Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 21 października 2016, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wysłałam męża do lekarki rodzinnej, bo on pracuje 100 metrów od niej, żeby przepisała mi luteinę. Ciekawe, czy to załatwi.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 21 października 2016, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 ja nie miałam żadnych plamień, nic.

    Dziś mam dramat ze stopami, nie mogę chodzić.
    Dziś już chce uprasować ostatnią partię ubranek a już właśnie skończyłam prać ręczniki, prześcieradła, becik, kocyk itd... Nie będę się już tym musiała martwić.. A jutro jedziemy po wózek i łóżeczko, o ile dam radę w coś włożyć stopę.

    Mia13 lubi tę wiadomość

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2556 1636

    Wysłany: 21 października 2016, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to widzę kolejka się ustawia :D Ja to jeszcze na antykoncepcji więc najdalej do celu :P

    Shantelle też gdzieś słyszałam o tych pijawkach. Niestety ja nie zniosłabym takiego zabiegu. Nie cierpię robactwa. Za to w poniedziałek zaczęłam chodzić na akupunkturę. Jedna wizyta w tygodniu. Na razie to czuję się gorzej niż przed, ale to ponoć normalne.

    Nel i K22 życzę troszkę więcej optymizmu. Na waszym miejscu skakałabym z radości. A u was tej radości nie widać...

    km5sio4pjn03nphx.png
    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endo IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(
    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
    18.11.20r. (11:30) - transfer jednego ⛄ / dwie śnieżynki na zimowisku
    22.11.20r. - dwie kreseczki na teście (4dpt) 🥰/Beta: 6dpt - 27,2/8dpt -101/14dpt - 2091/15dpt - jest pęcherzyk ciążowy (również krwiak)/27dpt - 0,62cm maluszka z bijącym 💗 (133u/min)
  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 21 października 2016, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantlle ja tez bardzo puchl w ciazy

    Wspolczuje a nie masz.nadcisnienia?

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • NelNel Przyjaciółka
    Postów: 247 20

    Wysłany: 21 października 2016, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BitterSweetSymphony wrote:
    Nel i K22 życzę troszkę więcej optymizmu. Na waszym miejscu skakałabym z radości. A u was tej radości nie widać...

    Kochana u mnie to bardziej ostrożność przed rozczarowaniem. Nie mówię, że jestem smutna, chyba bardziej nie wierzę, ale oczywiście uśmiech z gęby nie schodzi :) :) :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 października 2016, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 wrote:
    Wysłałam męża do lekarki rodzinnej, bo on pracuje 100 metrów od niej, żeby przepisała mi luteinę. Ciekawe, czy to załatwi.
    nie powinno być problemu, u mnie nie było
    rodzinny powinien wypisać receptę
    powodzenia

  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2556 1636

    Wysłany: 21 października 2016, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NelNel wrote:
    Kochana u mnie to bardziej ostrożność przed rozczarowaniem. Nie mówię, że jestem smutna, chyba bardziej nie wierzę, ale oczywiście uśmiech z gęby nie schodzi :) :) :)

    Oczywiście ostrożność nie zawadzi. Zawsze trzeba brać pod uwagę złe scenariusze, ale najlepiej cieszyć się chwilą. Zaszłaś w ciążę a to już jest cud :*:*

    km5sio4pjn03nphx.png
    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endo IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(
    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
    18.11.20r. (11:30) - transfer jednego ⛄ / dwie śnieżynki na zimowisku
    22.11.20r. - dwie kreseczki na teście (4dpt) 🥰/Beta: 6dpt - 27,2/8dpt -101/14dpt - 2091/15dpt - jest pęcherzyk ciążowy (również krwiak)/27dpt - 0,62cm maluszka z bijącym 💗 (133u/min)
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 21 października 2016, 13:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech ja pewnie już po 1 teście bym chciała wykrzyczeć wszystkim ze się udało będę ładnie się musiała pilnować ;)

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 21 października 2016, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wypisała mi luteinę dowcipną.
    Jak zacznę brać, to muszę cały czas? Nie znam się na tym a nie chcę sobie zaszkodzić.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • NelNel Przyjaciółka
    Postów: 247 20

    Wysłany: 21 października 2016, 15:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem Dziewczyny, że powinnam tryskać optymizmem non stop, ale Wy nawet nie wiecie jak ja świruje...
    Jak czuje, że mnie brzuch zaczyna mocniej boleć, a nie daj Boże poczuje, że coś mi za mokro, to lecę jak wariatka do łazienki...to jest choreeeee....
    No ale co ja zrobię, że nie dociera do mnie, że to wszystko jest ku mnie, anie przeciwko :)

  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 21 października 2016, 16:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nel ja też tak miałam. Latałam co chwila a jak się podcierałam to patrzyłam na papier.. Na szczęście było i jest czysto.

    BitterSweet wiem, robactwa też nie lubię, ale jak usłyszałam jakie są skuteczne... Pewnie bym się zgodziła.

    Basik nie mam, ciśnienie jest okej.. Ale tak mnie dłonie bolą, że nie mam siły butelki odkręcić.

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 21 października 2016, 17:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech lekarz się spóźnił ledwo godzinę przez korki

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 21 października 2016, 19:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No u nas ok i prawie męża przekonałam ze zbadał nasienie jeszcze troszkę powalcze i na pewno mi się uda

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 21 października 2016, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to super ;-)

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 22 października 2016, 01:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 - Dobry pomysł z tą luteiną, nie zaszkodzi a na pewno pomoże :) Bierz ją cały czas, aż do wizyty i nie przerywaj. Progesteron podtrzymuje ciążę do momentu wykształcenia łożyska, więc tylko ci pomoże. A na wizycie gin ci powie co dalej.

    Shantelle - powinnaś spać z nogami wyżej, to podobno pomaga.

    Bitter - patrząc na oporność moich jajników raczej to ja zajmuję to ostatnie miejsce, a ty mnie przebijesz z swoich leczeniem na anty ;)

    Nel - robisz test jutro? beta powinna podwoić swoją wartość. Ja bym nie wytrzymała :)

    potforzasta - u mnie ewidentnie problemem jest brak owulacji, ale męża też chce wysłać zapobiegawczo na badanie.

    Wczoraj przed spaniem leżę i grzebię w komórce, nagle jak mnie zakuło na wysokości macicy, aż zgięłam się w pół. I co to było? kiedyś zwariuje :) Naszykowałam jedzonko na jutrzejszy przyjazd rodzinki, a teraz relaksuje się przy muzyce przed spaniem, może relaks wyciszy moje jajniki i zmobilizuje do działania :D

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 22 października 2016, 05:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziolszki

    Jade wlasnie do pracy


    Mam bole jajników i podbrzusza tempka az 36.00

    Nie wyspana jestem i jakas oslabiona


    Milka niech te twoje jajniki nie leca w kulki i niech sie wezma do roboty. ;-)

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • Skrzydlata Autorytet
    Postów: 850 317

    Wysłany: 22 października 2016, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej! No widzisz Basik83, ciekawie u Ciebie z tą temperaturą ;) patrząc na Twój wykres to już zupełnie ciekawie bo śluz jest ok a owulki nic wyznaczyć nie chce, ale może masz właśnie dzisiaj i jutro będzie skok :)
    U mnie dziś o 6.00 rano pokazało 36,80 czyli normalna temperatura poowulacyjna. Sprawdziłam tak sobie dla orientacji, bo w tym cyklu nie mierzę. Tylko, że ja jestem już na tym etapie, że fakt przebytej owulacji mnie nie wzrusza. Tzn mam ją z suplementami już od 5 miesięcy, ale ciąży brak. 36,80 też ciąży nie wróży, chociaż to dopiero 5dpo. Ech no niecierpliwa jestem. Musze męża zagonić do badań, chociaż mam wrażenie że lekarz powie, że po 5 miesiącach starań to jeszcze nic nie znaczy brak ciąży. ehh już sama nie wiem :(

    edit: A jeszcze mam pytanko, brała może któraś z Was to całe dong quai? Podobno to też dobre i się zastanawiam czy tego nie zastosować.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 października 2016, 09:48

    21cs - Kalina 25.09.2018 <3
    10cs - Florian 08.03.2021 <3
    Wreszcie ten świat ma barwy i smak :)

    wibs9x0hcp51endo.png
  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 22 października 2016, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No kosmiczna u mnie ta temp.

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 22 października 2016, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale przegladalam poprzedni wykres i owoulacja wlasnie mi przypadala na 16dc tez byl spadek wtedy

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 22 października 2016, 18:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka nie dam rady mieć nóg wyżej, bo jak mam to mnie biodra bolą.
    Dzwoniłam do gina, bo mam takie drętwienie w nocy dłonie, mrowienie, bóle, ręce jak banie, ciężko zgiąć a w dodatku w ciągu dnia ciut lepiej ale...
    I niestety to jest ala cieśni nadgarstka, nie każda kobieta ma, ale można mieć i zasadniczo nic na to nie ma :/
    Minie po porodzie.. Ha..... Ha... Ha :/

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
‹‹ 140 141 142 143 144 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niechęć do seksu - czy to możliwe? Co zrobić, by staranie się o maluszka znów było przyjemnością?

Znasz ten stan, kiedy od miesięcy lub lat staracie się o wymarzonego potomka? Wasze życie biegnie tak naprawdę od pierwszego dnia cyklu do owulacji, od owulacji do testu ciążowego, od wizyty w laboratorium do wizyty u lekarza - często kolejnego z kolei? Czas biegnie nieubłaganie, a starania nie przynoszą skutku. Mimo chęci coraz częściej pojawia się blokada i niechęć do współżycia. Skąd się to bierze i jak temu zaradzić? Co zrobić, by seks cieszył jak dawniej?

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego