My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
-
WIADOMOŚĆ
-
47 kg przy 161cm wzrostu. U mnie to genetyczne... moja mama przekroczyła 50l i nosi rzeczy 34.Nasturcja wrote:Spokojnie Yasmin. Niedługo przytyjesz a co najlepsze, że (.)(.) Ci urosną!
Ile ważysz?
Już się nie mogę doczekać bioderek
Do reszty sie przyzwycziałm
zahra lubi tę wiadomość
-
Nasturcja wrote:Mimik, instrukcja:
Wchodzisz na jakiś darmowy hosting zdjęć, np. www.zapodaj.net
- na głównej stronie po lewej stronie masz opcje. Kliknij w "Na forum"
- potem kliknij w "Choose File" i wgraj fotkę z komputera
- potem kliknij w "Zapodaj"
- wyświetli Ci się link do wklejenia na forum. Skopiuj cały ten link i wklej tu na forum a fotka się wyświetli
chyba takmiałam zrobić tylko tego choose hile nie było tam
http://naforum.zapodaj.net/e02b14b0053f.jpg.html -
Ja też tak miałam i podobno też genetyczne... Mogłam jeść wszystko w każdych ilościach i nic nawet deko nie tyłam.... Ale w ciąży utyłam 27kg i 10kg zostało ze mną już na zawszeYasmin wrote:47 kg przy 161cm wzrostu. U mnie to genetyczne... moja mama przekroczyła 50l i nosi rzeczy 34.
Już się nie mogę doczekać bioderek
Do reszty sie przyzwycziałm
Yasmin lubi tę wiadomość
-
no właśnie to ja tak mam. I ogromnie szybka przemianę materii... Ale chyba taniec równiez nie jest bez znaczenia u mnie.Anuśka wrote:Ja też tak miałam i podobno też genetyczne... Mogłam jeść wszystko w każdych ilościach i nic nawet deko nie tyłam.... Ale w ciąży utyłam 27kg i 10kg zostało ze mną już na zawsze

zahra lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJa zanim poznałam mojego męża, ważyłam 45 kg przy 164 cm wzrostu. Kości biodrowe mi wystawały. Mąż ni zaczął gotować indyjskie potrawy i tak oto przytyłam, wtedy, do 60 kg. Zrzuciłam 5 kg i teraz już nie tyję, ale brzuch, tak jak widziałaś na fotce, mam spory.Yasmin wrote:47 kg przy 161cm wzrostu. U mnie to genetyczne... moja mama przekroczyła 50l i nosi rzeczy 34.
Już się nie mogę doczekać bioderek
Do reszty sie przyzwycziałm
-
nick nieaktualnyNo Mimik widzimy fotkę. Dużo pracy przed Tobą z zrzuceniem wagi, ale mimo wszystko widzę, że łydki masz szczupłe i nie są opuchnięte. U Ciebie bardziej tyje chyba górna połowa, czyli brzuch i ramiona plus piersi. Musisz zacząć ćwiczyć albo udaj się do lekarza rodzinnego. Może kekarz ustali dietę dla Ciebie i przepisze jakieś suplementy na spalenie tłuszczu.
Yasmin lubi tę wiadomość
-
ja równiez gotuję indyjskie potrawy częściej niż polskie, i jem więcej niż mój małż, pasożytów nie mam... generalnie lubię swoja sylwetkę, ale przez brak bioder nigdy nie wyglądam jak kobietaNasturcja wrote:Ja zanim poznałam mojego męża, ważyłam 45 kg przy 164 cm wzrostu. Kości biodrowe mi wystawały. Mąż ni zaczął gotować indyjskie potrawy i tak oto przytyłam, wtedy, do 60 kg. Zrzuciłam 5 kg i teraz już nie tyję, ale brzuch, tak jak widziałaś na fotce, mam spory.
zahra lubi tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH






bo za raz krzyczeć będziecie, że wydziwiam i że wyolbrzymiam itd


