Forum Starając się - ogólne Nowe staraczki 2018
Odpowiedz

Nowe staraczki 2018

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 18:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malwa13 wrote:
    Marza pamiętasz jak Ci powiedziałam że czuje że ten Twoj cykl to będzie To? GRSTULACJE!!!! Tak czułam:)
    Haha moze wyczuj kazdej ze to jej cykl co ty na to :-)

  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2746 2652

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marza ogromne gratulacje <3 wspaniała wiadomość kochana :*

    Ja dzisiaj z mężem w terenie i nie miałam jak do Was zajrzeć, ale już nadrobiłam :)

    Mama36 gratulacje i trzymam kciuki za przyrost bety :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2018, 19:06

    8.08.2019 💗
    3jvzjw4zu715l6nw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Phia wrote:
    Haha moze wyczuj kazdej ze to jej cykl co ty na to :-)
    Chętnie :D
    Dziewczyny ściągnąłam ta aplikacje świetna:)

    Marza89 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama - mam nadzieje ze to hcg to dlatego że dopiero piekny początek :)

    Tak - jestem dawczynią i się tego nie wstydze ani nie boje. Miałam kilka rzeczy zaplanowane w życiu. Jednym z tych było pomóc komuś innemu. Moja koleżanka starała się 6 lat o dziecko. I nie udawało się naturalnie, nie udawało się stymulacją. Udało się właśnie dzięki temu że jakaś kobieta oddała jajeczka. Jest najszczęśliwszą mamą na świecie. Nie życze nikomu żeby przechodziła przez to wszystko tak jak ona. I każdej z was życzę żeby nie musiała się poddawać inseminacji ale bez tego wiele kobiet po prostu nie może mieć dziecka. Wiem że zawsze jest adopcja ale same wiemy że noszenie istoty pod sercem którą pragniemy nie zastąpi nam nic innego. A ja jestem z siebie dumna że mogę komuś pomóc.

    MissKathy92, Ania95, Marza89, Paula 90, AdasiowaMama, Sandersik lubią tę wiadomość

  • MissKathy92 Autorytet
    Postów: 5501 2817

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melunia jesteś wielka <3 i masz dobre serce ;)

    melunia91 lubi tę wiadomość

    klz96iyeimbp5oxr.png
    Amelia ur. 8.10.2019, cc (40+3), 4440g, 57cm, 10pkt
  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2746 2652

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melunia91 wrote:
    Mama - mam nadzieje ze to hcg to dlatego że dopiero piekny początek :)

    Tak - jestem dawczynią i się tego nie wstydze ani nie boje. Miałam kilka rzeczy zaplanowane w życiu. Jednym z tych było pomóc komuś innemu. Moja koleżanka starała się 6 lat o dziecko. I nie udawało się naturalnie, nie udawało się stymulacją. Udało się właśnie dzięki temu że jakaś kobieta oddała jajeczka. Jest najszczęśliwszą mamą na świecie. Nie życze nikomu żeby przechodziła przez to wszystko tak jak ona. I każdej z was życzę żeby nie musiała się poddawać inseminacji ale bez tego wiele kobiet po prostu nie może mieć dziecka. Wiem że zawsze jest adopcja ale same wiemy że noszenie istoty pod sercem którą pragniemy nie zastąpi nam nic innego. A ja jestem z siebie dumna że mogę komuś pomóc.

    Podziwiam :* jesteś naprawdę wspaniała osoba.
    Mnie by nie było na to stać.

    melunia91, natalka_24 lubią tę wiadomość

    8.08.2019 💗
    3jvzjw4zu715l6nw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przy tym wszystkim mam zbadane wszystko od początku do końca, wiem że jestem płodna i że mogę starać się o dziecko. Boję się tylko że będzie problem z zagnieżdżeniem ale o to się bede martwić jak przez pare miesięcy się nie uda.

    MissKathy92 - dzięki, życie mi troche w dupe dało ale nigdy nie traciłam wiary w to że dobro dane raz wraca do nas ze zdwojoną mocą. Mam nadzieję że ten rok będzie dla mnie w drugiej połowie bardziej łaskawy.

    MissKathy92 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania bałam się cholernie. Ja mam ogólnie problem z zabiegami pod ogólnym znieczuleniem. Po prostu się budzę. Nie działa na mnie środek usypiający tak jak powinien. Nawet do wyrywania zeba musze mieć podwójną dawkę. No i oczywiście się obudziłam w połowie zabiegu. Ale warto było. Dla samej świadomości że moge komuś pomóc spełnić marzenie o macierzyństwie.

    Ania95 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melunia ❤❤

    melunia91 lubi tę wiadomość

  • Marza89 Autorytet
    Postów: 1495 1772

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melunia jesteś wspaniała ❤️

    melunia91 lubi tę wiadomość

    Aniołek [*] - 6 tydz./ PCOS, Bhcg 29. 06 / 10 dpo - 19, 13 dpo-120, 15 dpo-420, 20 dpo-4228
    Laura 💕 03.03.2019 😍 3410g 😍 53cm😍
    jon7a04.png
  • Mamuśkaa1 Ekspertka
    Postów: 166 93

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula90 - mój mi kupił na urodziny wibrator, tylko jeszcze nie wiem jaki, ma przyjść w następnym tygodniu, nigdy nie miałam haha
    Mama36 - trzymam mocno kciuki :*

    23.07.2017: Sandra ;*
    31.05.2019: wizyta na 13:00
    xnw443r8qh4hngjp.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie- bo to łatwo powiedzieć, że nie dałoby rady tego zrobić, że tam gdzieś jest cząstka mnie. Ale to dobra cząsta. I mam nadzieje że ten człowiek będzie dobry. I kiedyś sam się zdecyduje pomagać innym. Póki my nie staniemy przed wyborem aby poddać sie inseminacji, póki ktoras z was nie będzie świadkiem depresji innej kobiety, to możliwe że nie zrozumie.
    No to tyle jeżeli chodzi o ten temat ;)

    MissKathy92, Marza89 lubią tę wiadomość

  • MissKathy92 Autorytet
    Postów: 5501 2817

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melunia91 wrote:
    Przy tym wszystkim mam zbadane wszystko od początku do końca, wiem że jestem płodna i że mogę starać się o dziecko. Boję się tylko że będzie problem z zagnieżdżeniem ale o to się bede martwić jak przez pare miesięcy się nie uda.

    MissKathy92 - dzięki, życie mi troche w dupe dało ale nigdy nie traciłam wiary w to że dobro dane raz wraca do nas ze zdwojoną mocą. Mam nadzieję że ten rok będzie dla mnie w drugiej połowie bardziej łaskawy.
    Na pewno te dobro do Ciebie wróci :) dzięki Tobie ktoś będzie mógł cieszyć się rodzicielstwem i to jest wspaniałe :) A Ty już niedługo na pewno też doczekasz sie swojego małego cudu <3

    klz96iyeimbp5oxr.png
    Amelia ur. 8.10.2019, cc (40+3), 4440g, 57cm, 10pkt
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobro wraca ❤

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A powiedzcie mi jak znosicie zabiegi pod narkozą ? Miałyście?

    Ja mam złe doświadczenia. A zaczęło się od cesarki. Miałam rodzić naturalnie ale młody się pod miednicą zaklinował i trzeba było cc robić. 3 razy się wbijała pielęgniarka w kręgosłup żeby zewnątrzoponowe mi zrobić ale nie dało rady (krzywy kręgosłup) No i decyzja że trzeba narkoze dać. A ja im się obudziłam w połowie cc jak młodego wyciągali. Nie życze nikomu takiego doświadczenia. Zorienotwali sie jak zaczęłam płakać. Ale uczucie nie do opisania. Nie możesz się ruszyć. Nie mozesz nic powiedzieć. Nie możesz mrugnąć. Tylko płacz...
    Dostałam kolejną narkozę i uwaga. Obudziłam się wyjeżdżając z sali operacyjnej.

    Drugi raz dostałam przy kolonoskopii. I spałam 2,5godziny a obudziłam się z takim płaczem że lekarz nie wiedział że mi się coś stało czy co a ja po prostu panika. No i pobudka przy czyszczeniu podczas pobierania jajeczek...

    Więc mogę w ciązy chodzić ale jak mi znowu narkoze zaserwują to nogi zacisne i zamkne sie w łazience chyba...

  • Marza89 Autorytet
    Postów: 1495 1772

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melunia91 wrote:
    A powiedzcie mi jak znosicie zabiegi pod narkozą ? Miałyście?

    Ja mam złe doświadczenia. A zaczęło się od cesarki. Miałam rodzić naturalnie ale młody się pod miednicą zaklinował i trzeba było cc robić. 3 razy się wbijała pielęgniarka w kręgosłup żeby zewnątrzoponowe mi zrobić ale nie dało rady (krzywy kręgosłup) No i decyzja że trzeba narkoze dać. A ja im się obudziłam w połowie cc jak młodego wyciągali. Nie życze nikomu takiego doświadczenia. Zorienotwali sie jak zaczęłam płakać. Ale uczucie nie do opisania. Nie możesz się ruszyć. Nie mozesz nic powiedzieć. Nie możesz mrugnąć. Tylko płacz...
    Dostałam kolejną narkozę i uwaga. Obudziłam się wyjeżdżając z sali operacyjnej.

    Drugi raz dostałam przy kolonoskopii. I spałam 2,5godziny a obudziłam się z takim płaczem że lekarz nie wiedział że mi się coś stało czy co a ja po prostu panika. No i pobudka przy czyszczeniu podczas pobierania jajeczek...

    Więc mogę w ciązy chodzić ale jak mi znowu narkoze zaserwują to nogi zacisne i zamkne sie w łazience chyba...
    Ja narkoze miałam przy łyżeczkowaniu, znioslam dobrze samą narkoze, może dlatego, że byłam w gorszym stanie psychicznym i nie zwróciłam na to większej uwagi..

    Aniołek [*] - 6 tydz./ PCOS, Bhcg 29. 06 / 10 dpo - 19, 13 dpo-120, 15 dpo-420, 20 dpo-4228
    Laura 💕 03.03.2019 😍 3410g 😍 53cm😍
    jon7a04.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marza nie ciekawe doświadenie. Ale u mnie to genetyka. Moja mama po znieczuleniu ma krew niebieską. Jakieś uczulenie ma na składnik znieczulenia.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melunia - ja nie miałam nic złego na myśli. Bardziej podziw dla Ciebie, bo ja bym sobie z myślami nie poradziła. To jest niesamowita odwaga i empatia. Ja jeszcze nie dorosłam do tego. Może gdybym poznała kogoś komu mogę w taki sposób pomóc to byłoby inaczej.

    Ja jestem dawcą szpiku i krwi. Jestem zapisanym dawcą i czekam żeby komuś pomóc. To moje marzenie. Decyzję o oddawaniu krwi podjęłam jako gówniara. Trzeba było mieć 18 lat. 3 maja skończyłam 18 a 13-ego (dzień szybciej odebrałam dowód) poszłam oddac krew pierwszy raz. Mam nadzieję, że komuś pomogłam. Ponadto mam w portfelu deklaracje przekazania narządów. Ale jakoś jajeczka zaborczo chronię. Nie wiem dlaczego: może to strach przed własnymi emocjami, może zazdrość, że inna kobieta urodzi a ja nadal nie mam swojego dziecka. Może jak urodzę to zrozumiem, że to coś więcej. Nie wiem. Teraz jestem za słaba. Pod wieloma względami. Ale niczego nie wykluczam.


    W sumie życie każdego kopie, każda z nas na pewno ma jakąś traumatyczną historię do opowiedzenia.

    Wielki ukłon dla Ciebie Melunia. To jest niesamowite, że można tak bardzo kochać innego człowieka, żeby dać mu jedyną szanse na bycie rodzicem jednocześnie oddając część siebie.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JA nie moge krwi oddać. Mam a cienkie i za kruche żyły i od razu mnie to dyskwalifikuje.

    Marza89 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w narkozie miałam łyżeczkowanie po histeroskopii (usuwanie torbieli - łagodna). Przeszłam bardzo dobrze. Obudziłam się i chciałam od razu chodzić. Piguła jak mnie zobaczyła to się blada zrobiła. Bo ja sobie spacerowałam po korytarzu 15 minut po wybudzeniu. Zaniosła mnie prawie do łózka i kazała leżeć.

    A po łyżeczkowaniu bolało. Byłam na zwolnieniu dwa tygodnie.

‹‹ 371 372 373 374 375 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego