Forum Starając się - ogólne My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
Odpowiedz

My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...

Oceń ten wątek:
  • MILA Autorytet
    Postów: 2692 3588

    Wysłany: 15 października 2013, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makak no niestety taka jest prawda że skoro tak długo sie staracie , to nierozumiem dlaczego twój luby nie chce pójśc na badania?? przeciez jak najbardzej problem moze leżec własnie po jego stronie a ty wszystko bierzesz na swoją klatę.
    W waszej sytuacji obowiązkowo mąż powinien iśc na badanie nasienia.

    Powodzenia życzę w walce z jego ego :-P

    pozdrawiam <3

    Andzia33 lubi tę wiadomość

    f2wlwn15lxmguqd1.png
  • Makak Ekspertka
    Postów: 229 198

    Wysłany: 15 października 2013, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MILA, my oboje jesteśmy felerni. Z tym, że w jego przypadku badanie co 6 miesięcy powinno być standardem, żeby monitorować czy coś się znowu nie pogarsza. On zawsze ma milion pięćset sto dziewięćset wymówek i powodów, dla których nie może się przebadać. Na bilard, strzelnicę albo spotkanie z kumplami czas zawsze znajdzie, a na to nie. To chyba dobitnie świadczy o jego podejściu.
    Już mi się nie chce walczyć z jego ego. Najwyżej znajdę sobie lepszy model ;)

    Jus1985, MalutkaEve, Zemraa, Andzia33, czarownica_tea lubią tę wiadomość

    20110812580114.png
  • Jus1985 Autorytet
    Postów: 1450 1745

    Wysłany: 15 października 2013, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makak wrote:
    MILA, my oboje jesteśmy felerni. Z tym, że w jego przypadku badanie co 6 miesięcy powinno być standardem, żeby monitorować czy coś się znowu nie pogarsza. On zawsze ma milion pięćset sto dziewięćset wymówek i powodów, dla których nie może się przebadać. Na bilard, strzelnicę albo spotkanie z kumplami czas zawsze znajdzie, a na to nie. To chyba dobitnie świadczy o jego podejściu.
    Już mi się nie chce walczyć z jego ego. Najwyżej znajdę sobie lepszy model ;)
    No no no a może wystarczy niegrzeczny.gif

    Makak, Zemraa lubią tę wiadomość

    3jgx3e3k7wsnebz7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 października 2013, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hmmm.. uwielbiam takie trudne typy :) Ja z moim też nieraz walczę na argumenty ale jakoś w końcu udaje mi się go przekonać do pewnych rzeczy :)

    Próbuj Kochana :)

    Makak, MILA lubią tę wiadomość

  • ulek Autorytet
    Postów: 253 238

    Wysłany: 15 października 2013, 14:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makak Kochana, przytulam Cie :* wiem że wirtualnie to słabe pocieszenie, ale naprawde ślę do Ciebie pozytywne mysli, bo przy takiej pogodzie za oknem i pogodzie naszego ducha ciężko to wszystko udźwignąć. Zrzuć z siebie wszystkie ciężary i złe myśli które dźwigasz, my Cie wysłuchamy i następnego dnia będzie choć troszkę lżej. Mieszkaniem się nie przejmuj (ja na początku też rezerwowałam jeden pokój dla dziecka, a teraz robi on za suszarnio-prasowalnio-graciarnie:/) za dużo miejsca nigdy nie ma ;)
    Co do ubrań to też ostatnio taką schize jakąś dziwną złapałam, że kupując w sklepie swetr czy spodnie patrzyłam czy będzie miejsce na ciążowy brzuszek i dopiero w domu wróciło mi trzeźwe myślenie.
    A z mężem - może odpuść na miesiąc, dwa zupełnie i po takiej przerwie postaw sprawę jasno, że to ostatni moment na jego badania czy coś takiego?... Może Dziewczyny bedą miały lepszy pomysł jakim sposobem namówić takiego opornego na badania?

    Kochane przytulam Was wszystkie, bo patrze że dziś dużo osób tego potrzebuje :* :* :* Jeszcze będzie pięknie dla nas!

    Makak, Andzia33, czarownica_tea, MILA lubią tę wiadomość

  • Makak Ekspertka
    Postów: 229 198

    Wysłany: 15 października 2013, 15:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A i wiecie co, tak a'propos tego mieszkania? Mój kochany małżonek stwierdził, że dopóki nie mamy dzieci, to on sobie tam urządzi GABINET, w którym... będzie trzymał swoje resoraki i komiksy z Asterixem.

    20110812580114.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 października 2013, 15:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makak wrote:
    MILA, my oboje jesteśmy felerni. Z tym, że w jego przypadku badanie co 6 miesięcy powinno być standardem, żeby monitorować czy coś się znowu nie pogarsza. On zawsze ma milion pięćset sto dziewięćset wymówek i powodów, dla których nie może się przebadać. Na bilard, strzelnicę albo spotkanie z kumplami czas zawsze znajdzie, a na to nie. To chyba dobitnie świadczy o jego podejściu.
    Już mi się nie chce walczyć z jego ego. Najwyżej znajdę sobie lepszy model ;)
    Kochana współczuje :(, mam tak samo. tzn. u mnie nie było jeszcze żadnego badania, od trzech miesięcy nie mogę się doprosić. niby miesiąc temu wyraził "zgodę" ale oczywiście ja muszę zawieźć, nie ma opcji żeby pojechał do kliniki. ostatnio jak rozmawialiśmy to zrozumiałam że On się boi że okaże się że jest z nim problem, nie będziemy mogli mieć dzieci i ja go zostawię. prawda jest taka że mimo ogromnej potrzeby zostania matką nie czuje ogromnego ciśnienia na rodzenie. Adopcja dla mnie jest jak najbardziej naturalnym zastępstwem.. po prostu chciałbym tylko wiedzieć na 100% czy mamy się się starać bo jest szansa, czy co miesiąc znóW mam się rozczarowywać.

    Może Twój mąż też takie obawy ma? rozmawialiście o tym?

    Andzia33, ulek, MILA, celia lubią tę wiadomość

  • Makak Ekspertka
    Postów: 229 198

    Wysłany: 15 października 2013, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cesska, widzę, że typ jeszcze bardziej oporny od mojego. Mój też miał takie obawy i one się niestety potwierdziły. Wiem, że dla mężczyzny to duży cios, ale, kurczę, czy my - kobiety - się nie stresujemy, nie boimy, nie przeżywamy tego? Nie wiem jak Ty, ale ja po jakimś czasie miałam już dość traktowania dorosłego mężczyzny jak małego dziecka i ustępowania we wszystkim, ułatwiania wszystkiego i wyręczania go.
    Myślę, że obawa przed byciem bezpłodnym jest bliska każdemu mężczyźnie w takiej sytuacji, ale musimy też myśleć o sobie i o naszych pragnieniach. Ja zaproponowałam najpierw dawcę, ale na to w życiu by się nie zgodził. Prędzej adopcja właśnie. Myślę, że kluczem jest szczera rozmowa i wyjaśnienie wątpliwości. U nas to na początku pomogło, bo mój mąż też bał się, że go zostawię.


    ulek - no myślę, że w końcu musi być pięknie :) A pomysł z suszarnio-prasowalnią mi się podoba!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 października 2013, 15:54

    cesska, ulek, celia lubią tę wiadomość

    20110812580114.png
  • Andzia33 Autorytet
    Postów: 2018 4108

    Wysłany: 15 października 2013, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makak przechodziłam to samo rok temu,nawet kurtki sobie nie kupiłam nowej na zimę bo po co jak za chwilę będzie potrzebna większa,i tak przechodziłam w starej ,w tym roku kupuję nową i nie obchodzi mnie czy będę potrzebowała większą ,najwyżej kupię drugą.Ale wszystko po małej trzymam -bo za chwilę będzie potrzebne,nawet walczyłam z m jak rozkręcał łużeczko,że po co robi sobie niepotrzebnie robotę.

    Co do badań powiedziałam ,że mam przynieśc mojej gince wynik jego badania i jeżeli będzie przedłużał to ona mi nic więcej nie pomorze ,bo stanęłiśmy na tym etapie.Jak nie pójdziesz to dam jej byle jakie wyniki,nawet komuś zapłacę byleby miec tą kartkę i żeby już wymyśliła co dalej robimy u mnie.Poskutkowało po tyg był zbadany.

    ulek, MILA lubią tę wiadomość

    Andzia33
  • jarzębinka Znajoma
    Postów: 21 15

    Wysłany: 15 października 2013, 18:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem tuż przed 30, więc się przywitam i będę zaglądać :)

    MalutkaEve, MILA, Zemraa, Andzia33 lubią tę wiadomość

    201406071756.png
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31302

    Wysłany: 15 października 2013, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny widzę że temacik badania nasienia.. :)

    Mój na pierwsze badanie poszedł bez dwóch zdań.. później było już gorzej 3 miechy czekałam na to żeby powtórzył posiew po antybiotykach - w końcu wku*** sie i powiedziałam że ma iść ze mna do lekarza niech mu powie do słuchu i tak tez się stało tak mu nagadał ginek że mu w piety poszło :) od tej pory grzecznie wszystkiego pilnuje.. i nawet mamzaznaczone w swoim kaledarzu że 28 pażdziernika ma powtórzyc posiew a później badanie nasienia..
    Dodatkowo ja go opierdzieliłam.. ze to nie on musi się rozkraczac co 2 tyg u gin .. i to nie jemu wkładają rurke w.... wiadomo gdzie :D
    Na drugi dzień jego pytanie było normalną reakcja faceta - ale jak wyjda źle to co wtedy ... wtedy zrozumiałam że jego to naparwde mocno stresuje... siadłam pogadałam.. i teraz jest o niebo lepiej :)

    ulek, cesska, MILA, Makak, celia lubią tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • ulek Autorytet
    Postów: 253 238

    Wysłany: 15 października 2013, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurde czy oni nie rozumieją że my też się stresujemy a mimo wszystko staramy się?? A oni "boje się że ze mną coś nie halo i dlatego nie pójdę się przebadać" - no kurde jakby ta niewiedza sprawiała w magiczny sposób że są zdrowi?! Grr wkurzyłam się czytając o Waszych przejściach z facetami.
    Mi też już powoli myśl o wysłaniu męża kiełkuje z tylu głowy, ale najpierw podpytam się gina.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2013, 08:19

    Makak lubi tę wiadomość

  • ulek Autorytet
    Postów: 253 238

    Wysłany: 15 października 2013, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaa, Jarzębinka witaj w naszym wątku :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 października 2013, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurde ja nie wiem co z tymi Facetami. U mnie to dochodzi jeszcze paniczny strach przed jakimkolwiek lekarzem! Nie ma opcji zeby, np zbadal krew czy nawet cisnienie! Jak wyciagnie cisnieniomierz od razu ma moj eMek spocone rece i puls 180 :-) a jak dostal skierowanie na rtg pluc bo mial podejrzenie zapalenia pluc to nie poszedl ze strachu.

    Makak lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 października 2013, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania_84 wrote:
    Hej dziewczyny widzę że temacik badania nasienia.. :)

    Mój na pierwsze badanie poszedł bez dwóch zdań.. później było już gorzej 3 miechy czekałam na to żeby powtórzył posiew po antybiotykach - w końcu wku*** sie i powiedziałam że ma iść ze mna do lekarza niech mu powie do słuchu i tak tez się stało tak mu nagadał ginek że mu w piety poszło :) od tej pory grzecznie wszystkiego pilnuje.. i nawet mamzaznaczone w swoim kaledarzu że 28 pażdziernika ma powtórzyc posiew a później badanie nasienia..
    Dodatkowo ja go opierdzieliłam.. ze to nie on musi się rozkraczac co 2 tyg u gin .. i to nie jemu wkładają rurke w.... wiadomo gdzie :D
    Na drugi dzień jego pytanie było normalną reakcja faceta - ale jak wyjda źle to co wtedy ... wtedy zrozumiałam że jego to naparwde mocno stresuje... siadłam pogadałam.. i teraz jest o niebo lepiej :)


    ja też pewnie będę wysyłać swoje małża na to badanie pod koniec roku, więc się Anula wszystkiego będę Ciebie wypytywać :)

    MILA lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 października 2013, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wymyśliłam! w przyszły weekend wsiadamy w auto, zawożę męża do kliniki ma wybór- idzie się badać albo będzie miał lekki sajgon w domu :D

    skoro już tak narzekam na tych swoich Panów to powiedzcie jak u Was jest z sexem w dni płodne? bo u mnie niby wie że co drugi dzień i że musimy się troszkę przyłożyć bo coś nam nie wychodzi to zazwyczaj "odwali swoje" Tłumaczy mi tym że czuje presje, nie lubi wymuszonego sexu.

    z jednej strony niby jest ok, uprawiamy ten sex, z drugiej coś mi nie pasuje :)

    może już ja wymyślam??

  • Lenuś Autorytet
    Postów: 636 585

    Wysłany: 16 października 2013, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cesska,

    u mnie dopiero od tego cyklu sprawa systematycznego starania się wygląda jasno. Mój luby codziennie mówi mi, że 'zbiera siły' na moje dni płodne. Staramy się już ponad rok i nigdy nie przykładaliśmy się za mocno do spraw seksu. Naiwnie myślałam, że wszystko jakoś się ułoży, że jak jesteśmy zmęczeni, to lepiej przełożyć przytulanie na inny dzień, że kiedyś i tak się 'wstrzelimy' w odpowiedni czas, że poczęcie nastąpi w skutek niewymuszonego, spontanicznego seksu. Niestety rzeczywistość nie okazała się łaskawa i nadal nic. Po drodze zaczęłam się badać...tarczyca, prolaktyna, progesteron, inne hormony i w każdym przypadku problem. Od tego cyklu z moimi hormonami powinno być już w porządku, ale zostało jeszcze do zbadania nasienie. Zaplanowaliśmy sobie, że będziemy aktywni w tym cyklu jak nigdy i jeśli nic z tego nie wykiełkuje, to mój partner zrobi badanie nasienia. Jakoś specjalnie nie protestował, ale widzę, że to 'zbieranie siły' potraktował bardzo poważnie...chyba jak sprawdzian.

    Pozdrawiam:)

    ulek, cesska lubią tę wiadomość

  • KotkaPsotka Autorytet
    Postów: 941 465

    Wysłany: 16 października 2013, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czes Jarzebinka:) owocnych staran!

    Makak- a moze on tak naprawde nie chce jeszcze dziecka? Wyglada na to ze conajmniej nie jest pewien i nie zalezy mu tak jak tobie.

    Moj na badanie idzie bez marudzenia. Ale generalnie nie podoba mu sie ze "robimy dziecko" wedlug jakiegos planu, ze przytulanki musza byc w dni plodne, ze ja sie stresuje ze cos jest ze mna nie tak.

    9fca6f50a2283c6d700e791421c68616.png
  • kierzynka Autorytet
    Postów: 4295 5598

    Wysłany: 16 października 2013, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nic im nie mówcie. Ja swojemu nie mówie kiedy mam dni płodne ;) i wszystko jest ok. Facet to inna jednostka jest... niby mówi zę chciałby zostać ojcem, ale jak przyjdzie pora i wie iż musi się wysilić tylko głównie po to to zaczyna się stresować, bo zaden tak naprawdę nie jest gotowy na dziecko dopuki się ono nie urodzi ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2013, 10:44

    biedronka1982, ulek, Andzia33 lubią tę wiadomość

    qdkko7eso4id4zg9.png
    (02.02.2015 - 17t 5d)
  • Andzia33 Autorytet
    Postów: 2018 4108

    Wysłany: 16 października 2013, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kierzynka popieram Cie dziś w całości!!!!!!!!!

    Andzia33
‹‹ 64 65 66 67 68 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego