Forum Starając się - ogólne NOWENNA STRACZEK
Odpowiedz

NOWENNA STRACZEK

Oceń ten wątek:
  • Nadira Autorytet
    Postów: 1160 1049

    Wysłany: 20 lutego 2015, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zaczynam kochane drugą nowennę pompejańską. Dodaje mi siły gdy nadziei brak.

    Yousee, Anulkaa, vanessa, Macierzanka:) lubią tę wiadomość

    ex2bcwa1oc4n8lw7.png
    ex2b3e5enw2ksmqc.png
    ex2b4z17x0iw5y73.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lutego 2015, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez jak chodze do kosciola na swieta godzine i modle sie w naszej intencji to czasem mi lzy poleca i placze, ale szybko sie otrzasam ;)

    Macierzanka:) lubi tę wiadomość

  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 20 lutego 2015, 22:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok czyli już wiem że to normalne :)

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • zoe31 Ekspertka
    Postów: 229 145

    Wysłany: 20 lutego 2015, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez się piszę na " światełko do nieba" ! Fajny pomysł.

    ewelinka2210, potforzasta lubią tę wiadomość

    Hania ♥♥♥3470g 56cm
    w5wq73sb9uer0w82.png
  • Macierzanka:) Autorytet
    Postów: 2951 4040

    Wysłany: 20 lutego 2015, 23:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny no to i ja Wam powiem, że mi się to zdarza nagminnie (w sensie łzy :) )
    Czasem podczas pieśni, czasem jak jest wzmianka o dzieciaczkach, a czasem tak po prostu :)

    "Niepłodność to nie kara, uzdrowienie to nie czary"
    1237397y6kr97ild4.gif
  • ewwiel Autorytet
    Postów: 2189 1272

    Wysłany: 21 lutego 2015, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi też się łzy w kościele zdarzają :-) u mnie dziś pierwszy dzień części dziękczynnej NP :-) jadę dziś do O.Daniela pod Częstochową na msze z modlitwą o uwolnienie :-)

    klz9zbmhhlezszdo.png

    jox6io4puam380xd.png
  • anna kawecka Znajoma
    Postów: 28 16

    Wysłany: 21 lutego 2015, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vanessa wrote:
    Aha to teraz kapuje :) chodzi o to że o 21 myśl/westchnienie płynie do Nieba a nie akurat konkretna modlitwa, bo modlitwę odmawiamy kiedy nam pasuje tak?
    W takim razie wchodzę w to ale nie wiem czy codziennie bedę pamiętać ale może... Duch Św będzie mi przypominał :) z reszta nic sie nie stanie jeżeli czasem zapomnę :P

    Właśnie tak :) Nawet czasami wystarczy :) Dzięki i powodzonka :)

    vanessa lubi tę wiadomość

  • anna kawecka Znajoma
    Postów: 28 16

    Wysłany: 21 lutego 2015, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    potforzasta wrote:
    No to tak to inaczej bo nawet jak sie cos robi to ta mysl mozna puscic do nieba takie nasze swiatelko :)

    Tak :) takie światełko o jednej porze :) dzięki :)

  • anna kawecka Znajoma
    Postów: 28 16

    Wysłany: 21 lutego 2015, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zoe31 wrote:
    Ja tez się piszę na " światełko do nieba" ! Fajny pomysł.

    Cieszę się, że to światełko o 21.00 się troszkę podoba :) ta nasza modlitwa to moja ostatnia szansa, bo my już 7 lat się staramy, jak nasz aniołek w 2008r pofrunął do nieba.

  • Gianna Autorytet
    Postów: 253 263

    Wysłany: 21 lutego 2015, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i ja się dołączam do "świetełka".
    I mocno Was wszystkie powierzam św. Gerardowi... jeszcze 2 dni nowenny :) A póżniej zobaczymy, kogo będę prosić o wsparcie :)

    Aganeska lubi tę wiadomość

    "Zamienię pustynię na pojezierze,
    a wyschniętą ziemię na wodotryski." Iz 41,18
    dqpr3e5ecs7r4rjb.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 21 lutego 2015, 18:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anna kawecka wrote:
    Cieszę się, że to światełko o 21.00 się troszkę podoba :) ta nasza modlitwa to moja ostatnia szansa, bo my już 7 lat się staramy, jak nasz aniołek w 2008r pofrunął do nieba.
    Oj to podobnie sie staracie jak my, bo nam w tym roku stuknie 6 lat starań.
    Jaki jest u Was problem?
    A to "swiatełko" to świetny pomysł :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lutego 2015, 19:00

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • anna kawecka Znajoma
    Postów: 28 16

    Wysłany: 21 lutego 2015, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vanessa wrote:
    Oj to podobnie sie staracie jak my, bo nam w tym roku stuknie 6 lat starań.
    Jaki jest u Was problem?
    A to "swiatełko" to świetny pomysł :)

    W sumie to "z punktu widzenie medycznego" (tak mówią lekarze) nie ma do czego się przyczepić.
    Ale trafiłam niedawno do fajnej lekarki (już po wielu, którzy tylko in vitro proponowali) i od nowa robimy badania, może coś wyszuka :)
    A co u Was? bo też bardzo długo czekacie...

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 21 lutego 2015, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anna kawecka wrote:
    W sumie to "z punktu widzenie medycznego" (tak mówią lekarze) nie ma do czego się przyczepić.
    Ale trafiłam niedawno do fajnej lekarki (już po wielu, którzy tylko in vitro proponowali) i od nowa robimy badania, może coś wyszuka :)
    A co u Was? bo też bardzo długo czekacie...
    U nas było podobnie... czyli "wszystko ok" :P dopóki nie trafiliśmy do naprotechnologa, który zlecił dokładne badania i wyszło że nie zawsze mam owulację, mam hiperprolaktynemie czynnościową, miałam (bo już wyleczony) przewlekły stan zapalny endometrium, który uniemozliwia zagniezdzenie, miałam ureaplasmę. Obecnie jestem w trakcie diagnozy immunologicznej i sie okaże co wyjdzie i czekają mnie jeszcze rózne badania bo można powiedzieć ze dopiero zaczęliśmy diagnozę bo wczesniejsi lekarz zlecili tylko kilka podstawowych badań więc w porównaniu z obecnym leczeniem tamto nie biore pod uwage jako leczenie a co dopiero diagnozowanie. Poprzedni lekarze nawet nie potrafili mi wyleczyc głupiej grzybicy więc nie dziwię się że nie wiedzieli co z nami zrobić :P
    Jak dla mnie to ja nie widzę najmnniejszych szans na ciążę ale nie ze względu na metodę leczenia tylko po prostu w to nie wierzę bo za długo to trwa i tak mi sie w psychoce utarło że bezpłodność to mój normalny naturalny stan, którego nic nie zmieni.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • anna kawecka Znajoma
    Postów: 28 16

    Wysłany: 21 lutego 2015, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vanessa wrote:
    U nas było podobnie... czyli "wszystko ok" :P dopóki nie trafiliśmy do naprotechnologa, który zlecił dokładne badania i wyszło że nie zawsze mam owulację, mam hiperprolaktynemie czynnościową, miałam (bo już wyleczony) przewlekły stan zapalny endometrium, który uniemozliwia zagniezdzenie, miałam ureaplasmę. Obecnie jestem w trakcie diagnozy immunologicznej i sie okaże co wyjdzie i czekają mnie jeszcze rózne badania bo można powiedzieć ze dopiero zaczęliśmy diagnozę bo wczesniejsi lekarz zlecili tylko kilka podstawowych badań więc w porównaniu z obecnym leczeniem tamto nie biore pod uwage jako leczenie a co dopiero diagnozowanie. Poprzedni lekarze nawet nie potrafili mi wyleczyc głupiej grzybicy więc nie dziwię się że nie wiedzieli co z nami zrobić :P
    Jak dla mnie to ja nie widzę najmnniejszych szans na ciążę ale nie ze względu na metodę leczenia tylko po prostu w to nie wierzę bo za długo to trwa i tak mi sie w psychoce utarło że bezpłodność to mój normalny naturalny stan, którego nic nie zmieni.

    Podobno naprotechnologia jest skuteczna, więc daj Wam szansę :)

  • anna kawecka Znajoma
    Postów: 28 16

    Wysłany: 21 lutego 2015, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anna kawecka wrote:
    Podobno naprotechnologia jest skuteczna, więc daj Wam szansę :)


    Jedynym minusem naprotechnologi jest cena, niestety my na razie nie możemy sobie pozwolić na to. Ja jednak mam malutką nadzieję, bo byłam w ciąży.

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 21 lutego 2015, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anna kawecka wrote:
    Podobno naprotechnologia jest skuteczna, więc daj Wam szansę :)
    Czasami sytuacja życiowa nie daje szans...

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • anna kawecka Znajoma
    Postów: 28 16

    Wysłany: 21 lutego 2015, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anna kawecka wrote:
    Podobno naprotechnologia jest skuteczna, więc daj Wam szansę :)

    Ja też tak przez chwilę miałam i myślałam, że jak nie ma Dzidziusia, to nie. Przecież nam tak dobrze, żyjemy sobie spokojnie i już. Dlatego na jakiś czas odpuściłam szukanie przyczyny i daliśmy na luz. Jednak lata mijają....przychodzi refleksja, że jednak chciałabym być mamą.

    Myślę, że Ty też masz nadzieje, skoro szukasz, leczysz się i chcesz....Jeszcze wszystko przed Wami,
    Ściskam mocno....

  • anna kawecka Znajoma
    Postów: 28 16

    Wysłany: 21 lutego 2015, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vanessa wrote:
    Czasami sytuacja życiowa nie daje szans...

    Wiem niestety o tym doskonale, bo też często mam pod górę....

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 21 lutego 2015, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    anna kawecka wrote:
    Jedynym minusem naprotechnologi jest cena, niestety my na razie nie możemy sobie pozwolić na to. Ja jednak mam malutką nadzieję, bo byłam w ciąży.
    To tez zalezy od przyczyny i tego jak długo szuka sie problemu i w którym kierunku idzie diagnoza. Czasem są to minimalne koszta bo wystarczy niedługa suplementacja lub leczenie małymi kosztami a czasem problem jest głębszy i aby go znależć trzeba wykonać duzo badań i wtedy sa koszty no i czasem aby wyleczyć dany problem trzeba zainwestować.
    Ale moim zdaniem to nie jest minus naprotechnologii tyko chorej sytuacji w Polsce w zakresie leczenia niepłodności w ogóle całego NFZtu, bo NIC nie refundują co może pomóc i wyleczyc problem.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lutego 2015, 20:41

    zoe31 lubi tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 21 lutego 2015, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anna kawecka wrote:
    Myślę, że Ty też masz nadzieje, skoro szukasz, leczysz się i chcesz....Jeszcze wszystko przed Wami,
    Obecnie nic nie robimy w tym celu... nawet sie nie staramy.
    Dla mnie to leczenie takie jak choroby przewlekłej trzeba sie leczyć non stop ale efektu nie będzie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lutego 2015, 20:43

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
‹‹ 105 106 107 108 109 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Bolesne miesiączki - skąd się biorą bóle miesiączkowe? Przyczyny, objawy, leczenie.

Bolesne miesiączki mogą występować nawet u 75% kobiet w wieku rozrodczym! Jakie są najczęstsze przyczyny bólu miesiączkowego? Czym jest bolesne miesiączkowanie pierwotne, a czym wtórne? Kiedy bolesne miesiączkowanie wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego