Forum Starając się - ogólne LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)
Odpowiedz

LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)

Oceń ten wątek:
  • neomi34 Autorytet
    Postów: 1056 178

    Wysłany: 27 września 2015, 22:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie robiłam, poczekam na wizytę u Pani doktor za tydzień w poniedziałek i zapytam ją co mam zrobić jej zdaniem. Zrobię tylko tsh. A gdzie ta Terpa? i do kogo tam śmigasz?

    neomi34
  • neomi34 Autorytet
    Postów: 1056 178

    Wysłany: 27 września 2015, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Norma od ilu jest?

    neomi34
  • Dotek Autorytet
    Postów: 1206 695

    Wysłany: 27 września 2015, 23:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Norma to chyba od 2 do 29 tak więc się zastanawiam jak ma się wynik do dnia cyklu. Idę do terpy na pogodnej do prof Matyjaszek. Pierwszy raz tam idę żeby zweryfikować się pod kątem insulinoodporności i tarczycy. Tsh mi ostatnio wyszło ponad 3 :( może pani dr zleci Ci jakieś badania i coś zaplanujecie.

    f08af289ff.png
  • neomi34 Autorytet
    Postów: 1056 178

    Wysłany: 28 września 2015, 07:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A słyszałam o niej, od takiej Pani pielęgniarki co ją chwaliła. No ja dziś idę zrobię tsh. A kiedy się wybierasz?

    neomi34
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 28 września 2015, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej.
    Z tymi lekarzami to nie trafisz... Marleni ale Ci sie trafiło....
    A ja dzwoniłam dzis żeby sie umówić do tej endo co Dotek mówiłaś. I masakra termin na 26 listopad. hihihi
    Wizyta pierwsza 200 zł!!
    Nieźle!
    Neomi może jak z pania dr ustalicie plan działania to troche sie humor i nastrój poprawi?

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 28 września 2015, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marleni wrote:
    Łoo Matko i córko Kamilka 200 zł ... zdzierają z nas gdzie i ile się da :/

    Ja tak zliczyć to niezła sumka by się uzbierała, jeszcze gdyby każda z nas była pewna że finał będzie na + , to inaczej.
    Ale nadzieja umiera ostatnia :)
    haha nieźle nie?
    zakładając że do tego trzeba zrobic prywatnie badania też ze 200 zł...
    tak a jeszcze jakby było wszystko dobrze to można płacić....
    każde pieniądze...
    no cóż...

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 28 września 2015, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marleni wrote:
    No ja też daje luz, ostatni taki cykl z lekami...taka gonitwa, monitoringi, leki ile można. No bo wszystko jest ok, z owulacją, ze wszystkim, a tu nic. No to jeśli tyle wysiłku i energii poświęcam w coś co nawet nie drgnie to chyba zaczynają pojawiać się wątpliwości . Raczej jestem konsekwentna w swych działaniach, ale po co walczyć z czymś na co nie mam wpływu :)

    Przecież szprycowanie się lekami, oszukiwanie natury chyba nie jest ok, bo przez ten CLO rosną po parę pęcherzyków i ma rezerwa się kończy szybciej niż przy naturalnych staraniach.

    Zawsze staram się znaleźć coś pozytywnego, ale tym razem to już nic nie znajduję, a przy okazji nakręcam się jak durna :)
    ale wiesz że clo nie na wszystkich działa?
    może są inne "zastępcze" leki?

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 28 września 2015, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marleni wrote:
    No właśnie na mnie nie działa. Poczekam do końca cyklu i zapiszę się do prof, mąż powtórzy badania i zobaczymy, ale widać że on też jest zmęczony całą tą sytuacją. A pamiętam jak przed pierwszą ciążą, niemalże się nie rozwiedliśmy. Bo ja świrowałam, że tyle się poświęcam a on nic, i wiecie życie pod dyktando dni płodnych - ja wiem kiedy, on się nie interesował itp. Masakra... paranoja...
    tak to rzeczywiście męczące dla obu stron!!
    wiem coś o tym. bo ja wiele miesięcy starałam się a mój mąż nie.....
    my też nieraz się posprzeczaliśmy o ciążę o dziecko....
    teraz już jest ok. ale czasem ta presja....

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Aguska87 Znajoma
    Postów: 18 2

    Wysłany: 28 września 2015, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    neomi34 wrote:
    Dzięki dziewczyny jesteście Kochane :* nie wiem co gorsze, jak zwykle są dwie strony medalu i każdy będzie widział tą drugą. Ja już się psychicznie przygotowuję do in vitro bo ile można czekać na cud. Może u mnie jest to jedyne wyjście. Zastanawiam się jeszcze nad jedną inseminacją ale nie wiem, zobaczę co Pani doktor powie. Jutro zrobię sobie ponownie badania prolaktynę, fsh,lh, tsh prywatnie i zobaczę co tam słychać. Jakie jeszcze Waszym zdaniem warto zrobić w 3 dc?


    Czesc.nie trac wiary ja mialam 1% na zajscie w ciaze naturalnie i sie udalo.mam coreczke 2.5r ma.jestem po ciazy pozamacicznej usuniety jajowod drugi byl niedrozny i po laparoskopi stwierdzone ze calkowicie.podchodzilismy do in vitro 3 razy w ovum w lublinie potem w artemidzie w bialymstoku u dr Jan Domitch.tez porazka.wkoncu podjelismy decyzje ze ostatni raz podchodzimy i nie dodzlo do tego bo w tym czasie zaszlam w ciaze naturalnie.szkod i lzy szczescia.nawet dr z bualegostoku rozlozyl rece i mowil ze to cud.teraz staramy sie o drugie i mialam przeprowadzone hsg i jajowod sie udroznil ale zajsc w ciaze nie moge bo owulacja jest tylko po stronie bez jajowodu.wiem jedno ze nie podejde do in vitro bo tylko sie oplakam z rozczarowania.pije ziola ojca sroki nr3 imam nadzieje ze pomoga.nie trac wiary kochana.wiem ze kazy przypadek jest inny ale moze uda sie to in vitro.teraz darmowe i to co innego bo my sie nawet zapozyczylismy i sie nieudalo.powodzenia i zycze 2 kreseczek

    neomi34, Marleni lubią tę wiadomość

    Aguska87
  • Dotek Autorytet
    Postów: 1206 695

    Wysłany: 28 września 2015, 16:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Noemi dzisiaj jade na wizyte.

    Kamilka dzwoniłaś do terpy? 200 zł? Toż to można zbankrutować. Ciekawe czy tyle ze mnie ściągnie dzisiaj. A wizyty są bardzo odległe ale można obserwować grafik w internecie, często 2-3 dni przed wizytą coś się zwalnia. Ja w ten sposób się przepisałam na dzisiaj.

    Biorę swoje wyniki i zobaczymy co tam mi wyczarują.

    Kamilka lubi tę wiadomość

    f08af289ff.png
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 886 324

    Wysłany: 28 września 2015, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dotek wrote:
    Noemi dzisiaj jade na wizyte.

    Kamilka dzwoniłaś do terpy? 200 zł? Toż to można zbankrutować. Ciekawe czy tyle ze mnie ściągnie dzisiaj. A wizyty są bardzo odległe ale można obserwować grafik w internecie, często 2-3 dni przed wizytą coś się zwalnia. Ja w ten sposób się przepisałam na dzisiaj.

    Biorę swoje wyniki i zobaczymy co tam mi wyczarują.
    Tak dzwoniłam i powiedziała mi pani że pierwsza wizyta 200 może kolejna już mniej? Chciałam się wbić na dziś ale nie było nic. I wszystko sprawdziłam i nic wolnego. A te wizyty co 10 minut poumawiane. Dziwne. Ciekawe czy nie ma dużej obsuwy.
    Zdaj relację co i jak :)

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2015, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    200zł dajcie spokój.
    Marleni ja dokładnie rozumiem to co piszesz i na 100 % jeszcze 2-3 cykle i dojdę do takich samych wniosków.
    Chociaż mam nadzieję jakąś, że w tym cyklu się udało;)

    A co do tego czy facetowi mniej zależy to myślę, że nie do końca tak jest. Tzn. nie wiem jak u Ciebie. Ale ja myślę, że po pierwsze oni to bardzo przeżywają, ale tego tak nie pokazują na zewnątrz, a po drugie oni czują się troszkę związani, że to nie od nich zależy, nie mogą nic zrobić, a nie mają w naturze zamartwianie się takie dla samego zamartwiania. Ja wiem, że z moim tak jest i chociaż tego nie pokazuje, pewnie też żeby mi "było lżej" to wiem, że mu cholernie zależy. To trudny czas, ale trzeba pamiętać, że cel macie taki sam i nie jesteście sobie wrogami. I mieć w ookół baby, którym można się wygadać;)

    Marleni lubi tę wiadomość

  • migot_ka Autorytet
    Postów: 903 746

    Wysłany: 28 września 2015, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marleni co za konował...masakra, szkoda słów...
    Dziewczyny ja staram się juz 3 roki i nic....zupełnie nic...
    Przechodziłam już różne fazy...po ból, smutek, rozczarowanie, codzienne wycie, rozpacz, depresję...mam dość...
    w tym momencie stałam się obojętna...muszę odpocząć psychicznie...mam dość monitoringów, zastrzyków, pęcherzyków - pękł, czy nie pękł??!!! zapisywania się na wizyty - będzie miejsce czy nie będzie?? o której zastrzyk?? będa mieli w aptece czy nie?? o której najlepiej <3 ??rano? nie - wieczorem lepiej...chore!!! Mam tego dość :( Ile można??
    Ten cykl odpuszczam całkowicie...
    Po za tym zakodowałam w głowie te przeciwciała, które i tak odrzucają zarodek... więc i tak nic z tego...
    Jeszcze tydzień oczekiwania na wyniki i zobaczymy, co dalej...

    Marleni lubi tę wiadomość

    hchycsqv8l4btiwn.png
  • Dotek Autorytet
    Postów: 1206 695

    Wysłany: 28 września 2015, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilka wrote:
    Tak dzwoniłam i powiedziała mi pani że pierwsza wizyta 200 może kolejna już mniej? Chciałam się wbić na dziś ale nie było nic. I wszystko sprawdziłam i nic wolnego. A te wizyty co 10 minut poumawiane. Dziwne. Ciekawe czy nie ma dużej obsuwy.
    Zdaj relację co i jak :)
    200 może i dużo ale jestem zadowolona. Weszłam 10 minut wcześniej, wizyta nie była pod presją czasu. Pani dokładnie obejrzała dotychczasowe wyniki i będziemy zbijać tsh. I mam problem z insuliną więc muszę jeść tylko produkty z niskim indeksem. Przerywam starania do momentu aż zbije tsh do poziomu 1.0 i wagę do 75 kg:) jestem bardzo zadowolona. Czemu wcześniej żaden lekarz na to nie wpadł a w wynikach ze stycznia br. wypisz wymaluj są przyczyny moich problemów.

    Magdziulla podzielam w 100% Twoją wypowiedź co do facetów. Oni też bardzo przeżywają ale męskie ego każe im grać twardych i my odbieramy ich jako nieczułych i ignorantów.

    Kamilka lubi tę wiadomość

    f08af289ff.png
  • neomi34 Autorytet
    Postów: 1056 178

    Wysłany: 28 września 2015, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marleni wrote:
    Cześć Dziewczyny! miłego dnia życzę.

    Mi wczoraj mąż dał zastrzyk pregnylu, no było zabawy z tym trochę :P bo ja mam tak twardy tyłek po ostatniej serii zastrzyków na kręgosłup, więc ciężko było się wbić. A mój poziom stresu był niewyobrażalny :) Ale udało się.
    Dziś idę na usg, bo w 11 dc wyszło że mam pęcherzyk wielkości 25 mm (chyba pierwszy raz w życiu w tym dniu cyklu taki pęcherz !) Ale mam przeczucie że jest bez szans.
    Dziś mam kolejne usg - jeszcze w sobotę wzięłam estrofem - żeby endometrium nie zmalało.

    Ale w sobotę miałam usg u dr Palacza - takie dobre opinie o nim czytałam, a okazał się zwykłym chamem (seriooo) nie dość że się spóźnił 20 min, i nawet nie przeprosił (a wypadałoby) to jeszcze nie chciał odpowiadać na pytania, i był taki opryskliwy, ogólnie badanie trwało 1 min. Widziałam ze w lewym jajniku też były pęcherzyki to tylko wsadził i wyciągnąl - to się pytam go co jest w lewym - a on że nic ... wcześniejsze USG u innych zawsze opisywali mi zdawkowo ale opisywali co się dzieje w drugim jajniku - a był pęcherzyk i to nie mały w lewym. Mam nadzieję że już na niego nie trafie, bo poczułam się na maksa olana i dyskomfort straszliwy ;/

    Noemi a byłaś kiedyś u Jakiela?

    Ja byłam rok temu u Jakiela, ale wtedy kazał mi iść na invitro bo mam 1 stopień endometriozy i stwierdził, że każda dziewczyna z endometriozą nie powinna sobie robić nadzieii. Wtedy się wkurzyłam ale teraz widzę, że może to była prawda:(
    Co Ty mówisz, ja sama kiedyś myślałam o tym Palaczu. Takie dobre opinie miał.

    Marleni lubi tę wiadomość

    neomi34
  • neomi34 Autorytet
    Postów: 1056 178

    Wysłany: 28 września 2015, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilka wrote:
    hej.
    Z tymi lekarzami to nie trafisz... Marleni ale Ci sie trafiło....
    A ja dzwoniłam dzis żeby sie umówić do tej endo co Dotek mówiłaś. I masakra termin na 26 listopad. hihihi
    Wizyta pierwsza 200 zł!!
    Nieźle!
    Neomi może jak z pania dr ustalicie plan działania to troche sie humor i nastrój poprawi?

    Oby mam taką nadzieję. Dziś wyszło mi tsh 1,5 więc super. Kortyzol 150 nie wiem czy to dobrze czy to źle. Ogólnie już nie wiem co mam myśleć.

    Marleni lubi tę wiadomość

    neomi34
  • neomi34 Autorytet
    Postów: 1056 178

    Wysłany: 28 września 2015, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marleni wrote:
    No ja też daje luz, ostatni taki cykl z lekami...taka gonitwa, monitoringi, leki ile można. No bo wszystko jest ok, z owulacją, ze wszystkim, a tu nic. No to jeśli tyle wysiłku i energii poświęcam w coś co nawet nie drgnie to chyba zaczynają pojawiać się wątpliwości . Raczej jestem konsekwentna w swych działaniach, ale po co walczyć z czymś na co nie mam wpływu :)

    Przecież szprycowanie się lekami, oszukiwanie natury chyba nie jest ok, bo przez ten CLO rosną po parę pęcherzyków i ma rezerwa się kończy szybciej niż przy naturalnych staraniach.

    Zawsze staram się znaleźć coś pozytywnego, ale tym razem to już nic nie znajduję, a przy okazji nakręcam się jak durna :)

    Widzę, że masz podobne podejście do mojego :) nie wiem czy to dobrze czy nie ale ile można walczyć coś o tym wiem.

    neomi34
  • neomi34 Autorytet
    Postów: 1056 178

    Wysłany: 28 września 2015, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aguska87 wrote:
    Czesc.nie trac wiary ja mialam 1% na zajscie w ciaze naturalnie i sie udalo.mam coreczke 2.5r ma.jestem po ciazy pozamacicznej usuniety jajowod drugi byl niedrozny i po laparoskopi stwierdzone ze calkowicie.podchodzilismy do in vitro 3 razy w ovum w lublinie potem w artemidzie w bialymstoku u dr Jan Domitch.tez porazka.wkoncu podjelismy decyzje ze ostatni raz podchodzimy i nie dodzlo do tego bo w tym czasie zaszlam w ciaze naturalnie.szkod i lzy szczescia.nawet dr z bualegostoku rozlozyl rece i mowil ze to cud.teraz staramy sie o drugie i mialam przeprowadzone hsg i jajowod sie udroznil ale zajsc w ciaze nie moge bo owulacja jest tylko po stronie bez jajowodu.wiem jedno ze nie podejde do in vitro bo tylko sie oplakam z rozczarowania.pije ziola ojca sroki nr3 imam nadzieje ze pomoga.nie trac wiary kochana.wiem ze kazy przypadek jest inny ale moze uda sie to in vitro.teraz darmowe i to co innego bo my sie nawet zapozyczylismy i sie nieudalo.powodzenia i zycze 2 kreseczek

    Dziękuje Kochana, popłakałam się czytając to co piszesz. Nie wiem co będzie, wiem że pochowałam mamę, dziadzia na raka a teraz mój tata go chyba ma i ja jestem tym badziewiem cholernie obciążona więc może dlatego nie mam dzieci. Żeby nie zostawić mojego męża samego z dzieciątkiem nie wiem. Każda z nas ma swoje przejścia. Ale dziękuje, za Twoje dobre słowa i mam nadzieję, że Wam się uda.

    neomi34
  • neomi34 Autorytet
    Postów: 1056 178

    Wysłany: 28 września 2015, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    migot_ka wrote:
    Marleni co za konował...masakra, szkoda słów...
    Dziewczyny ja staram się juz 3 roki i nic....zupełnie nic...
    Przechodziłam już różne fazy...po ból, smutek, rozczarowanie, codzienne wycie, rozpacz, depresję...mam dość...
    w tym momencie stałam się obojętna...muszę odpocząć psychicznie...mam dość monitoringów, zastrzyków, pęcherzyków - pękł, czy nie pękł??!!! zapisywania się na wizyty - będzie miejsce czy nie będzie?? o której zastrzyk?? będa mieli w aptece czy nie?? o której najlepiej <3 ??rano? nie - wieczorem lepiej...chore!!! Mam tego dość :( Ile można??
    Ten cykl odpuszczam całkowicie...
    Po za tym zakodowałam w głowie te przeciwciała, które i tak odrzucają zarodek... więc i tak nic z tego...
    Jeszcze tydzień oczekiwania na wyniki i zobaczymy, co dalej...

    Widzę, że złe fluidy tu zasiałam bo mam tak samo ja też 3 lata i nic miesiąc w miesiąc, 4 inseminacje i co zrobić jak ma być to będzie to jest moje teraźniejsze podejście, wiem co czujesz bo też miałam te fazy :( nie powiem będzie dobrze bo to nic nie da ale może zdarzy się cud w to trzeba wierzyć :)

    neomi34
  • avera27 Przyjaciółka
    Postów: 145 31

    Wysłany: 28 września 2015, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    byłam u dr Palacza z 4 razy na nfz- żeby zaoszczędzić przy monitoringu. Raz mi opisał usg ogólnie wizyta parę minut, kazał się co 2 dzień uprawiać seks - i tyle było jego rad :)Ogólnie na 1 spotkaniu mówiłam, że tsh wysokie itp, że słabo tj. wcale nie idzie zachodzenie, ogólnie pogadałam, pokazałam wykresy, że faza lutealna krótka i reakcji nie było. Następnym razem mówiłam wprost, że wpadłam na usg żeby sprawdzić czy owulacja się zbliża. Chodziłam do dr Bartuzi a do niej na nfz do końca roku nie było. Co do dr Bartuzi - b. miła, wszystko fajnie, ale musiałam o badania sama się dopytywać, bo za kazdym razem było - "można zrobić". Dostałam luteinę w jednym cyklu, bo wcześniej zrobiłam badania i progesteron były dość niski.W kolejnym cyklu zaproponowało clo, bez badań sprawdzenia hormonów itp. teraz jestem na etapie nie chodzenia do lekarzy - może zapiszę się po nowym roku. Clo mi zaproponowała, choc owulacja była, tak dla 'sportu" bo "nie zaszkodzi"

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 września 2015, 21:10

    avera27


    Będzie córeczka - 1.06.2017 r. - Liwia
‹‹ 111 112 113 114 115 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ