Forum Starając się - ogólne Na Temat i NIE na temat, dla staraczek i dla zafasokowanych
Odpowiedz

Na Temat i NIE na temat, dla staraczek i dla zafasokowanych

Oceń ten wątek:
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 14 października 2015, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej :)
    ale pogoda masakra!! czarno, mgła i deszcz...nic tylko spać..

    Santoocha u nas też była gorączka,ale u nas chyba trzydniówka... co do gaworzenia to Pola nie gaworzy...czasem powie GI albo GU i raz zdarzyło się MAMA i tyle..

    Macierzanko byłam pod wykresem i..jeszcze bardziej Wam kibicuję :* co prawda teraz luz i może to bardzo dobrze! odpoczywajcie, usiądźcie z gorącym kakao przed tv i miejcie wszystko poważaniu :D

    Żabko trzymasz nas w niepewności!! aaa już czekam na relacje z porodu!!
    a ludzie..no cóż ... są ludzie i LUDZIE... nic nie poradzimy :)

    Misty ja myślę,że nie ma się co denerwować, każdy ma swój rozum i Ty masz swój i nie szczepisz a Santoocha ma swój i szczepi i każda z Was kocha swoje dziecko/dzieci i chce dla niego/nich jak najlepiej :)
    ja myślę,że dowodów nie ma ani w jedną ani w drugą stronę i tyle :)

    jejuu moje dziecko śpi w dzień łądnie, bo nigdy nie spała 1,5h!!! ale za to nie je...jak nie jedno to drugie...i chyba brzuszek dokucza(albo zęby?) bo w nocy z płaczem się budzi...jestem zombie..! chociaż i tak dobrze się trzymam :P

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4741 3544

    Wysłany: 14 października 2015, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pomarańczka współczuję. Pisz co tam..

    Ja jestem przeciwniczką szczepień na choroby, które lepiej przechorować w wieku dziecięcym i mieć całe życie odporność niż zachorować jako dorosły i wtedy beczeć nad powikłaniami. A o tym, że większość szczepionek daje odporność na kilka lat tego już nikt nie mówi.. Poza tym teraz np. przeforsowali obowiązkowe szczepienie na brodawczaka ludzkiego, która to szczepionka ma chronić przed rakiem jajników itp., a jak na razie nikt nie udowodnił skuteczności jej działania za to powikłania ma boskie. Szczepienia temat rzeka, ale wypadałoby żeby każdy sprawdził przed szczepieniem jakie mogą być po danej szczepionce powikłania i od razu w razie czego je zgłaszał, bo 99 % albo nie jest zgłaszane, albo lekarze nam nie mówią że to powikłanie. Tak w ogóle jesteśmy jednym z niewielu krajów na świecie, w których szczepi się dzieci od 1 doby życia nie wiedząc czy nie mają upośledzonego układu odpornościowego. Normalne to nie jest. Nie ważne...

    Robcio ma się dobrze :) Zęby na razie takie kiełeczki, stukają jak gryzie, ale trzeba by zaglądać w paszczę żeby zobaczyć :) Poza tym mały łobuz uczy się prosto siadać i stawać przy niższych przedmiotach - jak tylko może dosięgnąć i się podciągnąć to od razu się wspina. Masakra, jeszcze nie powinien, ale nie da się cały czas na niego patrzeć, bo bym nawet do łazienki wyjść nie mogła.

    A ja myślę, że dziś był ostatni dzień karmienia z cyca, ściągłam jakieś resztki pokarmu i myślę, że trzeba laktator już rzucić w kąt. W sobotę jadę na wesele, daleko od domu, wyjazd wcześnie, powrót późno - w ogóle to temat wyszedł w tamtym tyg. bo znajomym dużo osób odmówiło, a że my mamy małe dziecko to nie było szans. Tymczasem powiedziałam to przy babci i pierwszy raz sama się zaoferowała do opieki i to na taki długi czas. Po prawdzie najpierw go pobawi druga babcia, a ta dopiero jak wróci z pracy, ale obie były chętne bez zastrzeżeń - można się czasem zdziwić. Ja na pewno będę całe wesele myśleć o moim dziecku czy mu się krzywda nie dzieje, tak żeby M kolejny raz mógł stwierdzić, że jestem zdeczka jeb...a, ale cóż. W sumie chętnie sobie potańczę :)

    Pozdrawiam wszystkie :)

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • simon86 Autorytet
    Postów: 781 584

    Wysłany: 14 października 2015, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Wszystkim!!! my lekko zakatarzeni i to od razu całą rodziną :-( no ale niestety sezon przeziębieniowy w pełni! wczoraj nawet na spacer nie wyszliśmy bo lało cały dzień, okropność!!!
    Moje dziecie odkryło że ma stópki :-) cały czas się za nie łapie i usilnie próbuje zapakować do buzi! komicznie to wygląda bo ma strasznie grubiutkie uda i trochę ciężko mu je tak wygiąć :-) poza tym od wczoraj zamienił swoje gadulstwo na piszczenie...mam nadzieję że szybko mu przejdzie bo aż uszy bolą a sąsiedzi nas w końcu wyeksmitują!!!
    Przedszkolanko jak Pola? mam nadzieję że już ok? Pomarańczko jak Arek? życzę wszystkim dzieciaczkom szybkiego powrotu do zdrowia!!!
    Olka zazdroszczę wesela!!!! też bym sobie potańczyła...a tu cała rodzina już po, a znajomi jakoś się nie garną :-(

    olka30 lubi tę wiadomość

  • Pomarańczka Autorytet
    Postów: 596 214

    Wysłany: 14 października 2015, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie kochane..

    Wróciliśmy juz do domku. Arek czuje sie lepiej i moja psychika wraca do normy. Syt wygląda obecnie dość stabilnie maly od wczoraj wypróżnia sie juz bez niczyjej pomocy samodzielnie, jelita ruszyły pelna para dodatkowe badania wykluczyły niedrożność jelit. Perystaltyka prawidłowa. Wczoraj miał pobierana krew do badania z raczki tak bardzo plakal a mi serce krwawiło. Będzie miał szereg badan w kierunku wirusowym, oraz badania czy nie doszlo do uszkodzenia wątroby, trzustki, itd. Nie zmienia to faktu, ze on sam jest zmęczony juz tym wszystkim. Teraz pozostaje nam czekać aż calkowicie ustabilizuje sie syt. Wspomagamy małego z mężem codziennymi masażami brzuszka, ja odstawiłam nabiał bo mimo wszystko (maly nie ma alergii) jest obciążający układ pokarmowy..

    Jedno co wiem na pewno nie będzie kolejnych dawek Rota ani pneumo. Pneumo może będzie ale jak juz mój synek będzie starszy. Co do rota pani doktor defakto która zajmuje sie powikłaniami poszczepiennymi wypowiedziała sie, ze z ta szczepionka jest jak z szczepieniem na grypę - wszyscy sie szczepią i chorują. Wirusy mutują a szczepionka pokrywa tylko niewielka ich część. I w zasadzie wychodzi na jedno..

    Na obecna chwile jest dobrze jednak gdyby znów cos zaczęło się dziać mamy sie zgłosić na oddział. Mały prawdopodobnie dzieki temu, ze go czopkowalam szybciej wydalił żywego wirusa.

    Tyle u Nas. Dzieki za słowa otuchy.. :)

    olka30 lubi tę wiadomość

    3jvzp07w7jmagt8p.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 15 października 2015, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Simon niestety więcej kichania,kaszlu, z nosa cieknie i tak mi jej szkoda :( i jeszcze zęby przeszkadzają chyba bo w nocy nie śpi...

    Pomarańczko dlatego ja nic dodatkowego nie szczepię, tylko podstawowe które ja miałam. Mam nadzieję,że koniec już waszych zmartwień w tym kierunku... dobrze,że już przeszło :)

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4741 3544

    Wysłany: 15 października 2015, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie dzieciaki siostry chorują, a ona mi codziennie małą przynosi do pilnowania :( Jak na razie (odpukać) moje dziecko nic nie złapało i mam nadzieję, że nie złapie, ale cholera mnie bierze, że niektórzy niczym się nie przejmują tylko swoimi sprawami. Już widzę jakby ktoś do niej przyszedł z chorym dzieckiem, ale byłoby larmo..

    A ja się pochwalę moje dziecko samodzielnie siada i siedzi bez problemu :) Dawno siadał, ale podpierając się rękami, a wczoraj doszedł do wniosku, że z wyprostowanymi plecami łatwiej. Czasem to dziecko mnie trochę przeraża dosłownie. Teraz już w ogóle mogę zapomnieć, że legnie choć na chwilę.

    Little Frog lubi tę wiadomość

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • Macierzanka:) Autorytet
    Postów: 2952 4042

    Wysłany: 15 października 2015, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Wam :)

    Dziękuję! <3 Dziękuję każdej, która jeszcze pamięta.

    Wiem, że tu nie pasuję, ale wracam jak bumerang, bo nie mam ochoty zakładać wątku od nowa, z dziewczynami pasującymi do mojej sytuacji, choć pewnie powinnam...
    Dziewczyny mam już 3,5 roku... czyli moje dziecko gdyby... to miałoby prawie 3 lata... a gdyby po ślubie... to właśnie byłoby w pierwszej klasie :(

    Żabko, jest coraz trudniej, ale jeszcze mamy trochę sił w zapasie.
    Przedszkolanko, staramy się czasem mieć w poważaniu.
    Jeden z naszych obecnych lekarzy powiedział, że nie można się martwić czymś, na co nie mamy wpływu :) Nawet pomogło.
    Pomarańćzko cieszę się, że już w porządku!
    Z osób, które znam wszyscy szczepią dzieci, ale tylko tymi szczepionkami darmowymi.
    No i dziękować Bogu nic żadnemu nie dolega. Takiej 6 czy 5w1 to nawet teraz sobie bym nie dała wharatać w ciało.
    Olka dzięki. I gratuluję zdolnego syna :)
    pozdrawiam

    olka30, Little Frog lubią tę wiadomość

    "Niepłodność to nie kara, uzdrowienie to nie czary"
    1237397y6kr97ild4.gif
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 15 października 2015, 15:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka jak ludzie potrafią do noworodka przyjść "pooglądać" w dzień wyjścia ze szpitala(przykład koleżanki) albo teściowa u mnie prawie pół dnia siedziała a mała spać nie mogła (i odpuściła :D ) to już mnie nic nie zdziwi. Albo byłam w ciąży a od brata mamy lafirynda dziecko puściła ze szkarlatyną...

    gratuluję siedzenia, teraz moment do wstawania :P

    Macierzanko co Ty gadasz, pasujesz tu idealnie jak pomidor do bazylii :D
    i nie ma co gdybać, bo gdyby tak można było pogdybać to już dawno byłabym piękna,bogata i nie wiadomo co jeszcze ;)
    lekarz ma racje, na pewne rzeczy nie mamy wpływu co nie oznacza,że musimy się poddawać czy zamykać przed wszystkim ...głupi jest ten świat, te czasy,ale akurat w takich przyszło nam żyć..

    a ja ponarzekam, moje dziecię rozkręciło się z katarem, kaszlem... nie chce jeść, spanie nawet ok,ale tylko przy szumie i jeszcze mnie z T. coś łapie... ahh nienawidzę jesieni..

    olka30 lubi tę wiadomość

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Pomarańczka Autorytet
    Postów: 596 214

    Wysłany: 15 października 2015, 23:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny..

    Ja dzis pierwsza noc sama spędzam z młodym bo mąż w pracy.
    Hm, będąc w szpitalu u Arka pani doktor zauważyła chropowate policzki stwierdziła, ze może to być alergia pokarmowa. I zaleciła odstawienie nabiału.
    Czy któraś z Was walczyła z ta paskudna przypadłością? Czy dziecko wyrasta z tego ?

    Będę wdzięczna za inf..

    My juz mamy 2 miesiące. Czas leci jak torpeda <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 października 2015, 23:26

    3jvzp07w7jmagt8p.png
  • Anaaa:) Autorytet
    Postów: 709 1306

    Wysłany: 16 października 2015, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LillaMy macie coś przepisane na te bakterie w moczu?
    A na usg rozumiem, że wszystko dobrze? Dużo zdrówka dla Filipka <3

    Przedszkolanko co do tych tików nerwowych to u nas pediatra powiedział, że dziecko jest za małe na to i u nas okazało się, że to od rozwijającego zapalenia ucha. Powiem Ci, że po antybiotykach wszystko wróciło do normy. Hubert już nie kręci główką. Lekarz mówił, że po prostu może zalegać nadmiar woskowiny, może coś swędzieć i dziecko tak reaguje bo palcem sobie nie pogrzebie. Lepiej sprawdzić, wiadomo. My też dmuchalismy na zimne. Mam nadzieję, że u Was to też nic poważnego.
    Co do gaworzenia u nas Hubert późno zaczął.
    A Polcia jak się czuje?

    Santoocha gratuluję pierwszych kroczków u Szymka! Rodzice dumni z Synka :D
    Robiłaś test?

    Pomarańczko co u Was?

    Macierzanko <3 tulę, wspieram i myślę o Tobie. Oby nastał dla Was lepszy czas.. w końcu musi być z górki..

    Żabko dalej w dwupaku? Kaja piękne imię <3

    Misty co u Was? jak Chłopaki? :)
    Co do szczepień to każdy robi jak uważa, dlatego ja nikogo nie będę krytykować czy popierać :*

    Olka to super, że babcie przypilnują Roberta :)
    Życzę udanej zabawy! I gratuluję postępów :)



    U nas powoli do przodu. Imprezy roczkowej nie było. Odwołaliśmy salę, bo goście się posypali. Było skromnie w domu, ale jesteśmy zadowoleni. Tort rewelacyjny pod względem wyglądu i smaku :)
    Hubert jeszcze smarka i ma problemy z oddychaniem podczas snu, ale dajemy radę. Wszyscy jesteśmy padnięci. cztery osoby przy nim to mało. ma tyle pokładów energii, że szok!
    Obkupiliśmy siebie i dzieciaki. Malutka już też ma ciuszkową wyprawkę :)
    Pogoda dzisiaj lepsza. Słońce nawet wyszło.
    Ja się czuję w miarę dobrze, ale coraz ciężej mi wszystko ogarniać dookoła.
    Imię wybrane :) będzie INGA :) miała być Maja, ale to wszystko teraz takie oklepane, że ciężko było coś wybrać.
    Jutro wracamy na noc do domu. Aż mi się nie chce, ale cóż. Wszystko co dobre szybko się kończy. Za dwa tyg wizyta u gina.
    Dziękujemy za życzenia :)

    Pozdrawiam Was wszystkie! I myślę o Was mimo że nie mam czasu nadrabiać ostatnio :* buziaki!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2015, 13:00

    Maniuś, olka30, Little Frog lubią tę wiadomość

    zrz6j44jhnppf5gr.png
    1usa9vvj2jvtgwts.png
    relg6iyeuekhqu9b.png
    0d1y3e3k5pu39jw1.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 16 października 2015, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej ;)

    My mamy szpital w domu-cała trójka chora i każdy na coś innego..

    Pomarańczko moja Pola ma alergie na mleko krowie,ja i mąż też byliśmy i wyszliśmy z tego ;)

    Anaa śliczne imie,takie wyjątkowe Inga ;)
    U nas te tiki to nie od ucha bo po magnezie jest lepiej..EEG znowu mamy przesunięte przez chorobę... po pogotowiu było lepiej a wczoraj katar i kaszel się rozkręcił no ale już się leczymy bo i my się zaraziliśmy..
    Jest najsilniejsza z nas bo my marudzimy a ona się bawi,cieszy i kochana jest :)
    Dobrze,że u Was wszystko ok a katar niech mija bo dla dzieci to najgorsze co może być..

    Dobranoc!

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • santoocha Autorytet
    Postów: 3398 6133

    Wysłany: 16 października 2015, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej kochane.

    Anaaa Ty to masz chyba w tyłku Duracellki, że to wszystko ogarniasz ;)
    Dobrze, że Hubercik zdrowieje.
    Inga oryginalnie, ale nie dziwacznie.

    Pomaranczko, Szymon ma skazę, jesteśmy na Bebilonie Pepti, wcześniej póki karmilam piersią stosowałam dietę bez nabiału. Sz reagował nawet na śladowe ilości białek mleka krowiego w produktach które jadłam.
    Jak miał 8 miesięcy dałam mu na próbę mozzarele i pojawiło się tylko kilka kostek na brzuchu. Na śmietanę w którymś obiadku sloiczkowym nie zareagował, na mleko już tak, wysypało go na całym ciele, ale szybko zeszło. Jak był młodszy reakcje były szybkie i mocne, wysypka utrzymywała się dłużej.

    Kłopotliwa przypadłość, ale dość powszechna i prędzej czy później mija.
    My jutro próbujemy makaronu ze szpinakiem w sosie śmietanowym. Ciekawe jak zareaguje....

    Co do tikow - dzieci często mają taki ruch jakby chciały uchem dotknąć ramienia. U nas był taki objaw przy wychodzeniu dolnych zębów.

    Macierzanko, ja ciągle o Tobie myślę. I też uważam, że jesteś pomidorem ;)
    Wierzę że doczekamy momentu, gdy będziemy Tobie udzielały rad co do wysypek, kolek, ząbków.... Wiara czyni cuda. No, czasem muszą pomóc lekarze. Trzymaj się i się nie dawaj!

    Ja test robiłam w środę, negatywny jak w mordę strzelił. Wczoraj przyszła @.
    Muszę się przyznać, że czuję delikatny żal, że nie wpadliśmy. Niby nie mamy jeszcze parcia na drugie dziecko, ale.... Już by było :)

    Szymek kiepsko znosi wychodzenie górnych zębów. Goraczkowal we wtorek, kiepsko je, jak zaspokoi pierwszy głód zaczyna pluć. Karmienie to mordęga....
    Poza tym jest tak samo słodki jak uparty ;)

    WQKxp2.png
    MnW9p2.png

    TBDdp2.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4741 3544

    Wysłany: 16 października 2015, 22:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pomarańczka dzieci wyrastają z alergii na białko ok. 2 roku życia.. Raczej nie znam przypadków żeby nie wyrosło. Tak jak dziewczyny mówią są mleka bez laktozy, a przy cycu trzeba uważać na nabiał. Mojemu się coś wysypywało na policzkach po śmietanie, ale w sumie tylko, więc to zignorowałam i w sumie na razie jest ok tylko boję się dietę rozszerzyć o jogurciki, ale to jeszcze jest czas.

    Co do wstawania mojego dziecka to w jeden dzień doszedł do wniosku, że siada, a w drugi że skoro już siedzi to można by wstać :/ Po prawdzie już wcześniej próbował przy niższych przedmiotach, ale wczoraj położyłam go spać, wchodzę po pewnym czasie do pokoju i zawał - małpa stoi przy sczebelkach i cieszy michę. Jakby wypadł.. Bryy.. Dobrze, że łóżeczko było na średnim poziomie, a dziś już zeszliśmy na najniższy, bo nawet w łóżeczku nie mogłabym zostawić dziecka spokojnie. Wszystko fajnie i super sprytnie tyle, że takie dzieci są jeszcze głupiutkie i na moje nie i nie wolno on się tak pięknie cieszy że ręce opadają, nawet jak wrzasnę zero reakcji - jeszcze nie rozumie.

    Macierzanka tu jest twój wątek i nawet nie myśl o opuszczaniu nas !!

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 16 października 2015, 22:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My też na bebilonie pepti jesteśmy no i ja piję mleko kozie :) na nic innego reakcji jeszcze nie miała.

    Santoocha dokładnie z tym ocieraniem uszka trafiłaś-Pola tak robi czyli jednak idą dolne 2 bo gryzie wszystko ale do tego ma inne tiki..
    Co do testu no cóż,próbujcie dalej wpadać ;)
    Co do karmienia to u nas katar plus zęby i to samo jest-40-50ml zje i później wojna...daję jej wtedy kanapkę i je cwaniara.

    Olka mówiłam,że do wstawania to jest sekunda! U nas było to samo ;) co do słowa NIE i palcem NUNU to moja wie o co chodzi ale udaje że nie słyszy :p albo jak wołam by smoka wzięła to bierze i przychodzi ale jak mówię by nie szła do kuchni(wysoki próg) to tyłek wypina i w długą :P

    Anaa a kiedy Hubert zaczął gaworzyć?

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Pomarańczka Autorytet
    Postów: 596 214

    Wysłany: 17 października 2015, 07:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hello...

    Anna 5 postów wyżej opisałam nasz sytuacje. Pisząc w skrócie maly miał powikłania poszczepienne po szczepieniu na Rota-wirus. Byliśmy kilka dni w szpitalu.. Jest lepiej. Powoli się wszystko stabilizuje.

    Przedszkolanka, santoocha, Olka.. Moj maly ma malucie krostki na polikach czerwienieje mu jeden defakto ten który częściej przytula się do piersi (mój upodobał sobie ulubiona pierś)po karmieniu ok, ale jak zaśnie przytulony to czerwienieje. Mam wrażenie, ze to wynik przegrzania. Ponieważ poliki nie są caly czas czerwone. Aczkolwiek doszukałam sie takich malych krosteczek na nóżkach, raczkach szczególnie koło zgięć no i troszkę dekolt. Odstawiłam nabiał ale gdzie teraz go nie ma? Jest wręcz wszędzie nawet w wędlinach.. Co więcej dieta mi nie służy, nie to abym nie byla skłonna do wyrzeczeń - jestem bo trwam w tym tylko gorzej się czuje. Ale mowie obserwując produkty to odstawiajac sery, mleko, jogurty, śmietany itp. to nie wszystko bo śladowe ilości białka są w wędlinach, parówkach itd..

    Myślałam tez o przejściu na mm. Właśnie dla alergików. Tylko nie jestem do konca przekonana czy to wynik skazy białkowej. Obserwowałam wczoraj zdjęcia małego ze szpitala juz wtedy poliki miał nieziemsko czerwone szczególnie właśnie ten jeden - prawy. Urodził sie w sierpniu bylo.mega gorąco w szpitalu zreszta tez, byl odparzony prawie wszędzie plecy, pupa, i te policzki czerwone.

    Nie wiem w sumie gdzie sie udać dokladnie i co moge jeszcze zrobić w tym kierunku aby faktycznie zyskać pewność ze to skaza. Bo nie chce małego przestawiać na butelkę jesli nie musze. Dobrze się czujemy będąc blisko. A ja uwielbiam karmić piersią :)

    Dzieki ciotki za wszelkie informacje.

    Olka pocieszyłaś mnie bo juz się martwiłam, ze może być problem w przyszlosci.. Gdyby faktycznie to bylo to..
    I

    3jvzp07w7jmagt8p.png
  • Little Frog Autorytet
    Postów: 3657 5256

    Wysłany: 17 października 2015, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry :)

    Dalej 2w1 i z każdym dniem coraz większy stres przed tym wszystkim co mnie czeka...

    Macierzanko, ja to się bardzo cieszę jak tu zaglądniesz i napiszesz nawet 3 słowa, a co dopiero takiego długiego pościka. Oczywiście możesz założyć/dołączyć do innego wątku, ale proszę nas tu nie opuszczać :)
    Ja to jestem okropnie ciekawa co tam u naszych "starych" bywalczyń. Szkoda, że tak mało z nich się udziela, ale też to rozumiem, bo ja też potrzebowałam momentami chwilę odpocząć od tego wszystkiego.

    Santoocha, Ty to potrafisz trzymać w napięciu :) Ale teraz nie wiem czy Ci życzyć, żeby kolejny test okazał się pozytywny? ;) Widzę, że tak trochę zdajecie się na los :) Ciekawe co dla Was przygotował :)

    Olka, to dziś ta imprezka? :) Jak tak, to szalej ile wlezie :) Przyda Wam się taka chwila :) Nabierzecie trochę energii i odpoczniecie. Wiem, że to teraz tak trochę absurdalnie brzmi, bo pewnie wrócicie padnięci, ale chodzi mi bardziej o te siły psychiczne :) Naładujcie akumulatorki :)

    Anaaa, mi też się bardzo podobało Inga, bo właśnie nie takie udziwnione, ale jednak inne :) Ale mój mąż miał nieco inne typy. Mamy kompromis, chociaż on twierdzi, że ja imię wybierałam ;)
    Super, że imprezka się Wam udała pomimo tego, że goście troszkę Was wyrolowali. Ale mam nadzieję, że Ci co mieli być (najważniejsi) to byli :)

    Przedszkolanko, wracajcie szybko do zdrowia!! :)

  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 17 października 2015, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pomarańczko coś mi się nie widzi,żeby to skaza była...hm, według mnie ale może dziewczyny bardziej się znają.. Pola jak jest bardzo ciepło albo bardzo zimno ma od razu czerwone policzki, w lecie myślałam że się opaliła,ale nie. Okazało się,że taka jej uroda po prostu :) no i delikatną skórę ma. Te krosteczki u Was to nie potówki? Skoro są na zgięciach a tam wiadomo się poci najbardziej. Spróbuj troszkę lżej go ubierać i obserwuj.

    Żabko miałam wczoraj Ci pisać w pamiętniku i mi błąd wyskoczył.. nie stresuj się, czeka Cię najwspanialszy czas,ale i ciężki nie ma co ukrywać :) już nie kogę się doczekać kiedy ten dzień nastąpi :)

    A my rano usłyszeliśmy huk- Pola spadła z łóżka ;/ nie będę pisać nic więcej bo jestem strasznie zła na siebie, na razie obserwuję ją i modlę się by nic nie było..

    miłego dnia!

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Pomarańczka Autorytet
    Postów: 596 214

    Wysłany: 17 października 2015, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przedszkolanka no właśnie mowie ze mi tez nie pasuje to do skazy bialkowej. Maly juz np. Ma poliki dość ładne, ssie cyca a nie daj boże przyśnię przytulony do niego to od razu wyskakują mu plamki czerwone. Co do plamek to są hmmm jak by malutkie krosteczki występują na udach, troszkę na klatce, troszkę na plecach, no i ręce strony od łokcia zewnętrzne.. Pupa czysta, wiec zastanawiam się nad uczuleniem na proszek. Używam Jelp dla małego..

    Tym bardziej, ze nabiału nie jem a ciągle to jest..

    Rozważam wybranie sie do pediatry.. Albo alergologa..

    3jvzp07w7jmagt8p.png
  • simon86 Autorytet
    Postów: 781 584

    Wysłany: 17 października 2015, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :-) Pomarańczko mój siostrzeniec miał skazę, jak tylko coś mu babcia po cichu dała mlecznego to zaraz się wydało bo krostki dostawał i zaczynał się drapac! Głównie na policzkach i brzuchu! Teraz ma 7 lat i po alergii ani śladu! A może Arek ma po prostu wrażliwą skórę? Czym go smarujesz? Franio miał czerwoną skórę po oliwce, przeszło jak zmieniłam na mleczko do ciała :-)

  • simon86 Autorytet
    Postów: 781 584

    Wysłany: 17 października 2015, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka jak Robercik uczył się siadać? Franek ostatnio na brzuszku podnosi nogi do góry i jednocześnie też ręce, robi taką jakby kolyske, a na plecach łapie się za stopy i przekreca na bok, ale sam na brzuszek jeszcze się nie przekreci! Zastanawiam się właśnie jakie są etapy takiej nauki? Czy każde dziecko robi to po swojemu?

‹‹ 1560 1561 1562 1563 1564 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego