Forum Starając się - ogólne O wszystkim i o niczym :D
Odpowiedz

O wszystkim i o niczym :D

Oceń ten wątek:
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 17 marca 2014, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatuszek, przepraszam! Bo ja z tego wszystkiego zapomniałam zapytać, jak Twoja wizyta u zębogrzeba?

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 17 marca 2014, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A nic nie szkodzi, wcześniej pisałam więc pewnie pominęłaś przez przypaddek :)
    Ale generalnie ok, troszke bólu, pani doktor stara sie aby uniknac kanałowego, dzis zaczeła robic 2 zeby za 3 tyg mam z nimi isc do niej bo jakies lekarstwo mam w nich albo cos :) a w piatek ide leczyc kolejne :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca 2014, 21:58

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 17 marca 2014, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To faktycznie musiałam przeoczyć ;) Kwiatuszku jak już postudiujejsz co nieco o tym, co pomaga a co szkodzi w zajściu w ciążę, to mam nadzieję, że się z nami tą wiedzą podzielisz :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca 2014, 22:06

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 17 marca 2014, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pewnie, ze tak :)

    Tak obie teraz siedze, patrze na mojego połrocznego kociaka i myśle, ze jak silna musi być miłość do dziecka jak my mamy bzika na punkcie tego kota. Znalazłam go jak miał jakies 3 tygodnie, nie słyszal nic, prawdopodobnie nic nie widział jeszcze, nie umiał jeść ani normalnie sie załatwić. Grzaliśmy mu mleko, karmiliśmy butelką i po jedzeniu masowaliśmy brzuszek aby wszystko przetrawił bo jelitka jeszcze nie pracowały. Normalnie jak koci rodzice. Teraz jak już wyrósł, jest tak kochany, tak wdzięczny, ze nie da sie tego opisać. Prawie codziennie gadamy jak go kochamy, ale przeciez to w końcu tylko kot. Więc skoro na kota tak sie "chucha i dmucha" to jak to bedzie jak dzidzia pprzyjdzie? Nie wyobrazam sobie <3

    Wiem, pewnie teraz pomyślicie, ze jakas nienormalna jestem ale niestety jestem za bardzo uczuciowa i nawet zwierzeta maja na mnie taki wpływ :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca 2014, 22:13

    aszka lubi tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 17 marca 2014, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatuszek jesli Ty jesteś nienormalna z powodu swojej nadopiekuńczości nad kotkiem, to co powiesz o mnie i A. - my mamy swoję ulubione Muppety (kilka pluszaków) które śpią z nami i w nocy jedno drugiemu podkrada któregoś ;) Wszyscy mają swoje imiona, gadamy do nich jak do dzieci, każdy ma swój charakter, Bobo jeździ z nami na wczasy, a największy z nich - Michu - ma nawet kilka kompletów ubranek na zmianę :P Istne wariacto :)
    No i kto tu jest nienormalny? :P
    Zatem Wasze zachowania są jak najbardziej na miejscu Kochana :D

    kwiatuszek789, aszka lubią tę wiadomość

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • majowka Przyjaciółka
    Postów: 68 45

    Wysłany: 17 marca 2014, 22:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Obie jesteście normalne. Tak samo jak ja :D u mnie rybki w akwarium mają imiona :P A jest ich około 30! Ale szczerze powiem, że małe rybki danio są po prostu "Danonkami" bo nie sposób ich rozróżnić :D
    Z innej beczki, myślę, że już dzisiaj to sobie w łeb strzelę. Kolejna znajoma umieściła zdjęcia noworodka na fb. Nosz k*** dałyby sobie spokój a tak to tylko drażnią moje słabe nerwy... To już trzecia od początku marca! Jakiś wysyp!

    aszka lubi tę wiadomość

  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 17 marca 2014, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ufff czyli znowu się okazało, że wszystkie jesteśmy normalne :) ze starszym kotem jezdziliśmy po warszawie zeby ktos mu łapkę złożył jak sie połamał. I kasy nie było szkoda a na moje leki przeliczam. ehh :/

    U mnie na szczescie jakos nie ma duzo ciążówek ani porodów ale fakt, przykre to strasznie jak sie patrzy jak u innych chwila moment i dziecko jest. A tu sie człowiek stara, stresuje i nic :/ ehh


    Uciekam dziewczyny, wrócił moj C wiec chwile pogadamy i odlatuje spać bo ledwo patrze na klawiature :)

    Kolorowych snów Laski :)

    aszka lubi tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • majowka Przyjaciółka
    Postów: 68 45

    Wysłany: 17 marca 2014, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kolorowych snów kwiatuszku! I pamiętaj - nam też się uda! na 100% :)

    kwiatuszek789 lubi tę wiadomość

  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 17 marca 2014, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majowka pomyśl o tym w ten sposób - może jak się posypało to i na Ciebie w końcu trafi :D
    Ja się wczoraj dowiedziałam, że żona mojego kuzyna jest w ciąży. To akurat dobra nowina, gorzej, że leży w szpitalu, bo dwie poprzednie ciąże straciła, w 5 i 6 m-cu :( Mam nadzieję, że tym razem im się w końcu uda i doczekają się maleństwa :)
    A ja już chyba pisałam, że mnie ostatnio ciężarne prześladują. Wszędzie je widzę na ulicy i w marketach, chyba zaczne unikac miejsc publicznych :/ Sąsiadka w ciąży, dwie dziewczyny w pracy też i do tego na fb też ciągle któraś dorzuca jakieś nowe zdjęcia pociech. Eh taki los staraczek... jakoś musimy to przetrwać.

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 17 marca 2014, 22:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrej nocy Kwiatuszku :) Kolorowych...

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 17 marca 2014, 22:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oki ja też zmykam. Do jutra Kobitki :)

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 18 marca 2014, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzien dobry :)

    Ehh i znowu w pracy :/ za szybko mija czas w domu a wolno w pracy...

    Qrczak wrote:
    Eh taki los staraczek... jakoś musimy to przetrwać.

    Przez te nasze obecne męki i smutki podwójna radość bedzie jak to wszystko pozytywnie sie zakończy :) Tak jak napisala Majowka - nam tez sie uda :)

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 18 marca 2014, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc Dziewczyny!
    Wczoraj nie udało mi sie wejść na forum i od razu widzę, że wiele ciekawych tematów mnie ominęło :( Ale dziś nadrabiam zaległości :)

    Kwiatuszek- widzisz, u dentysty nie było tak źle :) Same niepotrzebnie nakręcamy się zanim tam pójdziemy, a później okazuje się że strach miał tylko wielkie oczy :) Cieszę się że tam poszłaś!!! Jestem z Ciebie dumna :)

    Co do "ciężarówek"... kiedyś mi to zupełnie nie przeszkadzało, ale w tym roku zauważyłam że jak tylko widzę ciężarną babeczkę to zaczynam jej zazdrościć i zastanawiam sie czemu nie ja chodzę z takim brzuszkiem. Wszystko się zmienia z biegiem czasu. Chyba po prostu dorosłam do macierzyństwa i zaczynam pragnąc tego bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

    Najgorsze jest to ze nie potrafie przyznać sie najbliższym że się staramy, ciągle to ukrywam z obawy o to że będą sie dopytywać, krytykować... i jestem z tym wszystkim sama... a raczej z Wami :) Dlatego tak bardzo doceniam że jest to forum :)

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 18 marca 2014, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też sie ciesze, ze jest forum bo nawet z mezem nie o wszystkim sie pogada, bo jak juz kiedys chyba pisalam - facet nie wszystko zrozumie. My bardzo to przeżywamy tak uczuciowo, bo to my bedziemy nosić maleństwo pod sercem i to od nas bardziej zależy przebieg ciąży. Oczywiście podejście partnera do całej sytuacji jest niezmiernie ważne ale to jednak od nas dużo więcej zależy. Ja jestem ciekawa jek moj C. bedzie sie zachowywał bo zawsze mi powtarza ze nawet w nocy bedzie pedzil do sklepu jak mi sie czegos zachce, bo nie moze mi niczego brakowac :)milutko :) Powiem Wam, ze chciałabym już mieć jedną dzidzie aby wiedziec, ze chociaż jedno jest, ze nie bedzie tak, ze nie będe miała w ogóle dziecka.

    Anna to było przełamanie lodów teraz samozaparcie aby leczyć dalej :)

    aszka lubi tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 18 marca 2014, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka :)
    Też się cieszę, że to forum istnieje, bo mam się komu wygadać. Jak tu wchodzę, to jest mi raźniej z Wami :) Nawet dzisiejsza @ mnie nie załamała, mimo, że poprzednio miałam sporego doła, że się nie udało. U mnie co prawda niektóre koleżanki wiedzą, że myślę o dziecku, ale tylko 3 wiedzą, trochę więcej, że ostro działam, żeby szybciej się udało. Ale i tak nie mówię im wszystkiego, żeby nie wzięły mnie za panikarę i hipochondryczkę. Im się wydaje, że to takie proste zajść w ciążę - wszystkie 3 mają dzieci z wpadki.

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 18 marca 2014, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może to głupie ale jeszcze jakiś czas temu chciałam wpaść. Chciałam dziecko ale bałam się tej decyzji ze później pomyślę że mogłam poczekać. Teraz nie wyobrażam sobie nie przygotowywać sie do tego. Przez te wszystkie leki jakoś psychicznie sie przestawiłam, że nie ważne jak jest, ważne aby dziecko było. Reszta jakos sama sie ułoży. A podobno nigdy nie ma najlpeszego momentu na macierzyństwo bo zawsze cos - praca, kariera, pieniądze itd. Najlepszym momentem jest ten kiedy już się czuję potrzebę i instynkt macierzyński jest już bardzo silny :)

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 18 marca 2014, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ludziom i tak się nie dogodzi. Jak nie mają swojego zycia to nos będa wsadzać w nasze. Zawsze tak było i będzie więc nie można sie tym przejmowac i stresować. Czy się powie za dużo czy nie powie sie nic to będzie źle bo swoje sobie dopowiedzą...

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 marca 2014, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie fotki nie przeszkadzaja, moze dlatego ze mam stycznosc w pracy z dziecmi i jakos nie mam instyktu macierzynskiego ani nie roztliwiam sie nad bobasami, ale wlasnie w tym roku cos we mnie drgnelo :) Na razie podchodze do tego na luzie, dalej w zaleznosci od ilosci cykli. Znam kolezanki, ktore bezproblemowo zaslzy w ciaze, umieszczaja te fotki wszedzie, 100 na dzien typu a to dzis moje bobo zjadlo itd, i troche mnie to smieszy, ale pozytywnie :)
    Też mam kota i tez bardzo go kocham :) Spi z nami, i jest taki kociasto miziasty słodziak.

    Qrczak lubi tę wiadomość

  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 18 marca 2014, 11:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak sobie czasem myślę, że te dziewczyny, które zaliczają wpadki, mają lepiej. O nic się nie martwią, nie są niczego świadome, nie odliczają dni od miesiączki do owulacji a potem od owu do testowania, nie zastanawiają się, czy <3 były wystarczająco często i w dobrym czasie. Nie przejmują się każdą dolegliwością i stosowanymi lekami, czy aby nie zaszkodzą w ewentualnej ciąży. Po prostu mają luz. My za to mamy wiedzę, której one z pewnością nie posiadają. Jak rozmawiałam z moimi koleżankami, to nie miały pojęcia jak wygląda cały proces poczęcia. Kiedy i ile trwają dni płodne, jak długo żyje komórka jajowa i ile są w stanie przeżyć plemniki. Jedna z nich nadal jest przekonana, że zaszła w ciążę w przeddzień miesiączki :/

    A ja nic nie poradzę na to, że jestem niecierpliwa i jak się czegoś podejmuję, to chciałabym już natychmiast! Długo odkładałam decyzję o ciąży, bo chciałam, żeby to były świadome i wspólne starania. Niestety zaczynam 3cs i muszę brać pod uwagę, że to może nie być ostatni. Ale o dziwo jestem spokojna. Dziś z rana znów dwie ciężarne w sklepie widziałam i jakieś takie ukłucie w sercu poczułam, dlaczego to jeszcze nie ja. Ale wierze, że w końcu przyjdzie czas i na mnie. Może muszę uporządkować swoje życie do końca....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 marca 2014, 11:24

    aszka lubi tę wiadomość

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 18 marca 2014, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do wpadek... ja bardzo długi czas bałam się tego i nie chciałam zajsć w ciążę, dlatego przez 3-4 lata po slubie sie zabezpieczaliśmy i ja nie interesowałam się w ogóle moim cyklem- jaki jest, czy miesiączkuję systematycznie czy nie, czy mam owulację... najważniejsze dla mnie było tylko to żeby na tamtą chwilę nie zostać mamą bo to by zmieniło wszystkie moje życiowe plany i nie pozwoliło w terminie skończyć studiów.
    Wtedy też byłam przekonana że jak tylko przestaniemy sie zabezpieczać to od razu zajdę w ciążę... i poniekąd tak też było bo w zasadzie za pierwszym czy drugim podejściem zaszłam... jakież było więc moje zdziwienie gdy ciąża sie nie utrzymała- wtedy dopiero otworzyłam oczy, że to wszystko nie jest takie proste :( Zajść w ciążę to tylko pół sukcesu- drugie pół to ją donosić i urodzić zdrowe dziecko.

    Czasem z mężem myślimy sobie jakby to było gdybyśmy od razu po ślubie postarali sie o dziecko- dziś mielibyśmy może 5 letniego szkraba... a tak- żyjemy marzeniami, lat nie ubywa i tak naprawdę nie wiadomo co będzie dalej...

    Wydaje mi sie że w mojej rodzinie nie wierzą że będziemy mieć dzieci- pomimo że nigdy do tej pory nikomu nie powiedziałam że sie staramy lub nie mozemy... ale werdykt chyba już został przez nich wydany...Ostatnio nawet teściowa zagadywała nas odnośnie adopcji- powiedziała że gdyby była kiedyś taka koniecznosć to ona by nas wspierała i nie widzi nic złego w adoptowaniu dzieci... tak jakby dawała nam jakieś "błogosławieństwo" w tej kwestii... powiem Wam że szczęka opadła mi wtedy i nie wiedziałam jak mam zareagować. Myślałam sobie w duchu: "Ale przecież my chcemy mieć swoje dzieci i liczymy że w końcu nam się to uda- dlaczego w nas nie wierzycie?!". Nie wiem co wtedy odpowiedziałam jej bo byłam w jakimś szoku. Do tej pory nie myśleliśmy o tym na serio-kiedyś dawno temu pamietam że rozmawiałam z mężem o tym że jak bedziemy mieć jedno lub dwoje swoich dzieci to kolejne może adoptujemy jeśli tylko bedzie praca i warunki do tego- ale to były tylko takie luźne pogaduszki- w mojej dalekiej rodzinie były już szczęsliwe adopcje ale nie sądziłam że kiedys ten temat dotknie mnie w taki sposób...

    Rozpisałam się- sorry...

    Qrczak, aszka lubią tę wiadomość

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

‹‹ 3 4 5 6 7 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego