Forum Starając się - ogólne Staraczki z Niemiec
Odpowiedz

Staraczki z Niemiec

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    roxa wrote:
    Moi teściowie mają już jedno wnuczątko i drugie w drodze, więc spoko... A moja mama jeszcze nie ma 50 więc może poczekać...
    :-)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzwoniłam do pracy bo widziałam, że było drugie połączenie nie odebrane (tel był zakopany w pościeli w sypialni i nie słyszałam) i chcieli tylko zapytać jak się czuję i czy na jutro biorę dalej chorobowe czy juz przyjdę, żeby wiedzieli czy kogoś szukać za mnie na najbliższe dni...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 sierpnia 2015, 14:12

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A to milo z ich strony. To tymbardziej mozesz na spokojnie wracac do pracy bo widac, ze rozumieja i ze zastaniawaja sie co z Toba.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 sierpnia 2015, 14:25

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysiak, nawet mi dzis powiedzieli, zebym się umówiła z koleżankami na oddziale u mnie jureo że na początke będę się zajmowała tymi "lżejszymi" mobilnymi przypadkami, albo poprostu te cięższe, żebyśmy robiły we dwie... Naprawdę ulga, że tylko po to dzwonili a nie odrazu mnie o dodatkowe dyżury molestować czy coś...

    Paznokcie u stóp zrobione, biore sie za prasowanie...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Super, naprawde fajnie. Ostatnie czego Ci teraz trzeba to stres i jeszcze jakies dodatkowe dyzury. A taki pracodawca to tez w dzisiejzych czasach rzadkosc.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie mialas wczoraj prasowac? ;-)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na mnie tez prasowanie czeka, na szczescie nauczylam sie robic to na biezaco wiec nawet gdy juz prasuje to w miare szybko mi to idzie. Tez zamierzam dzisiaj to zalatwic.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 15:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mialam ale lenistwo wygralo haha... tak wiec prasuje teraz i czasem zerkam z tel na forum...
    mialam tez wczoraj paznokcie robic ale weny brak haha...
    wczoraj jedynie pranie zrobilam i brwi wyrwalam... juz nawet farbowac mi sie nie chcialo...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 15:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe, a to Cie przylapalam na lenistwie, hehehe. Ale ja nie jestem lepsza. Wczoraj mialam taaakieeee plany, ze co to ja nie narobie gdy wroce do domu po pracy a jak przyszlam to zasiadlam na kanapie i po planach. Nawet zapomnialam pojsc po paczke do Packstation, a mielismy sobie spacerek zrobic. Dopiero w lozku sobie przypomnialam.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A tak w ogole to wydaje mi sie, ze cos z kawa w naszej pracy jest nie tak. Wczoraj bardzo zle sie czulam w pracy i w domu potem tez jakos tak nie za bardzo. Dzisiaj rano wstalam i bylo oki, taka rzeska przyszlam do pracy, mowie do kolezanki, ze dzisiaj wreszcie czuje ze zyje, poszlam po kawe i odtad znowu tak mi zle. Na obiad zjadlam samego precla, bo mi sie wymiotowac chcialo na sam widok jedzenia. W torebce jeszcze gruszka czeka na zjedzenie ale tez jakos nie mam smaka. Jutro sprobuje bez kawy, moze to ona winna. Nie zdziwilabym sie, bo czasem mnie zastanawia na ile to moze byc higieniczne. W domu to jednak wiem, jak czyszcze sobie ekspres a w takiej firmie to na to mleko trzeba uwazac.

  • marjotka Autorytet
    Postów: 422 277

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 16:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    krysiak wrote:
    A skoro poruszylas temat adopcji.... No Ty mloda jeszcze jestes, wiec jeszcze masz sporo czasu by zajsc w ciaze. Ja adopcje na dzien dzisiejszy stanowczo odrzucam, tzn generalnie wierze w to, ze uda mi sie zajsc, bo jesli bym w to nie wierzyla, to nie ma sensu sie starac. Moja wiara zostala juz jednak wiele razy wystawiona na probe, bo najpierw stymulacja, wszystko pieknie ladnie, za kazdym razem wychodzilam od gina z przeswiadczeniem, ze to TEN cykl a potem z miesiaca na miesiac rozczarowanie. Kazdy nowy krok napawal tez nowa nadzieja i optymizmem. Tak bylo tez z ostatnia iui, no ale niestety znowu nic. Troche mnie to otrzezwilo i widze niestety, ze mozliwosci sie nam powoli koncza ale trzeba wierzyc i walczyc.

    wiem, ze jeszcz ejestem młoda.. ale to już 2,5 roku kochamy sie bez zabezpieczenia, w dni płodne równiez. od prawie 2 lat kiedy zaczynaja sie płodne to min co 2 dzien, tak pilnujac tego... nie brałam tabletek jakoś długo`, bo ok 5 miesiecy z przerwami... a mamy ogromny problem... wątpie zeby z 15 % plemników prawidłowej budowy poprawiły sie do ponad 30 chociaz... a ponizej 30% tylko in vitro. jednak nie bedzie nas stac w pl na to. jedyna szansa tutaj.. a same schody jak narazie...zreszta chcemy wrócic do pl. dlatego mysle o adopcji... wiadomo ze tez chciałabym chodzic z brzuchem, poczuc ruchy malenstwa, karmic piersia... lecz nie wszystkim jest to pisane..

    Żyje swoim życiowym mottem<" Dopóki oddycham, nie tracę nadziei..." > ,
    74dii09ks5ackuu5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marjotka wrote:
    wiem, ze jeszcz ejestem młoda.. ale to już 2,5 roku kochamy sie bez zabezpieczenia, w dni płodne równiez. od prawie 2 lat kiedy zaczynaja sie płodne to min co 2 dzien, tak pilnujac tego... nie brałam tabletek jakoś długo`, bo ok 5 miesiecy z przerwami... a mamy ogromny problem... wątpie zeby z 15 % plemników prawidłowej budowy poprawiły sie do ponad 30 chociaz... a ponizej 30% tylko in vitro. jednak nie bedzie nas stac w pl na to. jedyna szansa tutaj.. a same schody jak narazie...zreszta chcemy wrócic do pl. dlatego mysle o adopcji... wiadomo ze tez chciałabym chodzic z brzuchem, poczuc ruchy malenstwa, karmic piersia... lecz nie wszystkim jest to pisane..
    Nie mialam nic zlego na mysli. Chodzilo mi tylko o to, ze czasem nawet "przypadek" sprawia ze sie uda, nawet przy zlych parametrach. A czasem przy dobrych sie nie udaje, mimo, ze ma sie wrazenie, ze wszystkie szanse sie wykorzystuje. Chodzilo mi raczej o to, ze dzieki temu, ze jeszcze jestes mloda, to masz czas na powyprobowywanie wielu rzeczy. Medycyna oferuje teraz super mozliwosci. Ja juz nie bardzo mam czas na eksperymentowanie. Od dwoch lat walczymy o dzidziusia i gdy zaczynalam mialam 31 lat i wydawalo mi sie, ze pare miesiecy czekania to jeszcze nic strasznego. teraz stuknelo mi 33 i coraz bardzioej boje sie tego uciekajacego czasu.

    marjotka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 16:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak czy inaczej tak samo mocno trzymak kciuki za Ciebie jak i za siebie, jak i za kazda z nas tutaj na forum. To co nas laczy to wlasnie pragnieie posiadania dzidziusia a to uczucie nie zna wieku.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 18:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mjotka przykro mi ze tak sie u was to tutaj uklada ze do lekarza wam nie po drodze bo problem z tlumaczem :/ Mam nadzieje ze jednak uda sie jak najszybciej i bedziecie mogli tutaj jeszcze pokozystac z leczenia nim wrocicie do pl...
    No a w pl mozecie sie przeciez starac o kwalifikacje do rzadowego ivf (o ile go do tej pory nie wycofaja :/ )

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak moje drogie prasowanie skonczone... byloby szybciej ale w moedzy czasie z mezem przez tel z pol godziny jeszcze gadalam... zaraz trzeba cos zjesc odkurzyc i odpoczynek...

  • marjotka Autorytet
    Postów: 422 277

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    krysiak wrote:
    Nie mialam nic zlego na mysli. Chodzilo mi tylko o to, ze czasem nawet "przypadek" sprawia ze sie uda, nawet przy zlych parametrach. A czasem przy dobrych sie nie udaje, mimo, ze ma sie wrazenie, ze wszystkie szanse sie wykorzystuje. Chodzilo mi raczej o to, ze dzieki temu, ze jeszcze jestes mloda, to masz czas na powyprobowywanie wielu rzeczy. Medycyna oferuje teraz super mozliwosci. Ja juz nie bardzo mam czas na eksperymentowanie. Od dwoch lat walczymy o dzidziusia i gdy zaczynalam mialam 31 lat i wydawalo mi sie, ze pare miesiecy czekania to jeszcze nic strasznego. teraz stuknelo mi 33 i coraz bardzioej boje sie tego uciekajacego czasu.
    ja tez nie miałam nic zlego na mysli. moze złym tonem napisałam. Przepraszam

    Żyje swoim życiowym mottem<" Dopóki oddycham, nie tracę nadziei..." > ,
    74dii09ks5ackuu5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marjotka wrote:
    ja tez nie miałam nic zlego na mysli. moze złym tonem napisałam. Przepraszam
    ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marjotka, a ja cały czas myśle o Tobie a raczej o tym kimś do tłumaczenia. Normalnie to aż bez sensu aby z takiego powodu nie moc zacząć starań. Poszukaj może na mypolacy.de albo jakichś podobnych stronach kogoś kto by Wam pomógł? A Twój mąż pracuje w Niemczech, prawda? Może ktoś u niego w pracy kogoś zna? A ta kobieta której dziecka pilnujesz? To jest Polka?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Roxa, na która do pracy? Życzę Ci udanego startu pochorobowego!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 sierpnia 2015, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    krysiak wrote:
    Marjotka, a ja cały czas myśle o Tobie a raczej o tym kimś do tłumaczenia. Normalnie to aż bez sensu aby z takiego powodu nie moc zacząć starań. Poszukaj może na mypolacy.de albo jakichś podobnych stronach kogoś kto by Wam pomógł? A Twój mąż pracuje w Niemczech, prawda? Może ktoś u niego w pracy kogoś zna? A ta kobieta której dziecka pilnujesz? To jest Polka?
    właśnie też tak o majotce cały czas myśle... a może na fb spróbuj... poszukaj jakiejś grupy polacy w twoim miescie czy cos... koleżanka tak dużo znajomości załapała jak się do Belgii przeniosła...

‹‹ 35 36 37 38 39 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz szyjkowy, śluz z podniecenia, wydzielina z pochwy, upławy - jak odróżniać?

Śluz szyjkowy to bardzo ważny wskaźnik kobiecej płodności. Jak odróżniać poszczególne rodzaje śluzu? Czym różni się naturalny śluz szyjkowy od śluzu wynikającego z podniecenia? Czym są upławy i kiedy warto zgłosić się do lekarza? Jak zapisywać poszczególne rodzaje śluzu w aplikacji OvuFriend? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego