Forum Starając się - ogólne Jak poznałyście swojego męża/narzeczonego/partnera?
Odpowiedz

Jak poznałyście swojego męża/narzeczonego/partnera?

Oceń ten wątek:
  • Japoneczka z Porcelany Autorytet
    Postów: 2582 2736

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miska0811 wrote:
    pamiętam jak przesiadywałam tez na tym epulsie...:) jej , jakie czasy:P
    Czyli taka stara nie jestem :P

    “You were only carried for only a moment but are loved for a lifetime”
    1cs 💔 07/2020
    26dc (pecherzyk 20mm niepekniety)
    🧪Glukoza 95,00 mg/dl 🧪TSH 3,98 µIU/ml❌➡️ 1,3 µIU/ml 🧪FT3 3,65 pg/ml 🧪FT4 0,94 ng/dl 🧪LH 11,24 mIU/ml 🧪Estradiol 107,70 pg/ml 🧪Progesteron 2,08 ng/ml🧪Prolaktyna 22,84 ng/ml🧪DHEA 11,32 ng/ml❌🧪Androstendion 5,71 ng/ml❌🧪Testosteron 61,95 ng/dl🧪anty-TPO 0,30 IU/ml🧪anty-TG < 3.00 IU/ml
    👱🏻‍♀️ 32l
    🧔 34l
    💊 DuphaVit Start, Euthyrox N 25, mio-inositol, Lametta 3-7dc
    grudzień 2020 🏳️
  • nutka Autorytet
    Postów: 1577 2184

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madziara wrote:
    Ja swojego meża znam juz 13 lat ...poznalismy sie jeszcze w podstawówce ...kolegowalismy sie....potem od liceum zaczelismy sie spotykac chodz zawsze mowilismy nieee my razem nigdy....i tak sie ciagnelo az do momentu kiedy mi sie oświadczył w bardzo nieplanowany sposob a wlasciwie przyszedl pod moja prace z bukietem róz i pierscionkiem....zamieszkalismy razem i tak mieszkamy ...slub wzielismy 22.09.2012r


    My tego samego dnia! Pogoda była piękna, do czasu:P Kiedy weszliśmy na salę lunął deszcz! A wcześniej takie piękne Słonko!

    zAgatka lubi tę wiadomość

    f2w39n73l8deede4.png
    90zm9tq.png
    Jezu ufam Tobie! Jezu Dziękuję Ci!
  • apaczka Autorytet
    Postów: 1763 4120

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 23:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i ja opowiem moją historię bo tak jak wiele osób nie wierzy w związki zawarte za pośrednictwem portali społecznościowych tak drugie tyle albo więcej nie wierzy w związki/miłość na odległość. Poznaliśmy się niemal 9 lat temu podczas wakacyjnej pracy - pochodzimy z dwóch różnych zakątków Polski. Strasznie się droczyliśmy, przygadywaliśmy, on mnie zaczepiał itp. Do tego zgrywał "cwaniaka" jak na to mówię, a ja porządna, spokojna dziewczyna...cóż.. lato się skończyło i myślałam, że to koniec - zaczynałam studia w innym mieście i głowę miałam pełną tego co mnie w najbliższym czasie czeka. Ale on nie dawał mi spokoju, pisał smsy a mnie... bardzo to denerwowało ;) nie szukałam chłopaka, myślałam, że jeszcze na to czas (miałam 19 lat)a on pisał i pisał, więc mu odpisywałam często poirytowana ;)i tak mijał czas aż po około pół roku posprzeczaliśmy się na smsy, w złości wykasowałam wszystkie wiadomości od niego i oczywiście nr telefonu. Po paru dniach puścił mi -> więc przeprosiłam za tą głupią sprzeczkę (moja wina) i tak naprawdę wtedy wszystko się zaczęło na dobre...przyjechał do mnie 500 km na 1 dzień i wtedy pomyślałam, że jak nie spróbuję to się nigdy nie przekonam i dałam mu szansę...baaardzo dużo rozmawialiśmy przez telefon, widywaliśmy się co 2 tygodnie przez ponad 4 lata dzieliło nas 500 km. Wiele przepłakanych wieczorów, smutnych pożegnań na dworcu PKP...po 4 latach skończył studia i do mnie przyjechał, 1.5 roku temu był nasz ślub :)I powiem tyle: NIGDY nie wolno się poddawać - bo było ciężko bez drugiej osoby tuż obok, ZAWSZE trzeba poznać człowieka zanim się go oceni- mój mąż okazał się wspaniałym, wartościowym facetem, a miłość na odległość NA PEWNO jest możliwa - jeśli się tylko chce o nią walczyć.
    Pozdrawiam

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2014, 19:49

    FeliceGatto, Chanela, Ania07, bea, zAgatka, Krokodylica, sylwiaśta159 lubią tę wiadomość

    9f7jpx9i1ln9kxb1.png
  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 23:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gratuluję wytrwałości :)

    zAgatka lubi tę wiadomość

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 23:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nutka wrote:
    My tego samego dnia! Pogoda była piękna, do czasu:P Kiedy weszliśmy na salę lunął deszcz! A wcześniej takie piękne Słonko!
    tak to prawda u nas luneło po pierwszym tańcu ...to był najpiekniejszy dzien noc w moim życiu...


    i szczera prawda ze trzeba o milosc jak i wszystko walczyc inaczej zycie by sensu nie mialo:)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2014, 23:58

    zAgatka, nutka, FeliceGatto lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 stycznia 2014, 01:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    my się poznalismy pijąc wódkę pod ogórka:) to był zupełny przypadek

    FeliceGatto, zAgatka, Martuśka lubią tę wiadomość

  • Fipsik Autorytet
    Postów: 3078 3207

    Wysłany: 6 stycznia 2014, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, wiele osób w nic nie wierzy, nawet w miłość.

    Wiele osób mi nie wierzy, że zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia i już byliśmy razem. Tak od razu, po 1 randce.

    Nalka, zAgatka, nutka, bea lubią tę wiadomość

    c55fcsqv7zvb1aan.png
    gyxw8u69g8jufhg3.png
  • Nalka Autorytet
    Postów: 1349 3320

    Wysłany: 6 stycznia 2014, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My też od pierwszego wejrzenia, chociaż na początku twardo z tym walczyłam i uważałam to za irracjonalne. On był nieśmiały, ja zbuntowana więc zajęło nam to 9 miesięcy zanim poszliśmy na spacer we dwoje. I tak spacerujemy już powoli 6 rok..

    zAgatka, FeliceGatto lubią tę wiadomość

    20120810580117.png

    26ympwo.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 stycznia 2014, 22:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca 2016, 17:21

  • Ezia90 Autorytet
    Postów: 933 326

    Wysłany: 6 stycznia 2014, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was kochane:*
    A ja nawet nie pamiętam jak się poznaliśmy z moim narzeczonym, ponieważ to było bardzo dawno temu;)) jakieś....hmmm... 17 lat temu ;D Miałam chyba 6 lat, a on 7:) Całe dzieciństwo bawiliśmy się razem, należeliśmy do jednej zgranej kilkuosobowej paczki dzieciaków. Z czasem, jako nastolatkowie zakochaliśmy się w sobie i od 9 lat jesteśmy w szczęśliwym związku i kochamy się jak dwa matołki:)) Aaa! i rok temu się zaręczyliśmy :))

    FeliceGatto, zAgatka, bea lubią tę wiadomość

    dqprpx9i7rkxsl4h.pngex2b8ribq1mpge8u.png
  • nutka Autorytet
    Postów: 1577 2184

    Wysłany: 6 stycznia 2014, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No my nie mogliśmy od pierwszego wejrzenia i od pierwszej randki, bo dwa miesiące od dnia naszego poznania mąż złożył oficjalną rezygnację. Wcześniej były wakacje, więc jeszcze razem poszliśmy na pielgrzymkę. On służbowo, ja nie;P Oj, co to były za wieczory...:D

    FeliceGatto, zAgatka lubią tę wiadomość

    f2w39n73l8deede4.png
    90zm9tq.png
    Jezu ufam Tobie! Jezu Dziękuję Ci!
  • santoocha Autorytet
    Postów: 3381 6114

    Wysłany: 10 stycznia 2014, 13:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My poznaliśmy się na weselu znajomych. Na weselu tym złapałam welon.... On pochodził z lubelszczyzny, ja z Warmii. 350km odległości. Była taka możliwość, więc po weselu zostaliśmy jeszcze jeden dzień dłużej, a był to 15 sierpnia. W następną sobotę przyjechał do mnie! Nie wierzyłam że przejedzie pół Polski do nowo poznanej dziewczyny, a jednak!
    I tak przyjeżdżał co 2 tyg, potem skończył mu się urlop, więc rzucił pracę i wprowadził się do mnie. Po roku od poznania zaręczyliśmy się, po następnych 3 mies wzięliśmy ślub cywilny, a po roku (czyli 2 tyg temu)- ślub kościelny. Przeprowadziliśmy się do niego, tu otworzyliśmy własną firmę i właśnie zabieramy się do robienia małego Smerfa :)

    FeliceGatto lubi tę wiadomość

    HquGp2.png
    MnW9p2.png

    9cs7p1.png
  • Mika85 Autorytet
    Postów: 499 710

    Wysłany: 10 stycznia 2014, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poznałam mojego męża na domówce u niego w domu. Byłam wówczas w związku z innym chłopakiem, ale nie widziałam już dla nas przyszłości, chciałam się rozstać, ale nie miałam odwagi.
    Tydzień przed weselem mojej przyjaciółki, jej znajomy (czyli teraz mój M) zaprosił ją i jeszcze kilka innych osób do siebie na małe spotkanie. Ona zaproponowała że zabierze jeszcze koleżankę (czyli mnie).
    Nie znaliśmy się wcześniej. Jak go zobaczyłam, to jakby piorun we mnie strzelił, od razu coś poczułam. Potem poszliśmy wszyscy razem do klubu potańczyć, jak zaprosił mnie do wolnego tańca, to myślałam że mi serce wybuchnie, tak mocno i szybko biło. Po imprezie rozeszliśmy się do domów. Powiedziałam mojemu ówczesnemu chłopakowi, że nie mogę z nim być itd. On nie mógł się z tym pogodzić, a ja wiedziałam, że nie mogę go oszukiwać, że coś z nas będzie. Dzień po imprezie mój już mąż odezwał się do mnie, zdobył mój numer od naszego kolegi. I już nie mogliśmy przestać pisać do siebie. Dwa dni później spotkaliśmy się na kawie, długo rozmawialiśmy. Następnego dnia przyjechał do mnie z kwiatami i pocałował, czułam się jakbym fruwała :)
    W skrócie - poznaliśmy się 10.09, 17.09 poszliśmy już jako para na wesele do mojej przyjaciółki. Rok później zaręczyny, a rok po zaręczynach czyli 21.09.2013 wzięliśmy ślub. I kocham mojego męża najbardziej na świecie :)

    Martuśka lubi tę wiadomość

    20130921310117.png
    7d80510a16.png
  • Robotka1 Autorytet
    Postów: 6880 6735

    Wysłany: 10 stycznia 2014, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    śliczne te opowieści, każdą czytam z zapartym tchem:)

    qdkkqps699ih7zxn.png
    3i49io4plnxypnm1.png
    I JESZCZE JEST MAJA Z 2008 ROKU:)
  • Fipsik Autorytet
    Postów: 3078 3207

    Wysłany: 10 stycznia 2014, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mika to jak u mnie, tylko ja nie mogłam w żaden sposób mojego byłego się pozbyć. Dopiero jak usłyszał, że mam innego (większego od niego) zostawił mnie w spokoju.

    Fajne te wasze opowiastki :)

    Mika85, Ania07 lubią tę wiadomość

    c55fcsqv7zvb1aan.png
    gyxw8u69g8jufhg3.png
  • karmela85 Ekspertka
    Postów: 205 117

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A my na portalu randkowym!!:) Ja byłam po rozstaniu on też, zaczepił mnie, ja mu odpisałam niemiłą wiadomość, w końcu zaczęliśmy pisać, ja musiałam wyjść z domu,zostawił mi swój numer telefonu. Smsem przesłałam mu swój. Później zadzwonił. Długo gadaliśmy. Dzwonił codziennie aż po 4 dniach się spotkaliśmy. Byłam sceptycznie do tego typu spotkań nastawiona ale jak go zobaczyłam to..aż serce mi zatrzepotało:) Nasza pierwsza randka trwała ponad 6 godzin! Za dwa dni pojechaliśmy na wycieczkę do Wrocławia, która skończyła się awarią mojego auta, holował nas mój tata i mój wylądował u mnie w domu. A później już tak zostało. Po pół roku zamieszkaliśmy razem, a teraz odliczamy dni do ślubu:)

    FeliceGatto, Chanela, Martuśka lubią tę wiadomość

  • mrth666 Autorytet
    Postów: 338 353

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 sierpnia 2014, 10:22

    FeliceGatto lubi tę wiadomość

    w57vkrntb2ql331t.png[/link]1usa15nmbx89ymoj.png
    20120421560114.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 17:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na portalu randki.o2.pl 9 lat temu, 3 miesiące droczyliśmy się na gg, sms, nie widzieliśmy swoich zdjęć przez te 3 miesiące :-) rozmawialiśmy wieczorami,
    witaliśmy się z rana...po 3 miesiącach (kiedy to byłam zakochana w znajomo - nieznajomym) spotkaliśmy się w realu...i nastąpił big bang :D:D:D:D po kolejnych 6 misiącach wzięliśmy ślub....i tak sobie zlatuje 9 rok:-)

    Chanela lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja mojego meza poznałam przez kolezanke z klasy :) wtedy byłam jeszcze z innym ale straszny dran, ciagle jakies wykroczenia, policja, złe towarzystwo, kłamstwa, przeprosiny, powroty...mialam tego dosc...zblizała sie moja studniowka i oczywiscie moj były nie mogł przyjechac jak zwykle...2 tyg przed studniowka raczył mnie o tym poinformowac, jako jedyna miałam isc sama...kolezanka sie mnie spytała czy nie chce isc z jej bratem bo on chetnie by sie pobawił na jakiejs imprezie :) a lubi imprezki i tanczyc :) zgodziłam sie tylko przekazałm jej jak ma byc ubrany :) zeby pasował do mojej sukienki :) ewelina dała mu moj numer i dokladnie pamietam jak 6 stycznia 2010 napisał do mnie pierwszy raz( 2 razy widziałm go wczesniej ale za bardzo nie rozmawialam z nim bo gdzie taki facet do mnie) odpisałam i tak sie zaczeło :) dobrze mi sie z nim pisało, na studniowke przyjechał po mnie samochodem z wielkim bukietem kwiatow, ujeło mnie to bardzo bo wczesniej nie dostałam kwiatow od faceta :) dzien kobiet sie nie liczy ;) no i na studniowce cos zaiskrzyło, tłumaczyłam, ze mam chłopaka, ale na nic sie to nie zdało...w lutym zerwałam z byłym i zostałam przy piotrusiu i tak jest do dzisiaj :) uczepił sie jak rzep i juz sie ode mnie nie odczepił :) jestem z bratem mojej dobrej kolezanki z klasy...jakby mi ktos jeszcze w technikum powiedział, ze tak bedzie to bym go wysmiała i nie uwierzyła :)

    Chanela, Ania07, Krokodylica lubią tę wiadomość

  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 19:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kaarolaa fajna historia, czasem szczęście jest blisko tylko go nie dostrzegamy

    kaarolaa lubi tę wiadomość

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
‹‹ 3 4 5 6 7
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego