Na Temat i NIE na temat, dla staraczek i dla zafasokowanych
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
Moj maz dal czadu wczoraj..mowie co on tak długo myje te gary ..zaniepokojona zeszlam na dol do kuchni .. ten zrobil przemeblowanie
nick nieaktualny, nick nieaktualny, Little Frog, Kaśka28 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Heheh noo..
a jaki czysto mam w kuchni 
dzis wstaje i mowi cholera po co ja pokazalem ze umiem tak sprzatac
nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyAnia_84 wrote:Heheh noo..
a jaki czysto mam w kuchni 
dzis wstaje i mowi cholera po co ja pokazalem ze umiem tak sprzatac
Mój raz pokazał że potrafi kluski zrobić, mięsko piec
mmm pychotka
Z racji tego że ma ciężką fizyczną pracę nie wykorzystuję Go często w tej kwestii
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2014, 11:00
Ania_84 lubi tę wiadomość
-
ja co do sprzatania nie mam litosci
sama calego domu nie wysprzatam..bo jest po porstu tego za duzo..skoncze na dole pojde na gore to juz na dole syf ;/
dlatego dzielimy sie np maz kuchnie dol i kibelek na dole ja 3 pokoje na kurze i lazienke
Melula pewnie ze tak
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2014, 11:00
-
ja sprzątam sama, wiadomo, że jak nie pracuję to mam na to czas, ale teraz się to zmieni. Jako alergik bez leków mam ograniczone możliwości. Małż musi ogarnąć kurz
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2014, 11:12
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyWróciłam z kawką, po jej wypiciu będę szła troszkę posprzątać domek

Poodkurzać, ziemniaczki naskrobać ..
Namoczyć storczyki, niektóre zaczynają " brzydko rozkwitać " .. aż oczyska się cieszą
jedyne kwiatki o które dbam 
Chodź kilka już wyrzuciłam ..
Jeśli chodzi o sprzątanie domu i gotowanie to moja rola
Sprzątanie jednego i drugiego auta, praca koło domu to już męża jest dział męża
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2014, 11:42
Misty87 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyMelula wrote:moje storczyki nie kwitną, same badyle zostały, ale nigdy nie miałam "ręki" do kwiatów
Ja też nie mam
wkładam do wody na dwa dni - raz na dwa tygodnie bądź na miesiąc 
Jeśli te twoje badylki są suche to obetnij
kup pałeczki jedna wystarcza na 3 m-ce
i za jakiś czas znowu zakwitną 
Mi wszystkie stały w miejscu
w zimę zmieniłam im miejscówkę bo liście mi paliło na parapecie
-
nick nieaktualny








