Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 551

    Wysłany: 4 października 2016, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka, na pewno to nic przyjemnego (takie zastrzyki, ale po pierwszym na pewno pójdzie z górki, jesteśmy z Tobą :)

    K22, tak trzymać, nie ma sytuacji bez wyjścia, tak jak pisałam już kiedyś, na dziecko może być ostatni dzwonek, a na pracę i to może lepszą możesz liczyć później. Póki co, pracę masz, a jak zajdziesz w ciążę, to to będzie dla Ciebie najważniejsze i kiepska atmosfera w robocie przestanie się liczyć :)

    [email protected] może to będzie cykl bezowulacyjny albo owulacja Ci się przesunęła. Najlepiej iść jeszcze na monitoring, żeby zobaczyć jak pęcherzyk rośnie, obserwować temperaturę, a jeśli wszystko będzie wskazywało na owulację, to jakieś 7 po zbadać progesteron, wtedy będziesz mieć pełny obraz. A póki co działaj, bo szkoda każdej szansy :)

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 4 października 2016, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia musisz dbać o siebie. Jak najwięcej odpoczywać. Mam nadzieję że dostaniesz zwolnienie i będziesz mogła sobie leżeć te 9 msc :)

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 5 października 2016, 07:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle no mnie już wymioty łapią, ledwo chodzę. Do pracy się turlam aż mi się chce płakać. W domu nie jestem w stanie nic zrobić, nie jem, bo wszystko jest dla mnie okropne i mi niedobrze. :(

    Rozmawiałam z koleżanką odnośnie porodu i oczywiście nie chcą u nas dawać. Ciągle gadają, że anestezjolog zajęty, a potem że za późno... i guzik można im zrobić, czyli nadal średniowiecze. :(

  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 5 października 2016, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Biedna jesteś.
    Ja na szkole rodzenia dowiedziałam się że każdemu należy się znieczulenie. Musisz od razu na wejściu, jak rodzisz powiedzieć o tym położnej i oni pobierają krew do badań. Im szybciej pobiorą tym wiadomo lepiej. Bez badania nie podadzą znieczulenia. Potem już albo rodzisz ze znieczuelniem albo nie, jak chcesz, ale najważniejsze są badania.
    I gaz jest u nas wszędzie.
    Takie jest prawo kobiety rodzącej.
    Ja pamiętam na początku ciąży brzydziłam się lodówki hehe, jakoś ciężko było mi ją otworzyć. Muliło mnie często, ale nie wymiotowałam, no może raz, ale przeszłam łagodnie te objawy z początków.

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 5 października 2016, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle tylko u nas twierdzą, że anestezjolog zajęty, a potem że za późno i możesz nawet na sorze sobie gadać. Zastanawiam się czy mam dzisiaj szansę zobaczyć serducho na usg? Ostatnia @ była 22 sierpnia a owu wg testu 5 września, bo może idę za szybko i nie dostanę l4. :(

  • NelNel Przyjaciółka
    Postów: 247 20

    Wysłany: 5 października 2016, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was Dziewczyny po baaardzo długiej (jak dla mnie) nieobecności :)

    Zaniedbałam forum, teraz to nawet nie wiem czy wszystko nadrobię od deski do deski, tyle naskrobałyście. Gratuluję tym którym się udało, a za resztą trzymam kciukaski :)

    Co u mnie - tak w szybkim skrócie: z Małżonem jest ok, to moje zwątpienie było chyba spowodowane zmęczeniem, brakiem czasu, usilną chęcią bycia w ciąży itd...
    Oczywiście On nie był bez winy, też mi ciśnienie nie bez powodu podniósł i tyle wystarczyło do gówno-burzy :P

    Teraz jest ok, porozmawialiśmy...jest tak jak być powinno.

    Sprawy ciążowe...ehhhh i tu już tak kolorowo nie jest...
    Ciągłe starania...w sierpniu trochę odpuściliśmy serduszkowanie...nie patrzyłam na dni płodne, niepłodne na nic...a co za tym idzie? Zrobiliśmy w zasadzie miesięczny odwyk....

    W we wrześniu też nie patrzyłam na owu, kiedy itd...więc tu na ciążę nie liczyłam - żadne zdziwienie. Przyszła @, skończyła się, zakupiłam testy owu (a miałam tego już nigdy nie robić) hehehe....i działamy.
    Co wyjdzie? Czy wyjdzie? Się okaże za miesiąc...:P

    Za 2 tygodnie mam wizytę (w sierpniu musiałam odwołać) więc może wtedy mi coś lekarz podpowie nowego? Co dalej? czy wszystko ok? A może....ehhhhh....a może się okaże, że trafiliśmy???
    Miło by było być taką Optymistką....cały czas :)

    Ot tyle co u mnie - za wiele się nie zmieniło :)


    Dziewczyny powiedzcie mi czy możliwe, aby owulacja wystąpiła zaraz po @? Przy 6 dniowej @ (5-6 dzień to już lekkie plamienie). Bardzo mnie to nurtuje, czy jest to możliwe?

  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 5 października 2016, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 - a ja odkąd urodziłam syna to mam nerwicę żołądka, ból jest tak mocny przy atakach, że porodowe niewiele od nich odbiegają. Całe szczęście od dwóch lat uczę się panować nad tym i mocnego ataku nie było. Przynajmniej wiem co mi jest, bo żadni lekarze nie wiedzieli od czego takie boleści są.
    Musimy dać radę, cały czas sobie tłumaczę, że dzięki temu może w końcu będę miała możliwość monitorować owulację.


    Shantelle - podejrzewam, że i u mnie tak będzie. Nogi staną się miękkie, ręce też, a przez całe ciało będzie przechodził jakby prąd ;)

    Mia - tego najbardziej się bałam, że gdybym wcześniej zaszła w ciążę jak syn miał 2-3 lata gdzie jeszcze potrzebował mojej uwagi to byłoby ciężko szczególnie kiedy chciałabym wypocząć, a wiadomo na początku ciąży zawsze człowiek jest senny i ogólnie rozbity. A teraz to już duży chłopak sam się sobą zajmie, a nawet i pomoże :)
    Ja się nie boję skutków ubocznych, gonal f akurat robi bardzo małe spustoszenie w organizmie i nie ma wpływu na endometrium, w przeciwieństwie do clo, które wcześniej brałam i po którym się strasznie czułam :/. Jedynym lękiem u mnie jest fakt wbicia igły w ciało ;)
    Ja tam bym ostro powiedziała, że znieczulenie mi się należy i będę zaskarażać jak mi nie dadzą ;), chociaż znając życie to bym nie powiedziała, bo mam za miłosierny charakter :) Ja serduszko usłyszałam w 5 tygodniu ciąży.

    [email protected] - jest szansa, że pęcherzyk jeszcze urośnie, u mnie na monitoringach wcale pęcherzyków nie było przy cyklach bezowulacyjnych. Co do endometrium to ledwo mieści się w normie. Kobiety niemiesiączkujące mają grubość 5-7 mm, a miesiączkujące powinny mieć 8-14 mm. Ja miałam 9 mm, gin mi powiedziała, że jeśli uda mi się zajść w ciążę to nie powinno być z nią problemu przy tak ładnym endo. Może być sytuacja, że endometrium jeszcze się pogrubi po owulacji. A brałaś jakieś leki na wywołanie owulacji?? Ja w 11 dniu jak na monitoringu nie było pęcherzyków to po dwóch dniach znowu miałam przyjechać aby zobaczyć czy aby na pewno nie urosły. A jak coś rośnie to i tak każe przyjechać aby sprawdzić, czy dalej rosną.

    Figulina - bez was to ja bym już całkowicie oszalała :)

    Nel - gdzieś ty się podziewała?? myślałam, że zapadłaś w zimowy sen hehe (żarcik) ;) W końcu wróciłaś :) Ja miałam taką sytuację, pojechałam w lutym na pierwszą wizytę do nowej gin, byłam dzień po @, a ona po badaniu USG stwierdziła, że jest płyn w zatoce u wygląda na to jakbym była dopiero co po owulacji, więc chyba jest to możliwe :)



    A ja czekam na @, miała przyjść dziś, ale póki co jeszcze jej nie ma, zamiast tego dużo lepkiego śluzu z domieszką kremowo-białego. Do jutra małpiszon już musi przyjść. Od 3 dnia pierwszy zatrzyk, obliczyłam, że to będzie 8 październik i do 12 października, więc na monitoring umówiłam się 13-tego. Nic nie może mi tego pokomplikować, więc niech zołza przychodzi ;)




    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 5 października 2016, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka dasz radę :)

    Mia ja serduszko widziałam już w 5 tc także są szanse, powiedz lekarzowi o pracy, samopoczuciu. Dostaniesz zwolnienie.

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 6 października 2016, 07:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny po wizycie jest dobrze. 6 tydzień serducho stuka, termin z OM i USG taki sam wychodzi. Wszystko jak w książce. :) Mam brać luteinę, bo jak doktor powiedziała licho nie śpi. Zwolnienie chciała dać od razu, ale umówiłam się z nią na poniedziałek. Dzisiaj muszę szefowej powiedzieć, tylko nie mam zaświadczenia bo się lekarce drugi skończyły i mam powiedzieć, że doniosę. No a samopoczucie nadal kiepskie, nerwy mnie ponoszą, aż na córkę nakrzyczałam. :( Apetytu brak, ale to mnie akurat nie martwi. :) No i jeszcze rodzicom trzeba powiedzieć. No i zwiększyła mi dawkę euthyroxu na 50.

    Milka dasz radę, pierwszy raz zawsze jest najgorszy potem pójdzie z górki. Przyzwyczaisz się do tego. W szpitalu to na okrętkę kłują. :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 października 2016, 07:12

    Wiedźma82 lubi tę wiadomość

  • NelNel Przyjaciółka
    Postów: 247 20

    Wysłany: 6 października 2016, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://zapodaj.net/ad555ad7e5f00.jpg.html

    Milka nie zapadlam w sen, aczkolwiek chwilami by sie przydalo wypoczac....hehehe...
    Pytalam o owu po @, bo ja mam tak w tym cyklu. 6 dnia cyklu zrobilam test, ot tak, dla przekonania, a tu dwie jednakowe kreski. Pomyslalam, ze to nie mozliwe. 7 dnia zrobilam kolejny, kreska testowa ciut jasniejsza, wiec pomyslalam: "zgadza sie, wczoraj to byla pomylka". Kolejne testy 8 i 9 dwie mocne, jednakowe kreski, 10 i 11 dzien dwie kreski, ale juz wedlug mnie robia sie jasniejsze. Kurcze dziwne to wszystko, bo do tej pory jak probowalam z testami owu to zaczynalam od okolo 10-11 dnia (srednio) i te kreski byly takie marne. Stad tez nie wiem czy faktycznie u mnie owu moze tak wczesnie wystepowac, czy to jesnorazowe, czy raczej nie mozliwe? Bo to ze pokrecone to wiem :-)
    Co myslicie Kobitki?

    Na zdjeciu juz testy lekko wyschly, wiec i tak nie oddaja intensywnosci tak jak powinny.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 października 2016, 09:23

  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 6 października 2016, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NelNel a o której robiłaś testy? Ponoć należy robić je mniej więcej w tych samych godzinach i nie z porannego moczu. Ja robiłam zawsze jakoś 20-21, gdzieś wyczytałam że wieczorne godziny są lepsze, ale nie wiem gdzie. Wg mnie najmocniejsza kreska wyszła w 8 dc. Być może cykl się skrócił, ja miewałam w ostatnim czasie cykle od 24-38 dni, także wszystko jest możliwe. :)

  • NelNel Przyjaciółka
    Postów: 247 20

    Wysłany: 6 października 2016, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia13 wrote:
    NelNel a o której robiłaś testy? Ponoć należy robić je mniej więcej w tych samych godzinach i nie z porannego moczu. Ja robiłam zawsze jakoś 20-21, gdzieś wyczytałam że wieczorne godziny są lepsze, ale nie wiem gdzie. Wg mnie najmocniejsza kreska wyszła w 8 dc. Być może cykl się skrócił, ja miewałam w ostatnim czasie cykle od 24-38 dni, także wszystko jest możliwe. :)

    Mia testy robiłam w tym cyklu codziennie o tej samej porze: 19.00 - 19.30.
    6,8 i 9 dnia krechy były takie, że sama byłam w szoku. Jeszcze nigdy nie miałam takich dwóch mocnych kresek.
    @ w tym cyklu też przyszła szybciej, czyli po 23 dniach....
    Się poprzestawiało, że hej...:)

  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 6 października 2016, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia - Bardzo dobre wieści :) Dostaniesz zwolnienie, zaczniesz wypoczywać a maluszek będzie sobie zdrowo rósł :). Te wybuchy złości to całkiem normalne, u mnie to raczej objawiało się depresją. Nie wychodziłam z domu, z nikim się nie spotykałam i ogólnie z nikim nie chciało mi się rozmawiać. Wszystko przeszło z końcem 3 miesiąca :) wtedy odzyskałam siły i energii. Co do zastrzyków gdyby mi to ktoś dawał to żaden problem, bo często robię badania krwi , więc już przyzwyczajona jestem, ale najgorzej to dać sobie samemu ;), a mąż na sam widok igły by padł a co dopiero wbić he he

    Nel - a może i u mnie tak jest, bo ja nigdy nie robiłam testów zaraz po @, a chyba czas najwyższy zacząć :) chociaż u mnie temperatura nie wskazuje aby tak było.

    A u mnie małpiszon zawitał, zresztą zgodnie z planem bo już się bałam, że wszystko mi się poprzestawia. Pojutrze pierwszy zastrzyk i tak jak zaplanowałam spokojnie mogę jechać na wizytę 13 października na monitoring. Jeśli tym razem to nie wywoła owulacji to ja już nie wiem sama co może mi pomóc.
    12 lat temu brałam castagnus, przez cały ten czas myślałam, że to lek na recepte, a jak się okazało jest to lek ziołowy z niepokalanka. Postanowiłam spróbować, 12 lat temu mi pomóc zapanować nad hormonami. Prawdopodobnie reguluje cykle, układ hormonalny i przysadkę mózgową. Pomaga też obniżyć prolaktynę jeśli ktoś ma z nią problem. Jak mi pomoże dam oczywiście wam znać. Zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomoże :)

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 6 października 2016, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejo a mnie też dawno tutaj nie było jakoś tak wyszło że wątki staraniowe próbowałam omijać ale wracam i mam nadzieję że do końca roku wszystkim nam się uda na dniach muszę się zapisać do gina znowu. Of szaleje i wyznaczył mi owu na 8 dc ale po zaznaczeniu śluzu rozmyślił się i przeniósł na 10 dc choć nie wiem czy to możliwe niestety testy owu zaczęłam robić dopiero wczoraj.

    Ok później postaram się Was nadrobić bo idę odwiedzić babcię.

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 6 października 2016, 14:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczynki za namowa Milki wpadlam na.wasz watek :-*

    Milka88 lubi tę wiadomość

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 6 października 2016, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wg ovufrend powinnam dostac @dzis wg moje cyklu wczoraj jak narazie i tak nic. ani plamienia ani okresuw 12dpo robilam.test wyszedl negatywny.

    Niechce robic narazie kolejnego testu bo pewnie i tak nie zafasolkowalam.zobaczymy jak przez najblizsze kilka dni nic sie nie zmieni to kupie test i zrobie do tej pory cykle.mialam 28 dniowe.

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • NelNel Przyjaciółka
    Postów: 247 20

    Wysłany: 6 października 2016, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka88 wrote:
    Nel - a może i u mnie tak jest, bo ja nigdy nie robiłam testów zaraz po @, a chyba czas najwyższy zacząć :) chociaż u mnie temperatura nie wskazuje aby tak było.

    Heh ja do tej pory nawet nie brałam pod uwagę, że owu może tak wcześnie wystąpić u mnie. Cykle 26-29 dniowe, więc od około 10 dnia zaczynałam robić. I co? Zazwyczaj testowa była taka nijaka, że nie wiedziałam czy to test jest wadliwy czy nie LH za niskie.
    Tym razem @ przyszła po 23 dniach...mówię: "dziwne", kupiłam testy (z apteki, tych zwykłych "noł nejmów" już nie chciałam, bo i tak już wydałam na nie fortunę, a pokazywały wszelako), przyszłam do domu i mówię: "a sprawdzę testy...." i masz ci abo....dwie kreski...
    Także nie wiem, czy faktycznie do tej pory spóźniałam się z wyliczaniem, serduszkowaniem itd....czy w końcu się jakoś wszystko odwróci pozytywnie? Tego nie wiem :)

  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 6 października 2016, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NelNel też miałam w przedostatnim cyklu test owu pozytywny w 7 dc teraz mi OF wyznaczył owu na 10 dc a wcześniej próbował na 8 nie wiem jak z tym jest bo testy zaczęłam dopiero od wczoraj czyli 12 dc.

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • Dag_Mara Koleżanka
    Postów: 60 81

    Wysłany: 6 października 2016, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam :) Chcialabym dolaczyc do Waszego grona :) Z narzeczonym chcemy sie postarac o rodzenstwo dla Naszego synka. Z pierwsza ciaza nie bylo problemu, zaszlismy w pierwszym cyklu staran. Wczoraj po 17 miesiacach wyjelam implant antykoncepcyjny, byla to moja pierwsza antykoncepcja hormonalna w zyciu. Mam pytanie do Mam, ktore taka antykoncepcje stosowaly. Po jakim czasie od odstawienia staralyscie sie o dziecko? I z jakim skutkiem? Lekarka, ktora wykonywala zabieg, powiedziala, ze po pierwszej miesiaczce mozemy zaczac starania. I tak tez chcemy zrobic...

    relgh371ryeoev03.png
    Aniolek [*] 23.06.2017 9 tc Aniolek [*] 13.10.2017 11 tcf2wlx1hpws6fekb6.png
  • NelNel Przyjaciółka
    Postów: 247 20

    Wysłany: 6 października 2016, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    potforzasta wrote:
    NelNel też miałam w przedostatnim cyklu test owu pozytywny w 7 dc teraz mi OF wyznaczył owu na 10 dc a wcześniej próbował na 8 nie wiem jak z tym jest bo testy zaczęłam dopiero od wczoraj czyli 12 dc.

    Najwyraźniej nie jest to nie możliwe, aby tak było :) :*

‹‹ 122 123 124 125 126 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ