Powakacyjne niespodzianki, czyli wrześniowe testowanie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Pianistka wrote:Ale jestem głupia...
nasikałam na teściora, rzuciłam okiem ze negatyw i poszłam....
teraz idę sprzątać w łazience a tam druga kreska.
Ja wiem, że po 10 minutach to się nie liczy ale... :o
z takiego tesciora mam 2,5 latka
zrobiłam rano o 5 jedna krecha poszlam spac wstaje a tu dwie
z 2 dni zrobiłam kolejny i to popoudniu wyszly od razu 2 
mnie tez dziś kusi na testa ale poczekam jeszcze

19.12. jest
, 09.01 3.84 cm
, 21.01 5,65 cm
, 6.02 8,06 cm Boy
2.03 238g
15,05 1500 g
27.07 3540 

-
nick nieaktualny
-
Pianistka, ale Co to da, że mąż nasika? Na ten sam test nie ma jak, a kolejny mimo, że tej samej firmy to już co innego. Ja kupuję te same testy, a mimo to niektóre się utleniają i są białe, a w innych wyskakuje kreska. Ja bym zrobiła jutro test albo jeszcze drugi dzisiaj, by zobaczyć czy znowu kreska się pojawi
-
dziewczyny doradzcie w piatek dostałam @. przy temp.36,2(stary termometr)od dzis chciałam mierzyc nowym termometrem z 2 mc po przecinku ale mam dylemat czy zmieniac termometr skoro stary pokazał 36,3 a nowy 36,50.skad ta rozbieznosc skoro mieryłam o tej samej porze i czy to nie bedzie zakłócac obserwacji?
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyMożesz zmienić termometr. W czasie @ nie trzeba mierzyć. A że są różnice to normalne dlatego w trakcie cyklu lepiej nie zmieniać.anusiak5 wrote:dziewczyny doradzcie w piatek dostałam @. przy temp.36,2(stary termometr)od dzis chciałam mierzyc nowym termometrem z 2 mc po przecinku ale mam dylemat czy zmieniac termometr skoro stary pokazał 36,3 a nowy 36,50.skad ta rozbieznosc skoro mieryłam o tej samej porze i czy to nie bedzie zakłócac obserwacji?
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Ja właśnie wracam z pracy. Dzisiejszy dzień to istna masakra, czuję sie jakby mnie czołg przejechał. Kawę rano kupilam, nie dopilam bo niedobra. Później jakas zmęczyłam, bo chciało mi sie spać, ale nadal nie smakuje. Mdli mnie, nie mam aptetu i co rusz pobolewa jajnik. Jeszcze mnie dopadła jakas pseudo zgaga. Cos mi mówi, że moja "ciąża" to tarczyca, która daje w kosc. Muszę albo zmienić dawke leku, albo przejść na letrox, bo coś jest nje tak jak byc powinno
02.2020 - immunologia ok, trochę za wysokie nk.
5.02 próba udrożnienia jajowodów - shsg Lublin (dr. Pyra) - udało się uzyskać obustronną drożność!
1.11 - Krótki protokół start, 16 zapłodnionych komórek, 2 zarodki
17.12 - Transfer 3.2.2
14.01.2020 - Transfer 8.3
10.2019 - Histeroskopia ok
Fragmentacja poprawiona z 32% na 16% / morfologia z 2% na 5%.
3.07.2019 - Długi protokół IVF start , 10 prawidłowych komórek, 6 zapłodnionych, brak bałwanków.
19.07.2019 - Transfer 12.1
2.04.2019 - Krótki protokół IVF start, 8 komórek, 3 prawidłowe, brak zarodków.
Niedrożność jajowodów - laparoskopia nie pomogła.



on hcg raczej nie ma
i zobaczymy po godzinie czy jest to samo czy nie 











