Pomagamy,wspieramy i czekamy na dzidziusia
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
oj mam Marta , i to wszędzie, łydki nawet...
haha to może tak jak u Livii światło korzystne
ale poważnie , w marcu się biorę, spacerki a kwiecień- maj rowerek, aerobik jest u nas dla mam z niemowlakami więc do lata muszę mieć wagę sprzed ciąży ( na razie 6,5 kg. do przodu ) .
uciekam myć lodówkę, później mąż mnie na spacer zabiera więc do wieczorka :*
livia30 lubi tę wiadomość
-
u mnie tak samo plus marzenia męża że bd synek i synek..livia30 wrote:A tam zaraz za produkcję
zawsze chciałam mieć 3 dzieci a skoro już w miarę dobrze się czuję to znowu mi się zachciało kolejnego
Jedno jeszcze w brzuchu siedzi a ja kolejne planuję hi hi
a jak bd córka to już bd mamrotał o kolejne zaraz szybko..
a chciałabym odpocząć chociaz kilka miesięcy po porodzie. -
Livia śliczny brzuszek

ja to głupia byłam że męczyłam się bez spodni ciążowych..
a te z happymum jakie fajne... bez porownania..
i też niby pierwsze dziecko ale wydawało mi się że brzuch to zaraz mi wyskoczył.. może i gazy i wzdęcia ale zmienił sie z boczków przeszło na przód...
teraz to już się nie wypowiadam bo apartament 5 pokojowy ;/
Madziulka współczuje.. to pewnie ja tak bd kur...ami słać pod koniec tego tygodnia bo musze oddać wyniki... rety jak mi sie nie chce, ale co tam Gin chce zarobić przed wyjazdem za granicę.
ja też mam wrażenie że wysysa kasę, ale kut tam pierwsze dziecko to chce być pewna że jest wszystko ok, z drugim to tak nie bd latać co dwa tygodnie ;/
żeby on miał na wycieczki.
Zrób sobie kochana gorącą czekoladę i relaksuj się..
ja też musze kupić sobie torbę do szpitala dla siebie i malucha bo nawet nie mam... nigdzie nie wyjezdzam..
w ogóle zanim dziewczyny sie zbiorą z rzeczami co bd na wyprawkę co miałyby mi dać to się zejdzie może i nawet do porodu.. ughh
i później weź czekaj na ostatnią chwile czy kupować ten komplecik czy tam kombinezonik czy nie...
ja i tak jestem bardzo wdzięczna za to że coś dostane i to bardzo..
ale im naprawde wszystko wolno idzie.. dziewczyny sie wyprowadziły stąd lata temu a tu nadal komody zawalone ich rzeczami, aż teściowa wkurzona bo nic nie może wsadzić a pełne szafki... -.-
-
Ja juz jestem zmęczona tymi wizytami u lekarza,mój portfel też na tym cierpi.Wczoraj wizyta 200zł + dojazd,dzisiaj w laboratorium 70zł a do tego recepta i kolejne 70zł.Cieszę się że to juz coraz bliżej do porodu.Jak tak podliczyłam to od początku ciąży poszło mi kilka tys
-
nick nieaktualny
-
Witamy sie w dwupaku

Pozdrawiamy, skurczy nie mamy...
Lezymy, leki zazywamy i odpoczywamy....
Psychicznie ok:-) co chwile ktos mnie odwiedza:-) nie stresuje sie... Wiem, ze krzywdy mi nie zrobia
czuje sie jak w domu
nick nieaktualny, mizzelka, nick nieaktualny, przedszkolanka:) lubią tę wiadomość
-
Jakbyś mieszkała tu gdzie ja to też nie chodziłabyś do lekarza na nfz,ja tez mam normalne wizyty z normalnymi badaniami tylko tyle że płace,a wizyty miałam co 3 tyg w związku z tym że szykowałam sie juz do in vitroSury wrote:dziewczyny a mam takie pytanie: jakie macie powody chodzenia na wizyty prywatnie????? bo nie bardzo rozumiem
wystarczy wybrać dobrego lekarza na nfz i co miesiąc macie normalną wizytę, z normalnymi badaniami... ja jakoś nie narzekam 
-
Groszku bardzo sie ciesze że u ciebie wszystko ok,trzymac tak dalejGroszek wrote:Witamy sie w dwupaku

Pozdrawiamy, skurczy nie mamy...
Lezymy, leki zazywamy i odpoczywamy....
Psychicznie ok:-) co chwile ktos mnie odwiedza:-) nie stresuje sie... Wiem, ze krzywdy mi nie zrobia
czuje sie jak w domu
-
a to że na nfz mam do dupy ginekologa a nie do ciąży sie nadaje.. kolejki jak za PRL i pracuje na gospodarce, sorki ale nie mogę być o 30 km oddalonym w jedną stronę szpitalu o godz 6 zeby juz czekac w kolejce, niektórzy do innych specjalistów czekają już od godz 5. My pracujemy od godz 5 do 9...Sury wrote:dziewczyny a mam takie pytanie: jakie macie powody chodzenia na wizyty prywatnie????? bo nie bardzo rozumiem
wystarczy wybrać dobrego lekarza na nfz i co miesiąc macie normalną wizytę, z normalnymi badaniami... ja jakoś nie narzekam 
A lekarze to pijaczyska.. niedawno podsyłałam link do reportażu o moim pobliskim szpitalu i aferze.. a potem i tak go przyjęli..
nie dość że nie mają sprzętu to musze latać to drugiego specjalisty na USG.
chodzisz do dwóch lekarzy żeby dziecko zobaczyć - paranoja.
więc niestety mimo wszystko prywatnie muszę iść.. mieszkam na zadupiu, godziny mi nie pasują i te warunki pożal się boże.. ;/
-
dobrze że właśnie jesteś wśród swoich to od razu na duszy lżej..Groszek wrote:Witamy sie w dwupaku

Pozdrawiamy, skurczy nie mamy...
Lezymy, leki zazywamy i odpoczywamy....
Psychicznie ok:-) co chwile ktos mnie odwiedza:-) nie stresuje sie... Wiem, ze krzywdy mi nie zrobia
czuje sie jak w domu
to pewnie cię zaraz wypuszczą do domku co?
-
Mysle, ze juz raczej nie ma szans... Znowu jak bedziemy jechac wytrzepie mnie po dziurach... Zreszta powiedzieli, ze to bedzie dluzszy pobyt... No tydzien temu wyszlam ze szpitala innego i juz w drugim...przypuszczam, ze w Swieta tez tu bede. Ale to tylko dla naszego dobra. Wiec B.przyjedzie w razie czego i juz. Bedziemy Swietowac:-)
Ale tu zupelnie inaczej
nick nieaktualny lubi tę wiadomość








w ogóle udo takie zgrabne, ja mam sam cellulit







