Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 29 października 2016, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja dalej czekam na @

  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 29 października 2016, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marciaa - to już długo u ciebie trwa, który dzień cyklu jest dzisiaj??

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 29 października 2016, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka to niech przywozi szybciej :D Kurcze czekam na Twój test jakbym to ja sama miała robić :D Trzymam kciuki.

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • Wiedźma82 Autorytet
    Postów: 380 151

    Wysłany: 29 października 2016, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka jakie wieści? Odezwij się bo my tu paznokcie obgryzamy ;-)

    dqprk6nlginvcqzk.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 29 października 2016, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem co czujecie bo ja sama tak mam, że jak któraś z was ma test robić to siedzę jak ze sraczką he he. Mój mąż za max godzine powinien być. Kazałam mu kupić o czułości 10, z tego co pamiętam to chyba pink w Rossmanie jest z taką czułością. Do apteki wcale mu nie kazałam jechać, bo jak kiedyś zapytałam o czułość testów babka mnie zabiła wzrokiem, rzuciła kilka testów na blat i kazała samej sobie szukać. Jeszcze nigdzie u nas w aptekach nie widziałam testów z taką czułością, a farmaceuci nawet nie wiedzą o co chodzi. Chciałam wam pokazać ten ten z allegro, ale to co ja widzę światło na zdjęciu za mocno rozjaśnia :( Postaram się najlepiej jak potrafię przybliżyć zdjęcie i zrobić taki kąt aby chociaż trochę było widać. A jak już będę miała te rossmanowe to zrobię jeden od razu może coś pokaże, a jak nie to drugi na jutro z porannego zostawie.

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 29 października 2016, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marciaa - zrób jeszcze jeden test :)

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 29 października 2016, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie K22 ma racje, czasami testy dopiero w 17 dc wychodzą albo i później.

    A to mój test z rana ten allegrowy, starałam się tak zrobić abyście mogły chociaż trochę zobaczyc co ja widze na tych testach, wiadomo na zdjęciach jest słabsza niż w rzeczywistości

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c4c70fbc6d16.jpg

    Czekam cały czas na męża, jeśli test jutrzejszy poranny wyjdzie negatywny to będę musiała komplet badań zrobić, bo ja czuje że coś niedobrego dzieje się w moim organizmie. To nie jest normalne aby podbrzusze tak długo bolało, dodatkowo ten ból pleców, wzdęcia, rozpieranie w podbrzuszu i brak apetytu (chociaż tym ostatnim wcale się nie przejmuje ;) ). Takie coś może się zdarzyć po gonalu jeśli nastąpi hiperstymulacja, ale mi to raczej nie grozi bo przecież nie miałam pęcherzyków, a co dopiero ich nadmiar.

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 29 października 2016, 17:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No Milka ewidentnie coś tam jest :)
    Ja jak nie miałam ciąży to nie było widać kompletnie nic. Coś jest na rzeczy. Albo jesteś w ciąży albo masz jakąś dziwna przypadłość.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 29 października 2016, 17:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli to ciąża będę przykładem, że mimo też co lekarz mówi nie można tracić nadziei i zdarzy się kolejny cud w moim życiu - będę ryczeć ze szczęścia.
    A jak nie - to zacznę się martwić tym, co się z moim organizmem dzieje.


    EDIT: Jeden test zrobiłam, kreska jest tak samo ledwo widoczna jak z tych z allegro. Zwariuje, jeśli jutro wyjdzie negatyw to już pewne, że to nie ciąża i zacznę się bać, co po tym gonalu się w moim organizmie stało :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 października 2016, 18:26

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 29 października 2016, 18:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka 42dc. Nigdy przenigdy tak nie miałam.

    Życzę Ci żeby u Ciebie to była ciąża

  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 29 października 2016, 19:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka no jak nic coś tam jest i jak jest wieczorem to i rano będzie.
    marciaa a nie idziesz do gina po coś na wywołanie? Ja najdłuższy cykl miałam 102 dni a najkrótszyostatni 21 dni.

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 30 października 2016, 00:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marciaa - a nie masz duphastonu aby wywołać @??

    potforzasta - bardzo bym chciała, ale tym razem nadziei u mnie brak. Bardziej się boję o to, co powoduje te wszystkie dolegliwości.

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 551

    Wysłany: 30 października 2016, 02:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka, o matko, aż tydzień czasu musisz czekać na wynik bety? To bardzo długo. A nie masz jakiegoś innego miejsca w swoim mieście, gdzie zrobiliby to szybciej (jakieś laboratorium) albo czy nie możesz ewentualnie jechać do jakiś miejscowości obok?

    Cały czas nie puszczam kciuków, korzystam z laptopa i po odpowiednim ustawieniu widzę cień i mam nadzieję, że będzie on coraz wyraźniejszy :)


    Marcia, ponownie to napiszę, po takim czasie zrobiłabym betę, po tylu dniach już na pewno będziesz wiedzieć co i jak.

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 30 października 2016, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej
    Byłam umówiona w sobotę na 16 z koleżanką a jak weszłam do knajpy to okazało się że są wszystkie mi najbliższe przyjaciółki :) nawet jedna z Anglii pełno balonów :)! Mogłam zamówić do jedzenia co chciałam :) potem był tort i prezenty, aż się popłakałam :) Mały dostał ubranka, mini trampki czerwone, książkę z pierwszymi daniami... Zestaw do odcisku stópek.. I piękny szary koc z dzianinki. Cudo. I moment kiedy się popłakałam był, jak przeczytałam na kartce że Ciocia życzy mu lodów w niedzielę... Piękne. Babyshower cudny u

    Milka, nie mam pojęcia, co u Ciebie się dzieje. Mam nadzieję że dzidzia i tyle :)!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2016, 09:10

    NelNel, BitterSweetSymphony, potforzasta lubią tę wiadomość

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 30 października 2016, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle piękna niespodzianka :)
    Milka jak test?
    Ale ja dzisiaj sama z siebie się śmiałam masakra mierze rano temp i co 36,25 wpisałam w aptece ale coś mi cyfry nie pasowały sprawdziłam zapis i faktycznie nie 36,25 tylko 36,52 no cóż rano można nie dopatrzec :)

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 30 października 2016, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina - mieszkam w małym mieście, jeśli chodzi o medycynę i ogólnie wszystko z nią związane to ręce załamywać. W szpitalu też każą długo na betę czekać, w prywatniej przychodni tydzień, jest jeszcze jedno miejsce ale do 11 trzeba się tam wstawić, a badania i tak są wysyłane gdzieś dalej więc czekania sporo. Mogłabym podjechać do 30 km do innego miasta, ale w tygodniu nie mam za bardzo kiedy wyskoczyć. Jeśli jestem w ciąży to w najbliższym czasie musi się to wyklarować konkretnie.

    Shantelle - takie przyjaciółki to skarb :) U mnie raczej by na to nie wpadły ;) Ale miałaś cudowny dzień :)

    potforzasta - Mi się bardzo często zdarza patrzeć na termometr i zamiast cyfr maziaje widze he he

    A ja miałam nieprzespaną noc, mały załapał wirusówkę. Przyszedł do mnie w nocy powiedział, że chce kupkę. Kazałam mu iść do wc, a on mi tak zwymiotował i nie zdążył podnieść pokrywy od kibelka. Dałam mu wiaderko, ale jak się budził do wymiotowania to od razu musiał lecieć do kibelka bo dołem też szło. Tak lataliśmy między sypialnią a łazienką do 5 nad ranem. Wstał już pełen energii, z apetytem do jedzenia i picia. A ja jak zombii...
    Miałam dzisiaj bardzo dziwny sen, oj bardzo dziwny, ale i przyjemny ;). Nie powiem czym się ten sen zakończył bo mi wstyd, ale miałam to pierwszy raz w życiu. Moje hormony jakąś mieszankę wybuchową przechodzą.
    Zrobiłam test, a on dziwnie mi się w środku rozlał, zamiast kresek zrobiły się plamy i klops zostałam z wynikiem goła i wesoła. Wiem, że test powinien wyjść po 5 minutach, mój wczorajszy po 5 pokazał to samo co wcześniej widziałam na innych testach, a po 15 minutach zobaczyłam to:

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/52b5bc49fdde.jpg

    Kiedyś robiłam testy tej firmy i nigdy nawet po czasie nic mi się nie pokazało. Nie wiem co o tym myśleć. Beta przyrasta co 48 godzin, jeśli tak to za 2 dni powinno być pewne co się ze mną dzieje.
    Obliczyłam, że 18 powinnam mieć owulację jeśli była, ale tak sobie myślę, że jeśli gin na USG nie zauważyła pęcherzyka to w sobotę 22 również mogła wystąpić. A wieczorem w sobotę miałam bardzo mocne ukłucie w jajnikach. Sama nie wiem czy to byłby 12 dpo czy 8 dpo. Najbezpieczniej to jest czekać do dnia @.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2016, 13:35

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • Figulina Autorytet
    Postów: 1159 551

    Wysłany: 30 października 2016, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurczę Milka, ty nas wykończysz nerwowo tym czekaniem :) :) No cień jest bez dwóch zdań. Skoro to kolejny test, za każdym razem innej firmy, to chyba nie można mówić o wadliwych testach. Coś jest ewidentnie na rzeczy. :)

    Shantelle, super niespodzianka, też bym się popłakała ze wzruszenia. Widzę, że babyshower jest u nas coraz popularniejsze. :)

    U mnie w tym cyklu też są jakieś anomalie. Dziś jest 35 dc, a ja od 5 dni mam delikatne brązowe plamienie. W piątek bolał mnie lewy jajnik, później lekko całe podbrzusze, ale wczoraj i dziś już nie mam tych dolegliwości. Nigdy tak nie miałam - cykl trwał 27-28 dni, plamienie miałam tylko 1 dzień przed okresem. Testu nie ma w ogóle sensu robić, bo przy moich hormonach, przy temperaturze w tym cyklu (tak tragicznej jeszcze nigdy nie miałam) i przy wynikach mojego męża, ciąża byłaby niemożliwa. Najgorsze jest to, że nie chcę już iść do tego lekarza, co ostatnio, a nie chcę zmieniać tylko na chwilę, ponieważ i tak planuję zapisać się do lekarki z kliniki niepłodności w Katowicach. A to pewnie jeszcze chwilę potrwa, ponieważ planowaliśmy, że najpierw mój mąż powtórzy badanie (może uda się pod koniec tygodnia), a później dopiero ja zapiszę się na wizytę.

    Insulinooporność
    Niedoczynność tarczycy, hashimoto

    03.02.2018 - trzecia inseminacja :)
    iv09bd3mz2x39jc3.png
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 30 października 2016, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shantelle mogę wykorzystać pomysł twoich przyjaciółek? Zorganizowała bym coś takiego dla bratowej ;) fajna akcja tylko ze ja z rodzeństwem b nie znam jej znajomych no tylko jedna koleżankę. Ale nas jest nie nad parady tyle to jak każdy coś przyniesie ton wyprawka gotowa :)

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • Shantelle Autorytet
    Postów: 2862 552

    Wysłany: 30 października 2016, 15:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka no jest cień, coś tam kurka jest ...nie wiem co myśleć, wiesz..usg mogło zgubić gdzieś pęcherzyk, jak u mojej koleżanki..
    a ten test rozmyty o mi się tak, miło oczywiście, kojarzy ze Skorpionkiem :D ona zawsze takie dziwne rzeczy miała, ciekawe co u niej :)

    Potforzasta, bierz pomysł, nie pytaj się i działaj :)
    Ja miałam balony, tort, koleżanki mi obiad fundnęły, prezenty no i że wszystkie w kupie, no nawet koleżanka z Anglii :)!

    dqpr82c3ifg4d39u.png
    3jgx43r8ff2ms451.png
  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 30 października 2016, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figulina - sama się wykańczam tym czekaniem, najbardziej się boję że mogła powstać jakaś torbiel którą gin przeoczyła i testy wychodzą zakłamane. Dlatego dopóki nie powstanie wyraźna kreska nie wierzę w nie :) Kochana a ty nie mów hop siup, że ciąża jest niemożliwa, bo widzisz co się dzieje tutaj na forum. U mnie po tych wszystkich monitoringach też raczej niemożliwa ;) Ja miałam takie brązowe plamienia przy pierwszej ciąży, trwały ok 5-6 dni i przestały. Dostałam je zamiast miesiączki.

    Shantelle - Skorpionka tutaj na forum u nas nie było, ale owszem pamiętam te wszystkie testy, rozmyte albo wyglądały jakby tajfun przez nie przeszedł. Dlatego jak dziś ten test zamiast kresek pokazał mi różową plamę, wcale na niego nie zwracałam uwagi, trafił się jakiś felerny egzemplarz :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2016, 16:11

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
‹‹ 152 153 154 155 156 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ