Pomagamy,wspieramy i czekamy na dzidziusia
-
WIADOMOŚĆ
-
ale się zajeba...

Cześć Kobietki, postaram się was nadrobić bo od rana walczę z rogalikami i porzadkami i prasowaniem..
w nocy nie wyspałam się za grosz.. brzuch strasznie mnie boli
czuje jak moje wnętrzności jakby się przesuwały.. boli mnie żołądek, czuje jelita no wszystko.. jeszcze takie coś to nie miałam
i brzuch cholernie swędzi..
próbowałam się zdrzemnąć ale nie da rady.. jak chodze i jestem aktywna to jest w miarę ok.. najgorzej jak położę się i odpoczywam to wtedy mi brzuch pracuje
ehh... -
mnie boli kregosłup jak cholera...a jak sie kłade to jest lepiej, ale tylko na plecach, a na plecach staram sie juz nie lzeć...tak zle i tak niedobrze

Mizzy, podrzuc rogalika....
u mnie dzisspokoj, Mały wogole sie nie rusza, zerooo
Wczoraj troche zesmy
, mam nadzieje, ze wszystko oki, ze nie zaszkodzilismy naszemu Synciowi:)
-
po prostu jego tok myślenia mnie rozwala.. i zastanawiam się czy nie zamienił się biedak na mózg z 4latkiem, bez urazy oczywiście dla dzieci..Złota wrote:cześć Mizzy!
Fajne zakupki!
A co Ci małżonek zrobił, że chcesz go mordować?
ale jest starszy ode mnie o 6 lat.. a ma tak głupie pomysły albo argumenty że ręce opadają :< no ale wygarnęłam mu i już jest luzik.. do czasu aż znów nie naruszy mojej ambicji.. więc to tylko kwestia czasu. -
znam ten ból tylko ja to mam bóle migrenowe... nie da się wyjść z domu i odłożyć głowy od poduszki, tfuuu co ja pisze.. nie da się nawet głowy dotknąć do poduszki..XxMoniaXx wrote:Przedszkolanko dziękuje za pamięć , czuje się dobrze jak jestem w domu. Nie toleruje dużych sklepów
i od 3 dni codziennie boli mnie głowa.
Ale to wszystko jest dobre, wszystko dla tej małej Fasolki
chce już środe !!!!!!!
Kiedyś Słoneczna mi poleciła olejek eukaliptusowy albo amol na potarcie skroni.. pomaga na lekki ból, ale jak nie bd mogła wytrzymać to bierz apap spokojnie..
sprawdź mi tu koniecznie jakie masz ciśneinie.. organizm pewnei sie przyzwyczaja na nowy tryb i stąd te bóle, masz niskie ciśneinie? strzel sobie prawdziwą kawę..
nie zaszkodzi a pomoże naprawdę.. gin mi pozwalał na jedną dziennie ostatecznie na dwie... na podwyższenie ciśneinia..
wypiłabym ale kurna ja nienawidzę kawy.. nie lubię od dziecka..
i do tego zgagi mamm straszne to po prostu byla tragedia.. -
mleko nic nie daje, bynajmniej u mnie, lepiej sobie w pół szklanki wody wsyp łyżkę sody oczyszczonej i zamieszaj i wypij duszkiem.. to pomaga całkowicieprzedszkolanka:) wrote:ej,ja tam jeszcze nie rodzę
no przyznaję , zagrałam się w simsy 
a teraz uciekam do małża pooglądać Gessler
blee nigdy nie wiedziałam co to znaczy zgaga..to już wiem ;/ siedzę z mlekiem jak mały kot
do jutra babeczki, jak będę w przychodni na pobieraniu to się odezwę
PS. udało mi się wyżebrać skierowanie na mocz, morfologię i glukozę
ale to w przyszłym tygodniu, jutro tarczycowe 
-
ja to biorę takie sitko okrągłe z metalowymi żyłkami i ugotowane warzywa kroje na szybko w plasetrki i przez te sitko ręcznie przepuszczam tzn palcami dociskam i sama kostka się robiZłota wrote:To tam jest pietruszka? Ni czuc. Nie lubie pietruszki:/
Dajcie przepis!
szybki patent i to bardzo
i nie ma pieprzenia
przedszkolanka:) lubi tę wiadomość
-
u mnie też bodzio lata i to nieźle

ouuuhh za chwile koncze juz te rogaliki i odpoczywam do konca i potem sprzatam ... dobrze że w srodę troszkę ogarnęłam
ee to dobrze bo soda jest paskudna ale u mnie jest tak straszna zgaga że szok
jeszcze dokucza mi te skurcze w nogach
masakra, w nocy to darłam się jak głupia bo palec środkowy od stopy mi skoczył do góry
i czułam jak wsztsrkie mięśnie mi przeskakują w łydce..
gin miał racje że będzie coraz gorzej
i magnez pije itp i nic nie pomaga..
Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 października 2014, 15:16
-
u mnie wczoraj latał i we srode..nawet jak połozna tetno mierzyła, przylozyła blizej brzucha policzek to tak jej zasadził kopala, ze sama sie smiała...ze absolutnie nie chce zeby go podsłuchiwać

dzis spokoj...moze na wieczór bedzie bardziej aktywny
u mnie ogarniete, prania zrobione, jedyne co to mi podłogi zostały, sa tylko odkurzine..przyjdzie R z pracy to bedzie latał na mopie, mnie sie juz nie chce...
mizzelka lubi tę wiadomość
-
powiem szczerze że taka dzika tradycja u nich ale prawda mamy swoje tradycje od dawien dawna, andrzejki, wszystkich swietych itp.. są same w sobie na tyle niesamowite że nie potrzebne nam czyjeś święta... niedługo dojdzie do tego że święto dziękczynienia będziemy ich obchodzićZłota wrote:

chociaz nie powiem takie szalone święto ale.. pochodzi od nich a nie od nas :<
no ale taka MODA..
ja nie uznaje i walentynek też nie, jak chce mi mąż strzelić coś miłego to może bez tego święta
choć w szkole to jest taka fanaberia.. dzieciaki same wrzucają modę i nauczyciele od angielskiego jeszcze przedstawiają to a potem się dzieją takie imprezy.. jak już by było te hallowen to niech bd w inne dni.. akurat te co nadchodzą są na refleksje i spokój..
nie wiem czy po cmentarzu i odwiedzinach na grobach bliskich by chciało mi się latać z cuksami -.- po domach itp
troche takie niesmaczne.. -
no u mnie włąśnie trochę poszoruje meble i ogarnę do konca kuchnie i też podłogi ale odpoczne na jakiś czas bo kręgosłup mi szaleje

Groszku ale ci synuś rośnie jak na drożdżach heheh
i dobrze
na pewno niedlugo się ustawi jak trzeba 
Rudasku bo dzieci są bardzo sprytne
jak moje.. zakrywa się rączkami nóżkami czym się da aby nie widać było płci 
Madziulka przykro mi.. ehh ale naprawdę piękny wiek.. mój żył tylko 82 lata, rak go zeżarł i może powiem coś źle.. ale dobrze że długo się nie męczył.. bo to było straszne, na codzien widzieć jak cierpi.
u mnie na wsi jakby dzieciak przyszedł z cukierkami to bym go chyba zjadła, zresztą mam dziś rogaliki hahha
ale nie dam.. już połowa poszła.. mąż i teść je uwielbia
ale schowam troszkę żeby na jutro było a blach tyle poszło że szok
rety...
ledwo wyrabiałam się z robieniem ich.. -
Mizzy moja mama z tymi skurczami tak ma...tylko o kręgosłupa...
i dokładnie o to sitko mi chodziło
Rudasku u nas też T. zrobi pranie, ogarniemy zmywarkę, kolację i tyle roboty
może jeszcze kurze pościeram, zobaczę o której wrócimy 
Groszku wybacz, no właśnie duże masz dziecię
rośnie jak na drożdżach 
u nas straszyli debile któregoś roku moją mamę -,- słabe to...Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 października 2014, 15:31
-
ogarnęłam chatę .. wreszcie,choć myślałam, że dziś nie dam rady
kiepsko sie czuje... wczoraj jadłam jak słoń a dziś na nic nie mam ochoty..
co do Halloween to jak dla mnie to głupota, głupota i jeszcze raz głupota..
Mizzy z reguły miewałam niskawe ciśnienie ale nie mierzyłam odkąd zaszłam w ciąże.
Wypiłam kawe dziś popołudniu,choć od kawy mnie odrzuca i jest mi niedobrze a przed ciązą piłam 2 dziennie..
mdłości porannych brak , są popołudniowo- wieczorne... choć pawia jeszcze nie było..
lodówke i jej wnętrze jeszcze tolaruje
Groszek lubi tę wiadomość
-
Hejo

Jestem po popołudniowej drzemce, zakupach i obiadku... Zaraz idę sprzątać w kuchni, wstawiać pranie itp. Mężu wychodzi dziś na męskie piwko więc mam wolną chatę. Pewnie z tej okazji pójdę wcześniej spać ha ha
Rudasku ja siedzę w domu od roku już. Wcześniej pracowałam kilka lat w korporacji a odkąd przeprowadziłam się do R. to rzuciłam wszystko. Jak na razie zajmuję się domem no i uczę planując otwarcie własnego studia. Poruszałam temat pójścia do pracy ale R. mi nie pozwolił - powiedział, że nie ma takiej potrzeby bo to co zarobię to tak naprawdę nic nie zmieni a lepiej żebym zajęła się swoim rozwojem i otworzyła coś własnego
To co się będę wykłócać
nick nieaktualny lubi tę wiadomość




















