Forum Starając się - ogólne Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)
Odpowiedz

Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)

Oceń ten wątek:
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 28 maja 2014, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A to widzisz, to mozliwe ze nie masz owulki. Są przypadki owulki bez skoku ale lekkiego wzrostu ale rzadkie. Jakbys miała wykresik to łatwiej by można cos powiedziec. Jesli wstajesz w miare wczesnie to zmierz jutro rano i zobacz na jakim jest poziomie. Wiem ze jeden pomiar nic nie mowi ale pewnie wiesz na jakim poziomie mniej wiecej masz tempeatury w pierwszej fazie wiec porownasz sobie. Z tym ze lutka moze podwyzszac temperature...

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 28 maja 2014, 23:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zmykam spac, dobranoc :*

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • alicja120 Koleżanka
    Postów: 37 4

    Wysłany: 28 maja 2014, 23:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja chyba jestem tym wyjatkiem, bo ja mialam monitoring 4 razy robiony i 4 razy nie bylo zadnego skoku, ani przed, ani po owulce, jednak owulka byla.

  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 29 maja 2014, 06:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kwiatuszek789 wrote:
    Mam nadzieje, ale jak narazie to w zadden sposob nie chce wyjsc spod narożnika i wedliny nawet nie chce tknąć.

    Oj... jak nie chce jeść to jest już źle... Ale zobaczysz że się z tego wyliże :)

    A ja w tym cyklu postanowiłam się w Ciebie pobawić i... mam późną owulkę :/

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 295

    Wysłany: 29 maja 2014, 06:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dZiewczyny Miłego dnia nie mam czasu wpaść Was nadrobić porządnie wstaje wcześnie wracam poźno i mi sie nie chce nic oprócz spania ! :(

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 29 maja 2014, 06:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    dZiewczyny Miłego dnia nie mam czasu wpaść Was nadrobić porządnie wstaje wcześnie wracam poźno i mi sie nie chce nic oprócz spania ! :(

    Tobie również miłego dnia :)
    A za nie nadrabianie przecież żadnych kar nie ma :P Lepiej się wyśpij :)

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • kiniucha89 Przyjaciółka
    Postów: 112 52

    Wysłany: 29 maja 2014, 07:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny!
    Chyba jednak lecę w dół z moją temp. :( tylko dziwię się bo w poprzednim cyklu mi się tak ładnie utrzymywała, mimo że wiedziałam, że skończy sie to @. No coż chyba jednak zbyt wiele sobie naobiecywałam :(
    Miłego dnia kobietki :*

    Nie pozwól, by szczęście musiało Cię prosić o otworzenie mu drzwi...
    fd0ede5c044799a4d2a03e4d4e253034.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 29 maja 2014, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej

    U mnie spiaco, polozylam sie o polnocy, nad ranem 2 pobodki, temperatura przez ten stres podskoczyla jakbym miala skok owulacyjny i ogolnie do bani bo nic sie suni nie poprawilo. Momentami tak wyglada jakby to byly jej ostatnie chwile :-( twu twu twu obym nie wykrakala. Nie je duzo spi i spija wode. Przez to nwet nie mam ochoty serduszkowac :-\

    Kinia moze to zwykly maly spadek tempki i noc zlego nie oznacza. Ale jesli to @ to nie smutaj tylko traktuj cykl jjako kolejna szansa. Buziak :-*

    Lece do pracy, zamecze sie tam dzis jak nie bede widziala Perelki mojej. Suni.

    Milego.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 maja 2014, 07:48

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • kiniucha89 Przyjaciółka
    Postów: 112 52

    Wysłany: 29 maja 2014, 07:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Biedny ten twój piesek kwiatuszku, przykro mi :( mam nadzieje ze mu sie polepszy.
    ja pewnie bede miala dzis dzien do bani i jeszcze ta ochydna pogoda za oknem. Ide sie wtulic do corci na pocieszenie ...

    Nie pozwól, by szczęście musiało Cię prosić o otworzenie mu drzwi...
    fd0ede5c044799a4d2a03e4d4e253034.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 29 maja 2014, 07:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kwiatuszek789 wrote:
    Hej
    U mnie spiaco, polozylam sie o polnocy, nad ranem 2 pobodki, temperatura przez ten stres podskoczyla jakbym miala skok owulacyjny i ogolnie do bani bo nic sie suni nie poprawilo. Momentami tak wyglada jakby to byly jej ostatnie chwile :-( twu twu twu obym nie wykrakala. Nie je duzo spi i spija wode. Przez to nwet nie mam ochoty serduszkowac :-\

    Spokojnie, jeszcze się wyliże :) Kundelki są mega wytrzymałe :)
    Mój kiedyś dostał reakcji alergicznej i mu cały tył sparaliżowało (tylne łapy + stracił kontrole nad wypróżnianiem). I co? I do dziś żyje sobie spokojnie z rodzicami :) Co prawda traci wzrok i słuch, ale ma już całe 15 lat :P
    Więc nie ma co krakać :)

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • kiniucha89 Przyjaciółka
    Postów: 112 52

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co oznacza przerywana linia na moim wykresie ? Bo caly czas była ciągła, a dzis zmienila sie :/ jeszcze mam slabe rozeznanie .

    Nie pozwól, by szczęście musiało Cię prosić o otworzenie mu drzwi...
    fd0ede5c044799a4d2a03e4d4e253034.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oznacza owulację. Przerywana jest wtedy gdy potwierdza ją tylko temperatura. A jak oprócz temperatury potwierdzają testy/śluz/szyjka macicy to linie robią się ciągłe - pewniejsza owulacja :)

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • kiniucha89 Przyjaciółka
    Postów: 112 52

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marronek wrote:
    Oznacza owulację. Przerywana jest wtedy gdy potwierdza ją tylko temperatura. A jak oprócz temperatury potwierdzają testy/śluz/szyjka macicy to linie robią się ciągłe - pewniejsza owulacja :)
    Dzieki jak dobrze miec kogos kto odpowie na twoje pytania i wątpliwości :)
    Dobrze byc tu z wami :*

    Nie pozwól, by szczęście musiało Cię prosić o otworzenie mu drzwi...
    fd0ede5c044799a4d2a03e4d4e253034.png
  • adk_1989 Autorytet
    Postów: 2316 2507

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kiniucha89 wrote:
    A co oznacza przerywana linia na moim wykresie ? Bo caly czas była ciągła, a dzis zmienila sie :/ jeszcze mam slabe rozeznanie .

    Akurat w twoim konkretnym przypadku zmieniła się ze względu na śluz płodny z 9dpo, który zmniejszył "wiarygodność" wystąpienia owulacji w już wyznaczonym terminie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 maja 2014, 08:22

    ckaivfxm1aofa92y.png

    atdcx1hp01myo4wh.png
  • adk_1989 Autorytet
    Postów: 2316 2507

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatuszku, jestem pewna że z suczką będzie wszystko w porządku :*

    Też mam dzisiaj ciężki dzień. A raczej tydzień a raczej dwa tygodnie. Siostra męża bierze ślub i nawet ja mam z tym huk roboty, na złość w pracy zatrzęsienie nowych spraw i ogólna lipa. Jak wstaje rano to mam już ochotę się położyć na nowo.

    I mnie jeszcze mój mąż zasmuca strasznie i mam go dosyć i chyba zawieszę starania. To znaczy moje starania bo mam już dosyć jednostronnej walki z jego łaskawym udziałem.

    ckaivfxm1aofa92y.png

    atdcx1hp01myo4wh.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zobaczcie dziewczyny, jak soe zaczelo pieprzyc to nam wszystkim. Masakra jakas :-( brzuch mnie boli ze stresu, najchetniej bym uciekla z pracy wziela sunie i poszla do weta. A do 16 szmat czasu :-( czy nie moze byc w zyciu chwili stabilizacji i wzglednwgo spokoju? Najchetniej btm ssie zaszyla gdziec w kacie i sie wyplakala.
    Ale dziekuje za wsparcie, kochane jestescie :-*
    I wybaczcie mi moj dzisiejszy nastroj..

    Adk moze odpusc na chwilke to i Mezu zmieni podejscie do tego wszystkiego?

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • adk_1989 Autorytet
    Postów: 2316 2507

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz co, nasz problem jest dużo bardziej złożony w tym temacie. On się tłumaczy jakimiś dawnymi i już od jakiegoś roku nieaktualnymi stanami rzeczy a ja już mam dosyć myślenia od rana o tym, że dzisiaj przydałoby się strzelić serduszko (niestety libido mam baardzo baardzo niskie i kosztuje mnie to dużo wysiłku ale im częściej się kochamy tym mi łatwiej przychodzi "nastawienie się")staram się mu dawać jakieś dyskretne aluzje na ten temat to nie rozumie jak powiem wprost to też źle. Wczoraj od rana pisałam do niego smsy z podtekstami, potem trochę zaczepiałam na zakupach, w domu, a on na moje zaczepki odpowiadał. Zachęcałam do wspólnego prysznica na co mi odpowiedział, że jemu się nie chce kąpać. Kapujecie? No to poszłam się położyć wzięłam książkę i sobie czytałam, przyszedł, na brudasa położył się do wyra i zaczął chrapać. No masakra jakaś. Powiem szczerze, że poczułam się zraniona. Ja wiem, że nie zawsze można mieć ochotę ale on wie ile mnie to kosztuje wysiłku. Rozmawialiśmy już o tym. Oboje postanowiliśmy sie poprawić i nad tym popracować. A wychodzi na to że jak na niego dosłownie nie wejdę to nic z tego nie będzie. Powoli zaczynam się czuć jak jakaś nimfomanka molestująca własnego męża. A prawda jest taka, że ja od czterech lat nie zaszłam w ciąże bo udało nam się raz kochać w dni płodne. Zdarzały się nam nawet dwa miesiące bez zbliżenia. Odtrącałam go bo nie miałam ochoty (makabryczny dla mnie problem związany z PCO) a on w pewnym momencie przestał inicjować cokolwiek bo go to raniło, rozumiem. Ale od mniej więcej roku zawsze kiedy on "chce" ja jestem chętna, sama też staram się przejmować inicjatywę. Ile można pokutować, co?

    ckaivfxm1aofa92y.png

    atdcx1hp01myo4wh.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorotko, nie masz za co przepraszać. Każda z nas może mieć zły dzień :) Chętnie Cię będziemy wspierać, aby poprawić Ci chodź trochę nastrój :)

    Kamila, popieram Dorotę. Postaraj się zrelaksować trochę. Może pojedźcie sobie z mężem na małą wycieczkę w weekend? Taka odskocznie dobrze wam zrobi :)

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • adk_1989 Autorytet
    Postów: 2316 2507

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Się rozpisałam. Sorry za wylewanie swoich żali małżeńskich ale jak bym wam tego nie napisała to chyba bym pękła dzisiaj.

    ckaivfxm1aofa92y.png

    atdcx1hp01myo4wh.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 29 maja 2014, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    adk_1989 wrote:
    Się rozpisałam. Sorry za wylewanie swoich żali małżeńskich ale jak bym wam tego nie napisała to chyba bym pękła dzisiaj.

    Nie przepraszaj, bo nie masz za co.
    Trochę Cię rozumiem. Też mam małe libido i często męża odtrącałam. Aż on doszedł do wniosku, że nie będzie nic inicjował... I skończyło się tak, że jak ja nie zaczęłam to nic nie było.
    Tylko u mnie szczera rozmowa, a raczej kilka rozmów podziałały.
    Dlatego zawszę będę namawiała do szczerych rozmów, bez krzyków, wylewania żali itp, tylko spokojna dyskusja - jasne określenie swoich potrzeb, tego co Ci się podoba i tego co nie, oraz zaproponowanie jakiegoś rozwiązania. Niby proste, ale... sporo par zapomina o takiej pozornie prozaicznej rzeczy jak rozmowa, a potem w złości sobie wszystkie żale wyrzucają (oczywiście nie mam na myśli, że u Ciebie tak jest :)).

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
‹‹ 134 135 136 137 138 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego