Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Starając się - ogólne › My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
Odpowiedz

My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...

Oceń ten wątek:
  • Biedroneczka83 Autorytet
    Postów: 7701 5268

    Wysłany: 8 września 2014, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondik wrote:
    po wczorajszym porannym dole. mialam bardzo udany wieczorek... ściągnęłam sobie łzawy film "Marley i ja" (rodzinka, która ma szalonego labradora, staraja sie o dziecko, tez serduszko przestało bić w 10tygodniu, a potem maja 3 dzieci...no,ale ogólnie film jest o tym szalonym psiaku) - polecam... do tego winko, chipsy,. zapiekanki i przytulanko:)

    wszystko sobie wyjaśniliśmy i jest dobrze;)

    oby tak już zostało
    OJ TAK tto fajny fil już oglądałam chbya z 4 razy :) ciesze sie że lepiej u ciebie

    j1geeh2.png
    ccz7llb.png
    62ei8gr.png
    *******Gang 18+*******

  • Kropka_1 Autorytet
    Postów: 475 471

    Wysłany: 8 września 2014, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marmut, tak jest :) Szczególnie zgadzam się z 'instytucją odwoławczą', o której pisałaś:

    Bo skoro ona uważa, że istnieje dla dzieci "instytucja odwoławcza" od tego, co rodzice nakazują, to robi im krzywdę (wodę z mózgu). A ja na to nie pozwolę. Nie mówiąc już o tym, że jak takie małe dzieci nauczą się, że ze zdaniem rodziców nie trzeba się liczyć - to co będzie, jak będą nastolatkami?

    Kropka_1
    Udało się :)
    2nn33e3k155iq1q1.png






  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaRa, ja farbowałam włosy w ciąży (rozjaśnianie) i fryzjerka nie widziała kłopotu. Mówiła, że dzisiejsze farby to nie to samo co x-lat temu.

    Tamka - owszem, rozum odbiera. Oby nam nie odebrało swego czasu ;).

    Tamka lubi tę wiadomość

  • Kropka_1 Autorytet
    Postów: 475 471

    Wysłany: 8 września 2014, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuśka, trzymam kciuki za portfel :) Ja już swoje zostawiłam, teraz jest już pięknie, ale ile to kosztowało kasy, czasu, bólu to tylko ja wiem. Jedno jest pewne: WARTO :)

    Anuśka wrote:
    Hej dziewczyny... Ale macie przejścia z tymi teściami.... Masakra jakaś... Nie wiem czy Wam współczuć czy zazdrościć... Bo ja teściów nie mam i rodziców też nie, więc mi się nikt nie wtrąca i robię co chcę, ale z drugiej strony nie ma gdzie dzieci podrzucić ;) Tamka i Kroko trzymam kciuki za wizyty dzisiejsze :)
    Kropka mam nadzieję, że ginka coś wymyśli :) Ja dzisiaj mam wreszcie wizytę u dentystki i będzie mi wyceniała naprawę ząbków po poprzedniku-partaczu ;) Aż się boję bo coś czuję, że najbardziej zaboli mnie portfel ;D

    Anuśka lubi tę wiadomość

    Kropka_1
    Udało się :)
    2nn33e3k155iq1q1.png






  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka_1 wrote:
    Marmut, tak jest :) Szczególnie zgadzam się z 'instytucją odwoławczą', o której pisałaś:

    Bo skoro ona uważa, że istnieje dla dzieci "instytucja odwoławcza" od tego, co rodzice nakazują, to robi im krzywdę (wodę z mózgu). A ja na to nie pozwolę. Nie mówiąc już o tym, że jak takie małe dzieci nauczą się, że ze zdaniem rodziców nie trzeba się liczyć - to co będzie, jak będą nastolatkami?

    No widzisz, Kropko, jak rodzice/teściowie są krótkowzroczni, nie przewidują konsekwencji i nie widzą, że dać dziecku słodycze = jego problemy z brzuchem; przegrzewać dziecko = jego mała odporoność (ew. walka z potówkami); pozwolić dziecku na coś czego rodzice zabraniają = uczenie braku szacunku do rodzica, to jak ma być dobrze?

  • LaRa Autorytet
    Postów: 7140 4555

    Wysłany: 8 września 2014, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marnut wrote:
    LaRa, ja farbowałam włosy w ciąży (rozjaśnianie) i fryzjerka nie widziała kłopotu. Mówiła, że dzisiejsze farby to nie to samo co x-lat temu.

    Tamka - owszem, rozum odbiera. Oby nam nie odebrało swego czasu ;).

    Mam kuzynke fryzjerke i właśnie tez mówiła, ze nie ma problemu, ze maja farby ekologiczne- delikatne i spokojnie mozna farbować. Mówiła tez, ze nie mozna farbować włosów 3 miesiące po porodzie, bo włosy są osłabione i mogą wylecieć.

    38t2d 3200g 52 cm 2.06.2017
    mhsv3e5euobgbkf8.png
    39t4d 3620g 57 cm 21.04.2015r.
    ug37rl681rlw7tbf.png

    ***gang18+***
  • Anuśka Autorytet
    Postów: 7295 8646

    Wysłany: 8 września 2014, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaRa wrote:
    Heh, dobrze , ze ja nie mam z tesciami problemu. Chociaż patrząc na to co teściowa wyprawia z wnukami ( od najstarszego syna) to chyba nie chciałabym żeby tak moimi sie opiekowała :\
    Rodzice mówią żeby chipsów nie dawać, to co babcia robi? Daje!!! A potem problem, ze obiadu nie chcą jeść. No jak mogą chcieć skoro chipsami są naładowane???? Na pewno na to nie pozwolę!

    Aaaaa i chciałam Was zapytać, jak to jest z farbowaniem włosów w ciazy? Bo mam już spory odrost i trzeba coś kombinować. A słyszałam rożne opinie, zarówno ze mozna jak i ze nie :(
    Kochana ja rozjaśniałam i farbowałam i jedyne co się stało to moja Zuzia pyskata jest lekko ;) Więc luzzz ;D

  • Blondik Autorytet
    Postów: 5204 4874

    Wysłany: 8 września 2014, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nie wiedzialam,ze pazokci w ciąży nie wolno malować;)


    "Wolno malować paznokcie, bo płytka paznokciowa jest szczelna, a emalia w żaden sposób nie jest w stanie przedostać sie do krwiobiegu i dalej, do ciała dziecka. Jedynie do porodu trzeba zmyć lakier. Gdy ciśnienie jest nieprawidłowe, skóra pod paznokciami sinieje - to wskazówka dla lekarza, że poród nie przebiega prawidłowo.

    http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/Ciaza-co-mozna-w-ciazy-a-czego-mnie_34889.html"

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 września 2014, 11:51

    Tamka lubi tę wiadomość

    8p3o43r8favqs0hl.png
    klz9iei3yk95ggji.png
    Alicja 1.09.2014 (*)
  • PsotkaKotka Autorytet
    Postów: 4917 2366

    Wysłany: 8 września 2014, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marmut - to bardzo dobrze zrobilas!

    relgf71x4b3xr55n.png
    ojxeg7rfksmcab3j.png
  • LaRa Autorytet
    Postów: 7140 4555

    Wysłany: 8 września 2014, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuska, hehehhe, dobrze ze tylko pyskata :)
    Ok w takim razie zapisuje sie na środę do fryzjera :)

    Anuśka lubi tę wiadomość

    38t2d 3200g 52 cm 2.06.2017
    mhsv3e5euobgbkf8.png
    39t4d 3620g 57 cm 21.04.2015r.
    ug37rl681rlw7tbf.png

    ***gang18+***
  • Kropka_1 Autorytet
    Postów: 475 471

    Wysłany: 8 września 2014, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Straszne to gdy ludzie nie widzą, że robią zwyczajnie ogromną krzywdę bliskim.. Ale w całej tej sytuacji dobrze, że potrafisz to na chłodno ocenić i konstruktywnie rozwiązać tę kwestię, która w przyszłości mogłaby urosnąć do dużego problemu.

    To tak, jak ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która jest mamą kilkumiesięcznego synka i żaliła się, że duża część kobiet, któa kiedykolwiek miała do czynienia z małym dzieckiem, uzurpuje sobie prawo do prawienia morałów młodej nieopierzonej matce :) Dzieje się to absolutnie wszędzie!

    marnut wrote:
    No widzisz, Kropko, jak rodzice/teściowie są krótkowzroczni, nie przewidują konsekwencji i nie widzą, że dać dziecku słodycze = jego problemy z brzuchem; przegrzewać dziecko = jego mała odporoność (ew. walka z potówkami); pozwolić dziecku na coś czego rodzice zabraniają = uczenie braku szacunku do rodzica, to jak ma być dobrze?

    Kropka_1
    Udało się :)
    2nn33e3k155iq1q1.png






  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuśka wrote:
    Kochana ja rozjaśniałam i farbowałam i jedyne co się stało to moja Zuzia pyskata jest lekko ;) Więc luzzz ;D

    HA! A więc to stąd się to bierze? A ja durna, szukałam przyczyny w genach (po teściowej, oczywiście ;), bo co złego to nie ja)!

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

  • Blondik Autorytet
    Postów: 5204 4874

    Wysłany: 8 września 2014, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polacy to taki naród, że znają sie na wszystkim i każdy uważą, że ma prawo pouczac innych

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 września 2014, 11:54

    8p3o43r8favqs0hl.png
    klz9iei3yk95ggji.png
    Alicja 1.09.2014 (*)
  • Anuśka Autorytet
    Postów: 7295 8646

    Wysłany: 8 września 2014, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka_1 wrote:
    Anuśka, trzymam kciuki za portfel :) Ja już swoje zostawiłam, teraz jest już pięknie, ale ile to kosztowało kasy, czasu, bólu to tylko ja wiem. Jedno jest pewne: WARTO :)
    No ja też już wszystkie zrobiłam u jednego dentysty, ale jak poszłam na przegląd do innej to okazało się że wszystkie zęby są zepsute pod plombami :/ Więc wychodzi na to że muszę drugi raz za to samo płacić :( A tamten partacz się zwinął i nie ma z nim kontaktu. Jakbym mogła to bym mu kazała płacić za to moje biedne uzębienie :/ Ale chyba miał więcej takich "zadowolonych" klientów bo podobno wyjechał z kraju :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondik, u mnie w szpitalu gonili dziewczyny, które szły do porodu z pomalowanymi paznokciami. Bo w razie cesarki to właśnie płytka paznokciowa (a raczej to co się dzieje pod nią) jest znakiem dla anastazjologa, że coś nie tak z naszym ciśnieniem/sercem.
    Ale to dopiero przy porodzie. Też nie słyszałam o zakazie malowania paznokci w ciąży.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 września 2014, 11:57

  • Kropka_1 Autorytet
    Postów: 475 471

    Wysłany: 8 września 2014, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O FAK! To faktycznie współczuję... A takich partaczy to bym... no właśnie. Trzymaj się dzielnie - ja nienawidzę dentysty ;)
    Anuśka wrote:
    No ja też już wszystkie zrobiłam u jednego dentysty, ale jak poszłam na przegląd do innej to okazało się że wszystkie zęby są zepsute pod plombami :/ Więc wychodzi na to że muszę drugi raz za to samo płacić :( A tamten partacz się zwinął i nie ma z nim kontaktu. Jakbym mogła to bym mu kazała płacić za to moje biedne uzębienie :/ Ale chyba miał więcej takich "zadowolonych" klientów bo podobno wyjechał z kraju :)

    Anuśka lubi tę wiadomość

    Kropka_1
    Udało się :)
    2nn33e3k155iq1q1.png






  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka_1 wrote:

    To tak, jak ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która jest mamą kilkumiesięcznego synka i żaliła się, że duża część kobiet, któa kiedykolwiek miała do czynienia z małym dzieckiem, uzurpuje sobie prawo do prawienia morałów młodej nieopierzonej matce :) Dzieje się to absolutnie wszędzie!

    Ostatnio przeczytałam ten oto artykuł (jak to drzewiej bywało) http://kobieta.onet.pl/dziecko/nastolatki/trendy-w-wychowaniu-dzieci/4v6rr

    i szczerze - bardzo współczułam tym matkom. Tu burza hormonalna, tam noworodek, wszystko nowe, świeże, trzeba ogarnąć rzeczywistość wokół - a tu masz! Stado bab dookoła i co jedna to mądrzejsza, a ty się kobieto podporządkuj :/!

    Kropka_1 lubi tę wiadomość

  • Tamka Autorytet
    Postów: 3359 3280

    Wysłany: 8 września 2014, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    odnośnie paznokci, to już nie pamiętam gdzie ale czytałam, żeby w miarę możliwości odpuścić sobie wszelką chemię stosowaną na ciało - twarz, włosy, paznokcie etc. Tzn oczywiście kąpać się i dbać o siebie ;) ale im mniej, tym lepiej

    być może to przesada, możliwe, że mam trochę kuku na muniu, ale co zrobić ;) nieszkodliwie się to na razie objawia, moja płytka paznokciowa na pewno chętnie odpocznie od stałego malowania ;)

    Blondik, justta lubią tę wiadomość

    nzjds65gs3bzr1jb.png
    *******Gang 18+*******
    PL (WRO)
  • Blondik Autorytet
    Postów: 5204 4874

    Wysłany: 8 września 2014, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    oznaczyłam sobie dane na nowym wykresie,ale to wygląda strasznie - dziś 13sty dzień krwawienia...horror

    8p3o43r8favqs0hl.png
    klz9iei3yk95ggji.png
    Alicja 1.09.2014 (*)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 września 2014, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    najadłam się.....i pękam...mamusia kwaśnicą uraczyła:)


    dobranoc kochane...moje ciałko woła o drzemkę...do poklikania później


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 września 2014, 12:05

    Anuśka lubi tę wiadomość

‹‹ ‹ 1917 1918 1919 1920 1921 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ