Forum Starając się - ogólne prof. B Chazan - klauzula sumienia
Odpowiedz

prof. B Chazan - klauzula sumienia

Oceń ten wątek:
  • Elfik Autorytet
    Postów: 3861 17209

    Wysłany: 10 lipca 2014, 23:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olka30 wrote:
    Każdy ma swoje sumienie, więc powinien móc decydować o własnym losie, a to się nam kobietom odbiera. Jakoś nie widzę ustaw o tym, że trzeba kastrować mężczyn, którzy gwałcili, albo pedofili. Dlaczego?? Bo kutas jest nietykalny, a macica to dobro ogólnospołeczne, w które każdy może się pchać z łapami i swoimi przekonaniami.

    Dziewczyny, napisalyscie juz wszystko, co ja chciałabym powiedzieć...
    Od dawna się nie czulam tak bardzo żyjąca w katolibanie jak po obejrzeniu wypowiedzi doktorka..
    Szkoda tylko, ze przy tym wszystkim znika dramat kobiety i jej dziecka..
    Ja omijalam temat, zeby uniknąć zawału, ale tu przeczytalam, jaki był stan dziecka.

    Poza moja wyobraźnia jest to co czuła i czuje ta kobieta.
    Nie wiem jak bardzo trzeba być znieczulonym oglądaniem cierpienia innych ludzi, zeby na to pozwolić..
    Wiem, ze człowiek przyzwyczaja się do wszystkiego leśnik patrzy na las widzi drzewa, a dyrektor szpitala widzi pacjenta a nie człowieka.

    A zacytowalam Anie, bo właśnie to jest sedno sprawy.
    Kutas jest święty...
    Jestem za kastracja fizyczną, a nie chemiczna pedofilii i gwalcicieli
    Ten rodzaj przestępstw zmalalby o polowe, bo dla faceta nie ma nic cenniejszego. Niestety w nowożytnej Europie nie przejdzie...
    My kobiety musimy oderwać się od obiadkow, interesować polityka i chodzić na wybory.
    Decydować przez to o niemarnowaniu kasy na stadiony, ale budowaniu basenów dla wszystkich, o takim prawie, gdzie kobieta nie jest popluczynami po facecie i kawałkiem jego zebra, a równorzędnym partnerem.
    Ja jestem za aborcja na życzenie.
    Dzieci powinny rodzic się chciane i kochane, szanowane i wychowywane, a nie chowane
    Każdy na to zasługuje.
    Właśnie dlatego, ze jestem matką jestem o tym przekonana...

    A wracając do Chazana, stanie się męczennikiem kościoła, a jest tylko pajacem

    Do jednej z kolezanek - nie doczytalas, ze film niemy krzyk jest jedna manipulacja i kłamstwem? Dużo o tym pisano, wypowiadali się lekarze, ze to film jak spod ręki Goebbelsa.
    Może się odważyli bo nie było listy sumienia...:-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lipca 2014, 23:36

    Nasturcja, kapturnica, karen85, gosiunia, olka30, moni_c, Fedra, momo1009, samira lubią tę wiadomość

  • Kaj Autorytet
    Postów: 922 293

    Wysłany: 11 lipca 2014, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny.
    Pewnie mnie zlinczujecie, ale nie zgodzę się z większością waszych wypowiedzi.
    Niestety temat jest trudny i nie da się w jednoznaczny sposób poprzeć ani rodziców ani lekarza. Każde miało swoje racje.
    Dla mnie lekarz ten użył jednego mądrego argumentu, za co będę go popierać. Mianowicie jeśli mamy do czynienia z już żyjącym człowiekiem, ale w stanie agonalnym i mamy wiedzę, że więcej niż 2 miesiące nie przeżyje (np jest już warzywem, nie ma pół twarzy po wypadku itd itp) to nikt takiej osoby nie zabija, a jedynie stara się mu uśmierzyć ból. Mimo cierpienia bliskich. Mimo bólu samego zainteresowanego.
    Dlatego rozumiem, że powołał się na klauzulę sumienia. Mi sumienie też nie pozwoliłoby wykonać takiej aborcji.
    Jedynym jego błędem było niewskazanie innego szpitala gdzie matka mogłaby ją wykonać.
    Nie zmienia to jednak faktu, że rozumiem ból i rozgoryczenie tej matki. Być może na jej miejscu sama zrobiłabym podobną awanturę i aferę oskarżając lekarza.
    Ciąża nie zagrażała życiu matki- chciała tylko przyspieszyć to co i tak by się stało- śmierć dziecka. Czy byłoby jej z tym lepiej jeśli usunięto by dziecko wcześniej? Wątpię. Strata dziecka to i tak tragedia.
    Nigdy nie byłam i nie będę popierać aborcji. Jestem w stanie zrozumieć kobiety zgwałcone które nie chcą nosić owocu gwałtu, czy takie dla których ciąża okazuje się zagrożeniem- takim osobom aborcja nie powinna być zabraniana, powinny decydować za siebie. W innych przypadkach aborcji nie poprę. Jest zbyt dużo niedojrzałych emocjonalnie dziewuch (bo inaczej tego się nie da nazwać), które najpierw beztrosko uprawiają seks, a później zdziwienie, że są w ciąży. Tak jakby nie wiedziały, że seks bez zabezpieczeń prowadzi do ciąży. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny. A argument, że dziecko powinno być chciane nie jest żadnym argumentem. Niestety ale nawet te chciane są czasem źle traktowane i niekochane. Dziecko kochane a chciane to nie to samo.
    Wracając do tematu.
    Nie zmienia to faktu, że lekarz stworzony jest do ratowania życia a nie jego kończenia. Aborcja i eutanazja to trudne tematy. Ale związane głęboko z medycyną. Zauważcie, że gdyby nie nowoczesna medycyna, nie ratowałoby się się noworodków, nie leczyło by się niepłodności- jak dawniej byłoby naturalna selekcja gdzie 25% dzieci nie dożywało 3 roku życia. Żyli najsilniejsi. Teraz medycyna jest na tyle rozwinięta, że większość istotek która naturalnie nie żyłaby jest sztucznie ratowana- operacje już w łonie matki, leki itd itp. Tak samo wygląda to już u dorosłych- dawniej osoba ciężko chora po prostu umierała. Dziś znów ratujemy za wszelką cenę, sztucznie podtrzymujemy przy życiu. I teraz ludzie po prostu nie wiedzą co z tym robić- zaczynamy wybierać- w tym przypadku ratujmy, róbmy co tylko możemy, ale w tamtym zabijmy, uśmierćmy, skróćmy cierpienie. Usprawiedliwiamy się skracaniem cierpienia. Coś w tym zapewne jest- dla mnie to jednak nadal morderstwo, z czym pewnie większość z was się nie zgodzi. To wszystko nie jest takie proste i jednoznaczne. I nigdy nie będzie czarne lub białe- za dużo w tym indywidualnych kwestii oraz naszych uczuć.
    Zauważcie jak bardzo subiektywne są nasze uczucia. Jeśli mamy chore dziecko, bierzemy kredyty, stajemy na głowie, żeby je wyleczyć- dać mu szansę życia (popatrzcie chociażby co robią fundacje- jakie dzieci ratują. Dzieciątka które długo nie pożyją i normalnego życia nigdy nie będą mieć). Inna osoba w tym czasie powie "Boże co za tragedia. temu dziecku powinno skrócić się cierpienie. i tak nie będzie żyć normalnie. szkoda rodziców, mogą mieć jeszcze zdrowe dzieci". Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A coraz więcej z nas zatraca własne sumienie i różnicę między tym co dobre a złe- w imię własnego dobra i własnych uczuć.

    santoocha, Magnosia, Pera, Azor, Maud11 lubią tę wiadomość

    ukdy82c3jvhxu38m.png

    tb73k6nl2pyu28tq.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lipca 2014, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    "Ciąża nie zagrażała życiu matki" -

    No właśnie chodzi o to, że zagrażała i nadal nie wiadomo co z jej zakażeniami i rozlewami wewnątrzmacicznymi.

  • Kaj Autorytet
    Postów: 922 293

    Wysłany: 11 lipca 2014, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nasturcja wrote:
    "Ciąża nie zagrażała życiu matki" -

    No właśnie chodzi o to, że zagrażała i nadal nie wiadomo co z jej zakażeniami i rozlewami wewnątrzmacicznymi.

    Zacytuję Ci wypowiedź matki:
    "[Lekarz] twierdził, że to strata czasu, że jestem młoda i jeszcze będę miała dzieci. Jego zdaniem nie warto było się w to dalej "bawić", bo dziecko urodzi się martwe lub umrze zaraz po porodzie. To była wada genetyczna, poważna wada rozwojowa mózgu. Aborcja byłaby jak najbardziej zgodna z prawem, bo ciążę można przerwać do 22 tygodnia. Powiedziano mi, że wręcz brakuje części mózgu, więc dziecko będzie na mur beton chore".
    Czyli jest to to o czym pisałam wyżej.

    ukdy82c3jvhxu38m.png

    tb73k6nl2pyu28tq.png
  • Mimbla Autorytet
    Postów: 1947 6858

    Wysłany: 11 lipca 2014, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Klauzula sumienia w firmie którą prowadzę jest ostatnio świetnym tematem żartów, jako wymówka - żeby coś niewdzięcznego zwalić na innych, unikając osobistej odpowiedzialności.

    Miłego dnia drogie staraczki ...

    olka30, Fedra, gosiunia, mik82 lubią tę wiadomość

    35+, czynnik męski uwarunkowany genetycznie. 3 x IVF (12.2014, 04.2015, 02.2016)
    d51054bc0b.png
  • Asta Autorytet
    Postów: 490 303

    Wysłany: 11 lipca 2014, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaj nie zlinczuję Cię, spokojnie. Pozwolę sobie tylko odpowiedzieć na pytanie

    "Ciąża nie zagrażała życiu matki- chciała tylko przyspieszyć to co i tak by się stało- śmierć dziecka. Czy byłoby jej z tym lepiej jeśli usunięto by dziecko wcześniej? Wątpię."
    Z perspektywy organizmu matki? Byłoby lepiej. Lekarz skazał kobietę na konieczność przeprowadzenia cesarskiego cięcia (jedyny możliwy sposób rozwiązania ciąży na tym etapie). Do 24 tc kobieta miała prawo przerwania ciąży, farmakologicznie wywołuje się poronienie. Po tym zabiegu od kolejnego cyklu, jeśli byłaby gotowa psychicznie mogłaby się znów starać o dziecko. Po cesarce fizycznie powinna odczekać rok przed kolejnymi staraniami (owszem są kobiety, które wcześniej zachodzą w ciążę, donoszą ją szczęśliwie - piszę tu tylko o zaleceniach jakie obowiązują).

    Z perspektywy psychiki? Odkrycie o poważnych wadach u upragnionego i wyczekiwanego od dawna dziecka jest ogromnym cierpieniem. Warto teraz doliczyć 13 tygodni (o ile dobrze kojarzę w 35 tc rozwiązano ciążę?) cierpienia związanego z myślami o sytuacji w jakiej się znaleźli, poczucie winy, że nie dało się rady zapewnić dziecku godnej śmierci (zgodnie z wolą rodziców) i koszmar medialny.
    Ile osób mówiłoby o tej tragedii, gdyby lekarz wskazał inną placówkę, gdzie mogłaby zakończyć ciążę?
    To nie są ludzie z innej bajki, to są żywe osoby mające swoje rodziny, sąsiadów, miejsca pracy, znajomych... Ich tragedia została wyciągnięta na światło dzienne i stała się pożywką dla mediów, polityków i argumentem między zwolennikami a przeciwnikami aborcji/in vitro. To oni będą przez długie lata ponosić konsekwencje decyzji doktora. Poczytaj trochę komentarzy na internecie - z takim piętnem ("matki potwora"itp) będą żyć rodzice tego dziecka.
    Dr Chazan skazał tych rodziców nie tylko na piekło fizyczne, ale przede wszystkim zniszczył ich psychicznie.

    Robotka1, Fedra, gosiunia, Elfik, mik82 lubią tę wiadomość

    Mój Aniołek (6tc) - 19.10.2012
    d92562f68b.png
  • moni_c Autorytet
    Postów: 1096 1152

    Wysłany: 11 lipca 2014, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja napiszę tak: Państwowy szpital=Polskie Prawo a nie kościelne. Prof. Chazan i jego świta co wykrzykuje 'Jezus Królem Polski' niech sobie zakładają swoją klinikę ginekologiczną i niech pracują w niej w imię Boże.

    Nasturcja, kapturnica, Fedra, Mimbla, gosiunia, Elfik, la, Kati86 lubią tę wiadomość

    mc1d28t.png
    zabawa.gif
    20100828580113.png
  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19565

    Wysłany: 11 lipca 2014, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I w tym wszystkim w całej tej rozmowie nie oceniamy sumienia chazana tylko to ze złamał prawo i proponowałabym niektórym koleżanką zaznajomić się z całością materiałów na temat tego przypadku bo jak widze przytaczanych tu sa dwa argumenty a rzeczywistość była troche inna...

    to wszystko co chiałam powiedziec w tej sprawie bo już po nocach mi się snią zdeformowane płody i chazan z uśmiechem dzokera masakra...

    gosiunia, momo1009, samira lubią tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • Muńka Koleżanka
    Postów: 59 22

    Wysłany: 12 lipca 2014, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia 2016, 22:07

    Kaśka lubi tę wiadomość

    eikt9n73un1jkg64.png
    mhsvgu1rc472qnb8.png
  • Asta Autorytet
    Postów: 490 303

    Wysłany: 12 lipca 2014, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Muńka artykułem odpowiem na artykuł:
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16311389,Ksieza__Dzieci_z_in_vitro_rodza_sie_chore___Na_Zachodzie.html?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

    I najważniejszy fragment:
    "Statystyki wskazują, że nie ma żadnej różnicy w ilości powikłań związanych z przebiegiem ciąży między standardowym poczęciem a poczęciem metodą in vitro. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że wady płodu dotyczą dużej części populacji. Od dwóch do sześciu procent dzieci rodzi się z różnymi wadami. Mogą być wady nerek czy serca, ale mogą być też wady śmiertelne. One nie są częściej spotykane w przypadku zapłodnienia in vitro - tłumaczy dr Grzegorz Południewski.
    (...)
    - Cały problem tkwi w tym, że u osób, u których leczymy niepłodność, mogą się częściej zdarzać poronienia, bo są to osoby chore. Sam fakt, że są obciążone niepłodnością, stwarza dobór negatywny do grupy podwyższonego ryzyka. U osób obciążonych problemem z płodnością istnieje nieznacznie wyższe ryzyko wystąpienia niektórych zjawisk, takich jak poronienie, ale nie jest to różnica statystyczna - mówi dr Południewski."


    Przyznam, że artykuł, który przytoczyłaś jest jednym przeze mnie mniej lubianym, gdyż autorka dopuszcza się manipulacji faktami, brak w nim rzetelnego przekazania wiedzy, a przez to jest mało przekonujący.

    Ania_84, la, Fedra lubią tę wiadomość

    Mój Aniołek (6tc) - 19.10.2012
    d92562f68b.png
  • Kati86 Autorytet
    Postów: 970 771

    Wysłany: 14 lipca 2014, 14:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czytam i czytam i zgadzam się oczywiście z większością ale wyjaśnię to trochę inaczej czyli tak jak ja bym miała być na miejscu tej kobiety.

    Staram się o dziecko od ponad 5 lat i nie chciałabym urodzić chorego dziecka nawet jeśli miałby być to "tylko" Zespół Downa... Nie dlatego, że jak każda matka chciałabym mieć zdrowe śliczne inteligentne dziecko ale dlatego, że wiem jak wygląda życie takiej osoby, jakie są dodatkowe choroby, jak ciężko jest wychowywać takie dziecko a później opiekować się chorym dorosłym-dzieckiem :/

    Będąc na miejscu tej kobiety nade wszystko nie chciałabym kontynuować takiej ciąży. Nie chciałabym przyzwyczajać się do macierzyństwa i zakochiwać się coraz bardziej w dzieciątku które później musiałabym najpierw oglądać jak cierpi i pomału umiera a następnie pochować.

    Zabiegi przerywania ciąży (legalne!) nie wyglądają tak jak to jest przedstawiane na "zdjęciach" podczas protestów antyaborcyjnych!

    Biorąc pod uwagę fakt,że lekarz zlecał kolejne badania aby tylko wydłużyć czas by było już za późno na legalną terminację to uważam, że ten lekarz nie ma sumienia żadnego! Mógł powiedzieć wprost, że nie wykona terminacji bo mu sumienie nie pozwala i niech szuka innego lekarza a nie zwodził ją.

    Bardzo współczuje całej rodzinie tego dzieciątka bo na pewno było, jest i będzie bardzo ciężko im wszystkim :(
    Kiedy usłyszałam pierwszy raz o tym to płakałam jakby to mnie dotyczyło więc nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie co oni muszą przeżywać :(

    mik82 lubi tę wiadomość

    IVF MAJ 2016 <3 beta - 175,5, 20.06 - serduszko puka <3
    14.08.2016 ;( żegnaj synku
    krio 19.XII.2016 9dpt beta - 208, 12.01 <3
    Bruno 18.07.2017
    krio 25.07.2018 9dpt beta 154,3, kolejny syn :)
    Aleks 5.04.2019
  • Azor Przyjaciółka
    Postów: 68 70

    Wysłany: 14 lipca 2014, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mnie też pewnie zlinczujecie, ale napiszę to

    Postaw się w roli człowieka z sumieniem i wydaj wyrok śmierci. Odebrać życie jest bardzo prosto, nie ma możliwości już go zwrócić.

    Tyle razy piszecie, że w USG wyszło to i to, denerwowałyscie się cała ciąże a po porodzie dzieciaczek był zdrowy jak rydz.

    Medycyna nie jest doskonała tak samo bad. USG, rozumiem że bad. gebetyczne rzadko się mylą, ale ludzie mogą popełnić błąd w ocenie USG, pomylić wyniki badań i ect.

    A teraz pytanie czy to jednostaka (czytaj lekarza - taki sam człowiek jak ja czy Ty) ma udostępniać adres kliniki aborcyjnej czy może PAŃSTWEO KTÓRE PRAWNIE TEJ ABORCJI DOPUSZCZA.

    Kaśka, Muńka, santoocha, Kaj, Maud11 lubią tę wiadomość

    f2w3rjjgf9g4r1jh.png

    km5scwa1mo0ovi5f.png
  • la Autorytet
    Postów: 2956 2309

    Wysłany: 14 lipca 2014, 18:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Azor, człowiek ma to zrobić. Ona przyszła do człowieka, nie do państwa. Nie wiedział gdzie mogą to zrobić? Jeden głupi telefon do większego, publicznego szpitala i by wiedział, czy tam robią, czy nie. Chazan po wyskrobaniu sobie willi nagle się nawrócił. Błędy w USG się zdarzają, ale nie tak duże. To nie była jego decyzja, co ta kobieta miała zrobić, bo to ona, a nie on podejmowała ostateczną decyzję.

    A co do artykułu o in vitro właśnie przez takich ludzi kobiety, które podjęły ten trudny krok jakim jest decyzja o in vitro boją się iść do publicznego szpitala żeby nie być obiektem linczu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2014, 18:05

    Kati86, gosiunia lubią tę wiadomość

    2012-2015 pierwsze starania, czynnik męski, 2IUI, ciąża biochemiczna
    -
    maj 2021 kwalifikacja do ICSI+FAMSI
    10.06 długi protokół
    19.07 punkcja, 30 jaj, 21 dojrzałych, zapłodnionych 6
    24.07 I transfer (ET) blastka 4.1.1; 10dpt <1😔
    24.08 II transfer (FET) blastka 4.1.1; cb😔
    30.09 III transfer (FET) blastka 4.1.1 prawdopodobnie ciąża zaśniadowa😔

    4.2.2.❄️ 3.2.3❄️
  • Azor Przyjaciółka
    Postów: 68 70

    Wysłany: 14 lipca 2014, 18:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    poza tym pewnie niektóre z Was wiedzą, że ginekolodzy gdy dojdzie do poronienia czekają az dziecko urodzi się siłami natury - jest to najbezpieczniejszy sposób dla kobiety (oczywiście jak nie ma akcji porodowej to inna sprawa zupełnie)

    aborcja może spowodować uszkodzenie macicy, krwotok czy zator czy zakazenie - a to może spowodować że już nigdy nie będzie się w ciąży

    wiem że tragedią jest patrzeć na umieranie dziecka, nie chciałabym czegoś takiego przeżywać, ale nie potrafiłabym zabić z premedytacją

    f2w3rjjgf9g4r1jh.png

    km5scwa1mo0ovi5f.png
  • Azor Przyjaciółka
    Postów: 68 70

    Wysłany: 14 lipca 2014, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    więcej nic nie napiszę na ten temat, wyraziłam swoją opinię i tyle, że skoro jest ustawa o dopuszczeniu do aborcji to NFZ na str. internetowej powiniem podać adresy klinik aborcyjnych i tyle.

    santoocha, Kaj lubią tę wiadomość

    f2w3rjjgf9g4r1jh.png

    km5scwa1mo0ovi5f.png
  • Azor Przyjaciółka
    Postów: 68 70

    Wysłany: 14 lipca 2014, 18:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    poza tym ubezpieczona jestem przez Państwo i tam odprowadzam składki a nie u konkretnego lekarza.

    Dlatego oczekuje że skoro jest ustawa mówiąca o aborcji to chce wiedzieć gdzie moge ja wykonać a nie jak idiotka biegać po szpitalach

    Państwo polskie jest niewydolne, powiedzieli A ale nie ma B

    Tak jest ze wszystki, idziesz do ZUSu jested w ciązy jak pracujesz na etacie i masz działalność to nie ma szans że będziesz mieć wyzsze macierzyńskie.(mimo że zasuwasz na dwa etaty) dostaniesz ilestam procent od najniżego wynagrodzenia, idziesz do przedszkola to czekasz dwa lata na miejsce dla dziecka, idziesz do lekarza to czekasz w kolejce i co to wina lekarza że nie ma 4 głów i ośmiu rąk ?? nie to wina nieudolnie napisanej ustawy przez naszych super polityków, którzy zajadają obiadki, pierdzielą o farmazonach, i tak naprawdę piszą ustawy pod siebie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2014, 18:36

    f2w3rjjgf9g4r1jh.png

    km5scwa1mo0ovi5f.png
  • Azor Przyjaciółka
    Postów: 68 70

    Wysłany: 14 lipca 2014, 18:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    poza tym ubezpieczona jestem przez Państwo i tam odprowadzam składki a nie u konkretnego lekarza.

    To państwo wydało ustawę o aborcji a nie lekarze. Jedni wykonują aborcję inni nie. jedni są onkologami, inni pediatrami, jeszcze inni radiologami. Lekarz ma działać dla dobra pacjenta, obowiązuje go tajemnica lekarka i ma chronić życie i zdrowie pacjenta przede wszystkim i co ważne nie szkodzić mu. Sądzę że gdyby było zagrożenie dla zycia tej matki - to wykonaliby aborcję.

    Lekarze przecież też uczestniczą w umieraniu ludzi, podają leki przeciw bólowe, często podają leki, różne żeby złagodzić proces umierania. Zmniejzają duszność, niepokój. O tym się nie mówi, ale nie zdajecie sobie sprawy jak ludzie w dzisiejszych czasach boją się śmierci.

    Moi dziadkowie umierali w domu, była przy nich rodzina, ja byłam. A teraz coś się dzieje wzywa sie karetkę i wio do szpitala...

    Umieranie jest częścią życia.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2014, 18:37

    f2w3rjjgf9g4r1jh.png

    km5scwa1mo0ovi5f.png
  • Asta Autorytet
    Postów: 490 303

    Wysłany: 14 lipca 2014, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Azor niewielu ludzi nie ma sumienia, to chyba raczej świadczy o zaburzeniach psychicznych/społecznych. Każdy człowiek MA sumienie, więc wypowiadają się tutaj osoby z sumieniem, tylko, że zwracamy uwagę na różne aspekty tej sprawy.

    Sumienie jednego człowieka nie może ograniczać praw drugiego człowieka, nie można nikogo do niczego zmuszać. "Sumienie" lekarza wyrządziło tutaj straszną krzywdę rodzinie.

    Lekarz, policjant, strażak - są to zawody z założenia trudne, oni będą stawać regularnie przed moralnie trudnymi decyzjami, ale muszą się kierować określonymi procedurami, a nie własnym sumieniem. Jeżeli sumienie nie pozwala mu na podejmowanie pewnych działań, proszę bardzo - nikt mu nie kazał siedzieć na państwowej posadzce, mógł zmienić pracę, ograniczyć się do prywatnej praktyki, założyć prywatną klinikę.
    W PAŃSTWOWYM SZPITALU POWINNY OBOWIĄZYWAĆ PAŃSTWOWE PRZEPISY.

    Zamknijmy w niedziele szpitale, apteki, sklepy, stacje paliw itp, bo pracują na nich ludzie wierzący, a praca w ten dzień godzi w ich sumienie. Policjanci nie powinni mieć prawa używać broni bez względu na sytuacje - w końcu istnieje ryzyko, że zabiją człowieka, a to może zniszczyć ich sumienie. Strażak (rodzimowierca) nie powinien być zmuszany do gaszenia pożaru, który wywołany został przez piorun - w końcu Perun zdecydował, że dom ma płonąć (a kto powiedział, że tylko sumienie katolików/chrześcijan ma być tutaj brane pod uwagę?).

    Próbuję przypomnieć sobie różne fragmenty Pisma Świętego. Przychodzi mi do głowy parę przemyśleń.
    1. Bóg nigdy nie mieszał się w prawo państwowe.
    2. Bóg nigdy nie zmuszał nikogo by za nim szedł i słuchał jego zdania.
    3. Bóg stworzył każdego człowieka na własne podobieństwo i każdemu z nas dał WOLNĄ WOLĘ. W oczach Boga wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zostaniemy rozliczeni z tego co czynimy. Bóg zaakceptował fakt, że człowiek będzie czynił ZŁO i go przed tym nie powstrzymuje. Dał wskazówki, dla tych, którzy chcą czynić dobro, ale nigdy nie narzucał swojego zdania.
    Co powinien zrobić dr Chazan, jeśli faktycznie kierowałby się wiarą i opinią Boga? Wśród informacji o możliwościach rodziców (m.in. o hospicjum) powinien dać skierowanie do innego szpitala, gdzie lekarze podjęli by się interwencji zgodnej z wolą rodziców. Decyzja o życiu dziecka nie należała do Dr Chazana, a do rodziców i to oni powinni móc spokojnie podjąć decyzję, z której oni będą rozliczeni - nie nam osądzać.

    Dr Chazan wcale nie zagwarantował sobie czystego sumienia. Postawił swoje zdanie nad zdanie Boga, zakwestionował Jego wolę. Pozbawiając rodziców prawa do decydowania ograniczył ich wolną wolę, do czego nawet Bóg w żadnej sytuacji się nie posunął. Dr nie kierowała chęć ochrony życia, a jedynie pycha.

    A z perspektywy nienarodzonych dzieci? Uważacie, że Bóg jest na tyle okrutny, że pozostawia te dzieci samym sobie, że nie dba i nie troszczy się o nie? Czyż Bóg nie jest Miłością w najczystszej postaci?

    Asta (katoliczka, dziecko, które otarło się o aborcję z przyczyn medycznych)

    ps. W przypadku tej wady wrodzonej usg nie pozostawało wątpliwości, nie było najmniejszej szansy, żeby dziecko urodziło się zdrowe i jak późniejszy poród pokazał - lekarze nie pomylili się w swojej ocenie.

    Kati86, Fedra lubią tę wiadomość

    Mój Aniołek (6tc) - 19.10.2012
    d92562f68b.png
  • la Autorytet
    Postów: 2956 2309

    Wysłany: 14 lipca 2014, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Azor akcja porodowa jest, bo podaje się leki powodujące skurcze, po wszystkim macica jest czyszczona właśnie po to żeby nie było zakażeń, a tak urodziła poprzez cesarskie cięcie i zamiast starać się od nowa o dziecko od następnego normalnego cyklu, będzie czekała nawet rok na to. Myślę, że cesarka jest dużo groźniejsza dla organizmu niż poród naturalny i czyszczenie. Dokładnie przez to, że jest ubezpieczona poszła do publicznego szpitala!
    Wybaczcie, ale ta dyskusja zaczyna zachodzić trochę za daleko, bo nikomu z nas oceniać, co ta kobiet powinna zrobić. Możemy myśleć co MY byśmy zrobiły, ale nie osądzać tę kobietę i jej męża, bo zapewne to była wspólna decyzja i ich cierpienie jest wspólne.
    Sami z mężem nie możemy mieć dziecka, ale nigdy nie powiedziałabym do drugiej kobiety, że chociaż dostała dar, tak łatwo się go pozbywa, że jest głupia i nie powinna mieć dzieci. To jej sprawa co robi ze swoim życiem i nic nikomu do tego. Nie chcę nikogo do niczego przekonywać i nie będę tego robić, ale macie tu krótki artykuł http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019407,title,Kuzyni-gwalcili-11-latke-Dziewczynka-jest-w-ciazy,wid,16664345,wiadomosc.html też byłybyście przeciwne aborcji? Dodam tylko, że ciało 11 letniego dziecka nie jest gotowe na donoszenie ciąży. Komentarzy pod artykułem nie polecam, bo są po prostu obrzydliwe.

    Azor w jakich my czasach żyjemy? Takich, w których śmierć nie musi trwać w bólach przez tygodnie, w takich gdzie jesteśmy w stanie ratować 25 tygodniowe maluchy, w takich gdzie w ciągu 100 lat średnia długość życia wydłużyła się o ponad 20 lat. Do tego od ponad 50 lat mamy całkiem niezły pokój w Europie, bez wojen wciągających cały świat, więc myślę, że w niezłych czasach żyjemy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2014, 18:44

    Kati86, Fedra lubią tę wiadomość

    2012-2015 pierwsze starania, czynnik męski, 2IUI, ciąża biochemiczna
    -
    maj 2021 kwalifikacja do ICSI+FAMSI
    10.06 długi protokół
    19.07 punkcja, 30 jaj, 21 dojrzałych, zapłodnionych 6
    24.07 I transfer (ET) blastka 4.1.1; 10dpt <1😔
    24.08 II transfer (FET) blastka 4.1.1; cb😔
    30.09 III transfer (FET) blastka 4.1.1 prawdopodobnie ciąża zaśniadowa😔

    4.2.2.❄️ 3.2.3❄️
  • Azor Przyjaciółka
    Postów: 68 70

    Wysłany: 14 lipca 2014, 19:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja nie bronię Pana CH. tylko drażni mnie że wszyscy skupiaja się na szukaniu ofiary ( lekarza czy matki)
    zamiast zauważyć bardzo duży problem jaki jest niewydolność systemu słuzby zdrowia w całosci.

    Dlaczego nie pociągnie się do odpowiedzialnosci rządzących, którzy marnotrawią wszystko - jakoś w innych państwach są pieniądze na leki na raka dla dzieci i in vitro a w Polsce NFZ nie jest w stanie refundować leków, koleżanka jest na podtrzymaniu ciązy tygodniowa kuracja kosztuje ją ponad tysiąc zł. z własnej kieszeni. Lekarze rodzinni zajmuja sie wypisywaniem skierowń do SOR i poradni a nie leczeniem ( niewydolnie stworzona instytucja lekarza rodzinnego która np. w holandii jest poodstawą lecznictwa) a u nas zżera miliardy pieniedzy i kartek papieru. Kto to wymyslił ja czy ty - nie panowie posłowie piszą coś a później nie ma to zupełnie prawa bytu w prawdziwych realiach.

    co do tej sytuacji mam własną opinię i nie bedę sie z nikim kłócić bo szanuje jak ktoś ma inne zdanie.

    f2w3rjjgf9g4r1jh.png

    km5scwa1mo0ovi5f.png
‹‹ 3 4 5 6 7 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego