Forum Starając się - ogólne Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?
Odpowiedz

Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?

Oceń ten wątek:
  • Maggia Ekspertka
    Postów: 141 278

    Wysłany: 21 stycznia 2016, 22:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane, ze wspomagaczy jeszcze znam surowe marchewki.
    A dla meza ACC na rozrzedzenie spermy rano przed bara-bara ;)
    Selen, wit E, magnez, maca - to tez wskazane dla faceta. Ja mojego meza zaopatruje w taki fajny preparat w kapsulkach Doppel Herz Dla Mezczyzn - poprawia libido i jakosc nasienia, bo zawiera sporo wlasnie macy. Tak bardzo sie to dzialanie (dodaje "powera") spodobalo mezowi, ze non stop stosuje, tym bardziej, ze maca zalecana jest dla tych, ktorzy chodza na silownie.
    Kupuje to w superpharmie bo jest ogolnie problem z dostepnoscia od reki w osiedlowych aptekach. Ale chyba poszukam w necie, moze bedzie taniej.
    Moze to glupie pytanie, ale stosujecie wszystkie kwas foliowy? :)

    Greetta, hewa81 lubią tę wiadomość

    [‘] 2015
    Olaf - okaz zdrowia i szczęścia 10/10 urodzony 7.05.2016 <3
    2019 2020

    atdcwn151udni0f0.png
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 21 stycznia 2016, 23:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja stosuje kwas foliowy praktycznie od ponad roku :O z małymi przerwami, partner również.

    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • Tova33 Autorytet
    Postów: 696 556

    Wysłany: 22 stycznia 2016, 00:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hewa u mnie jest ok.
    Dziś przygotowywałam rzeczy do spakowania do torby szpitalnej. Szybko, ale cóż robić. Ostatnio lekarz na wizycie straszył mnie szpitalem i obawiam się, że tym razem tylko na straszeniu może się nie skończyć.
    Mam skoki ciśnienia. Zdarzyło mi się już 180/90; 170/92; dziś 150/88. Najczęściej dzieje się tak gdy mierzę w jakiejś przychodni, bo w domu wychodzi mi ciśnienie prawidłowe. Nawet jeśli to syndrom białego fartucha to jest i tak za wysokie. Poza tym wcześniej gdziekolwiek mierzyłam to miałam dobre. Dziś też sprawdzałam swój ciśnieniomierz i okazuje się, że on może trochę zaniżać pomiary, co mnie zmartwiło.
    We wtorek wizyta u prowadzącego. Czyżby szpital? Nie wiem, ale wolę być przygotowana. Najgorsze to, że być może zostanę już do końca, bo dodatkowo choruję na epilepsję.
    Ale... Nie ma tego złego... Przynajmniej będę spokojna o dziecko będąc pod obserwacją.
    A synek będzie Michałek.
    A jeśli chodzi o kalendarz księżycowy to polecam poczytać:
    https://ovufriend.pl/forum/starajac-sie-ogolne/kalendarz-ksiezycowy,1413.html
    Fajnych rzeczy dowiedziałam się tutaj:
    http://www.astro.uni.torun.pl/~kb/Efemerydy/Cykle.htm
    A płeć dziecka sprawdzałam tutaj:
    http://www.familie.pl/chlopiec-czy-dziewczynka
    I z córką i z synkiem się sprawdziło. Tylko trzeba podać datę owulacji - to bardzo ważne bo wystarczy różnica jednego dnia i płeć może być inna.

    hewa81, Greetta lubią tę wiadomość

    jnmq43r83wkg2ahp.png
    MICHAŁEK
    zrz6wn15l66uy1jq.png
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 22 stycznia 2016, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczęta :) Jak dobrze, że dziś już piątek :)

    TOVA, trzymam mocno kciuki, żeby to ciśnienie Ci się unormowało. A może w przychodni mierzą Ci za szybko, czy zanim mierzą to odpoczywasz trochę. Bo już się spotkałam z takimi historiami, że mierzą prawie z wejścia, a potem się dziwią, że duże.
    Ja normalnie też mam syndrom białego fartucha. Czy to jest ginekolog, dentysta, czy rodzinny to zawsze jakiegoś takiego stresa łapie, a moje ciśnienie to w domu zawsze książkowe a czasem nawet ciut obniżone, a ostatnio na badaniach okresowych do pracy - 140/90. Masakra jakaś jak to człek się z byle czego stresuje i im starszy tym głupszy, jeszcze jakby był powód...
    Buziaczki kochana, życzę Ci spokoju. Wiadomo, że jak jest mus to się trzeba położyć do szpitala, bo to dla dobra dzieciątka, ale jakby nie było w domu mniej stresów i rodzina na każde zawołanie.
    I dziękuję Ci na te linki o kalendarzu księżycowym - zajrzę na pewno :)

    PS. Piękne imię wybraliście.

    Tova33 lubi tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 22 stycznia 2016, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i jest .... @. .... chodziła, chodziła po kościach i wyszła z ukrycia.
    Rozmawiałam z ginem nt HSG i mej infekcji. I niestety pewnie nie uda się zrobić badania w tym cyklu, ale mam wziąć dziś i jutro tabletki które mi polecił i może coś się poprawi. A w poniedzialek znów tel do niego i wtedy ostateczna decyzja. Z moich opowieści wywnioskował, ze raczej znów mnie grzyb nawiedził, buu .... Kuźwa, jak nie urok o sraczka. ...

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 22 stycznia 2016, 14:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Heva, mnie tez slag bral, jak pecherzyki rosly, a tu infekcja I wszystko odwleczone. A po miesiscu nawrot!

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • Tova33 Autorytet
    Postów: 696 556

    Wysłany: 22 stycznia 2016, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze Was rozumiem dziewczyny. Jaka ja chodziłam wściekła jak mi coś w cyklu nie poszło...
    Jak np mąż zaniemógł. Tak go stresowałam, że owulacja, że trzeba działać. Przejął się i za cholerę nic nie chciało wyjść z serduszkowania.
    A potem trzeba było czekać miesiąc - wiadomo.
    Albo jak i mnie przytrafiła się infekcja i lekarz zakazał...
    Z drugiej strony nachodzą mnie mnie filozoficzne myśli. Jakim cudem tyle jest wpadek skoro zajść w ciążę to wcale nie taka prosta rzecz? Tyle warunków musi być spełnionych w jednym czasie... A ile jest par, u których nie ma przyczyn medycznych niepłodności, które się starają, obserwują cykl i d.pa...
    Ech... Szkoda gadać... Przykro mi dziewczyny, że i u Was opornie idzie. Życzę pomyślności...

    Greetta lubi tę wiadomość

    jnmq43r83wkg2ahp.png
    MICHAŁEK
    zrz6wn15l66uy1jq.png
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 22 stycznia 2016, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Takie pytania nasuwaja sie czesto I pewnie kazdy ma ukluta odpowiedz. Ale tez kazdy z nas distal cos za darmo, a inni walcza I ciagle przwgrywaja. Niektore kobiety Sa ciagle na diecie, cigle nadwaga, wyrzeczenia, slabe efekty, a ja cale zycie jadlam jak kon I wage mam blizej niedowagi biz nadwagi. Nie zrobilam Nic, zeby miec ten komfort. Choc wiem, ze nie mam tego na zawsze I moge to stracic. Czasem przychodzi choroba I szzczupli puchna w oczach..

    Tova33 lubi tę wiadomość

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 22 stycznia 2016, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rodzicow, rodzenstwo..po prostu mialam. A co musza czuc dzieci z domow dziecka..? Chodze, widze, slysze, mam obie rece - ile ludzi marzy o tym..?

    Jestem wdxieczna..

    Greetta, Lianna, Tova33, hewa81 lubią tę wiadomość

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 23 stycznia 2016, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tova33 ja również trzymam za Ciebie, Was kciuki :) teraz to już z górki byleby to ciśnienie się nie podnosiło. A i do szpitala lepiej wcześniej zawsze to na miejscu i pod opieką :)

    Tova33 lubi tę wiadomość

    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 07:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczynki, a co tu taka cisza?
    Ja od czwartku mam remont. Wszędzie syf ze hoho. A dzis wchodzą budowlanxy wywalać drzwi, szpachlować, szlifować, cyklinować. Bedzie sie działo..
    Nie wiem jak w tym remoncie będziemy sie rozmnażać hahaha

    Tova jak samopoczucie? Jak ciśnienie?

    Hewa co z infekcja?

    Gretta, Tulipanka jak u Was?

    Miłego dnia babeczki!!

    hewa81 lubi tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja czekam do piątku na ciaze, której nie ma :)

    Pozdrawiam wszystkie i zycze udanego dnia!

    hewa81 lubi tę wiadomość

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8593 7382

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulipanka, ja podobnie... Najgorsza część cyklu przede mną. Jakoś dziś złapałam znowu dołek

    zem3qps6in5tddof.png
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hi Dziewczyny,

    Ja mam masakrycznego doła :( W piątek wieczorem i sobotę rano wzięłam leki na grzyba i miało pomóc, a tu mam wrażenie, że gorzej, bo jak piekło, tak piecze, a do tego doszły bóle podbrzusza :( Więc albo to jednak dziwne zapalenie dróg moczowych, albo jajniki :( Jeszcze do tego ta @ przez którą nie mogłam zrobić żadnych posiewów. Ale dziś już końcówka, więc mam nadzieje, że jutro się uda. No ale jakby nie patrzeć HSG się odwlecze do następnego cyklu - mam tylko nadzieję, że już mi nic nie pokrzyżuje planów.
    A wiecie ile trzeba odczekać po lekach na grzybicę, żeby posiew wyszedł wiarygodny?

    TULIPANKA, nie mów hop :P Kibicuję Ci mocno :)

    No i ja życzę Wam spokojnego dnia i dobrego humoru mimo, że dopiero tydzień się zaczął :)

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 360

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kattalina-mize Ci Sie uda, nikt niczego nie przesadzil, wykres ladny :)

    Heva-naprawdę wspolczuje, bo wiem jaki to rozczarowanie, w dodatku swędzi i leki nie pomagaja. Mialam bardzo podobnie, lekarza myslalam, ze uduszę i strasznie bylam dla na siebie, ze tych lekow pi Hsg nie wydembilam.

    Trudno mi ocenic po jakim czasie ten posiew, ale wydaje mi sie, ze 2 yyg leczenia to minimum. Jeśli ci wraca grzybica, to moze przedluzone leczenie? Takie, ze bierze się glibulki co 2-3 dni przez parę mscy. Lekarz Ci poleci na pewno...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2016, 09:17

    hewa81 lubi tę wiadomość

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka dziewczyny :)

    U mnie zakończyło się leczenie infekcji ale doszedł antybiotyk na zatoki więc nie wiem czy jakiś efekt będzie :/ jeśli chodzi o czas na wykonanie posiewu to około tygodnia od zakończenia leczenia (dopytałam lekarza). Ja mam zamiar iść w piątek na posiew bo później nie dam rady.

    Natasza jeśli chodzi o "rozmnażanie" to może właśnie w tak ekstrymalnych warunkach pójdzie najlepiej bo to taka zmiana otoczenia, wystroju he he ;) zawsze to inaczej :)

    Katalina, Tulipanka najgorsze jest to zwątpienie ja również mam doła jestem bardzo zrezygnowana. Musimy poczekać ze staraniami i źle to działa na moją psychikę bo tu nadchodzą dni płodne z których nie mogę skorzystać:( Nie pocieszę Was ale mogę podać rękę :)

    pozdrawiam i miłego dnia życzę ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2016, 09:23

    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    TULIPANKA,
    ja nigdy nie miałam problemów z grzybicą. Nawet jak przez ok rok byłam na antybiotykach i to dość silnych, bo leczyłam paskudną infekcję. Kiedyś miałam 1 incydent jeszcze na studiach i teraz w grudniu, gdzie była bardzo szybka reakcja - zrobiłam posiew bez żadnych objawów tylko dlatego, że u mojego M. wyszła e.coli w nasieniu. No i ku mojemu zdziwieniu w wyniku wyszła b.liczna candyda, a coli nieliczne. Zaczęło mnie tak delikatnie piec tak właściwie dopiero w dniu odebrania wyniku, a lekarz jak mnie zbadał to stwierdził, że jeszcze nic nie widać. Ale że wynik jest taki a nie inny to przepisał mi 1 globulkę i 3 tabl.: jedną pierwszego dnia, kolejną po 3 dniach i ostatnią po kolejnych 7. I super wyszło. Aż do teraz, gdzie generalnie nie mam pewności, że to grzybica.
    Mam nadzieje, że nie będzie to nawracająca infekcja.

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 09:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulipanka wrote:
    Ja czekam do piątku na ciaze, której nie ma :)

    Pozdrawiam wszystkie i zycze udanego dnia!

    Kibicuję Ci mocno!!!!

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja Was proszę.. Wiem ile.ja przeszłam z myśleniem typu "dni plodne a tu znów nic bo to bo tamto bo siamto".
    W.cyklu w ktorym zaszlam, nawet nie wiedziałam kiedy mam dni plodne! Trzymam za Was mocno kciuki i Wam kibicuje :)

    Hewa a moze to infekcja grzybiczo bakteryjna i potrzebne różne leki? Mnie tak wyleczyl po latach moj gin..zadne nie pomagaly tylko jakiś mix nystatyna gynazol i jeszcze jakies maści których nie pamiętam.

    Gretta moze i faktycznie w ekstremalnych warunkach bedzie ciekawiej :) wszędzie kartony graty i kot który nas bacznie obserwuje hahaha

    hewa81 lubi tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulipanka wrote:
    Ja czekam do piątku na ciaze, której nie ma :)

    Pozdrawiam wszystkie i zycze udanego dnia!
    Kochana nie mów hop, nigdy nie wiadomo :)

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
‹‹ 11 12 13 14 15 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego