karmienie piersią a kolejna ciąża - starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Słuchajcie, u mnie jest chyba dzisiaj owulacja w 30 dc 🫣 wczoraj miałam pozytywny test, dziś rwie w jajnikach. Niestety jestem na wakacjach z dala od kliniki, więc nic z tym nie zrobimy🤣09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
10.08.2026 - IUI nr 5 ! 🙏 -
Hej dziewczyny, dziękuję za odpowiedzi

Z tego co szukałam informacji to najważniejsze jest odstawienie nocne i udało mi się drugi raz jedno karmienie o 5 rano zastąpić butelką z mm. W dzień karmie czasem po przebudzeniu oraz na sen nocny. W nocy karmie 2-3 razy to zależy jak córka wstaje. Też wydaje mi się że wczoraj zobaczyłam śluz ale nie jestem pewna. Jak nie wróci miesiączka to spróbuję stopniowo w nocy dawać więcej butelki ale nie wiem czy się uda.
-
Lua wrote:To znaczy, że między naszymi dziećmi jest jakieś 3 tygodnie różnicy

Ja w marcu tak miałam, że najpierw czułam te bóle w podbrzuszu i potem pojawił się okres
choć teraz jak widać splatał mi figla 🫣😄 trzymam kciuki!
Dziękuję za odpowiedź
a czy miałaś śluz płodny? Jestem ciekawa czy wróci miesiączka
-
edka85 wrote:Delfi, właśnie na takie wieści czekałam. Wszystkiego dobrego dla Nelci. Zawsze ci powtarzałam, że z niej silna babka 😉
Billie, co tam u ciebie słychać? Miałaś już prenatalne?
U mnie nadal bez @, chociaż dziś miałam wrażenie, że pojawił się śluz płodny. Miałam zrobić z ciekawości test Lh, ale zapomniałam 🙈 Tak to jest jak człowiek wyjdzie z wprawy 😛
Prenatalne 24 lipca
więc czekam, wcześniej robię pappa i oczywiście obawiam się wyników, w ostatniej ciąży były fatalne. Na szczęście Janek urodził się zdrowy, mam nadzieję, że tym razem też wszystko będzie dobrze.
Z ciekawości chcesz sobie zaobserwować powrót płodności czy jednak wyczekujesz z niecierpliwością na starania o 6 ? -
Ale brzydko wbiłam na wątek, tylko pobieżnie przejrzałam ostanie posty.
BillieJean, Delfi dziękuję ♥️ czuję się bardzo dobrze 😁
Delfi to dobre wiadomości, oby tak dalej!
Billie kciuki za prenatalne 🍀
Lua przeoczyłam Twoją wiadomość. Trzymam kciuki za owocne starania o rodzeństwo 🍀 Przy kp z owulką już różne historie tu były. Sama w udanym cyklu z córką owu miałam dopiero po 50dc 🤡
Edka dołączam do pytania Billie, po prostu obserwujesz organizm, czy planujecie jeszcze 6? 😁 Ja nie mogę pogodzić się z myślą, że już nigdy więcej nie będę w ciąży. Chociaż starałam się wszystko przeżywać z myślą, że to nasze ostatnie dziecko, to teraz po porodzie nie potrafię się z tym pogodzić. Może potrzebuję więcej czasu na oswojenie się z tym. Zakładaliśmy, że będziemy mieć trójeczkę 😁
Delfi lubi tę wiadomość
-
Wiesz, nie pamiętam czy przed tą marcową miesiączką miałam śluz, mogłam jeszcze nie zwrócić uwagi... natomiast było tak, że raz poczułam jakieś kłucie w jajniku i pomyślałam "coś się dzieje" i tydzień później ten okres rzeczywiście się pojawił. Było to po ok. miesiącu od odstawienia SNS, czyli znaczącego ograniczenia ssania piersi przez dziecko.Nowa2026 wrote:Dziękuję za odpowiedź
a czy miałaś śluz płodny? Jestem ciekawa czy wróci miesiączka
09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
10.08.2026 - IUI nr 5 ! 🙏 -
Identycznie miałam po porodzie czwartego dziecka. Byłam nastawiona mentalnie na finish (tym bardziej że miałam już dwie parki), ale jakoś czułam żal, gdy myślałam że mogłabym już nigdy więcej nie być w ciąży, nie przechodzić procesu rodzenia, nie mieć w ramionach takiego noworodzia. No i powoli, powolutku coś tam w głowie kiełkowało - że może jeszcze ten jeden ostatni raz.... Tak wykiełkowało, że w listopadzie '25 urodziłam piąte 🙈 Kiedy opuszczałam teraz ostatnio porodówkę, to wszystkim mówiłam, że żegnam się z tym oddziałem i nie wracam. Do tej pory raczej nie zmieniłam zdania, choć czasami nadchodzi pokusa szóstego. Dopóki nie wróciła płodność, to łatwiej było o tym nie myśleć, a teraz znów to ożyło. No właśnie...co do powrotu płodności...od ostatniego posta robiłam codziennie test Lh. Kreska testowa robiła się coraz mocniejsza, wczoraj była już prawie taka sama jak kontrolna, a dziś znów jest iednak jaśniejsza. Tak więc nie wiem sama, co o tym myśleć. Albo coś się zatrzymało i będzie kolejne podejście do owu, albo była ta owu, ale słabej jakości, skoro lh słabo rosło. Chyba wyjmę termometr...może on mi coś powie. W każdym razie jeśli faktycznie wróciła owulka, to niebawem mogę spodziewać się pierwszej @. Na tę chwilę tylko obserwacja, a nie starania. Ale zobaczymy, co czas pokaże 😄Wenka wrote:
Edka dołączam do pytania Billie, po prostu obserwujesz organizm, czy planujecie jeszcze 6? 😁 Ja nie mogę pogodzić się z myślą, że już nigdy więcej nie będę w ciąży. Chociaż starałam się wszystko przeżywać z myślą, że to nasze ostatnie dziecko, to teraz po porodzie nie potrafię się z tym pogodzić. Może potrzebuję więcej czasu na oswojenie się z tym. Zakładaliśmy, że będziemy mieć trójeczkę 😁
BillieJean lubi tę wiadomość
-
hej Dziewczyny, widziałam, że i mnie wywołałyście. Miło mi, że o mnie pamiętacie ❤️
Krótko co u nas: jest naprawdę super! Dzieci rosną jak na drożdżach, Starszak nam się rozgadał, a strasznie się bałam o jego mowe. Od ponad miesiąca też pożegnaliśmy pieluszkę na dzień i jestem w szoku jak gładko nam to poszło! Naprawdę nie widziałam w niej tej gotowości i myślałam, że wrócimy do pieluszki, a on tak załapał.. to jest mega mądry Chłopiec. A młodsza Gwiazda… wszystkich ujmuje swoim uśmiechem 🥹❤️ jest naprawde pogodna! Raczej nie jest typem podróżniczki
ale w sumie my też nie 😅 już ładnie siedzi, czworakuje, podciąga się, ale póki co na kolanach. Słyszałam już pierwsze „mama” - choć wiadomo, że to nieświadome, ale zdarza jej się ładnie sylabizowac, a po Synku wiadomo, że ten temat mowy jest dla mnie drażliwy i mega ważny! Oczywiście nadal jesteśmy KP ❤️ rozszerzanie diety raczej gorzej niż lepiej nam idzie, ale to w końcu proces, kiedyś jej kliknie nie?
Starszy był złotym dzieckiem do rozszerzania diety to tutaj nie może być lepiej 😅
My jesteśmy zdecydowani na trzecie dziecko, ja już miałam silne pragnienie trzeciego dziecka będąc w ciąży z G. 🙈 w zeszły poniedziałek zrobiłam test LH i wyszedł pozytywny, ale rzeczywiście moje ciało chyba nigdy nie dało mi tyle sygnałów, że jest owulacja 🙉 oczywiście jeszcze nic nie działaliśmy, chociaż ja bym mogła 🤭 ale Mąż chce chwilę poczekać. W sobotę jechaliśmy autem i mówił, że jak wróci mi okres to możemy zaczął działać. Kto dostał okres w niedzielę? 😎😂😂😂
Także jestem aktualnie w trakcie pierwszego okresu po porodzie, prawie po 9 miesiącach, po pierwszym dziecku miałam po 5 miesiącach - ot taka ciekawostka. Patrząc, że od tego pierwszego okresu po porodzie wtedy nam zajęło z pół roku to nie zakładam, że nam się szybciej uda. Mam zagwozdkę co z ewentualnym powrotem do pracy, bo poki co jestem nastawiona na powrót od stycznia na 7/8 etatu, ale fajnie jakby się nie udało wrócić? 🤭
Dajcie znać co u Was!
Delfi - dalej trzymam kciuki za Nele ❤️
Może chcecie się spiknąć gdzieś na whats upp albo instagramie na jakąś kameralną grupę?
edka85 lubi tę wiadomość
👩🏻 29 👱🏼♂️30 🐶 4
👶🏻💙 03.2024
👶🏻🩷 10.2025 -
Agni, dobrze czytać takie pozytywne wieści 😁 Ja też w zeszły poniedziałek miałam taki prawy pozytywny test LH. Nie wiedziałam, czy faktycznie będzie owu, czy też nie. Ll, ale chyba jednak była, bo mam do dziś wysokie temp. Czyli jestem jakoś 8 dpo i szczerze mówiąc wolałabym już dostać @, bo za kilka dni jadę nad morze i chciałabym tę kwestię mieć za sobą. No ale jak widać na złość mi robi organizm i koniecznie chce rozpocząć okres na mój wyjazd Codziennie rano mierzę temp z nadzieją, że spadła a tu... 🍑! No kto by pomyślał, żeby ten zerowy cykl (no bo jeszcze przed powrotem @) był taki długi w fazie lutealnej...Moze jak Agni sprowadzę @ myślami o staraniach 😄
-
No naprawdę to było przezabawne jak w sobotę rozmawialiśmy o tym, kiedy potencjalnie zaczniemy się starać, a w niedzielę dostałam okres 😂😂😂 mój Mąż nie był na to gotowy hahahaedka85 wrote:Agni, dobrze czytać takie pozytywne wieści 😁 Ja też w zeszły poniedziałek miałam taki prawy pozytywny test LH. Nie wiedziałam, czy faktycznie będzie owu, czy też nie. Ll, ale chyba jednak była, bo mam do dziś wysokie temp. Czyli jestem jakoś 8 dpo i szczerze mówiąc wolałabym już dostać @, bo za kilka dni jadę nad morze i chciałabym tę kwestię mieć za sobą. No ale jak widać na złość mi robi organizm i koniecznie chce rozpocząć okres na mój wyjazd Codziennie rano mierzę temp z nadzieją, że spadła a tu... 🍑! No kto by pomyślał, żeby ten zerowy cykl (no bo jeszcze przed powrotem @) był taki długi w fazie lutealnej...Moze jak Agni sprowadzę @ myślami o staraniach 😄
To ja właśnie jestem w szoku jak krótka była ta faza lutealna, niecały tydzień 😬 po pierwszym porodzie tak w sumie nie zwracałam uwagi na te objawy, ale rzeczywiście pierwsze dwa cykle po porodzie miały 23-24 dni. Ja czasami myślałam, że szybciej dostanę ten okres, bo miałam już pobolewania jajników, ale i tak w sumie dobrze, że to już 😀 ja z kolei się obawiam, że kolejny okres (no jednak mam nadzieję, że nie będą się tak przeciągły cykle jak u niektórych z Was) dostanę na naszym wyjeździe 😵💫 no ale cóż…
👩🏻 29 👱🏼♂️30 🐶 4
👶🏻💙 03.2024
👶🏻🩷 10.2025 -
Agni97 wrote:No naprawdę to było przezabawne jak w sobotę rozmawialiśmy o tym, kiedy potencjalnie zaczniemy się starać, a w niedzielę dostałam okres 😂😂😂 mój Mąż nie był na to gotowy hahaha
To ja właśnie jestem w szoku jak krótka była ta faza lutealna, niecały tydzień 😬 po pierwszym porodzie tak w sumie nie zwracałam uwagi na te objawy, ale rzeczywiście pierwsze dwa cykle po porodzie miały 23-24 dni. Ja czasami myślałam, że szybciej dostanę ten okres, bo miałam już pobolewania jajników, ale i tak w sumie dobrze, że to już 😀 ja z kolei się obawiam, że kolejny okres (no jednak mam nadzieję, że nie będą się tak przeciągły cykle jak u niektórych z Was) dostanę na naszym wyjeździe 😵💫 no ale cóż…
Hej
zazdroszczę powrotu cyklu! Ja z niecierpliwością wyczekuję tego momentu a widzę że mamy w podobnym wieku dzieci. Nam rozszerzanie diety idzie dobrze, choć ostatnio był kryzys i przez tydzień jakoś nie chciała jeść. Na szczęście od dzisiaj jest lepiej. Nie wiem może to skok rozwojowy? Ja na razie w dzień karmie tylko do 2 drzemki, wieczorem oraz 1 raz w nocy, jak budzi się częściej proponuję bidon, bujam i czasem zasypiaWyczekuje z niecierpliwością powrotu owulacji. Jak na razie testy owulacyjne negatywne, jakieś nitki śluzu zaobserwowałam ale praktycznie niewidoczne. Codziennie brzuch mnie boli jakbym miała dostać miesiączek ale to miła. Zastanawiam się czy redukcja karmień coś da… nie chciałabym odstawiać córki tak szybko a nie mam za bardzo możliwości wrócić do pracy.
-
Lua wrote:Wiesz, nie pamiętam czy przed tą marcową miesiączką miałam śluz, mogłam jeszcze nie zwrócić uwagi... natomiast było tak, że raz poczułam jakieś kłucie w jajniku i pomyślałam "coś się dzieje" i tydzień później ten okres rzeczywiście się pojawił. Było to po ok. miesiącu od odstawienia SNS, czyli znaczącego ograniczenia ssania piersi przez dziecko.
Cześć
a jak u Ciebie sytuacja?
u mnie na razie nic się nie dzieje . Minęło prawie 2 tyg od redukcji karmień.
-
Agni97 wrote:hej Dziewczyny, widziałam, że i mnie wywołałyście. Miło mi, że o mnie pamiętacie ❤️
Krótko co u nas: jest naprawdę super! Dzieci rosną jak na drożdżach, Starszak nam się rozgadał, a strasznie się bałam o jego mowe. Od ponad miesiąca też pożegnaliśmy pieluszkę na dzień i jestem w szoku jak gładko nam to poszło! Naprawdę nie widziałam w niej tej gotowości i myślałam, że wrócimy do pieluszki, a on tak załapał.. to jest mega mądry Chłopiec. A młodsza Gwiazda… wszystkich ujmuje swoim uśmiechem 🥹❤️ jest naprawde pogodna! Raczej nie jest typem podróżniczki
ale w sumie my też nie 😅 już ładnie siedzi, czworakuje, podciąga się, ale póki co na kolanach. Słyszałam już pierwsze „mama” - choć wiadomo, że to nieświadome, ale zdarza jej się ładnie sylabizowac, a po Synku wiadomo, że ten temat mowy jest dla mnie drażliwy i mega ważny! Oczywiście nadal jesteśmy KP ❤️ rozszerzanie diety raczej gorzej niż lepiej nam idzie, ale to w końcu proces, kiedyś jej kliknie nie?
Starszy był złotym dzieckiem do rozszerzania diety to tutaj nie może być lepiej 😅
My jesteśmy zdecydowani na trzecie dziecko, ja już miałam silne pragnienie trzeciego dziecka będąc w ciąży z G. 🙈 w zeszły poniedziałek zrobiłam test LH i wyszedł pozytywny, ale rzeczywiście moje ciało chyba nigdy nie dało mi tyle sygnałów, że jest owulacja 🙉 oczywiście jeszcze nic nie działaliśmy, chociaż ja bym mogła 🤭 ale Mąż chce chwilę poczekać. W sobotę jechaliśmy autem i mówił, że jak wróci mi okres to możemy zaczął działać. Kto dostał okres w niedzielę? 😎😂😂😂
Także jestem aktualnie w trakcie pierwszego okresu po porodzie, prawie po 9 miesiącach, po pierwszym dziecku miałam po 5 miesiącach - ot taka ciekawostka. Patrząc, że od tego pierwszego okresu po porodzie wtedy nam zajęło z pół roku to nie zakładam, że nam się szybciej uda. Mam zagwozdkę co z ewentualnym powrotem do pracy, bo poki co jestem nastawiona na powrót od stycznia na 7/8 etatu, ale fajnie jakby się nie udało wrócić? 🤭
Dajcie znać co u Was!
Delfi - dalej trzymam kciuki za Nele ❤️
Może chcecie się spiknąć gdzieś na whats upp albo instagramie na jakąś kameralną grupę?
Angi, my mamy podobny zestaw dzieci i podobnie wiekowo
trzymam kciuki za starania, żeby akurat się udało przed powrotem do pracy
ja tak miałam z Nelą, miałam wracać od maja, a w połowie kwietnia pozytywny test. Teraz mam urlop rodzicielski wydłużony o ponad pół roku ze względu na serduszko Neli, potem urlop, więc mam wolne do około listopada 2027 😅
Co do grupy, jakby ktoś był też chętny, to ja też. -
@Nowa ja niestety nie będę dobrym przykładem, bo ja nie robiłam nic w kierunku powrotu płodności. U mnie nie redukowałam karmień i te cykle jakoś same wróciły. Ale u nas było tak, mimo ze cykle wróciły - i to od 3 cyklu były już regularne i „książkowe” (miały po 28 dni) to od tego pierwszego okresu udało się dopiero po pół roku, a próbowaliśmy szybciej.
Przy poprzednim powrocie cyklu ja nie pamiętam, żebym miała taki „boom” z objawami owulacji (albo też nie przyglądałam się tak swojemu ciału). Teraz miałam baaardzo dużo wydzieliny typowej dla dni płodnych. Z kolei kilka tygodni wcześniej miałam jakieś pobolewania już jajników i myślałam, że się coś wcześniej zadzieje. No i w okolicy tej owulacji też miałam bóle.
@Delfi - dziękuję! I rzeczywiście nasze dzieci są bardzo zbliżone wiekowo 😀 ja właśnie miałam już tak z Córcia, nastawiłam się na powrót i w ostatnim miesiącu macierzyńskiego się udało 🫶 teraz staram się nie nastawiać, bo moja głowa bardzo szybko się potrafi przestawić, więc póki co zakładam powrót do pracy 😀
A jak wgl Nela? Ma jakieś objawy związane z tym serduszkiem? Jak teraz wgl obrazowo to serduszko? Nadal jest powiększone? Co teraz mówią lekarze?
Co do grupy to podtrzymuję 😀 @Wenka, @Sunday, @Namisa, @Edka, @Billie?👩🏻 29 👱🏼♂️30 🐶 4
👶🏻💙 03.2024
👶🏻🩷 10.2025 -
Głównym objawem jest to, że nie umie jeść z butelki, przez co je przez sondę. Też nie ogarnia przełykania, ma odruchy wymiotne przy próbach rd. Walczymy chociaż o jedną łyżeczkę bez odruchu wymiotnego. Tak to też problemem jest przybieranie na wadze - jest na 3,5-4 centylu. A poza tym to radosna dziewczynka. Rozwija się ładnie, może nie przoduje w umiejętnościach, ale robi pozycje czworaczą, zaczęła gaworzyć, turla się po całej macie i turlaniem próbuje osiągać cele.Agni97 wrote:A jak wgl Nela? Ma jakieś objawy związane z tym serduszkiem? Jak teraz wgl obrazowo to serduszko? Nadal jest powiększone? Co teraz mówią lekarze?
Co do serduszka, to lekarze mówią, że guz jest tej samej wielkości, jak się urodziła. Przypisują leki, zwiększają dawki i starają się utrzymać funkcje serca na tym samym poziomie (i próbują je polepszyć). Nic nie wspominają o przyszłości, bo nie mieli dziecka z tak dużym guzem (a jest to jeden z większych ośrodków w PL jeżeli chodzi o wady serca), więc też się uczą na Neli
planem jest utrzymanie na dobrym poziomie funkcji serca, bo jedynym planem B jest przeszczep, a każdy chce, byśmy nie musieli przechodzić do tego planu 
-
Rozumiem, rzeczywiście te problemy z jedzeniem mogą komplikować sprawę w kwestii przyrostówDelfi wrote:Głównym objawem jest to, że nie umie jeść z butelki, przez co je przez sondę. Też nie ogarnia przełykania, ma odruchy wymiotne przy próbach rd. Walczymy chociaż o jedną łyżeczkę bez odruchu wymiotnego. Tak to też problemem jest przybieranie na wadze - jest na 3,5-4 centylu. A poza tym to radosna dziewczynka. Rozwija się ładnie, może nie przoduje w umiejętnościach, ale robi pozycje czworaczą, zaczęła gaworzyć, turla się po całej macie i turlaniem próbuje osiągać cele.
Co do serduszka, to lekarze mówią, że guz jest tej samej wielkości, jak się urodziła. Przypisują leki, zwiększają dawki i starają się utrzymać funkcje serca na tym samym poziomie (i próbują je polepszyć). Nic nie wspominają o przyszłości, bo nie mieli dziecka z tak dużym guzem (a jest to jeden z większych ośrodków w PL jeżeli chodzi o wady serca), więc też się uczą na Neli
planem jest utrzymanie na dobrym poziomie funkcji serca, bo jedynym planem B jest przeszczep, a każdy chce, byśmy nie musieli przechodzić do tego planu 
RD pewnie też niedawno rozpoczęliście, więc dopiero początek tej drogi przed Wami. Trzymam mocno kciuki, żeby w tym zakresie się zaczęło polepszać 🤞🏻 korzystacie z pomocy neurologopedy, jakiegoś fizjo? Jest wgl jakaś szansa ćwiczeniami Ją wspomóc?
No przeszczep serca to już nieprzelewki.. mam nadzieję, że plan A wystarczy 🤞🏻🥹
@Billie myślałam w pierwszej chwili o instagramie, ewentualnie whats up?
👩🏻 29 👱🏼♂️30 🐶 4
👶🏻💙 03.2024
👶🏻🩷 10.2025 -
Dzięki za wywołanie, ja tu przyznam szczerze cały czas zaglądam, bo mysl o 3cim dziecku cały czas sie pojawia;)Agni97 wrote:@Nowa ja niestety nie będę dobrym przykładem, bo ja nie robiłam nic w kierunku powrotu płodności. U mnie nie redukowałam karmień i te cykle jakoś same wróciły. Ale u nas było tak, mimo ze cykle wróciły - i to od 3 cyklu były już regularne i „książkowe” (miały po 28 dni) to od tego pierwszego okresu udało się dopiero po pół roku, a próbowaliśmy szybciej.
Przy poprzednim powrocie cyklu ja nie pamiętam, żebym miała taki „boom” z objawami owulacji (albo też nie przyglądałam się tak swojemu ciału). Teraz miałam baaardzo dużo wydzieliny typowej dla dni płodnych. Z kolei kilka tygodni wcześniej miałam jakieś pobolewania już jajników i myślałam, że się coś wcześniej zadzieje. No i w okolicy tej owulacji też miałam bóle.
@Delfi - dziękuję! I rzeczywiście nasze dzieci są bardzo zbliżone wiekowo 😀 ja właśnie miałam już tak z Córcia, nastawiłam się na powrót i w ostatnim miesiącu macierzyńskiego się udało 🫶 teraz staram się nie nastawiać, bo moja głowa bardzo szybko się potrafi przestawić, więc póki co zakładam powrót do pracy 😀
A jak wgl Nela? Ma jakieś objawy związane z tym serduszkiem? Jak teraz wgl obrazowo to serduszko? Nadal jest powiększone? Co teraz mówią lekarze?
Co do grupy to podtrzymuję 😀 @Wenka, @Sunday, @Namisa, @Edka, @Billie?
F. Za 2 tygodnie kończy rok i nie mogę uwierzyć jak to szybko zleciało. Ja mam od października wrócić do pracy (na pol etatu), a chłopcy zlobek i przedszkole.
Myślimy gdzieś tam o 3cim dziecku, ale nie teraz, bo mamy trochę problemów w rodzinie (choroba onkologiczna), wiec nie ma u nas przestrzeni na starania.
Mi okres nadal nie wrocil i sie nie zapowiada, ale poprzednio wrocil po 17 miesiącach, więc widocznie ja tak po prostu mam
oczywiscie nadal karmie synka I poki co nie planuje odstawiac.
👶06.2023 G. 💙
👶08.2025 F. 💙 -
Dziś mi spadła tempka i od razu pojawiła się @. Oczywiście przed samym wyjazdem, a jakże... No ale i tak jestem z siebie dumna, że tak ni stąd ni zowąd wyłapałam pierwszą owu. I nie była jakoś słaba jakościowo, skoro @ dostałam dopiero w 10 dpo.
Delfi, nieustannie trzymam kciuki za Twoją Nelke 🥰
Jeśli chodzi o inne aplikacje, to ja jednak zostaję tutaj. -
Dziewczyny melduję,‚że po prenatalnych obraz usg super ale pappa jak zwykle zamieszala, ryzyko korygowane zespołu downa 1:284, ale lekarz mówi żeby się nie martwic, w poprzedniej ciąży było podobnie i syn urodził się zdrowy, oby tym razem też wszystko było ok. No i poznaliśmy płeć. Będzie drugi synek
teraz czas pomyśleć nad imieniem.
Agni97, edka85, Sunday92 lubią tę wiadomość







