Forum Starając się - ogólne Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?
Odpowiedz

Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?

Oceń ten wątek:
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ps. i sorki, że tak Wam namieszałam ;P

    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kochana, każdy siękwalifikuje do takiego specjalisty. Nawet, jak masz już dziecko i tym bardziej, jak szybciutko w ciążę zachodzisz. Może właśnie problem jest z ciałkiem żółtym czy progesteronem czy czymś innym.
    Taki lekarz po prostu poprowadzi Cię przez gąszcz badań, sama nie odgadniesz, które robić, których nie. Lekarze w klinikach są szkoleni pod kątem niepłodności i wiedzą, na co zwracać uwagę. Może właśnie do którejś z klinik w Warszawie? Ja wiem po sobie, że żałuję, że tak późno pojechałam do kliniki z prawdziwego zdarzenia. Niby jeździłam do kliniki w mieście wojewódzkim (jedyna na województwo, oferuje leczenie niepłodności i inseminację, nic poza tym) i straciłam tylko czas. W Białymstoku przebadali kompleksowo, gdzie poprzednio szanowna Pani doktor zaleciła tylko stymulacje nie badając hormonów..
    W klinice mają swoje laboratoria, są w stanie od ręki zrobić badania. Moim zdaniem to większa oszczędność czasu i pieniędzy, niż latanie po różnych lekarza i badania na chybił-trafił.

    Greetta lubi tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tak właśnie myślę, że u mnie na pewnym etapie progesteron zawodzi ponieważ w pierwszej ciąży musiałam brać na początku i udało się dobrnąć do 31tc. W tej ciąży lekarz nie widział potrzeby dawać, a ja uważam że zbagatelizował sytuację
    :(
    Tylko pytanie takie moje, bo kompletnie się nie orientuję :/ do tej kliniki muszę mieć skierowanie czy samej coś prywatnie szukać?

    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorzucę i ja 2 grosze do całej sprawy.
    Otóż, wiem po sobie i opinii innych dziewczyn, że lekarze, nawet Ci z klinik leczenia niepłodności, uważają, że dopiero po roku intensywnych starań, można szukać przyczyn problemów z zajściem. Jest to przykra sprawa dla nas, bo chyba lepiej wiedzieć wcześniej, jeśli coś jest nie tak i zacząć działać. Także GRETTA musisz się nastawić też i na takie podejście lekarzy specjalistów. Choć mam nadzieję, że trafisz na takiego, który od samego początku potraktuje cię poważnie.
    Ja staram się od maja 2015, a lekarz niby trochę skrócił mi ten czas, bo do końca roku (trochę mu trułam, że mam już swoje lata). Ale gdyby nie moje prywatne podejście do sprawy pewnie dopiero teraz zaczynałabym z badaniami zleconymi przez niego. To co wiedziałam to zrobiłam na własną rękę: panel hormonalny łącznie z TSH, nasienie. Teraz nastał nowy rok i lekarz dotrzymał słowa - skierował mnie na HSG.

    Greetta lubi tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gretta, niestety prywatnie, poczytaj opinie o klinikach, czy konkretnych lekarzach pracujących w tych klinikach.
    Być może będzie tak, jak napisała hewa.. a może nie zbagatelizują i porobią badania.
    Hewa, kiedy masz termin HSG? Okrutnie wspominam to badanie.. ale może w innych szpitalach robią mniej boleśnie..

    Greetta lubi tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny :) poszukam czegoś w temacie, może się uda.

    ps. a pójdę do rodzinnego, może uda mi się go wymęczyć o jakieś skierowanie na hormony ;P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia 2016, 10:40

    hewa81 lubi tę wiadomość

    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NANATASZA,
    HSG mam pod koniec stycznia, ale mocno w to wierzę, że mój organizm się przestraszy i zajdzie heheheh.
    Jeśli jednak @ mnie nawiedzi (ok. 20.01.), to wtedy mam się umawiać na konkretny dzień.
    Tam gdzie ja będę robić to niestety robią na żywca, tz. dają tylko leki przeciwbólowe w zastrzyku. I dlatego właśnie mam ogromnego stresa. Choć wiem, że opinie są różne i różnie dziewczyny to znoszą. Wszystko pewnie zależy od tego czy jajowody są drożne, czy nie i od indywidualnego progu bólu - ja mam dość duży, bo mam za sobą kolki nerkowe, a to ogromny ból.
    Ja już raz byłam w ciąży (5 lat temu), ale mam nadzieję, że jak już dojdzie do badania to przez te 5 lat nic się nie porobiło w jajowodach, chociaż z drugiej strony jest niestety możliwość, że po łyżeczkowaniu coś się przytkało :( Tego się obawiam.

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 10:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    będzie dobrze, głowa do góry!
    ja też miałam tylko na lekach przeciwbólowych.. ale wierzę, że Ty zniesiesz to dzielnie :D całe szczęście, ze tego badania nie trzeba powtarzać.
    Na pocieszenie powiem, że koleżanka moja jesienią miała robione hsg i powiedzieli, że ma całkiem niedrożne jajowody i zaraz po diagnozie zaszła w ciążę :) natura nie zna pojęcia niedrożności :D

    hewa81, Lianna lubią tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Lianna Autorytet
    Postów: 1072 2220

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nanatasza, jaka podnosząca na duchu historia :)

    Też mnie chyba to hsg czeka. Hewa, trzymam kciuki, by u Ciebie nie było potrzebne!
    I pytałaś wcześniej o tsh. Ja się leczę na tarczycę, ale żadna ze mnie znawczyni tematu. Wiem po sobie, że tsh może skakać niemal z dnia na dzień... Napisz w wątku o tsh tu na ogólnym, dziewczyny mają ogromną wiedzę i na pewno pomogą.

    hewa81 lubi tę wiadomość

    PWZJp2.png
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 13 stycznia 2016, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki LIANNA :)
    Miałam ostatnio konsultacje u endokrynologa i coś tam gadała czemu to tsh może skakać ale nijak to zrozumiałam, wiec przyjelam ze tak sie moze dziac. Bardziej zmartwilo mnie to ze zdecydowanie mam za małą tarczyce i dlatego produkuje za malo hormonow. Diagnoza - zanikowe zapalenie tarczycy. Mam nadzieję ze calkiem mi nie zniknie hehe.
    Pozdrawiam :)

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Lianna Autorytet
    Postów: 1072 2220

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 07:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czyli jednak hashi? Czy to coś innego? Tak czy siak pewnie trzeba stale brać leki...

    Miłego dnia, dziewczyny :)

    Greetta lubi tę wiadomość

    PWZJp2.png
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lianna wrote:
    Czyli jednak hashi? Czy to coś innego? Tak czy siak pewnie trzeba stale brać leki...

    Miłego dnia, dziewczyny :)

    Witam Miłe Panie :)

    To raczej nie jest hashi, bo nie mam obecnych przeciwciał aTPO, być może inne schorzenie autoimmunologiczne. Jednak może być też i tak, że moja tarczyca od zawsze jest mniejsza bo i tak się zdarza - tylko raz miałam USG tarczycy we wrześniu 2015. Tak czy siak pewnie do końca moich dni przyjdzie mi brać leki :( Chcę jeszcze skonsultować to z innym endo.

    Życzę spokojnego dnia :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia 2016, 08:11

    Greetta, Lianna lubią tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 08:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny, miłego dnia!
    Ja dziś coś smutek w sobie noszę.. jakby mnie wszelka nadzieja opuściła..
    chyba @ nadchodzi

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia 2016, 08:28

    Greetta lubi tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 359

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie Dziewczyny, pozwolicie, że dołączę.

    Trzymam kciuki za wszystkie, choć każda ma swoją historię. Ja staram się o pierwsze dziecko 2 lata, najpierw chodziłam do gina prywatnie, ale jak widziałam, że nie chce mu się szukać przyczyny niepowodzeń (był specjalistą od ciąż, a nade mną rozłożył ręce, bo nie znalazł przyczyny), to przeniosłam się do kliniki leczenia niepłodności. Tutaj po pół roku leczenia (stymulacji i zastrzyków na pękanie) nie wiedzą, co prócz inseminacji i in vitro mogą mi zaproponować w dalszej kolejności. Może w moim wieku to nieodpowiedzialne, ale skoro wszystko gra w miarę dobrze, to jasne, że wolę próbować naturalnie.

    Mam naprawdę szereg badań i ni hu hu nie ma się do czego przyczepić.

    Greetta lubi tę wiadomość

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nanatasza wrote:
    dziewczyny, miłego dnia!
    Ja dziś coś smutek w sobie noszę.. jakby mnie wszelka nadzieja opuściła..
    chyba @ nadchodzi

    U mnie jest podobnie, jakoś od początku tygodnia taka chodzę :/ niby działania rozpoczęte ale "w środku" jakiś taki smutek. Myślę że to żałoba, którą trzeba przeżyć...

    Byłam dziś na wizycie u psychologa. Jest to pierwsza moja taka wizyta. Obca osoba ale jakoś poszła rozmowa. Niby jestem "twarda" ale oczywiście tam się powyłam opowiadając o swojej utraconej ciąży :( Za dwa tygodnie znowu idę.

    Dziewczyny, miłego dnia życzę :)

    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 359

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Greetta, naprawdę bardzo mi przykro, że straciłaś dzidziusia...

    Poczytałam sobie wcześniejsze posty, jest tutaj trochę solenizantek :)

    Wszystkiego dobrego :)

    Greetta, Elf lubią tę wiadomość

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulipanka wrote:
    Poczytałam sobie wcześniejsze posty, jest tutaj trochę solenizantek :)


    Właśnie, solenizantki ....

    ELF - mimo, że we wtorek było Twoje Święto, to składam Ci spóźnione, ale szczere życzenia: dużżżoooo zdrówka, wszelkiej pomyślności, więcej tych słonecznych dni, niż pochmurnych, no i spełnienia tego najbardziej upragnionego marzenia ......
    100 lat!!! Wszystkiego co najlepsze :) :) :)

    Elf lubi tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Tova33 Autorytet
    Postów: 696 555

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli mogę to wtrącę też coś na temat TSH. Samo badanie TSH nie wystarczy. Wypadałoby zrobić jeszcze FT4, które też z tarczycą jest związane. U mnie TSH jest ciągle w granicach 1-1,5 więc niby ok, ale za to FT4 mam trochę poniżej normy i z tego powodu biorę euthyrox 25mg, a w karcie ciąży mam wpisane: niewydolność tarczycy.
    Problemy z tarczycą mogą być przyczyną poronienia. Moja kuzynka straciła dziecko w 7 miesiącu ciąży prawdopodobnie z tego powodu. Po prostu umarło.
    Swoją drogą to żałosne, że my same musimy się martwić o takie rzeczy, a lekarze od czego są? My nie musimy wiedzieć tych wszystkich rzeczy, jakie badania zrobić, na co zwrócić uwagę...

    hewa81, Greetta lubią tę wiadomość

    jnmq43r83wkg2ahp.png
    MICHAŁEK
    zrz6wn15l66uy1jq.png
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny - NANATASZA, GREETTA - nie smutajcie się, do każdej uśmiechnie się słoneczko, nie można tracić wiary. Gdzieś tam każda z nas ma zapisane, kiedy zostanie mamą, wierzę w to mocno.
    Mam nadzieję, że te Wasze gorsze dni to tak przed zbliżającą się @ no i dlatego, że za oknem jest ponuro - jeszcze trochę i wiosna nastanie :)

    TULIPANKA,
    Trzeba słuchać swojego ciała - skoro wydaje Ci się, że jest generalnie ok. to prędzej, czy później zatrybi i wcale nie jesteś nieodpowiedzialna, każda z nas ma swój rozum i wie co dla nie jest najlepsze, a skoro jeszcze jest dla Ciebie za wcześnie choćby na inseminację, to próbuj naturalnie, bo natura wie co robi - już nie raz płatała figle.
    Wiem, że łatwo jest mówić, żeby odpuścić, zrelaksować się i nie myśleć w kółko tylko o jednym. Ale coś w tym jest. Mam znajomą, która starała się niezbyt długo (może z rok), ale była wielka presja i naciski, żeby w końcu wzięła się i zaszła. No i ona tak żyła w stresie od cyklu do cyklu, mierzyła temperatury, ganiała na monitoringi, nakręcała się przy okazji bardzo i guzik z tego miała. A jak odpuściła tak totalnie cykl, nawet nie wiedziała kiedy ma dni płodne (po prostu bzykała się kiedy jej się wydawało, że powinna), zajęła głowę czym innym, to bach ....... i jest - ciąża. Także czasami naprawdę warto odpuścić 1 czy 2 cykle i zdać się na naturę.
    Oj rozpisałam się .... :)

    Buziaczki Dziewczyny :)

    Greetta, Nanatasza lubią tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Tulipanka Autorytet
    Postów: 490 359

    Wysłany: 14 stycznia 2016, 17:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tym Tsh to fakt wazna, ja mialam 2,12 i biore euthyrox, po którym spadlo mi do 1,34. Ale kiedy sie umawialam na pierwsza wizyte to lekarka przez Tel mi mowila, zebym przypadkiem nie zachodzila w ciaze jak mam Tsh powyżej 2,5. A jeśli by sie okazali, ze jestem w ciąży, to zaraz mam do niej przyjsc po leki. I teraz wiem, ze gdybym zaszla to od razu mam do niej isc, bo dawke trzeba będzie zwiększyć. I ze bez kolejki mnie wezmie. Trafilam na super lekarke, ale wiem, i to jest dramat, ze lekarze to olewają.

    Heva81 na pewno masz racje z odpuszczaniem, ja juz to powoli robie. Wiem tez, ze wszystko jest mozliwe.. Dzieki za wsparcie :)

    hewa81 lubi tę wiadomość

    Tuli
    Synuś ur 08.2017 - 3 lata starań
    Córcia ur 11.2019
    PCO, Hashimoto, hiperprolaktyn., celiakia.
‹‹ 5 6 7 8 9 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.