Pomagamy,wspieramy i czekamy na dzidziusia
-
WIADOMOŚĆ
-
Groszku nie martw się, ja też wczoraj i dzisiaj rano przesadziłam z ruchem i przeciążeniem,ale już leżę, magnez wzięłam i odpoczywam

co do wózka to ja i tak podjadę pooglądać, bo może w sklepie będzie tańszy
podobnie jak fotelik
ale wizualnie na zdjęciu jestem za
-
Nie strasze, miala termin na 2 stycznia, ciaza donoszona iiiii urodzilaGroszek wrote:Anutka, nie strasz kurcze
ja mam wyrzuty sumienia teraz, ale jestem głupia

dziewczynki, polecam Wam obejrzec te wozki nad ktorymi sie zastanawiacie na zywo, oberzec, przejechać się, spróbować... one inaczej na necie wygladaja, inaczej w rzeczywistosci
a odnosnie kotów, to nie zamierzam tez mojego Małego jakoś izolować od mojej koci...poza tym ona jest grzeczna i dla gosci i dla dzieci...moga ja tarmosic, ciągnąć a nawert ujeżdżać- ona się poddaje
na płacz czy krzyk reaguje ucieczką
wiec nie jest agresywna...
ale pieluszke na pewno ze szpitala, na ktorej bedzie Mały lezał, mój małż wczesniej przyniesie do szpitala i da kotkowi zeby sobie powąchał nowy zapach, oswoił się i zaakceptował....
-
Groszku jak już dzidzia będzie i będzie jej zapach to ma to jakiś sens żeby kotu pokazać ale rozrzucanie po domu małych ubranek już teraz jest dla mnie głupotą bo kot i tak nie skojarzy o co chodzi

Aguś no ten fotelik pierwszy co pokazałaś to ma materiał na rączce ale zauważ, ze ma dziury po bokach tzn takie wycięte i jest to powyżej główki dzidzi więc slońce w oczy jak nic. Ale skoro w opisie było, że jest przeciwsloneczna osłonka w zestawie to ok, nie czytałam. Zasugerowałam się tylko zdjeciem
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2014, 16:44



-
no z tym rozrzucaniem ubranek i płaczem nakręcanym to tez nie wiem o co kaman, Livka

jeszcze słyszałam, zeby przed przyjsciem zrobic tak, zeby nie wygladało to tak, ze my wchodzimy na terytorium kota z Nowym Lokatorem, tylko zamykamy kotki.... i jak juz jest dzidzia, to one wchodza na gotowo i nie są takie zazdrosne.... bo to one musza sie wtedy dostosowac, a nie dziecko.....
tak słyszałam, ale nie wiem
Anutka, to dobrze
jak w terminie to jak najbardziej, myslałam, ze ktoś się "przerobił" i niespodzianka 
Agusia,, to odpoczywamy... nie ma co
ale ze mnie głupia przyszła matka;/ ehh..... i znowu bede płakać ;/
odnosnie tych wózków, podobał mi sie najpierw Bebetto Luca, a wybrałam ostatecznie Camarele... własnie na żywo oglądając,, ale uprzednio miałam mętlik w głowie... pełno tych wózków, różnych firm
nie wiadomo na co się zdecydowac....
Anutka lubi tę wiadomość
-
A to na poprawę humorku

Co ma zrobić mężczyzna, aby zrozumieć ciężarną kobietę? Instrukcja - krok po kroku:
1-3 miesiąc
1. Każdego wieczora organizuj sobie zatrucie - na przykład zjedz przeterminowaną rybę i popij mlekiem. Później dowiesz się, po co.
2. Następnego ranka wstań, weź pigułkę nasenną i idź do pracy. Jeśli rzeczywiście bardzo źle się czujesz - zostań w domu, ale nie zapomnij posprzątać i ugotuj obiad.
3. Do kostek u nóg przywiąż woreczki z piaskiem - po półtora kilograma na każdą nogę.
4. Przed wyjściem włóż do kieszeni koszuli zdechłą mysz i nie wyjmuj jej!
5. Tego nie jedz, nie wolno ci. Tego też. I tego. Najlepiej zjedz jabłko.
6. Powaliło cię? Rzuć te papierosy! Coca-colę, piwo i inne napoje gazowane też!
7. Usiądź wygodnie i zjedz jogurt. Jeśli nie masz ochoty - to chociaż trochę.
8. Zwymiotowałeś? Posprzątaj po sobie. Nie wołaj żony - jest zajęta.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Muszą zrobić niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa.
3-6 miesiąc
1.Do brzucha przywiąż materac z wodą.
2. Gdy się ubierasz - nie odwiązuj go, nawet, gdy próbujesz wciągnąć buty.
3. Śpij również z materacem. Jak to, JAK? Na boku!
4. Nie zapomnij rano zażyć pigułki nasennej.
5. A przed wyjściem do pracy - wypij litr wody.
6. Przed pójściem spać również wypij litr wody i weź tabletkę moczopędną.
7. Do nosa włóż wacik, tak, aby powietrze przechodziło, ale odczuwało się lekką duszność. Wacik noś stale.
8. Masz duszności? Otwórz okno - niektórym pomaga.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, PO CO? Zrobić niezbędne badania. Co z tego, że już robiłeś?
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Materaca nie odwiązuj!
6-9 miesiąc
1. Każdego ranka siadaj na fotel obrotowy i kręć się przez 10 minut. Gdy już organizm odmówi Ci całkowicie współpracy - wstań i szykuj się do pracy. No co ty, kręci ci się w głowie? Współczuję, to na pewno minie.
2. Dolej wody do materaca.
3. Wypij coś moczopędnego, a w pracy wypijaj szklankę wody co godzinę.
4. Postaraj się nie opuszczać miejsca pracy zbyt często. Bądź czujny i dyspozycyjny przez cały dzień. Jeśli przychodzi ci to z łatwością - weź dodatkową pigułkę nasenną.
5. Zwiększ również wagę woreczków z piaskiem, które masz przywiązane do nóg - do 2 kilogramów każdy.
6. Wieczorem, nie odwiązując materaca, połóż się do łóżka i bądź perfekcyjnym, namiętnym kochankiem!
7. Jeśli wydaje ci się, że twoja żona interesuje się innymi mężczyznami - pozostań wspaniałomyślny i wybaczający.
8. Poświęcaj żonie więcej czasu i uwagi. Wyobraź sobie, że jej też jest ciężko!
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Po to samo, co zawsze - niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Oczywiście, że z materacem, co za pytanie?
The end
No, dobra, żartowaliśmy, wiemy, że jest to niemożliwe do wykonania. Po prostu odwiedź po raz dwudziesty znajomego proktologa, niech włoży Ci pomarańczę... już on wie, gdzie. Teraz oddychaj głęboko i mocno przyj. Udało się uwolnić od pomarańczy? Wyśmienicie! Możesz już pozbyć się zdechłej myszy i odwiązać materac.
przedszkolanka:) lubi tę wiadomość
-
Mam swoje dzisiejsze wyniki! Niech mi ktos powie, ze pozytywne nastawienie nie pomaga to nakopię do tyłka

Mocz - wsio OK, PH mam 5, wcześniej miałam 6,5 - dziwne ale w normie.
Kiła - nadal ujemna
WZW typu B i C - ujemne
Toxo 0,168 czyli nadal ujemna
Cytomegalia 0,477 - nie wiem po co robiłam bo przechodziłam ale chyba lekarka sie machneła
ale z tegow ynika, ze nei przechodziłam to juz nie ogarniam
Nie wazne - wynik jest dobry 
I najważniejsze dla mnie - TSH 0,86!!! i FT4 1,39.
Ufff jestem happy
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2014, 17:02
Groszek, przedszkolanka:), mizzelka lubią tę wiadomość



-
Livka, nie zauważyłam kurcze ze wrzucałaś
ups!
Ale super wyniki
okaz zdrowia w ciąży
supcio 
ale sie najadłam spagetti, a potem kaszanki..zaraz bełtne

bleeeeeh
Livcia, a czytałas linka o tej krwi pępowinowej co wczoraj wysyłałam?
bo tam jest PRZECIW i sie własnie zastanawiam..hmmm....
mam jutro kobiecie napisać, czy ma przyjeżdżać, czy nie
hmmmm
-
Też dzisiaj spagetti z Majką jadłyśmy
I tez zaraz chyba bełtnę 
Taaa okaz zdrowia a ciągle bym spała tylko
Jeny te hormony, ryczeć mi się chce ze szczęscia bo bałam sie troszkę tego TSH że mocno podskoczyło ale jest supcio. We wtorek mam endokrynologa 
Groszku nie czytałam jeszcze, nie miałam natchnienia. Postaram się wieczorkiem dzisiaj ok i zdam Ci relacje jakie mam zdanie na ten temat
Groszek lubi tę wiadomość



-
nick nieaktualny

hej dziewczyny!
wklejam Wam mój brzuszek
jest taki już od tygodnia, nie chwaliłam się wcześniej, bo myślałam, że to wzdęcia albo przejedzenie ale nie - on jest taki nawet w nocy i po bliskim spotkaniu z kibelkiem więc to chyba faktycznie ciąża
mówiłam, że szybko mnie wysadzi 
mamy już kupione materiały do remontu, po Nowym Roku robimy pokoik dla dzidziusia
Groszek, przedszkolanka:), mizzelka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
no no no, chwilę mnie nie było a tu wysyp brzuszków

a miałam też się chwalić dzisiaj haha tak na wejście w tą "3"
a to my, prawie takie zgrabniutkie jak Wy
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0b2556a802fd.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8207996ae4b9.jpg
livia30, Groszek, nick nieaktualny, mizzelka lubią tę wiadomość
-
hehe, już mi nie pozwala a raczej utrudnia większość rzeczy ,ale nie ukrywam,że uwielbiam go

aa jakby któraś była zainteresowana to w biedronce jest czteropak chusteczek nawilżanych z Dadda z pojemniczkiem
ja się skusiłam
Groszek lubi tę wiadomość
-
Groszku przeczytałam, nawet z większością komentarzy do artykułu i sama nie wiem tzn bardziej jestem na nie... Na Twoim miejscu poszłabym na to spotkanie, to przecież do niczego nie zobowiązuje. Przygotuj sobie pytania i potem się zastanówcie czy to jest gra warta świeczki














