie małżeństwa w Kościele, dla mnie to ważne.

    tak czytam, czytam i przeraża mnie to co piszesz.
    Przede wszystkim jaki rozwód i unieważnienie? Nie kochasz już męża? Brak dzieci ma być powodem do rozstania? Przecież pobieraliście się z jakogoś powodu - miłości raczej a nie tylko z zamiarem spłodzenia potomstwa. Poza tym żeby dostać unieważnienie małżeństwa trzeba mieć powód, dla którego zostało ono nieważnie zawarte. To co się dzieje już po slubie nie wchodzi w gre.
    Nie gniewaj się ale nie dziwie sie mężowi, że sie obraził bo przecież chce zrobić wszystko co oferuje medycyna żeby mieć właśnie z Tobą dziecko.
    Terapia jest tutaj najlepszym rozwiązaniem, dlatego że tam właśnie zaczniecie rozmawiać na tematy Waszych bolączek i ewentualnych przyszłych planów. sami sobie z tym nie poradzicie a brać rozwód od tak to jest pójście na łatwiznę. Byc może właśnie na takich rozmowach z psychologiem mąż dojrzeje do decyzji o adopcji, facetom często musi pomóc w trudnych sprawach właśnie ktoś obcy.
    W tej chwili macie zupełnie odmienne zdania więc sie nie dogadacie.

    Selina lubi tę wiadomość

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 24 września 2018, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Aishha łooo narobiłaś smaka grillem!! <3
    Wiecie co w niedzielę byliśmy u teściów i szpanują takim grillem wielkim z zamykana górą ;) kupili sobie niedawno. Ale litosvot...jak widziałam jak teściu to ogarnia i przygotowuje, to mnie cofaloz nie miałam ochoty tego jeść. Nie dość że nalał tonę rozpałki w płynie (ok, czekał później trochę zanim to uleci, ale klapa była zamknięta a dym wydobywał się tylko takim małym kominkiem), to później posmarował ruszt olejem i układał na to mięso i kiełbasę... Jejku nie wiem jak Wy, ale u mnie w domu od dawna się na tackach kładzie mięso i dopiero na grill a rozpalamy poprostu cienkimi kawałkami drewna albo rozpałką taką w kosteczkach, która ma mało tej płynnej rozpałki. Głupio mi było pouczać teścia, bo co ruch zwracamy im uwagę na gotowanie, jedzenie itd., już oczami przewracają... Teściowa dobrze wie, że mąż nie może nabiału, to kuźwa zrobiła ciasto krówkę z 2 grubymi warstwami śmietany :/ dramat, w ogóle to tak słodkie było, że nie do zjedzenia. Mnie już ręce u nich opadają jak mamy jechać na obiad...

    my tez sprawilismy sobie duzego grila na dwa ruszty ale bez zamykania. Nie uzywamy tacek bo jedzenie z nich nam po prostu nie smakuje. Kratki sie przecież za kazdym razem myje :)

    u mnie moja mama do tej pory nie pamieta kto ma jaką nietolerancje, jak sam o siebie czlowieku nie zadbasz to nic z tego :D a teściowa to w ogóle nie rozumie co to nietolerancja wiec jak jedziemy raz na ruski rok to bierzemy swoj chleb bez drozdzy a na obiad jemy to co podadzą. Zazwyczaj jest to mięcho i kartofle wiec nic nie mówimy bo nie ma sensu :)

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8930 3421

    Wysłany: 24 września 2018, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha nie chodzi o mycie kratek a o to jaka ilość szkodliwych substancji z palenia węgla dostaje się do jedzenia. Podczas grillowania na tackach taka ilość jest minimalna. Ja nie zauważyłam żadnej różnicy w jakości jedzenia na tackach, no może mniej węgla właśnie czuję :P

    Aishha lubi tę wiadomość

    Koniec starań
  • Selina Autorytet
    Postów: 8930 3421

    Wysłany: 24 września 2018, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    tak czytam, czytam i przeraża mnie to co piszesz.
    Przede wszystkim jaki rozwód i unieważnienie? Nie kochasz już męża? Brak dzieci ma być powodem do rozstania? Przecież pobieraliście się z jakogoś powodu - miłości raczej a nie tylko z zamiarem spłodzenia potomstwa. Poza tym żeby dostać unieważnienie małżeństwa trzeba mieć powód, dla którego zostało ono nieważnie zawarte. To co się dzieje już po slubie nie wchodzi w gre.
    Nie gniewaj się ale nie dziwie sie mężowi, że sie obraził bo przecież chce zrobić wszystko co oferuje medycyna żeby mieć właśnie z Tobą dziecko.
    Terapia jest tutaj najlepszym rozwiązaniem, dlatego że tam właśnie zaczniecie rozmawiać na tematy Waszych bolączek i ewentualnych przyszłych planów. sami sobie z tym nie poradzicie a brać rozwód od tak to jest pójście na łatwiznę. Byc może właśnie na takich rozmowach z psychologiem mąż dojrzeje do decyzji o adopcji, facetom często musi pomóc w trudnych sprawach właśnie ktoś obcy.
    W tej chwili macie zupełnie odmienne zdania więc sie nie dogadacie.
    W sumie zgadzam się z tym co napisała Aishha.
    Tak sobie myślę... Mąż chciałby może z ivf spróbować, wykorzystać różne możliwości a Ty nie, nie bo nie. Masz swoje przekonania. Tylko nie rozumiem czemu z ivf jesteś na nie a na rozwód kościelny już mówisz ok? W sensie, że do tego zmierza Wasze małżeństwo, to już jest ok? To już nie jest wbrew Bogu?
    Nie musisz się przed nami tłumaczyć, ale takie wybieranie sobie z wiary co jest dla nas wygodne nie jest dobre

    Koniec starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 września 2018, 22:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    tak czytam, czytam i przeraża mnie to co piszesz.
    Przede wszystkim jaki rozwód i unieważnienie? Nie kochasz już męża? Brak dzieci ma być powodem do rozstania? Przecież pobieraliście się z jakogoś powodu - miłości raczej a nie tylko z zamiarem spłodzenia potomstwa. Poza tym żeby dostać unieważnienie małżeństwa trzeba mieć powód, dla którego zostało ono nieważnie zawarte. To co się dzieje już po slubie nie wchodzi w gre.
    Nie gniewaj się ale nie dziwie sie mężowi, że sie obraził bo przecież chce zrobić wszystko co oferuje medycyna żeby mieć właśnie z Tobą dziecko.
    Terapia jest tutaj najlepszym rozwiązaniem, dlatego że tam właśnie zaczniecie rozmawiać na tematy Waszych bolączek i ewentualnych przyszłych planów. sami sobie z tym nie poradzicie a brać rozwód od tak to jest pójście na łatwiznę. Byc może właśnie na takich rozmowach z psychologiem mąż dojrzeje do decyzji o adopcji, facetom często musi pomóc w trudnych sprawach właśnie ktoś obcy.
    W tej chwili macie zupełnie odmienne zdania więc sie nie dogadacie.

    Po prostu ja chcę już zamknąć etap starań. Czy miałyście w swoim życiu takie sytuacje, w których byłyście pewne tego, co się wydarzy? Moja intuicja NIGDY się nie pomyliła i za każdym razem słucham jej uważniej. Po prostu wiem, że ten zabieg nic nie da.

    Spróbuj Kochana zaciągnąć mojego męża na terapię, ba na zwykłą rozmowę do psychologa...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 września 2018, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    W sumie zgadzam się z tym co napisała Aishha.
    Tak sobie myślę... Mąż chciałby może z ivf spróbować, wykorzystać różne możliwości a Ty nie, nie bo nie. Masz swoje przekonania. Tylko nie rozumiem czemu z ivf jesteś na nie a na rozwód kościelny już mówisz ok? W sensie, że do tego zmierza Wasze małżeństwo, to już jest ok? To już nie jest wbrew Bogu?
    Nie musisz się przed nami tłumaczyć, ale takie wybieranie sobie z wiary co jest dla nas wygodne nie jest dobre

    O ivf rozmawialiśmy i on sam mi powiedział, że też nie chce, że podziela moje odczucia. Ja nie naciskałam w tym zakresie, sam zdecydował.
    Dlaczego myślę o rozstaniu? Bo jeśli mój mąż ma być ze mną nieszczęśliwy i mamy być ze sobą tylko dla bycia, to nie widzę sensu. Bo to obie strony muszą chcieć być ze sobą, a ja mam wrażenie, że mojemu mężowi zależy na dziecku, a nie na nas, na mnie.

    Myślę, że pochopnie mnie oceniłaś. Dawno już dojrzałam do tego miejsca, w którym wiem, że przyjmuję całość wiary, nie wybrane jej elementy. Dlatego nie zdecydowałam się na ivf i dlatego nie popieram rozwodów. Ale uważam, że są sytuacje kiedy rozstanie jest nieuniknione i taka sytuacja bywa rozpaczliwa dla człowieka wierzącego.
    Gdyby mój mąż zdecydował, że jednak chce poszukać innej kobiety, z którą będzie mógł mieć biologiczne dzieci, to nie upierałabym się żeby został. Wiem, że chcę jego szczęścia - choć też nie wbrew sobie. W takiej sytuacji dla mnie byłoby ważne choćby sprawdzić czy mam szansę na unieważnienie.

    W chwili obecnej mój mąż choć ze mną rozmawia,to traktuje mnie z dystansem i to dużym. Mam poczucie, że chce na mnie wymóc zmianę decyzji. Raz już tak zrobił i do dziś noszę w sobie ranę. Teraz czuję, że powtarzamy schemat.

    A wbrew Bogu jest często brak zaufania do Niego i brak pozostawienia przestrzeni na Jego działanie.

  • Selina Autorytet
    Postów: 8930 3421

    Wysłany: 24 września 2018, 23:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jaka miałaby być wg.meza zmiana decyzji? Co mielibyście zrobić? Przecież sama mówiłaś, że w obecnej sytuacji lekarze zalecają ivf, jak miałyby wygląda więc starania wg.niego?

    Koniec starań
‹‹ 858 859 860 861 862 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego