My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
-
WIADOMOŚĆ
-
No my mamy w listopadzie inseminacje pierwsza wiec do tego czasu nie wiem czy wyjdzie naturalnie...tez mi ciezko momentami, bo to juz 3 lata.Anuśka wrote:Naturalnie bez żadnych wspomagaczy, ale tylko dlatego że kasy nie mieliśmy

wlasciwie to ponad 3 ale
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 lipca 2014, 21:30
-
nick nieaktualnyA nie... mi chodziło o tą drugą ciążę, którą straciłaś 9 miesięcy temuAsha wrote:Nie, nie kochana wtedy to ja wpadlam wiem jedynie ze owulke musialam miec pozno, bo probowalam stosowac metode omijania dni plodnych
i nie sypialismy okolo moich dni plodnych...ja nie mialam wtedy pojecia o zadnych tempkach i nie chcialam ciazy...to bylo z moim bylym mezem, ktory jest byly z powodu
teraz...nie bylo nam przeznaczone byc razem....
i dobrze bo teraz jestem szczesliwa...troche to nie na temat zeszlo...sorry 

-
Aaaaaa...nie niestety...ja mierze temp dopiero 3 miesiac teraz, sorry nie zaczailamNasturcja wrote:A nie... mi chodziło o tą drugą ciążę, którą straciłaś 9 miesięcy temu

o cos jeszcze pytalas..o temp i o co jeszcze? Bo juz demencja reszte przejela
-
nick nieaktualny
-
Asha wrote:Wczoraj sobie zdalam sprawe, ze to juz 9 mieszkow od poronienia...ja pierd..e jak ten czas mija...gdybym wtedy nie poronila to ten dzidzius by sie urodzil na mojego syna urodziny
... A mi sie caly czas zdawalo, ze to ze 4 miesiace moze minelo...ale ten czas leci 
Tulam Asha, a wiesz dlaczego poroniłaś?w którym miesiącu byłaś?

*******Gang18+*******B -
Biedroneczka, nie chcę zapeszać, ale kroi się u Ciebie zielona kropa jak nic.. taki śluz.. bajeczka.. u mnie w hektolitrach

Asha - tulę.. sama straciłam w listopadzie zeszłego roku
która to wkręciła te śledzie? no i ciort..mam teraz na nie ochootę! Dawać! Jutro zakupię w śmietanie albo sosie tatarskim - mniam..ślina do pasa..
Krokodylica lubi tę wiadomość
-
Obserwowalam sie...testy robilam, sluz sprawdzalam itd...stresowalam sie jak cholera...i pamietam , ze wtedy wlasnie jak zaszlam...bo normalnie szyjka w czasie owu jest wysoko,mieka ,otwarta...a ja wtedy mialam, bardzo bardzo nisko..ona praktycznie prawie wystawala moj jak sprawdzil to praktycznie nie mogl wejsc bo juz szyjka byla...dziwne to bylo jak cholera...wszystko mnie bolalo ale to wlasnie wtedy sie udalo...i tez wczesniej zawsze mialam szyjke nisko w czasie owu i zawsze mnie bolalo w czasie bzykania itd...od tamtej pory ona jest gdzie powinna byc i nie boli tak bardzo ale sie nie udaje...spalismy co dwa dni wtedy, ale wtedy ja mialam owu wlasnie w ten dzien jak ta szyjka tak nisko byla, bo na drugi dzien juz jej nie bylo...to bylo takie dziwne....ale sie rozpisalamNasturcja wrote:No pytałam jak wtedy zaszłaś, czy się obserwowałaś, czy się stresowalas czy wyluzowałaś i jak często wtedy serduszkowaliście.
Nasturcja lubi tę wiadomość
-
Nie wiem czemu bo oni tu wyjebane maja, ale to byly pierwsze tygodnie...ja do tego podeszlam w miare optymistycznie, chociaz bylo mi smutno...bo to byla oznaka ze jednak moge zaciazyc tylko tym razem cos sie jednak nieudaloLili83 wrote:Tulam Asha, a wiesz dlaczego poroniłaś?w którym miesiącu byłaś?
-
nick nieaktualny
-
co do surogacji, to w Polsce jest to zakazane..
znaczy nie ma expressis verbis takiego zakazu "nie wolno surogować", ale byłyby poważne problemy przy ewentualnej zmianie zdania rodzącej, ponieważ w Polsce jest zasada, że matką jest ta kobieta, która dziecko urodziła i nie ma zmiłuj..
nie ma opcji zaprzeczenia macierzyństwa w takiej sytuacji, można by to zrobić po cichu, "na szaro", ale jak się ktoś rozmyśli, to nigdy się dziecka nie dostanie, kobieta rodząca zawsze wygra.
my ustaliliśmy, że jak nie będzie po urlopie fasoli, to mój idzie na badańsko nasienia, tylko marudzi, że mam iść z nim, bo inaczej nie wleci nic do słoika (taa jasne, filmik se obejrzy i od razu wystrzeli jak z procy) -
nick nieaktualny











