Forum Starając się - ogólne Staraczki z Niemiec
Odpowiedz

Staraczki z Niemiec

Oceń ten wątek:
  • alinsien Autorytet
    Postów: 310 115

    Wysłany: 23 października 2015, 13:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas hackbelchen toskana^^ znacie? Uwielbiam jak je mój robi. <3
    Ja też myślałam, że nasze 2 lata to wieczność... czasem przychodzi moment gdzie sobie myślę a może jeszcze msm czas?a potem 2 myśl o tym ile już teraz sie staramy i że możemy się "ocknac" kiedy za późno będzie...
    Krysiak a Ty jesz te tabletki na tarczyce co ja?czy to Kinga była?

  • alinsien Autorytet
    Postów: 310 115

    Wysłany: 23 października 2015, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwia. C wrote:
    Witam dziewczyn.
    Postanowiłam dołączyć do Was. Obecnie mieszkam z mezem w Niemczech tutaj tez staramy sie o upragnione dziecko. Starania te trwają juz 5 lat i pomału tracę siły i nadzieje. Przyczyna niepowodzenia jest moja endometrioza. Przeszłam juz dwa zabiegi in vitro niestety nie udane
    Wiem że mogę sprawdzić na necie,ale wole tu spytać. A co to wndometrioza?

  • kubecek Ekspertka
    Postów: 227 134

    Wysłany: 23 października 2015, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ehh ja własnie od sąssiadki wróciłam i dowiedziałam sie ze jest w 9 tc za pierwszym razem im pykło

    Każdy człowiek jest jak księżyc - Ma swoją drugą stronę której nie pokazuje nikomu
    http://jpdwa.blogspot.de/2014/06/modlitwa-mazonkow-o-dar-potomstwa.html

    0e3d986850.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Wszystkim.
    Dziekuje za tak miłe przyjęcie z Waszej strony.
    Któraś z dziewczyn pytała skąd jestem, a wiec mieszkam w Aachen. A Wy?
    Co do endometriozy to jest to taka choroba która poleg na tworzeniu sie rndometrium "wyściółki" macicy poza nią. Np. w jajnikach, jajowodach, płucach, a nawet mózgu! Tworzą sie tam zrosty, które reaguja na krwawienie menstruacyjne tylko, ze ta krew nie ma gdzie wypływać i dlatego brzuch strasznie boli i podczas stosunku niestety tez. Nie ma na to żadnych leków jedynie antykoncepcja, która moze złagodzić nieprzyjemne skutki i zachamowaniu jej rozwój. U mnie stwierdzono I stopień tej choroby wiec jeszcze nie tak zle. W skali od I-IV. 3 lata temu miałam robiona laparoskopię i wlasnie wtedy mi to wykryto.


    Wiadomosc o ciazy w gronie znajomych nam osób nigdy nie jest miła. Ja czuje sue gorzej po spotkaniu z osobami, które maja małe dzieci. Jestem wtedy smutna i mysle dlaczego ja nie moge w końcu tez byc mama❤️

  • Kinga. Autorytet
    Postów: 3625 1125

    Wysłany: 23 października 2015, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alinsien to ja byłam :) i nadal jestem :)

    Sylwia współczuję endometriozy, kiedyś się sama zastanawiałam czy nie mam tego paskudztwa, ale nigdy nie miałam zrobionych gruntownych badań w tym kierunku, bo jak w końcu trafiłam do kompetentnego lekarza, który miał mnie przebadać, to okazało się że się w koncu udało

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2015, 18:44

    klz9mg7yd9d6oxc5.png
    1usaio4ppubu8zir.png
  • kubecek Ekspertka
    Postów: 227 134

    Wysłany: 23 października 2015, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny powiedzcie mi od czego zalezy tu czy za usg płaci się czy nie u tego starego gin np ja płaciłam za kazde a moja kolezanka nic ja mam problemy z zajscie a ona tylko kontrolne bo ją brzuch bolał od czego to zalezy?

    Każdy człowiek jest jak księżyc - Ma swoją drugą stronę której nie pokazuje nikomu
    http://jpdwa.blogspot.de/2014/06/modlitwa-mazonkow-o-dar-potomstwa.html

    0e3d986850.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kubecku, ja u mojego wcześniejszego gina podczas monitoringu miałam jedno usg pokrywane przez kasę chorych a resztę (a bywało czasem jeszcze dwa lub trzy) musiałam płacic własnej kieszeni. Leczysz sie w KWZ? Bo z tego co wiem, tam przy leczeniu niepłodności nie płaci sie już za usg.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no i wiecie.... Miałam dzisiaj na obiad placki ziemniaczane z sosem pieczarkowym do tego miałam jeszcze ogórek kiszony :) mąż sie śmieje, ze to zachcianka ale nie, ja uwielbiam taki zestaw. Gdy sie tak najem to jestem happy ;) a na jutro planuje kotlety mielone z ziemniakami i do tego buraczki.

    werni lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwia, ja mieszkam w Monachium. A na jakim etapie staran teraz jesteście? Podchodzicie jeszcze do ivf?

  • Kinga. Autorytet
    Postów: 3625 1125

    Wysłany: 23 października 2015, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kubecek wrote:
    dziewczyny powiedzcie mi od czego zalezy tu czy za usg płaci się czy nie u tego starego gin np ja płaciłam za kazde a moja kolezanka nic ja mam problemy z zajscie a ona tylko kontrolne bo ją brzuch bolał od czego to zalezy?
    Z tego co mi ginekolog tłumaczyła to od jakiegoś czasu Kk nie finansuje usg (tylko 3 w prawidłowej ciąży). Natomiast często zależy to od lekarza i niektórzy robią od czasu do czasu za darmo (bo prawda jest taka, że tym badaniem można dużo wiecej wykryć niż w trakcie standardowego badania, co jest szczególnie ważne przy wyłapywaniu różnych guzów). Co do kwz się nie orientuję (ale przy monitoringu w recepcji też mi dziewczyny sugerowały, że w kwz będzie taniej). Moja praxis dość zdziera na usg, ale na początku ciąży robili mi co tydzień za darmo, bo najpierw było podejrzenie pozamacicznej, potem był sam zarodek i dopiero na 3 było widać serce, a później już kolejne miałam robione po miesiacu (i tylko te 2 ostatnie mam wpisane do Muterpass). Wcześniej też Kk zgodziła się zapłacić za 3spotkania przy monitoringu, a za kolejne już miałam płacic z własnej kieszeni)

    klz9mg7yd9d6oxc5.png
    1usaio4ppubu8zir.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysiak, obecnie to dpoczywam od wszystkich tych lekow, zastrzykow i ciaglych wizyt u lekarza.
    Ostatni zabieg ivf mialam robiony w Maju tego roku i byla to druga proba.
    Kasa chorych pokrywa trzy takie zabiegi, a pozniej musisz samemu za wszystko placi.
    Nam pozostala jeszcze jedna proba na kase chorych. W Styczniu planujemy pojsc do lekarza jednak tym razem do innego poniewaz ten do ktorego chodzilam do tej pory mam wrazenie, ze nie zrobil w naszej sprawie wszystkiego. Mam na mysli to, ze przez 5 lat nie powtorzyl mi badan, nie sprawdzil nawet czy wystepoje u mnie naturalna owulacje.Nie chcial tez zrbic inseminacji tylko odrazu zaproponowal ifv. Ogolnie jak jestem na wizycie u niego to wydaje mi sie, ze on podchodzi do wszystkich pacetek tak samo, a przeciez kazda kobieta jest inna i ma z czyms innym problem.
    Mam nadzieje, ze inny lekarz bedzie mial inne spojrzenie na mnie i moze zanim ostatnia proba ivf to zaproponuje inna metode?

    No, a jak jest u Ciebie?


    Kinga dzieki za wsparcie. Ta swiadomosc, ze mam ta chorobe bardzo mnie zasmuca ostatnio znowu wyczytalam w necie, ze endometrioza moze wydzielac jakies toksyny, ktore utrudniaja zagniezdrzanie sie zarodka i jak tak o tym mysle to moze jest to przyczyna niepowodzenia tych prob ifv:(

  • Kinga. Autorytet
    Postów: 3625 1125

    Wysłany: 23 października 2015, 20:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwia. C wrote:
    Krysiak, obecnie to dpoczywam od wszystkich tych lekow, zastrzykow i ciaglych wizyt u lekarza.
    Ostatni zabieg ivf mialam robiony w Maju tego roku i byla to druga proba.
    Kasa chorych pokrywa trzy takie zabiegi, a pozniej musisz samemu za wszystko placi.
    Nam pozostala jeszcze jedna proba na kase chorych. W Styczniu planujemy pojsc do lekarza jednak tym razem do innego poniewaz ten do ktorego chodzilam do tej pory mam wrazenie, ze nie zrobil w naszej sprawie wszystkiego. Mam na mysli to, ze przez 5 lat nie powtorzyl mi badan, nie sprawdzil nawet czy wystepoje u mnie naturalna owulacje.Nie chcial tez zrbic inseminacji tylko odrazu zaproponowal ifv. Ogolnie jak jestem na wizycie u niego to wydaje mi sie, ze on podchodzi do wszystkich pacetek tak samo, a przeciez kazda kobieta jest inna i ma z czyms innym problem.
    Mam nadzieje, ze inny lekarz bedzie mial inne spojrzenie na mnie i moze zanim ostatnia proba ivf to zaproponuje inna metode(
    Jeśli nadal masz 1 stadium, to powinno się w końcu udać. Też czytałam, że w niektórych przypadkach zmienia się struktura endometrium przez polipy i wtedy zarodkowi trudno się zagnieździć.

    Nie wiem jaki jest twój stosunek do naprotechnologi, ale skoro ivf nie zadziałało, to może cię ta metoda zainteresuje. Przy endometriozie chwalą się dość wysoką skutecznością (http://www.naprotechnology.com/infertility.htm) choć wiadomo, że w tych kwestiach, to każdy przypadek jest inny.

    klz9mg7yd9d6oxc5.png
    1usaio4ppubu8zir.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kinga,
    O tej metodzie dowiedzialam sie niedawno od mojej mamy. Zobacze co powie ten inny lekarz w Styczniu. Nie wykluczam tej metody chociaz trwa ona 24 mc, bo ostatnio troche o tym czytalam. Wszystkiego chce sprobowac, bo nic przez to nie trace, a jedynie moge zyskac!

  • alinsien Autorytet
    Postów: 310 115

    Wysłany: 23 października 2015, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze... jestem ciekawa czy sama tego nie mam... mam bardzo bolesne okresy.... i czasem przy stosunku jeśli jakoś pod złym kątem sie kochamy to też ;/ ale to zwykły gin robi te badania?mi oczywiście żaden nie zaproponował...
    A ja aktualnie mieszkam w okolicach Wormsu :)

  • alinsien Autorytet
    Postów: 310 115

    Wysłany: 23 października 2015, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kinga. wrote:
    Alinsien to ja byłam :) i nadal jestem :)

    Sylwia współczuję endometriozy, kiedyś się sama zastanawiałam czy nie mam tego paskudztwa, ale nigdy nie miałam zrobionych gruntownych badań w tym kierunku, bo jak w końcu trafiłam do kompetentnego lekarza, który miał mnie przebadać, to okazało się że się w koncu udało
    Mialas za wysoką tak?bo ja mam ok.3 i jem te pół tabletki dziennie (na początek ), powiedz czy jak się zbija to się tyje ;/ wolę sie psychicznie przygotować hihihi

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja ginekolog zrobila mi tylko badania krwi i pozniej skierowala mnie do specjalisty, ktory zajmoje sie pomoca w checi posiadania dziecka.
    Poczytaj sobie jeszcze o endo w necie. Ja mysle, ze gdyby nie laparo to do teraz bym nic nie wiedziala, bo przeciez brzuch w czasie okresu boli, przy stosunku to raczej nie powinno, ale wydawalo mi sie ze moze wlasnie ta pozycja nie jest dla nas odpowiednia lub maz szaleje i za gleboko, a jednak okazalo sie, ze to ta przekleta endo:(

  • Kinga. Autorytet
    Postów: 3625 1125

    Wysłany: 23 października 2015, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwia. C wrote:
    Kinga,
    O tej metodzie dowiedzialam sie niedawno od mojej mamy. Zobacze co powie ten inny lekarz w Styczniu. Nie wykluczam tej metody chociaz trwa ona 24 mc, bo ostatnio troche o tym czytalam. Wszystkiego chce sprobowac, bo nic przez to nie trace, a jedynie moge zyskac!
    Wystarczą obserwacje z 3cykli i już się można z lekarzem umówić. Minusem jest to, ze w de ta metoda nie jest popularna i jest chyba 3 lekarzy (Monachium, Kleve i chyba Frankfurt) oraz to, że za wizyty musiałam płacić prywatnie, ale w razie leczenia szpitalnego koszty powinna pokryć Kk

    klz9mg7yd9d6oxc5.png
    1usaio4ppubu8zir.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kinga to mam rozumiec, ze Ty kozystalas z tej metody?
    Ciocia mojego meza me tez namiary na jaiegos " zielarza" corka jej kolezanki z pracy przez 7 lat nie miaa okresu, zaczela chodzc do niego dawal jej jakies ziolka do picia i juz po 3 mc dostala okres, a niedawno urodzila corke.

  • Kinga. Autorytet
    Postów: 3625 1125

    Wysłany: 23 października 2015, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alinsien wrote:
    Mialas za wysoką tak?bo ja mam ok.3 i jem te pół tabletki dziennie (na początek ), powiedz czy jak się zbija to się tyje ;/ wolę sie psychicznie przygotować hihihi
    Miałam 3 z hakiem, biorę 1 tabletkę i moim zdaniem się po nich nie tyje, a u mnie wręcz przeciwnie (tylko nie wiem czy to przez tabletki czy ciąże). Tyje się przy niedoczynności (im wiecej powyżej górnej granicy, tym większe ryzyko tycia), Znów osoby z nadczynnością (tsh poniżej normy) mają przyspieszony metabolizm i zwykle są nadpobudliwe. To tak w teorii, bo w praktyce mechanizmów regulujących jest więcej, np przeciwciała przeciw Tsh i to wszystko jest trochę bardziej skąplikowane. Do tego endokrynolog bierze jeszcze pod uwagę ft3 i ft4. W założeniu przy tej dawce powinnaś być w stanie równowagi hormonalnej i nie powinno, to wpływać na wagę

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2015, 22:03

    klz9mg7yd9d6oxc5.png
    1usaio4ppubu8zir.png
  • Kinga. Autorytet
    Postów: 3625 1125

    Wysłany: 23 października 2015, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwia. C wrote:
    Kinga to mam rozumiec, ze Ty kozystalas z tej metody?
    Ciocia mojego meza me tez namiary na jaiegos " zielarza" corka jej kolezanki z pracy przez 7 lat nie miaa okresu, zaczela chodzc do niego dawal jej jakies ziolka do picia i juz po 3 mc dostala okres, a niedawno urodzila corke.
    Tak, tylko byłam aż na 1 wizycie u lekarki, a na drugiej by sprawdzić rozwój dziecka. W sumie, tochę żałowałam, że tak długo chodziłam po ginekologach w pl i za każdym razem słyszałam, że wszystko jest ok i mamy próbować. A tu u lekarki do której trafiłam od razu na pierwszej wizycie posypały się niezbyt dobre wiadomości, ale też miała plan dalszego postępowania co dało nam zastrzyk nadzieii (bo w sumie, to już ją traciliśmy:)

    Choć nie będę ukrywać, że zaszłam w ciąże, gdy wszystkie znaki (np hormony), wskazywały,że to raczej nie możliwe, nawet nasza lekarka była zaskoczona (ze udało się w tym cyklu, bo niby napro daje sobie do 2 lat (aby wyregulować organizm na tyle, by urodzić dziecko)

    klz9mg7yd9d6oxc5.png
    1usaio4ppubu8zir.png
‹‹ 121 122 123 124 125 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ