Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Starając się - ogólne NOWENNA STRACZEK
Odpowiedz

NOWENNA STRACZEK

Oceń ten wątek:
  • Letitbe Autorytet
    Postów: 1108 263

    Wysłany: 26 listopada 2017, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ach..odchylenia się zdarzają. Ja to już nawet nie jestem w stanie powiedzieć ile dni ma mój standardowy cykl, bo każdy jest inny a lekarze nadal uważają że jest ok.
    To operacja żylaków nie zawsze pomaga, skoro jest główną przyczyną?

    'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • melba Autorytet
    Postów: 535 129

    Wysłany: 26 listopada 2017, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Letitibe, może trochę nie ten wątek- mój mąż nie ma problemu z żylakami (ma jakieś tam mini,ale urolog powiedział,że to norma). Lekarz podczas wizyty faktycznie powiedział też,że operacja nie zawsze pomaga,bo albo jest jeszcze jakiś problem, albo co gorsza może być zrobiona niedokładnie i na odczepne (ważna jest technika, bo robią ma dwa sposoby... ale już nie wdawaliśmy się w szczegóły). Ale co ważne, powiedział,że czasem efekty widać nawet po roku.

    A co do Nowenny, to.... jak mi jest ostatnio strasznie! Pierwsze 20 dni szło mi ‚jak po maśle’. Nawet czasem odmawiałam dodatkowy różaniec ‚za tych,którzy nie dali dziś rady odmówić wszystkich dziesiątej’ ;-) A od tygodnia normalnie walczę by odmówić swoje... Żenujące, naprawdę. No ale ‚walczę’ :o

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Letitbe Autorytet
    Postów: 1108 263

    Wysłany: 27 listopada 2017, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Straszne jest to, że medycyna teoretycznie jest tak daleko posunięta a zwykłe żylaki potrafią tyle namieszać..

    Z tą Nowenną u mnie jest odwrotnie- im bliżej końca, tym łatwiej. Chcę sobie zrobić przerwę pomiędzy jedną a drugą, żeby nie odmawiać jej mechanicznie i tak myślę o Nowennie do św. Rity ale nie wiem, czy mogę od tak sobie za kilka dni zacząć, czy teraz przed świętami odmawia się jakąś inną.

    'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 27 listopada 2017, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć :-)
    Ja odmówiłam dwie nowenny. W tamtym roku przełom listopada i grudnia w intencji o dzidzisia. W tym roku październik/listopad w intencji Męża.
    W tamtym tygodniu dowiedziałam się że jestem w ciąży. Tak więc pierwsza intencja wysłuchana, druga w dużej części też :-)
    Moja pierwsza ciąża, 31 cs. Mam 36 lat, dużo leczenia jeszcze więcej modlitw za mną.
    Polecam Nowennę Pompejańską, msze święte o uzdrowienie, pasek i modlitwę do św Dominika, oraz modlitwy do św Rity i św Stanisława Papczyńskiego.
    Pan jest Dobry!
    Nie traćcie nadziei :-)
    Pozdrawiam i zapewniam o codziennej modlitwie. Każda kobieta powinna być mamą.

    Millaa, melba, edka85, Letitbe lubią tę wiadomość

  • Millaa Przyjaciółka
    Postów: 106 26

    Wysłany: 27 listopada 2017, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karoluś81 wrote:
    Cześć :-)
    Ja odmówiłam dwie nowenny. W tamtym roku przełom listopada i grudnia w intencji o dzidzisia. W tym roku październik/listopad w intencji Męża.
    W tamtym tygodniu dowiedziałam się że jestem w ciąży. Tak więc pierwsza intencja wysłuchana, druga w dużej części też :-)
    Moja pierwsza ciąża, 31 cs. Mam 36 lat, dużo leczenia jeszcze więcej modlitw za mną.
    Polecam Nowennę Pompejańską, msze święte o uzdrowienie, pasek i modlitwę do św Dominika, oraz modlitwy do św Rity i św Stanisława Papczyńskiego.
    Pan jest Dobry!
    Nie traćcie nadziei :-)
    Pozdrawiam i zapewniam o codziennej modlitwie. Każda kobieta powinna być mamą.

    Witajcie, właśnie dzisiaj odmawiam 36 dzień Nowenny, a do odmawiania skłoniło mnie moje tragiczne przeżycie. Straciliśmy długo wyczekiwaną córcię w 30 tyg. ciąży. Jesteśmy wierzący, więc mój mąż jeszcze w szpitalu wytłumaczył mi, że Bóg Ją wziął do Siebie, aby nam zaoszczędzić stresu a Małej cierpienia. Miała dużą wadę serca. Wiara w tym wszystkim bardzo mi pomogła. Noszę też pasek św. Dominika i modlę się do św. Rity. Jest mi zdecydowanie łatwiej.
    Tobie Karoluś mocno kibicuję, wiem, że Bóg poprowadzi Was do szczęśliwego rozwiązania. Jestem rok starsza od Ciebie, ale i tak mocno wierzę, że uda nam się ponownie. Mocno się o to modlę!
    Za Was również pomodlę się dzisiaj.

    Karoluś81, edka85, Letitbe lubią tę wiadomość

  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 27 listopada 2017, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Millaa bardzo współczuję.
    Piękna i dzielna jest Wasza postawa w tej tragedii.
    Właśnie mimo wszystko trzeba pamiętać o tym, że Bóg chce dla nas tylko dobrze i nawet jeśli dopuszcza takie doświadczenia, to mają one głęboki sens. Choć po ludzku to takie trudne.
    Dziękuję za modlitwę i zapewniam o swojej.

    Aishha, Millaa lubią tę wiadomość

  • loteria Przyjaciółka
    Postów: 109 21

    Wysłany: 1 grudnia 2017, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zgłaszam ze moja kolejna koleżanka z pracy w ciąży! W jednym miejscu pracy przeżyłam wszystkich podwójne ciążę! Zostałam ja i koleżanka która miesiąc temu wyszła za mąż. Nie wiem czy się stara czy nie ale założę się że pierwsza zajdzie! Miałam mieć tak wspaniały urodzinowy weekend !!!!!!

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2135 711

    Wysłany: 1 grudnia 2017, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    loteria wrote:
    Zgłaszam ze moja kolejna koleżanka z pracy w ciąży! W jednym miejscu pracy przeżyłam wszystkich podwójne ciążę! Zostałam ja i koleżanka która miesiąc temu wyszła za mąż. Nie wiem czy się stara czy nie ale założę się że pierwsza zajdzie! Miałam mieć tak wspaniały urodzinowy weekend !!!!!!

    chyba nie unikniemy takich sytuacji. U mnie w pracy łącznie z moją szefową jestesmy wszystkie w tym samym wieku i żadna nie jest i nie była w ciąży. I to jest własnie tragedia...

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • loteria Przyjaciółka
    Postów: 109 21

    Wysłany: 1 grudnia 2017, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie musisz mnie az tak sprowadzać do pionu po prostu jestem zla

  • loteria Przyjaciółka
    Postów: 109 21

    Wysłany: 1 grudnia 2017, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam negatywne emocje z zazdrosci

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2135 711

    Wysłany: 1 grudnia 2017, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    loteria wrote:
    Nie musisz mnie az tak sprowadzać do pionu po prostu jestem zla

    chyba źle zrozumiałas mój komentarz...

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • loteria Przyjaciółka
    Postów: 109 21

    Wysłany: 1 grudnia 2017, 11:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba tak. Denerwuje się bo już dawno powinnam być po @ a jej nawet nie widać. Pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło i chyba muszę iść do gina. Myślisz ze to jakiś skutek uboczny przestania picia inofoliku?

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2135 711

    Wysłany: 1 grudnia 2017, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ciążę wykluczasz skoro tak? robiłas test? Nie mam pojecia o inofoliku, nigdy nie brałam ale w poprzednim cyklu mialam podobnie, zamiast 26 dni cyklu miałam 35. U mnie akurat silny stres miał na to wplyw.

    Uwierz mi, że kazda z nas tak samo reaguje na ciąże koleżanek, zazdrość i złość, pytania czemu nie ja. Tylko że nic nam to nie da. Ja aktualnie jestem na etapie "daj sobie spokój" jesli nie będę matką to będzie moja porażka życiowa ale nie zmarnuje życia sobie i mężowi ciągłym rozpaczaniem. Jedno mam życie.

    Agafia83 lubi tę wiadomość

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • loteria Przyjaciółka
    Postów: 109 21

    Wysłany: 1 grudnia 2017, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No nie robiłam testu. Robiłam po kilka co miesiąc bo nie wierzyłam w 1 kreskę dopiero @ wprowadzała na ziemię więc już nie testuje czekam na @ ...

  • edka85 Autorytet
    Postów: 2773 2557

    Wysłany: 3 grudnia 2017, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karoluś81 wrote:
    Cześć :-)
    Ja odmówiłam dwie nowenny. W tamtym roku przełom listopada i grudnia w intencji o dzidzisia. W tym roku październik/listopad w intencji Męża.
    W tamtym tygodniu dowiedziałam się że jestem w ciąży. Tak więc pierwsza intencja wysłuchana, druga w dużej części też :-)
    Moja pierwsza ciąża, 31 cs. Mam 36 lat, dużo leczenia jeszcze więcej modlitw za mną.
    Polecam Nowennę Pompejańską, msze święte o uzdrowienie, pasek i modlitwę do św Dominika, oraz modlitwy do św Rity i św Stanisława Papczyńskiego.
    Pan jest Dobry!
    Nie traćcie nadziei :-)
    Pozdrawiam i zapewniam o codziennej modlitwie. Każda kobieta powinna być mamą.
    Wspaniale :) Ufam, że i ja niebawem podzielę się również takim świadectwem.

    Karoluś81 lubi tę wiadomość

    ug37df9hieyp2o09.png
    f2wl3e5eakiygtdv.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej wszystkim :) Pozdrawiam Was bardzo gorąco i chciałam przypomnieć że pamiętam o Was w codziennej modlitwie :) jeżeli będzie Wam ciężko to przypomnijcie sobie że w tym dniu kiedy macie największego doła jakiego można mieć ja w tym dniu za CIEBIE właśnie sie pomodlę/pomodliłam. Większość pewnie mnie nie zna i mojej ciężkiej drogi do macieżyństwa. Wiem co czujecie nie zapomniałam co znaczy rozczarowanie i ból pojawiającej sie kolejny raz @. 7 lat czakałam na nasz CUD który za tydzień skończy roczek :) W wielkim skrócie opisałam swoją drogę przez niepłodność na str 146 jeżeli ktos jest ciekawy :)
    Z całego serca gratuluję każdego maleństwa i prosze Boga o dzieciątko dla każdej z Was :)

    hipisiątko, Aishha, Letitbe, Karoluś81 lubią tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Letitbe Autorytet
    Postów: 1108 263

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 00:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vanessa ja chętnie jutro przeczytam Twoja historie ale jutro, bo dzisiaj juz jest późno.

    Cieszę się, że nas wspierasz modlitwą. Mimo "sukcesu" nie zapomniałas ani o modlitwie ani o innych w podobnej sytuacji.
    Ja jestem po kilku dniach buntu i obrazy na Pana, nie z powodu starań, ale mimo tego wszystkiego w najgorszym dla mojej wiary momencie zaczęłam nową Nowenne i teraz sie zastanawiam czy to nie jest sprawka Boga właśnie.
    Chodzi mi o to, ze na początki grudnia skończyłam pierwsza Nowennę (nie modliłam się jeszcze o ciążę, bo prosilam Boga by dał mi ją gdy będę gotowa a ja sama sie chyba gotowa w 100% nie czuje) i zaraz mialam zacząć następna. Tydzień, może dwa odstępu i dosłownie po dwóch tygodniach mojej "laby" i odkładania modlitwy na później zaczelo sie wszystko psuć ale moja druga nowenna miala prosic o dziecko lub jeżeli sie uda, to o jego zdrowie. Wyznaczyłam konkretną datę, od której zaczynam (kilka dni temu). Do tego momentu znów było jako tako spokojnie i gdy zbliżył sie ten ustalony termin ja odmówiłam Bogu modlitwy twierdząc, że przecież nie wiem jeszcze o co sie modlić, bo bylam kilka dni po owulacji i nie wiedziałam czy o te ciążę czy o zdrowie. Jeden dzień minal i znowu zaczęło sie sypać. Wiedziałam, ze to moja wina. Zaczęłam Nowenne w zupełnie innej intencji, trochę bardziej materialnej ale waznej dla mnie.
    Dla kogoś moze to wydawac się dorabianiem historii do faktów ale ja wierzwy, ze Pan nas karci nie bez powodu. Jakiś zamiar w tym ma, choć żal mam nadal ale powoli go w sobie łamie.
    Dziewczyny nie poddawajcie sie w trudnych chwilach. Nawet gdy sie kłócicie z Panem to nie opuszczajcie wiary ani modlitwy. Zle emocje czasem tez nam sa potrzebne i wierzę, ze Bóg rozumie nasze pretensje i wybacza nam te nasze fochy.

    'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • melba Autorytet
    Postów: 535 129

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 01:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może to nie wątek na takie dyskusje, ale ja zdecydowanie nie wierzę w to aby Pan Bóg nas krzywdził i ‚karcił’. Nie można obarczać Boga złem tego świata i ot tak przerzucać ‚winę’/‚przyczynę’ mówiąc ‚Bóg tak chciał’.
    Jeszcze nie rozkmniniłam, dlaczego tak często, mimo najszczerszych chęci i najgorliwszych modlitw wszystko idzie nie tak i spotyka nas cierpienie (czasem naprawdę okrutne). I pewnie mi życia nie wystarczy aby zrozumieć, dlaczego. Ale. Wierzę i czuję,że Bóg jest miłością. I choćby w moim życiu nie wiadomo jak bardzo by się waliło to wiem,że On jest przy mnie.

    Aishha lubi tę wiadomość

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Sylvka Autorytet
    Postów: 1542 1362

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 16:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Może to nie wątek na takie dyskusje, ale ja zdecydowanie nie wierzę w to aby Pan Bóg nas krzywdził i ‚karcił’. Nie można obarczać Boga złem tego świata i ot tak przerzucać ‚winę’/‚przyczynę’ mówiąc ‚Bóg tak chciał’.
    Jeszcze nie rozkmniniłam, dlaczego tak często, mimo najszczerszych chęci i najgorliwszych modlitw wszystko idzie nie tak i spotyka nas cierpienie (czasem naprawdę okrutne). I pewnie mi życia nie wystarczy aby zrozumieć, dlaczego. Ale. Wierzę i czuję,że Bóg jest miłością. I choćby w moim życiu nie wiadomo jak bardzo by się waliło to wiem,że On jest przy mnie.

    Ja sądzę, że kiedyś się dowiemy...ale nie tutaj. Skoro był sens cierpienia Jezusa to i naszego musi być. Pozdrawiam ciepło.

    vanessa lubi tę wiadomość

    zem3i09kb98g7c8g.png
    "Nie trać wiary w marzenia, tyle jest do stracenia"
    3.08.15r. [*]
    7.07.16r. [*]
    27.07.19r. 👶🍼
    27.08.20r. [*]
  • Sylvka Autorytet
    Postów: 1542 1362

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Znowu.ta.kryska wrote:
    Jezus cierpial za nasze grzechy. My cierpimy, bo nas z raju wyrzucono. Zupelnie inny sens jednego i drugiego cierpienia. Te nasze to takie tam, bez znaczenia chyba. Jest i tyle.

    Jezus cierpiał za nasze grzechy, żebyśmy mogli być kiedyś szczęśliwi nie koniecznie tutaj. Nasze cierpienia też jest spowodowane grzechem, chociaż by naszych przodków które czasami ciągną się za nami pokoleniowo. Ciężko to zrozumieć ale tak właśnie jest, stąd też grzech pierworodny który wszyscy dziedziczymy.
    Myślę, że nasze cierpienie też mają znaczenie i kiedyś zostaną nam wynagrodzone i to jest dla nas nadzieja ;)
    Mocno w to wierzę, wbrew pozorom moje cierpienie tutaj na ziemii bardziej zbliżylo mnie do NIEGO i teraz jest mi milion razy łatwiej.

    "Będzie pięknie...na 100% - w niebie"
    To są słowa mojego lekarza napro :)
    I tego się trzymajmy :) :) :)

    Znowu.ta.kryska lubi tę wiadomość

    zem3i09kb98g7c8g.png
    "Nie trać wiary w marzenia, tyle jest do stracenia"
    3.08.15r. [*]
    7.07.16r. [*]
    27.07.19r. 👶🍼
    27.08.20r. [*]
‹‹ 170 171 172 173 174 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego