Forum Starając się - ogólne #problemy z którymi się zmagamy#w oczekiwaniu na dwie [email protected]#
Odpowiedz

#problemy z którymi się zmagamy#w oczekiwaniu na dwie [email protected]#

Oceń ten wątek:
  • [email protected] Ekspertka
    Postów: 739 55

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No starałas sie ale nie chcesz dziecka bo dużą odpowiedzialność a co by bylo gdybyś zaszła w ciążę?

  • Seli Autorytet
    Postów: 12176 2025

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczywiście ze zdrowie jest najważniejsze zgodzę sie z Toba. Ale decyzja o byciu rodzicem jest bardzo wazna i w życiu nie wyglada to tak ze zjamujemy sie dzieckiem kiedy chcemy dokonujemy wyboru na cale życie.

    Nie czytasz chyba ze zrozumieniem :) Bo doskonale o tym wiem, dlatego nie jesteśmy w stanie się teraz poświęcać, przewracać życia do góry nogami.

    dZhdp1.png

    Endometrioza głębokonaciekająca IV stopnia, guz jelita grubego zrośniety z macicą, macica, jajnik, jelito w zrostach, jajnik z guzkami, torbielami... Adenomioza na szyjce.

    Więcej cudów nie będzie 😔
  • [email protected] Ekspertka
    Postów: 739 55

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekamy wrote:
    Ech.. Masz racje.. Co ja mam powiedziec przez 4 lata i nadal sie nie poddaje..

    No właśnie ja np. Podziwiam takie osoby ze maja tyle siły w sobie bo ja staram sie 12 miesięcy i rycze do poduszuki.

  • Seli Autorytet
    Postów: 12176 2025

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No starałas sie ale nie chcesz dziecka bo dużą odpowiedzialność a co by bylo gdybyś zaszła w ciążę?

    Wtedy bym zrobiła wszystko by dziecko było zdrowe i miało rodziców tak jak tego potrzebuje, zapewnilibyśmy mu wszystko. To nie jest tak, że jak nie chcę i świadomie unikać będę ciąży to jak przysłowiowo wpadnę to oddam do okna życia :P

    dZhdp1.png

    Endometrioza głębokonaciekająca IV stopnia, guz jelita grubego zrośniety z macicą, macica, jajnik, jelito w zrostach, jajnik z guzkami, torbielami... Adenomioza na szyjce.

    Więcej cudów nie będzie 😔
  • [email protected] Ekspertka
    Postów: 739 55

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale ja czytam ze zrozumieniem. Staram sie zrozumieć po co ssie staraliscie skoro nie chcecie przestawiać sobie życia do gory nogami.

  • [email protected] Ekspertka
    Postów: 739 55

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem. Szanuje twoja decyzje i mam nadzieje ze jeszcze kiedys sie zdecyduje cie i będziecie walczyc ile sił starczy

  • Seli Autorytet
    Postów: 12176 2025

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekamy wrote:
    Ech.. Masz racje.. Co ja mam powiedziec przez 4 lata i nadal sie nie poddaje..

    Acha, czyli jak kobieta odpuszcza to znaczy, że nie chce i nic nie wie pewnie o życiu :) Rozumiem, że ktoś się stara i walczy - podziwiam. Ale nie można już zrozumieć osoby, która może nie chcieć tak żyć? :P

    dZhdp1.png

    Endometrioza głębokonaciekająca IV stopnia, guz jelita grubego zrośniety z macicą, macica, jajnik, jelito w zrostach, jajnik z guzkami, torbielami... Adenomioza na szyjce.

    Więcej cudów nie będzie 😔
  • Seli Autorytet
    Postów: 12176 2025

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale ja czytam ze zrozumieniem. Staram sie zrozumieć po co ssie staraliscie skoro nie chcecie przestawiać sobie życia do gory nogami.

    Bo wydawało nam się, że jesteśmy gotowi, przytłoczyło nas to. Mogło? Prawda? Porobiliśmy badania, chodziliśmy prywatnie. Ale skoro moje zdrowie się komplikuje i stwierdzamy, że to jest jednak za dużo i możemy nie podołać to wolimy odczekać. Nie mówię, że nigdy. Ale na pewno na długi czas.

    dZhdp1.png

    Endometrioza głębokonaciekająca IV stopnia, guz jelita grubego zrośniety z macicą, macica, jajnik, jelito w zrostach, jajnik z guzkami, torbielami... Adenomioza na szyjce.

    Więcej cudów nie będzie 😔
  • [email protected] Ekspertka
    Postów: 739 55

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie ze nie ja ostatnio tez odpiscilam na 4 miesiace bo nie miałam juz sił. Nie uwazalismy oczywiście ale odpiscilam skonczylam liczyć mierzyć itd miałam to gdzieś ale dalam sobie jeszcze jedna szanse ostatni rok.

  • [email protected] Ekspertka
    Postów: 739 55

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seli wrote:
    Bo wydawało nam się, że jesteśmy gotowi, przytłoczyło nas to. Mogło? Prawda? Porobiliśmy badania, chodziliśmy prywatnie. Ale skoro moje zdrowie się komplikuje i stwierdzamy, że to jest jednak za dużo i możemy nie podołać to wolimy odczekać. Nie mówię, że nigdy. Ale na pewno na długi czas.


    Bede trzymać za was kciuki abyście kiedyś wrócili do starań i sie udało

  • Seli Autorytet
    Postów: 12176 2025

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie ze nie ja ostatnio tez odpiscilam na 4 miesiace bo nie miałam juz sił. Nie uwazalismy oczywiście ale odpiscilam skonczylam liczyć mierzyć itd miałam to gdzieś ale dalam sobie jeszcze jedna szanse ostatni rok.

    Ja zamierzam się po prostu podleczyć, nie chcę hormonów. Mam ich dość, jak nie depresja, płacz to dzika radość była, do tego ciągły ból, upławy i inne takie tam. Zobaczymy czy rzeczywiście pomogą czopki, bo jak nie to pewnie czeka mnie zabieg. Wiemy jedno, że na pewno nie zamierzam wracać do anty. Jak już to będziemy używać wykresów, te ostatnie miesiące chociaż tego mnie nauczyły :) Jeśli kiedyś okazałoby się, że zaszłabym w ciążę (prezerwatyw nienawidzimy :P ) to biorę to ryzyko. Ale jeśli teraz, świadomie nie muszę się pakować w pieluchy to wolę by tak było.

    dZhdp1.png

    Endometrioza głębokonaciekająca IV stopnia, guz jelita grubego zrośniety z macicą, macica, jajnik, jelito w zrostach, jajnik z guzkami, torbielami... Adenomioza na szyjce.

    Więcej cudów nie będzie 😔
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4246 2747

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a mój mąż dostał jakiegoś zapalenia jądra czy czegoś :| i dostał antybiotyki do lekarza i kurde trzeba ten cykl odpuscić i ja też idę do gina się przebadać czy nie mam przypadkiem jakiejś infekcji i czy go nie zaraziłam :/ a leczyłam infekcję jakies pół roku temu :( moze nie wyleczona całkiem :(

    3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    szczepienia moją ostatnią nadzieją...


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Seli Autorytet
    Postów: 12176 2025

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czekamynadzidzie wrote:
    a mój mąż dostał jakiegoś zapalenia jądra czy czegoś :| i dostał antybiotyki do lekarza i kurde trzeba ten cykl odpuscić i ja też idę do gina się przebadać czy nie mam przypadkiem jakiejś infekcji i czy go nie zaraziłam :/ a leczyłam infekcję jakies pół roku temu :( moze nie wyleczona całkiem :(

    Uj ;/ to bardzo niedobrze, może to nie Twoja wina, albo tak się stało. Ja łapię wszystko łatwo... Od papieru choćby...

    dZhdp1.png

    Endometrioza głębokonaciekająca IV stopnia, guz jelita grubego zrośniety z macicą, macica, jajnik, jelito w zrostach, jajnik z guzkami, torbielami... Adenomioza na szyjce.

    Więcej cudów nie będzie 😔
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4246 2747

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seli wrote:
    Ja zamierzam się po prostu podleczyć, nie chcę hormonów. Mam ich dość, jak nie depresja, płacz to dzika radość była, do tego ciągły ból, upławy i inne takie tam. Zobaczymy czy rzeczywiście pomogą czopki, bo jak nie to pewnie czeka mnie zabieg. Wiemy jedno, że na pewno nie zamierzam wracać do anty. Jak już to będziemy używać wykresów, te ostatnie miesiące chociaż tego mnie nauczyły :) Jeśli kiedyś okazałoby się, że zaszłabym w ciążę (prezerwatyw nienawidzimy :P ) to biorę to ryzyko. Ale jeśli teraz, świadomie nie muszę się pakować w pieluchy to wolę by tak było.
    ja się troche nie dziwię. Można mieć dosyć. Podziwiam dziewczyny, które starają się od kilku lat. Ja bym chyba tez nie dała rady psychicznie :(

    3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    szczepienia moją ostatnią nadzieją...


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4246 2747

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seli wrote:
    Uj ;/ to bardzo niedobrze, może to nie Twoja wina, albo tak się stało. Ja łapię wszystko łatwo... Od papieru choćby...
    no ja też mam podobnie, takie chuchro ze mnie... :/ do gina mam wizytę dopiero 25tego, okres mi się właśnie kończy, więc nie załapiemy się w tym cyklu :( najbardziej mi chyba tego cyklu straconego szkoda :(

    3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    szczepienia moją ostatnią nadzieją...


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Seli Autorytet
    Postów: 12176 2025

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czekamynadzidzie wrote:
    ja się troche nie dziwię. Można mieć dosyć. Podziwiam dziewczyny, które starają się od kilku lat. Ja bym chyba tez nie dała rady psychicznie :(

    Mnie same starania nie zmęczyły jakoś bardzo... Znaczy inaczej. Odstawienie leków i podstawowe badania wykazały,że choruje na tarczycę i to io.. I po operacji nie było super. Pisałam ostatnio o tym, mając 21 przeżyłam traumę z guzem i jestem bez jajnika lewego. To jak musiałam być na vissane i jak mi to odebrało pół roku z życia i potem wiele przyjemności ( bo naprawdę długo dochodziłam do siebie) to jedno.. Teraz widzę jak mamy czas tylko dla siebie, możliwość wakacji, mam kasę i mogę wydawać ją na siebie i mieszkanie. Egoistyczne, ale jak ktoś nigdy nic nie robił dla siebie tylko dla innych i miałam naprawdę skopane problemy o których nie chcę tu pisać. W życiu byłam z 4 razy na wakacjach. Zawsze pracowałam ( od 13 r.ż.) i po szkole trzeba było bratem się zająć, potem trzeba w weekendy pracować z rodzicami bo mieli działalnosć gospodarczą (nie rolę:P) i to był rok urządzania mieszkania, wychodzenia na prostą. Teraz mąż zarabia sporo, wystarczy na życie, opłaty i jeszcze na wyjście do kina a do tego moja pensja :) Kończę studia, mąż też. Chcemy trochę odetchnąć. Nie mamy w sumie znajomych więc chcemy też poznać trochę ludzi, gdzieś wyjść z kimś. Czuliśmy stabilność majątkową i w ogóle, trochę presje społeczeństwa po czym stwierdziliśmy, że bylibyśmy bardzo nieszczęśliwi teraz z dzieckiem. A nie chcemy tego dawać dziecku. My też dużo rozmawiamy o adopcji, kto wie, może za parę lat zmienimy mieszkanie, będziemy nadal żyć na poziomie i zapewnimy komuś odpowiedni dom, opiekę, damy miłość jak sami... Odżyjemy i nie będziemy się bać, że za chwilę mi znów się coś stanie i nie pójdę pod nóż.

    dZhdp1.png

    Endometrioza głębokonaciekająca IV stopnia, guz jelita grubego zrośniety z macicą, macica, jajnik, jelito w zrostach, jajnik z guzkami, torbielami... Adenomioza na szyjce.

    Więcej cudów nie będzie 😔
  • Seli Autorytet
    Postów: 12176 2025

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czekamynadzidzie wrote:
    no ja też mam podobnie, takie chuchro ze mnie... :/ do gina mam wizytę dopiero 25tego, okres mi się właśnie kończy, więc nie załapiemy się w tym cyklu :( najbardziej mi chyba tego cyklu straconego szkoda :(

    Rozumiem, że to czas, ale może weź go sobie na odpoczynek? Relaks :)

    dZhdp1.png

    Endometrioza głębokonaciekająca IV stopnia, guz jelita grubego zrośniety z macicą, macica, jajnik, jelito w zrostach, jajnik z guzkami, torbielami... Adenomioza na szyjce.

    Więcej cudów nie będzie 😔
  • Czekamy Koleżanka
    Postów: 569 18

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hm.. Moze z jednej strony rozumiem.. Kazdy ma swoje prawo zycia. Nikt za nikogo nie moze decydowac. Kazdy postapilby inaczej. Tylko troche jest mi przykro jak czytam to co napisalas.. "Wole wydac to na wakacje" ja jestem z moim mezem w tym roku 6 lat i bylismy raz na wakacjach i to 4dniowych ! A i to byly moje pierwsze wakacje w zyciu ! Moich rodzicow nie bylo stac zeby jezdzic z nami na wakacje. Ale kocham ich najbardziej na swiecie. Dzieki Nim jestem. I chce tego samego Dac zycie ! Bo to najpiekniejsze co moze spotkac czlowieka. Wiec sory ale dla mnie to jakos chore.. Ale ja sie nie poddam BEDE wALCZYC !

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia 2018, 21:35

    Czekamy...
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4246 2747

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 21:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seli wrote:
    Mnie same starania nie zmęczyły jakoś bardzo... Znaczy inaczej. Odstawienie leków i podstawowe badania wykazały,że choruje na tarczycę i to io.. I po operacji nie było super. Pisałam ostatnio o tym, mając 21 przeżyłam traumę z guzem i jestem bez jajnika lewego. To jak musiałam być na vissane i jak mi to odebrało pół roku z życia i potem wiele przyjemności ( bo naprawdę długo dochodziłam do siebie) to jedno.. Teraz widzę jak mamy czas tylko dla siebie, możliwość wakacji, mam kasę i mogę wydawać ją na siebie i mieszkanie. Egoistyczne, ale jak ktoś nigdy nic nie robił dla siebie tylko dla innych i miałam naprawdę skopane problemy o których nie chcę tu pisać. W życiu byłam z 4 razy na wakacjach. Zawsze pracowałam ( od 13 r.ż.) i po szkole trzeba było bratem się zająć, potem trzeba w weekendy pracować z rodzicami bo mieli działalnosć gospodarczą (nie rolę:P) i to był rok urządzania mieszkania, wychodzenia na prostą. Teraz mąż zarabia sporo, wystarczy na życie, opłaty i jeszcze na wyjście do kina a do tego moja pensja :) Kończę studia, mąż też. Chcemy trochę odetchnąć. Nie mamy w sumie znajomych więc chcemy też poznać trochę ludzi, gdzieś wyjść z kimś. Czuliśmy stabilność majątkową i w ogóle, trochę presje społeczeństwa po czym stwierdziliśmy, że bylibyśmy bardzo nieszczęśliwi teraz z dzieckiem. A nie chcemy tego dawać dziecku. My też dużo rozmawiamy o adopcji, kto wie, może za parę lat zmienimy mieszkanie, będziemy nadal żyć na poziomie i zapewnimy komuś odpowiedni dom, opiekę, damy miłość jak sami... Odżyjemy i nie będziemy się bać, że za chwilę mi znów się coś stanie i nie pójdę pod nóż.
    Ja rozumiem Twój punkt widzenia. I w sumie masz rację - teraz jest okazja, żeby nacieszyć się sobą nie ma z czym się spieszyć w Twoim przypadku. U nas jest nieco inaczej. Jesteśmy juz 3 lata po ślubie, razem 9 lat, ja w wieku 29, maż 30. My mieliśmy czas, żeby się sobą nacieszyć. Od szalonych studiów, potem po pracę. Dużo wspólnie podróżowaliśmy, teraz kupiliśmy mieszkanie, będziemy je remontować... i wiesz dla nas w tym etapie życia na którym jesteśmy dziecko byłoby takim dopełnieniem, takim brakującym elementem... My już nie potrzebujemy oddechu, zeby pobyć chwile razem, my byśmy chcieli tworzyć rodzinę z kolejną osobą. I u nas nie ma już na co czekać. Bo na co? żebyśmy byli starsi? Ten krok był świadomy, przemyślany, my sie z niczym nie spieszyliśmy. I uważamy, że to jest ten moment. Dlatego te różne opóźnienia mnie frustrują :/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia 2018, 21:43

    3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    szczepienia moją ostatnią nadzieją...


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4246 2747

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekamy wrote:
    Hm.. Moze z jednej strony rozumiem.. Kazdy ma swoje prawo zycia. Nikt za nikogo nie moze decydowac. Kazdy postapilby inaczej. Tylko troche jest mi przykro jak czytam to co napisalas.. "Wole wydac to na wakacje" ja jestem z moim mezem w tym roku 6 lat i bylismy raz na wakacjach i to 4dniowych ! A i to byly moje pierwsze wakacje w zyciu ! Moich rodzicow nie bylo stac zeby jezdzic z nami na wakacje. Ale kocham ich najbardziej na swiecie. Dzieki Nim jestem. I chce tego samego Dac zycie ! Bo to najpiekniejsze co moze spotkac czlowieka. Wiec sory ale dla mnie to jakos chore.. Ale ja sie nie poddam BEDE wALCZYC !
    trzymam kciuki, dacie radę! w końcu się uda!!! :) dla pocieszenia: moja kuzynka starała się 8 lat o dziecko, powiedzieli jej, że nie bedize mogla miec bo ma zarośnięte jajowody... i po 8 latach się urodził chłopczyk :) nie wiem czy jeździli gdzieś na badania czy po prostu odpuścili leczenie. Na pewno mieli jedno dziecko i tym jednym się cieszyli :) trochę duża różnica wieku będzie miedzy maluchami, ale za to są mega szczęśliwi :) także niemożliwe staje się możliwe ;)

    3,5 roku starań...
    32 lata, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️

    szczepienia moją ostatnią nadzieją...


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
‹‹ 43 44 45 46 47 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego