Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 wrote:
    No sama peawda. Gdyby mój mąż to zobaczył to chyba zastanawiałby się gdzie się jego żona podziała :P
    Mam nadzieję, że bedzie ok ale i tak bardzo się boję i postanowiłam, że na jutrzejszą wizytę pojadę sama. Mąż ma urlop ale jakoś wolę, żeby został z małym w domu. Wizyta po 15 więc pewnie będzie trzeba ze dwie godzinki czekać a mały do cierpliwych nie należy.


    Trzymam kciuki.

    A mnie jak nie bolał dziś brzuch tak teraz czuje...

  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1601 1139

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 22:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 - trzymam kciuki :* Ja też bobreka doprowadziłam do porządku przed jutrzejszą wizytą :D

    dqprjw4zuz2hd3g2.png
  • Wiedźma82 Autorytet
    Postów: 380 151

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 wrote:
    Jutro wizyta. Umieram ze strachu. Trza się doprowadzić do stanu używalności bo wiecie jak jest... Mąż mnie nie używa, więc z czystego lenistwa gdzieniegdzie jest boberek :P
    Korzystaj póki możesz, bo później golonko po omacku i na wyczucie :-)

    dqprk6nlginvcqzk.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcia - to też dobry znak. Ja teraz trzymam kciuki za Twoją temperaturę:)
    Karolcia - jutro mamy ważny dzień :P
    Agata - zazdroszczę reakcji męża. Mój mąż bardzo chciał, żeby udało się nam zajść w ciążę. Jak ja już miałam chwile zwątpienia to miał taką ochotę, że chyba by mnie zgwałcił jakby musiał, ale on chłodno do tego podchodzi. Póki maleństwo nie przyjdzie na świat nie chyba nie zobaczę u niego radości. Był na wizycie zobaczyć. Widziałam u niego ulgę jak doktorek pokazał mu bijące serduszko i czasami widzę jak coś podczytuje o ciąży.

    Czekam też w końcu na jakieś pozytywne wieści od Milki i Bitter. Tak mi się marzy, żeby wszystkim nam się poukładało.

    A mnie chyba dziś ktoś kopnął od środka :) Miałam rękę na brzuchu i aż się zlękłam. Mam nadzieję, że to nie kiszki marsza grały :P

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiedźma- potem to mąż będzie miał robotę jak już nie będę mogła tam zaglądnąć :D
    O Jezusie oby nie :P

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 23:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 wrote:
    Wiedźma- potem to mąż będzie miał robotę jak już nie będę mogła tam zaglądnąć :D
    O Jezusie oby nie :P

    to jakoś z lusterkiem xD

  • Milka88 Autorytet
    Postów: 2950 430

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 23:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agata - widzisz strach ma wielkie oczy. Zazwyczaj jest tak, że to co podejrzewamy później jest odwrotnością :) Też bym chętnie z takiego kalkulatora płci skorzystała :D

    Skrzydlata - będzie dobrze :) A co do nacinania to nie wiem bo ja nie byłam, ale ból w czasie porodu spowodował, że szycia już nie czułam. To było szycie tylko na jeden szewek bo leciutko pękłam, ale tak na 2 mm.

    K22 - ja się urodziłam 26 października i mama mówiła, że śniegu było po kolana :D
    Syna urodziłam 22 marca i na drugi dzień też sypał śnieg. Jak wychodziłam z szpitala to jeszcze plucha była i śnieg zalegał, a po tygodniu od przyjścia do domu świeciło słońce i bez kurtki można było wyjść :) Jeśli wysłali na złe konto to wrócą do nich pieniądze :) Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę, ale się uśmiałam z boberka :) Ja swoją małą nazwałam Bożena i jak mówię depiluję Bożenę to już wiadomo o co chodzi :D :D

    marciaa - Matko jak ja już się doczekać nie mogę tego twojego testowania !!! :D

    A u mnie kompletnie nie wiem co się dzieje, dziś dalej miałam rozpierania i bóle brzucha, dostałam biegunki, a wszystko zakończyło się plamieniem. Poszłam do łazienki i zobaczyłam brązowe plamki, przy podcieraniu była już żywa krew w małej ilości, następnie żyłki krwi zmieszane z śluzem. A jak byłam ostatnio siku to już nic nie było. Podbrzusze mi rozpiera jak przed @, ale to nie jest możliwe aby miesiączka przyszła w 17 dniu cyklu. Kiedyś zwariuje...



    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 00:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka88 wrote:
    Agata - widzisz strach ma wielkie oczy. Zazwyczaj jest tak, że to co podejrzewamy później jest odwrotnością :) Też bym chętnie z takiego kalkulatora płci skorzystała :D

    Skrzydlata - będzie dobrze :) A co do nacinania to nie wiem bo ja nie byłam, ale ból w czasie porodu spowodował, że szycia już nie czułam. To było szycie tylko na jeden szewek bo leciutko pękłam, ale tak na 2 mm.

    K22 - ja się urodziłam 26 października i mama mówiła, że śniegu było po kolana :D
    Syna urodziłam 22 marca i na drugi dzień też sypał śnieg. Jak wychodziłam z szpitala to jeszcze plucha była i śnieg zalegał, a po tygodniu od przyjścia do domu świeciło słońce i bez kurtki można było wyjść :) Jeśli wysłali na złe konto to wrócą do nich pieniądze :) Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę, ale się uśmiałam z boberka :) Ja swoją małą nazwałam Bożena i jak mówię depiluję Bożenę to już wiadomo o co chodzi :D :D

    marciaa - Matko jak ja już się doczekać nie mogę tego twojego testowania !!! :D

    A u mnie kompletnie nie wiem co się dzieje, dziś dalej miałam rozpierania i bóle brzucha, dostałam biegunki, a wszystko zakończyło się plamieniem. Poszłam do łazienki i zobaczyłam brązowe plamki, przy podcieraniu była już żywa krew w małej ilości, następnie żyłki krwi zmieszane z śluzem. A jak byłam ostatnio siku to już nic nie było. Podbrzusze mi rozpiera jak przed @, ale to nie jest możliwe aby miesiączka przyszła w 17 dniu cyklu. Kiedyś zwariuje...


    Ee kochana nie ma co się tak ekscytowac moim testowaniem. To nie ten miesiąc :****


    Jej nie wiem czego u Ciebie takie wahania...Ale niedługo masz wizytę u lekarza. Wierzę że pomoże :*

  • Aaagata85 Koleżanka
    Postów: 145 14

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 07:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja porannych biegunek ciąg dalszy. Spodnie roz 36 zrobiły się nieco luźne. Pozostałych objawów brak, nawet podbrzusze jakby mniej boli. Zaczynam się stresować

  • Karooolcia :) Autorytet
    Postów: 1601 1139

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaagata85 wrote:
    Ja porannych biegunek ciąg dalszy. Spodnie roz 36 zrobiły się nieco luźne. Pozostałych objawów brak, nawet podbrzusze jakby mniej boli. Zaczynam się stresować


    Kochana, spokojnie będzie dobrze :* Choć wiem co czujesz, bo ja też panikuję jak coś tylko nie tak się dzieje.

    Milka - mam nadzieję, ze gin coś ci powie konkretnego i będzie wiadomo co robić aby maleństwo się pojawiło :)

    K22 - Trzymam dziś za ciebie i siebie kciuki :)

    marcia - ja też się nie mogę doczekać twojego testowania :) myślę, ze coś jest na rzeczy :)

    wiedźma - a ty jak się kochana czujesz? Jak synek? :)

    dqprjw4zuz2hd3g2.png
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam. U mnie spadek temperatury

  • Aaagata85 Koleżanka
    Postów: 145 14

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze dopiero 7 lutego mam wizytę :( dziś nie czuje juz nic :(

  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcia - jeszcze nic nie wiadomo.
    Agata - ja na tym etapie też nic nie czułam. Co gorsza miałam plamienia. Ciesz się, że nic Ci nie dolega. Będzie dobrze :)
    Nawiasem mówiąc wkurza mnie, że czasami między wizytą a wizytą są nawet 4 tygodnie.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • kascok Przyjaciółka
    Postów: 112 110

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 wrote:
    Agata - zazdroszczę reakcji męża. Mój mąż bardzo chciał, żeby udało się nam zajść w ciążę. Jak ja już miałam chwile zwątpienia to miał taką ochotę, że chyba by mnie zgwałcił jakby musiał, ale on chłodno do tego podchodzi. Póki maleństwo nie przyjdzie na świat nie chyba nie zobaczę u niego radości. Był na wizycie zobaczyć. Widziałam u niego ulgę jak doktorek pokazał mu bijące serduszko i czasami widzę jak coś podczytuje o ciąży.


    K22, bo mężczyźni podchodzą zadaniowo do większości spraw. Twój mąż pewno oszaleje z radości, jak maluszek przyjdzie na świat, a teraz będzie was monitorował czy wszystko jest ok i czy jesteście zdrowi :D Pewno usłyszysz tysiące rad jak się odżywiać, co robić a czego nie robić :D

    Nasi są chyba podobni... my wprawdzie się staramy dopiero. Ja cała w skowronkach, jak mają nadejść dni płodne, jak @ się spóźnia, to ja już szaleję, że może się udało, a mąż spokojnie, na chłodno, zawsze mnie wycisza, że lepiej nie cieszyć się do przodu, że nic nie wiadomo... ;) Stoicki spokój!

    aohx3e3.png
  • Aaagata85 Koleżanka
    Postów: 145 14

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 m9j przy pierwszej ciąży tez nie okazywał emocji, tylko na wieść o ciąży się wzruszył. Ale chodził na każdą wizytę. Teraz z kolei juz znalazł nawet dostawki do wózka

  • Wiedźma82 Autorytet
    Postów: 380 151

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karooolcia synuś bardzo dobrze: budzi się jak w zegarku co 3 godziny, wydulda butlę i pada na kolejne 3 godziny. Mieliśmy przez dwie nicki małe problemy z zaparciami, ale położna doradziła, żeby przy mm dopajać go lekko ciepłą wodą. Na razie wmiarę pomaga.

    Ja też prawie ok. Wczoraj tylko ciśnienie mi zwariowało i wskoczyło na 156/98. Akurat byłam sama w domu, więc przestraszyłam się, że padnę robiąc coś przy małym. Skutkiem tego nawet do przewijaka podjeżdżałam wózkiem.

    Dzisiaj była położna i okazało się, że puścił mi jeden szew. Mam nadzieję, ze nic mi się tam nie rozlezie.....

    dqprk6nlginvcqzk.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 17:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiedźma- z butelką to jest dobre, że maluch dobrze sypia. Dajesz sztuczne mleko? Przy sztucznym podobno często dzieciaki trzeba dopajać wodą.
    O szew się nie martw. Ja po powrocie ze szpitala poszłam do cioci, żeby mi zdjęła jeden szew, bo bolało jak diabli.

    My po wizycie. Ja tam głupia nie jestem i czuję jak coś jest nie tak. Z małym ogólnie wszystko ok. Serduszko bije, maluch rośnie aż za bardzo. Mam nie brać witamin. Poza tym miała być córka a tam dziś siusiak jak słup :P
    Moja szyjka niestety znów się skraca. Narazie spokojnie bo z 6,5cm skróciła się do 4cm i mieści się w normie ale 1.02. na badaniach prenatalnych mają koniecznie sprawdzić szyjkę i 16.02. znów kontrola. Jeśli nadal będzie się skracać to czeka mnie pessar albo szew. Ot tyle dziś u nas.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22, super ze z maluchem wszystko dobrze :*
    Szyjka się nie martw, będzie dobrze :*

  • Milka88 Autorytet
    Postów: 2950 430

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiedźma - dobrze, że mały tak ładnie śpi. Dzięki temu masz możliwość regeneracji i odpoczynku po porodzie :) Kochana napisz mi kiedy mały się dokładnie urodził, bo zrobiłam mu suwaczek na pierwszej stronie i wydaje mi się, że źle wpisałam datę :)

    marcia - temperatura nie spadła poniżej czerwonej kreski, więc spadek się jeszcze nie liczy :)

    K22 - wiem co czujesz z tymi 4 tygodniami. Sama się denerwowałam jak tyle musiałam czekać, co gorsza miałam tylko 3 razy robione USG przez całą ciążę. Ten lekarz do którego teraz pójdę ma jeden z najnowszych sprzętów, co miesiąc robi USG w 3D, ponieważ twierdzi że on dokładnie chce wiedzieć czy coś złego się nie dzieje. Dlatego mam nadzieję, że w drugiej ciąży będę spokojniejsza. Szyjką się nie przejmuj moja siostra już we wczesnej ciąży miała zakładany szewek bo szyjka jej się bardzo mocno skróciła i donosiła do końca ciąży bezproblemowo. Ostatnio moja kuzynka miała taką samą sytuację, po zdjęciu szewka minęły jeszcze 2 tygodnie zanim urodziła :) Słyszałam, że lekarze coraz częściej zalecają aby witamin w ciąży nie łykać, podobno od nich dzieci za szybko rosną, rodzą się duże, a dodatkowo podobno matka dużo w ciąży przybiera na wadze.
    Co do reakcji męża, to mój kompletnie nie brał udziału w pierwszej ciąży, sam twierdzi że był zbyt młody na ojcostwo i teraz woli tego nie wspominać. A teraz nie wiem jakby się zachował, ale totalnie zbzikował na punkcie drugiego dziecka. Mam tylko nadzieję, że ta cała ochota przejdzie na zaangażowanie w ciążę i wychowywanie dziecka :D

    Agata - ty się ciesz brakiem objawów póki jeszcze cię nie dopadły, może będziesz tą szczęściarą bez objawów :) Mnie przez 3 miesiące męczyły do takiego stopnia, że do ludzi nie wychodziłam :D
    Też mam wizytę 7 lutego, to będzie dobry dzień zobaczysz :D

    A u mnie dziś już tylko maluteńkie żyłki krwi w śluzie. Czytałam, że krwawienie mogą spowodować trzy rzeczy. Pierwsza to owulacja (cudem to możliwe), druga to zagnieżdżenie (to by było zbyt piękne aby było prawdziwe, więc nawet tego nie biorę pod uwagę), a trzecia to nadżerka, mięśniaki, torbiele (i tego boję się najbardziej). Ogólnie to czuję się, jakby mnie ktoś pożuł i wypluł :) W kwietniu mam komunię chrześniaka, muszę się wziąć za projektowanie niespodzianki jaką chcę sama zrobić. Planuję zrobić filmik z zdjęciami i filmikami z jego życia od urodzenia, aż do tego roku. Pewnie wszyscy będziemy wyć przy oglądaniu, ale ja uwielbiam sentymentalne niespodzianki. A męża już muszę zagonić, aby się rozglądał za rowerem, bo czas ucieka nie ubłagalnie :)

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
  • marciaa Autorytet
    Postów: 4265 1266

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka, ale mocno boli brzuch teraz... Tak mocno na okres
    I nie wiem czy nie mam śluzu podbarwionego na różowo

‹‹ 208 209 210 211 212 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego