Forum Starając się - ogólne Nowe staraczki 2018
Odpowiedz

Nowe staraczki 2018

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to teraz kochana masz nas xD

  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2746 2652

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    milea.26 wrote:
    Dziękuję za odpowiedz. Mało ma plemników...bo tylko niecałe 3 mln. Byliśmy u mojego ginekologa i też mówił że mamy szanse choć wyniki są słabe...kazał mężowi zmienić styl życia w sensie dietę, suplementy, rzucić palenie, więcej ruchu itp. Mąż codziennie bierze kwasy omega3, kwas foliowy, żeńszeń, salfazin, l-karnityny nie mogę znaleźć w zadnej aptece w mojej okolicy i muszę zamówić przez internet.
    W przyszłym tygodniu mamy wizytę u urologa, i wtedy zobaczymy co On powie.
    Tak bardzo się boję. Nawet nie mam z kim o tym pogadać bo nikt z najbliższych o niczym nie wie.

    Nie martw się :) niektórzy faceci mają morfologię 0% a jednak się udaje i mają dzieci :) poza tym wyniki można poprawić.
    L-Karnitynę dostaniesz w sportowym. Dawka musi być około 1200 mg. Tak nam zalecił androlog jak byliśmy omówić wyniki badania mojego męża :)

    milea.26 lubi tę wiadomość

    8.08.2019 💗
    3jvzjw4zu715l6nw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Phia wrote:
    Umow swojego na badanir nasienia... Kosztuje ponad 100zl.. A juz bd wiedziala co na rzeczy jest.
    Chyba tak zrobię muszę spisać sobie nr i jutro trochę podzwonić albo jemu dam

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania95 wrote:
    Nie martw się :) niektórzy faceci mają morfologię 0% a jednak się udaje i mają dzieci :) poza tym wyniki można poprawić.
    L-Karnitynę dostaniesz w sportowym. Dawka musi być około 1200 mg. Tak nam zalecił androlog jak byliśmy omówić wyniki badania mojego męża :)

    Ja i tak już po nocach nie śpię ze stresu...od momentu odebrania tych wyników nic mnie nie cieszy. Dosłownie nic. I jestem wściekła na mojego męża że On potrafi się z czegoś tam śmiać w obliczu tego co Nas spotkało...ja może wyolbrzymiam, ale ja zawsze wszystkim się przejmowałam, a On zawsze mówił że będzie dobrze. Teraz też tak mówi...On chyba nie widzi powagi sytuacji:( naprawdę chciałabym aby to po mojej stronie był problem, bo mój mąż mam wrażenie że nic sobie z tego nie robi...ja wiem że płacz w niczym nie pomoże. Teraz jest na etapie rzucania palenia, ale też wątpie że rzuci.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania2014 wrote:
    Chyba tak zrobię muszę spisać sobie nr i jutro trochę podzwonić albo jemu dam

    Z doświadczenia polecam Ci abyś Ty się tym zajęła. Bo dla facetów to dość krępujący temat...no chyba że Twój mąż inaczej do tego podchodzi. Bo mój to się bał i przeżywał a pózniej po wszystkim pół dnia chodził i mówił jaki to On jest dumny że to zrobił...no jak dziecko

  • didi123 Autorytet
    Postów: 1715 710

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama36 wrote:
    Może wesele to jakiś dobry znak.. Cholercia.. Nie idziemy na żadne.. Może któraś chce mnie wziąć na towarzyszącą osobę??? ;D


    :D haha
    I mnie, bo u mnie dopiero w 2019 będą i co będę musiała tyle czekać :P

    Moje szczęście <3
    Filip 20.05.2019, godz. 11:45
    3500 g i 53 cm
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milea a czemu ty wszystko widzisz w ciemnych barwach???
    Moim zdanie chlop ma racje... Będzie dobrze i w koncu sie uda.
    Uspokoj sie. Wez gleboki wdech i nie rycz po katach bo stres strasznie zle wplywa. Takie nastawienie nie pomoze a wrecz przeciwnie.
    Myslisz ze faceci bagatelizuja takie sprawy watpie... Raczej wola pokazac ze jest okej niz to co ich gryzie w sercu.
    Wyluzuj kochana ... Jak ty w niego nie uwierz w niego a palenie sam rzuci raz dwa...

  • didi123 Autorytet
    Postów: 1715 710

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Applejoy wrote:
    Dziewczyny a miałyście kiedyś tak, ze akurat umowilyscie się na wizytę do gina i dostałyście @? Ja się umawiałam dwa miesiące temu na wiz i chyba będę musiała odwołać :(

    Ja też, bo kazała mi przyjść 11, bo w sam raz po okresie, ale okresu nie ma i pewnie jak na złość się pojawi przed wizytą. A dodam, że nie miała miejsc i mnie wpisała po pacjentach innych, bo inaczej to dopiero koniec sierpnia.

    Moje szczęście <3
    Filip 20.05.2019, godz. 11:45
    3500 g i 53 cm
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didi123 wrote:
    :D haha
    I mnie, bo u mnie dopiero w 2019 będą i co będę musiała tyle czekać :P
    Dorcia, musimy się gdzieś wbić u Nas w mieście. Może nie poznają że my nie z rodziny ;D

  • didi123 Autorytet
    Postów: 1715 710

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama36 wrote:
    Dorcia, musimy się gdzieś wbić u Nas w mieście. Może nie poznają że my nie z rodziny ;D

    Haha dobry pomysł :D

    Moje szczęście <3
    Filip 20.05.2019, godz. 11:45
    3500 g i 53 cm
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama36 wrote:
    Dorcia, musimy się gdzieś wbić u Nas w mieście. Może nie poznają że my nie z rodziny ;D
    Ja przyjade i sie do was dokoptuje hehe zreszta poszukamy sb partnera bez partnerki i po klopocie haha

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Phia bo u Nas w związku to zawsze ja widzę wszystko w ciemnych barwach i zakładam najgorszy scenariusz. A mój mąż przeciwnie...zawsze do wszystkiego podchodzi z dystansem, co ma być to będzie. Ja tak nie umiem niestety.
    Wszyscy wokół pytają kiedy w końcu dziecko...i co ja ma im powiedzieć?:( Odpowiadam że kiedyś tam będzie...a w myślach wszystkich przeklinam bo to wcale nie taka prosta sprawa zajść w tą ciąże.

    Dziękuję że chociaż tutaj mogę się wygadac. Jest aplikacja ovufriend może? Aby ściągnąć na telefon?

  • Applejoy Autorytet
    Postów: 1273 926

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    milea.26 wrote:
    Ja i tak już po nocach nie śpię ze stresu...od momentu odebrania tych wyników nic mnie nie cieszy. Dosłownie nic. I jestem wściekła na mojego męża że On potrafi się z czegoś tam śmiać w obliczu tego co Nas spotkało...ja może wyolbrzymiam, ale ja zawsze wszystkim się przejmowałam, a On zawsze mówił że będzie dobrze. Teraz też tak mówi...On chyba nie widzi powagi sytuacji:( naprawdę chciałabym aby to po mojej stronie był problem, bo mój mąż mam wrażenie że nic sobie z tego nie robi...ja wiem że płacz w niczym nie pomoże. Teraz jest na etapie rzucania palenia, ale też wątpie że rzuci.

    Kochana u nas na forum każda się z czymś zmaga. Wyluzuj bo nie warto tracić czasu na nerwy i niepokoje :)
    Przytulamy cię wirtualnie wszystkie :*

    milea.26 lubi tę wiadomość

    1bab7e35e8.png[/url]
  • didi123 Autorytet
    Postów: 1715 710

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    milea.26 wrote:
    Ja i tak już po nocach nie śpię ze stresu...od momentu odebrania tych wyników nic mnie nie cieszy. Dosłownie nic. I jestem wściekła na mojego męża że On potrafi się z czegoś tam śmiać w obliczu tego co Nas spotkało...ja może wyolbrzymiam, ale ja zawsze wszystkim się przejmowałam, a On zawsze mówił że będzie dobrze. Teraz też tak mówi...On chyba nie widzi powagi sytuacji:( naprawdę chciałabym aby to po mojej stronie był problem, bo mój mąż mam wrażenie że nic sobie z tego nie robi...ja wiem że płacz w niczym nie pomoże. Teraz jest na etapie rzucania palenia, ale też wątpie że rzuci.

    Nie załamuj się, bo to nic nie pomoże! Trzymam kciuki! A męża wspieraj w decyzji o rzuceniu i nawet jak mu się nie uda od razu to grunt, że próbuje. Ja jakbym nie próbowała rzucić tyle razy ile próbowałam to nigdy bym nie rzuciła, a TŻ był chyba jedyną osobą w otoczeniu, która wierzyła we mnie bardziej niż ja sama i w końcu się udało.

    milea.26 lubi tę wiadomość

    Moje szczęście <3
    Filip 20.05.2019, godz. 11:45
    3500 g i 53 cm
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    milea.26 wrote:
    Phia bo u Nas w związku to zawsze ja widzę wszystko w ciemnych barwach i zakładam najgorszy scenariusz. A mój mąż przeciwnie...zawsze do wszystkiego podchodzi z dystansem, co ma być to będzie. Ja tak nie umiem niestety.
    Wszyscy wokół pytają kiedy w końcu dziecko...i co ja ma im powiedzieć?:( Odpowiadam że kiedyś tam będzie...a w myślach wszystkich przeklinam bo to wcale nie taka prosta sprawa zajść w tą ciąże.

    Dziękuję że chociaż tutaj mogę się wygadac. Jest aplikacja ovufriend może? Aby ściągnąć na telefon?
    Ja to slysze od dnia slubu... Kiedy malenstwo bd... Wkurzalo mnie to na poczatku ale teraz zupelnie przestalo... Przestan sie zadreczac bo to nie pomaga... Wez ciut przykladu z meza

    milea.26 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widze kolejna Pani do przetrzepana dupska :-)

    Kasiulka90 lubi tę wiadomość

  • didi123 Autorytet
    Postów: 1715 710

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    milea.26 wrote:
    Phia bo u Nas w związku to zawsze ja widzę wszystko w ciemnych barwach i zakładam najgorszy scenariusz. A mój mąż przeciwnie...zawsze do wszystkiego podchodzi z dystansem, co ma być to będzie. Ja tak nie umiem niestety.
    Wszyscy wokół pytają kiedy w końcu dziecko...i co ja ma im powiedzieć?:( Odpowiadam że kiedyś tam będzie...a w myślach wszystkich przeklinam bo to wcale nie taka prosta sprawa zajść w tą ciąże.

    Dziękuję że chociaż tutaj mogę się wygadac. Jest aplikacja ovufriend może? Aby ściągnąć na telefon?

    Mnie te teksty też wkurzają, ale znalazłam na nie sposób: jak odpowiadam, że nie chcemy dzieci albo, że nie możemy i po temacie, bo nikt zazwyczaj nie ciągnie tego dalej. A ja nie muszę się nikomu tłumaczyć, bo to moje życie.

    milea.26 lubi tę wiadomość

    Moje szczęście <3
    Filip 20.05.2019, godz. 11:45
    3500 g i 53 cm
  • Applejoy Autorytet
    Postów: 1273 926

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didi123 wrote:
    Ja też, bo kazała mi przyjść 11, bo w sam raz po okresie, ale okresu nie ma i pewnie jak na złość się pojawi przed wizytą. A dodam, że nie miała miejsc i mnie wpisała po pacjentach innych, bo inaczej to dopiero koniec sierpnia.

    Nawet nie wiesz jak Ciebie rozumiem :( w sumie to taki zawód, jak kobieta krwawi w połogu to tez czasem trzeba jej jakiś zabieg zrobić ( np zdjąć szwy po porodzie czy coś). W sumie to podejrzewam ze bardziej ja się źle z tym czuje niż jakikolwiek lekarz.

    1bab7e35e8.png[/url]
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zawsze odp ze to nasza prywatna sprawa i mają sie mie wtracac ... Tesciu musi zapytac od czasu do czasu ale nie ma co sie tym przejmowac :-)

  • didi123 Autorytet
    Postów: 1715 710

    Wysłany: 2 lipca 2018, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Applejoy wrote:
    Nawet nie wiesz jak Ciebie rozumiem :( w sumie to taki zawód, jak kobieta krwawi w połogu to tez czasem trzeba jej jakiś zabieg zrobić ( np zdjąć szwy po porodzie czy coś). W sumie to podejrzewam ze bardziej ja się źle z tym czuje niż jakikolwiek lekarz.

    Ja nie pójdę, bo mi zależy na zrobieniu cytologii, bo minął czas ważności poprzedniej, a przed okresem mi nie zrobi, więc nie mam po co. I chyba zadzwonię, powiem jak sytuacja wygląda, a potem spróbuje znowu poprosić o jakieś przyjecie po innych pacjentach, bo pewnie już terminy na wrzesień będą.

    Moje szczęście <3
    Filip 20.05.2019, godz. 11:45
    3500 g i 53 cm
‹‹ 410 411 412 413 414 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego