Forum Starając się - ogólne Staraczki z Francji
Odpowiedz

Staraczki z Francji

Oceń ten wątek:
  • Basia92 Autorytet
    Postów: 380 242

    Wysłany: 7 września 2018, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Musi byc dobrze:) to sobie zakoduj w główce!

    Evli, olcia77 lubią tę wiadomość

    3jgx3e3kp6bjpxg3.png
  • Evli Autorytet
    Postów: 3119 2167

    Wysłany: 7 września 2018, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem, wiem juz to rozczarowanie przechodzilam wiele razy, ale.. mimo wszystko jakas iskierke nadziei sie ma w kazdym cyklu ;)

    ams, olcia77 lubią tę wiadomość

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • ams Autorytet
    Postów: 737 563

    Wysłany: 7 września 2018, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli wrote:
    Wiem, wiem juz to rozczarowanie przechodzilam wiele razy, ale.. mimo wszystko jakas iskierke nadziei sie ma w kazdym cyklu ;)


    niby sie mowi, ze jesli wiara czyni cuda trzeba wierzyc, ze sie uda ! :)

    Evli trzymam kciukersy najmocniej jak sie da :D

    Evli, olcia77 lubią tę wiadomość

    Od 22.10.2018 o 2H10 szczesliwa Mamusia malutkiej Charlotte <3
  • olcia77 Autorytet
    Postów: 476 247

    Wysłany: 7 września 2018, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli kibicuje caly czas ❤️ Trzymam kciuki najmocniej jak sie da.

    Basia super, ciesze sie ze wszystko dobrze! Jest miedzy nami mala roznica, tylko miesiac :) ciesz sie ze nie masz mdlosci i oby tak zostalo. Mi nic juz nie pomaga, a teraz nasililo mi sie wszystko. Trzeba to poprostu przetrwac. Milego dnia dziewczyny

    Evli lubi tę wiadomość

    niedoczynnosc tarczycy

    4.04.2018- [*] moj aniolek 5 tydz.

    28.03.2019- Moje najwieksze szczescie❤️
    oar89n73esdxfmhx.png
  • Evli Autorytet
    Postów: 3119 2167

    Wysłany: 7 września 2018, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze Olcia współczuje :( pewnie próbowałaś już wszystkiego i nic nie działa..ja niestety złotych rad nie mam :( tabletki tez nie pomagają? Trzymaj się ;)

    olcia77 lubi tę wiadomość

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • olcia77 Autorytet
    Postów: 476 247

    Wysłany: 7 września 2018, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No niestety nie dziala na mnie juz nic :( mam tabletki, ale srednio na mnie dzialaja. Moze powstrzymuja wymioty ale mdli jak cholera dalej. Musialabym je jesc codziennie, a moja ginekolog powiedziala zebym je brala w razie ostatecznosci. Takze bez sensu :( trzeba przeczekac, mam nadzieje ze minie za jakis czas.

    niedoczynnosc tarczycy

    4.04.2018- [*] moj aniolek 5 tydz.

    28.03.2019- Moje najwieksze szczescie❤️
    oar89n73esdxfmhx.png
  • Evli Autorytet
    Postów: 3119 2167

    Wysłany: 9 września 2018, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny co taka cisza tutaj!

    EllaDe, Basia poradzicie mnie, jak Wy zaczęliście przygodę z in vitro, to znaczy chodzi mi jak szukać kliniki czy szpitala, bo ja próbuje coś wyszukać w googlach i zielona jestem w tym temacie. Jak się tam umawia...jak to wyglada..
    Powoli zaczynam szukać, bo moj gin raczej już nic nie wymyśli, a mi już się za bardzo dłuży :(
    Dziś zrobiłam test 11 dpo i biało także dupa dupa dupa ...

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • Basia92 Autorytet
    Postów: 380 242

    Wysłany: 10 września 2018, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :) my szpital mielismy z polecenia w POISSY będziesz chciała dam ci namiary nie ma problemu i polece lekarza. co do organizacji ...różnie było ale walczyli o naszego bąbelka a w polsce od razu się poddali ;/ także!! a co do testow często nie wychodzą... może warto zrobić bete ??;>

    Evli lubi tę wiadomość

    3jgx3e3kp6bjpxg3.png
  • EllaDe Autorytet
    Postów: 533 393

    Wysłany: 10 września 2018, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Evli,
    u mnie nadciąga @. Juz wizę pierwsze plamienia. 11 dpo, to chyba jeszcze wcześnie. Poczekaj jeszce ze 3 dni, kto wie???
    Jeśli chodzi o moją przygodę z invitro, to był to dość długi proces, pewnie niepotrzebnie, no ale... Gin do którego chodziłam przez prawie 3 lata, był `stowarzyszony` z jedną kliniką invitro (państwową, w mojej okolicy są tylko 2 kliniki invitro). Jeszcze ze dwa lata temu poziedział mi, że w naszym przypadku (u mnie nic nie znaleźli, M słaba sperma, ale jest), czyli niepłodność idiopatyczna, muszę przejść przez 3 czy 4 inseminacje, żeby mógł moje `dossier` przesłać do kliniki. Tak więc po czwartej nieudanej inseminacji, gin coś tam przesłał do kliniki, a mnie dał kontakt do dr L, która podobno już nasze `dossier` widziała.
    Zadzwoniliśmy i umówiliśmy się na pierwszą konsultację. Tam się okazało, że w sumie możemy się umawiać prywatnie lub państwowo. Różnica jest taka, że konsultacje prywatne możemy mieć w ciągu 3 tyg a państwowo 2-3 miesięcy. O różnicy w kosztach za chwilkę...

    Na pierwszej konsultacji przeprowadzono z nami wywiad, co i jak, i dostaliśmy stos papierków do wypełnienia i skierowań na różne badania, większość których już kiedyś tam zrobiliśmy. Musieliśmy się także umówić na spotkanie z psychologiem tam pracującym na luźną rozmowę (myślę, że chodzi o to by wyłapać przypadki bardzo zestresowane lub załamane całą sytuacją, i zapewnić im dalszą pomoc).
    Jednym z ważnych papierów, było pismo do Assurance Maladie o całkowite pokrycie kosztów. W klinice nie chcieli tego zrobić (bo to poniżej ich kwalifikacji ;) ), więc oboje musieliśmy się udać do lekarza rodzinnego, który wypełnił jakieś formy online i po kilku tyg dostaliśmy zgodę na pokrycie 100% kosztów (oprócz jakiś tam leków, które były 15-30% refundowane, nawet nie wiem, czy wogóle takie będę brała).
    No i teraz jeśli chodzi o koszta wizyty prywatnej i państwowej. Jak idziesz prywatnie, to płacisz z góry za każdą wizytę a potem wysyłasz formę do Assurance Maladie i zwracają ci kasę. Jak idziesz państwowo, to nic nie płacisz.

    Jak już masz te podstawy załatwione, to klinika poprowadzi Cię za rączkę. Przygotuj się psychicznie na dość zadaniowe podejście ze strony kliniki. Oni są tam by cię zapłodnić, a nie głaskać po główce i pocieszać. Mi to nie przeszkadza, ale podobno trafiają się ludzie co po tych wizytach idą się wypłakać do lekarza rodzinnego (nasz mi to powiedział).
    Myślę, że jeżeli w tym cyklu Ci się nie udało (ale trzymam kciuki za cud!), to na następnej wizycie u gina wypytaj o:
    - czy może polecić Ci klinikę/lekarza
    - czy konieczne są próby inseminacji (do programu państwowego, pokrycia kosztów etc.)
    ufff... trochę to długie, ale jak masz jeszcze jakieś pytania to, śmiało :)

    Evli lubi tę wiadomość

    niepłodność idiopatyczna
    2017 - 3x IUI :(
    2019 - IVF
    - 28.01 transfer - [*] 8 tydzień
    - 25.06 crio - mamy serduszko! - > mamy synka!
    zostało:❄️❄️
  • ams Autorytet
    Postów: 737 563

    Wysłany: 10 września 2018, 14:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli, to dziewczyny daly Ci kilka informacji, ale mam nadzieje, ze nie beda Ci potrzebne :), a test w 11dpo byl zrobiony nieco za szybo :) <3



    Ja jestem po 2 spotkaniach z polozna... ;)
    Mowila o karmieniu piersia, troche ciekawych rzeczy sie dowiedzialam, a dzisiaj bylo o skurczach i o tym jak sie zaczyna cala akcja porodowa :)
    Mialam troche inne wyobrazenie takze jestem troszke spokojniejsza :)

    Dobrego tygodnia Wam zycze Kobietki :)

    Evli lubi tę wiadomość

    Od 22.10.2018 o 2H10 szczesliwa Mamusia malutkiej Charlotte <3
  • Evli Autorytet
    Postów: 3119 2167

    Wysłany: 10 września 2018, 19:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za kciuki!! Kurcze chciałabym wierzyć, że w końcu się uda, ale jakoś coraz ciężej.
    Nie wiem juz co mi jest, stymulacja była, testy owu robiłam, przytulanki były, progesteron ładny a ciąży nie ma :(
    Już się zaczynam zastanawiać czy może nie mam problemów z immunologia np, z genetyka?! Nie wiem.
    Dlatego pora powoli nastaje żeby iść do specjalistów. Nie chce szukać innego ginekologa, bo pewnie nic mi innego nie powie co mój.. Także myślałam o szpitalu czy klinice gdzie się odbywają in vitro, tam robią więcej badań i może w końcu znalazłabym przyczynę niepowodzeń. Moze fiv by się powiodła.. Inseminacji już chyba nawet nie chce, zreszta to zależałoby od opini nowych lekarzy.
    Basia patrzylam na ten szpital w Poissy i tam na ich stronie znalazłam że można wysłać im formularz z prośba o spotkanie. Ty się umawiałeś telefoniczne? Długo czekałaś? Burdel mieli z tego co opowiadałaś ale było w miarę szybko i skutecznie! A to najważniejsze.
    Widziałam tez ze szpital w St Cloud organizuje raz w miesiącu spotkania związane z in vitro, także rozważam tez to rozwiązanie.
    EllaDe kurcze rzeczywiście jest tego trochę.. troche dziwne że najpierw musiałaś przechodzić inseminacje. Właśnie slyszlam coś że lekarz musi wypisac historie leczenia i na podstawie tego zgadzają się lub nie. Basia Ty chyba tego nie miałaś skoro wcześniej leczyłaś się w Polsce? Kurcze dziewczyny ile to trzeba mieć siły żeby to wszystko przejść :(
    EllaDe właśnie widziałam ze są ośrodki publiczne i prywatne. W tych przywatnych oddają 100% tego co się płaci czy maja jakieś limity?
    Także ja się tu pomału rozglądam, teraz czekają mnie dwa cykle na podwójnej dawcę clo, nie wiem co mi to da, skoro owulacja była na jednej ?! Bez sensu jak dla mnie ;)

    Ams te spotkania z położna są w pojedynkę czy grupowo?

    Olcia jak się czujesz? Dalej Cię męczą mdłości?

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • EllaDe Autorytet
    Postów: 533 393

    Wysłany: 10 września 2018, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli, z tymi inseminacjami chodziło właśnie o historię leczenia. Inseminacje są tańsze dla systemu, i chyba chodzi o to, żeby pokazać, że się wszytkiego próbowało.
    Jak lekarz wypełniał formę o zwrot kosztów, to było tam też pytanie o to ile nieudanych inseminacji miałam.
    W Basi przypadku nie miałoby to sensu, bo o ile dobrze przeczytałam, to u nich plemniki się znalazły dopiero przy biopsji.
    Wydaje mi się, że w całkiem prywatnych klinikach także zwracają 100% jeśli masz to pismo z Assurance Maladie. Aczkolwiek lepiej sprawdź w klinice, bo tu koszta mogą być ogromne.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 września 2018, 19:32

    Evli lubi tę wiadomość

    niepłodność idiopatyczna
    2017 - 3x IUI :(
    2019 - IVF
    - 28.01 transfer - [*] 8 tydzień
    - 25.06 crio - mamy serduszko! - > mamy synka!
    zostało:❄️❄️
  • Evli Autorytet
    Postów: 3119 2167

    Wysłany: 10 września 2018, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rzeczywiście masz racje :) dzięki :*

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • EllaDe Autorytet
    Postów: 533 393

    Wysłany: 10 września 2018, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli, jeśli chodzi o ilość badań w klinikach invitro, to nigdzie nie robi się tyle badań co w Polsce (czasem się zastanawiam, czy nie chodzi o wyciąganie kasy). Pewnie czytasz fora o ivf, więc pewnie wiesz, że w immunologię jedni lekarze wierzą, inni nie. Badania genetyczne wnoszą coś, ale czasem ich interpretacja jest jak: `w sumie o.k., tu cos nie tak, ale powinno być dobrze`. ;) I bądź tu mądra :)
    Nawet tu, to co androlog zlecił mężowi, wyszło b.dobrze a lekarz, który je przeprowadzał powiedział, że nie rozumie po co mu to wogóle zlecili, bo nie wnosi nic do leczenia niepłodnosci. tak, że ten... ;)
    Jeśli o mnie chodzi, to też nikt, nawet w klinice ivf nie jest w stanie powiedzieć co jest nie tak. Badania nic konkretnego nie pokazują, ale jakoś dużo też ich nie miałam. Consensus jest taki, że nawet ze słabym nasieniem męża już powinnam być w ciąży, a nie jestem.

    Mam nadzieję, że Cię to nie zdołuje. Wykorzystaj cykle stymulowane, są dziewczyny którym to mogło - może pomóc i Tobie, nie poddawaj się.

    Evli lubi tę wiadomość

    niepłodność idiopatyczna
    2017 - 3x IUI :(
    2019 - IVF
    - 28.01 transfer - [*] 8 tydzień
    - 25.06 crio - mamy serduszko! - > mamy synka!
    zostało:❄️❄️
  • olcia77 Autorytet
    Postów: 476 247

    Wysłany: 10 września 2018, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczynki.
    Chyba najgorsze za mna.. z dnia na dzien czuje sie coraz lepiej. Odpukac, dzis pierwszy dzien bez zadnych mdlosci i wymiotow. Czuje sie jak nowo narodzona :) mam nadzieje ze juz tak zostanie. Apetyt wrocil, wszystko wkoncu zaczelo smakowac- no poza miesem. Ale czuje taka ulge :) takze wracam do zywych
    Evli moze jeszcze nic straconegi, spobuj z 2 dawkami clo, ja wierze caly czas ze sie uda. Rzeczywiscie moze immunologia? Genetyka? Moze tutaj lezy problem? Trzymam kciuki ze wkoncu sie uda, a na tescik jeszcze moze byc za wczesnie. Zrob w dniu spodziewanej miesiaczki. Ale progesteron masz rzeczywiscie super, gdyby do owulacji nie doszlo bylby on kiepski. Ja mialam ledwo 10, dlatego tez do tej pory jestem na luteinie.

    EllaDe, Evli, ams lubią tę wiadomość

    niedoczynnosc tarczycy

    4.04.2018- [*] moj aniolek 5 tydz.

    28.03.2019- Moje najwieksze szczescie❤️
    oar89n73esdxfmhx.png
  • Evli Autorytet
    Postów: 3119 2167

    Wysłany: 10 września 2018, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    EllaDe no to siedzimy w tym razem ;) żeby to było wiadomo w czym jest problem cholera.. Niby ok a tu lipton :(
    No właśnie czytam fora i chyba za dużo czytam bo już zaczynam się zastanawiać czy nie mam problemu z komórkami nk i czy moj organizm się czasem nie broni przed zarodkiem, masakra..muszę przestać czytać bo znajdę sobie coś innego :(
    W Polsce rzeczywiście bada się więcej.. I chyba bym wolała zrobić te tysiące badań jednak nawet jak dużo nie wnoszą niż gdybać ;)

    Olcia super że czujesz się lepiej i wracasz do żywych! To już zaczynasz drugi trymestr chyba ?
    Czuje się okresowo, brzuch pobolewa, jeśli temp jutro nie spadnie to może sikne jeszcze raz...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 września 2018, 20:38

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • ams Autorytet
    Postów: 737 563

    Wysłany: 11 września 2018, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli wrote:

    Ams te spotkania z położna są w pojedynkę czy grupowo?


    Ogolnie to te zajecia najczesciej odbywaja sie w szpitalu, tylko, ze moj szpital sie "przeprowadzal" niedawno i nie ogarniaja sytuacji, wiec dali mi namiary na "sage-femme libérale" i to sie odbywa u niej w gabinecie. Generlnie moze byc pojedynczo, aczkolwiek w grupie razniej. Ja jestem przez zupelny przypadek w grupie z koleznaka !!! :D takze jestesmy we dwie i jest fajnie :)
    Bedziemy sie uczyc oddychac, pchac i takie tam inne cuda zwiazane z porodem :D

    Evli sciskam kciuki, zeby tempka nie poszla w dol i byla ta "cholerna" druga kreska !!!!! <3

    Evli lubi tę wiadomość

    Od 22.10.2018 o 2H10 szczesliwa Mamusia malutkiej Charlotte <3
  • ams Autorytet
    Postów: 737 563

    Wysłany: 11 września 2018, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olcia77 wrote:
    Witajcie dziewczynki.
    Chyba najgorsze za mna.. z dnia na dzien czuje sie coraz lepiej. Odpukac, dzis pierwszy dzien bez zadnych mdlosci i wymiotow. Czuje sie jak nowo narodzona :) mam nadzieje ze juz tak zostanie. Apetyt wrocil, wszystko wkoncu zaczelo smakowac- no poza miesem. Ale czuje taka ulge :)


    Olcia przechodzisz ciaze jak ja :D nie pamietam w ktorym tygodniu mi przeszlo, ale zstret do miesa mialam baaaaaaaardzo dlugo. Dopiero od niedawna zaczelam znowu je jesc (a trzeba wiedziec, ze jestem baaaardzo miesozerna :D)


    Powodzenia !! :)

    P.s.
    jestes caly czas na zwolnieniu? :)

    Od 22.10.2018 o 2H10 szczesliwa Mamusia malutkiej Charlotte <3
  • Basia92 Autorytet
    Postów: 380 242

    Wysłany: 11 września 2018, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli My się umawialiśmy telefonicznie do konkretnego lekarza i czekaliśmy miesiąc czasu bo przyjmował tylko i wyłącznie w piatki ;/ był burdel jak wiecie ale co do opieki (tak jak i męża po operacji) mojej po punkcji było naprawde dobrze bardzo miły personel który naprawde rozumie przez co człowiek przechodzi. W polsce faktycznie badań jest bardzo dużo a tutaj no coż nie wiem bo nam wszystke genetyczne itp zaakceptowali z Polski także na plus.

    3jgx3e3kp6bjpxg3.png
  • olcia77 Autorytet
    Postów: 476 247

    Wysłany: 11 września 2018, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli zawsze bylam przekonana ze koniec 1 trymestru w 12 tygodniu. A ostatnio przeczytalam ze 2 trymestr zaczyna sie w 14 tygodniu takze ja juz sama niewiem :) evli sikalas jeszcze raz na tescik?

    Ams ja tak samo mieso uwielbialam. A teraz?? Sam widok i zapach mnie obrzydza :( to samo z wedlina. Fujj.. cos czuje ze tez nie tkne dlugoo. Dzisiaj od rana jestem zaniepokojona, brzuch boli mnie dolem jak na miesiaczke i juz sie zamartwiam i poplakuje sama w domu.. jeszcze 5 dni i ide na usg. Tak Ams bez przerwy jestem na zwolnieniu.

    niedoczynnosc tarczycy

    4.04.2018- [*] moj aniolek 5 tydz.

    28.03.2019- Moje najwieksze szczescie❤️
    oar89n73esdxfmhx.png
‹‹ 44 45 46 47 48 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego