Forum Starając się - ogólne Staraczki z UK
Odpowiedz

Staraczki z UK

Oceń ten wątek:
  • Edyzia Ekspertka
    Postów: 152 59

    Wysłany: 21 marca 2018, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No my sobie dalismy czas w tym roku na badania prywatne, jesli nic z tego nie wyjdzie to mysle ze od poczatku nowego roku bedziemy juz dzialac w kierunku in vitro.
    Wiem ze wszystkie bedziemy miec dzieci i jakos sie za bardzo nie martwie. To wszystko co robimy jest w jakims celu. I bedzie dobrze..

    NewAgeMissK lubi tę wiadomość

    [*] 13.10.2015 , 11 tydzien
    6.04.2019 ICSI transfer 5 dniowego kropka
  • Kat83 Autorytet
    Postów: 951 285

    Wysłany: 21 marca 2018, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasne ze tak :) Damy rade, nawet z brytyjskimi doktorami :P

    Spiesze doniesc, ze w koncu upuscili krwi mezowi, wyniki w PRZYSZLY piatek :D

    60 cs......
    PCO
    7 cykli z Clo
    hsg 05.16 jajowody drozne
    laparo 08.17 tuning :)
  • Ila14m Ekspertka
    Postów: 331 89

    Wysłany: 21 marca 2018, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kat83 wrote:
    Jasne ze tak :) Damy rade, nawet z brytyjskimi doktorami :P

    Spiesze doniesc, ze w koncu upuscili krwi mezowi, wyniki w PRZYSZLY piatek :D


    No wkoncu Kat83 super Oh ci angielscy lekarze mogą doprowadzić do szału coś o tym wiem

    Ila

    Nowe starania o baby no 2 wrzesien 2020


    0bf99834af045fe21dee7239d60deaae.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend
  • NewAgeMissK Ekspertka
    Postów: 425 85

    Wysłany: 22 marca 2018, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Edyzia wrote:
    No my sobie dalismy czas w tym roku na badania prywatne, jesli nic z tego nie wyjdzie to mysle ze od poczatku nowego roku bedziemy juz dzialac w kierunku in vitro.
    Wiem ze wszystkie bedziemy miec dzieci i jakos sie za bardzo nie martwie. To wszystko co robimy jest w jakims celu. I bedzie dobrze..

    Bardzo dobre podejście Edyzia !!

  • NewAgeMissK Ekspertka
    Postów: 425 85

    Wysłany: 22 marca 2018, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kat83 wrote:
    Jasne ze tak :) Damy rade, nawet z brytyjskimi doktorami :P

    Spiesze doniesc, ze w koncu upuscili krwi mezowi, wyniki w PRZYSZLY piatek :D

    Nareszcie !! To za tydzień Ila będzie miała pierwsze informacje i ty również. Może to będzie nasz rok dziewczyny !!

  • krrropka Autorytet
    Postów: 987 561

    Wysłany: 22 marca 2018, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba wiosna obudziła tutejszych. Do mnie tez wczoraj zadzwonili, 16 mam wizytę w szpitalu.

    Edyzia, NewAgeMissK lubią tę wiadomość

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • Hefe Autorytet
    Postów: 279 181

    Wysłany: 22 marca 2018, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej poświęciłam trochę czasu żeby przeczytać cały wątek i trochę poznać Wasze problemy... Myślałam, że znajdzie się ktoś o podobnym przypadku do mojego jednak wygląda na to, że nie... mimo wszystko widzę, że super się wspieracie i przekazujecie cenne informacje dlatego postanowiłam do Was napisac.
    Mieszkamy w Lincolnshire i od roku mamy marzenie zostać rodzicami... u nas próby wychodziły od strzała.. pierwszy cykl staran i odrazu pozytywny test. Jednak dwukrotnie się rozczarowalismy, przeżyliśmy poronienie (wydawało mi się to koszmarem, jak mnie potraktowali i jakie dali wsparcie...) oraz terminacje...
    Po wyniku kariotypow okazuje się, że mąż ma inwersje 7 chromosomu (odwrócone ramię) ... po spotkaniu z genetykiem mieliśmy w sobie mimo wszystko nadzieję, dała nam 85% szans na zdrowe dziecko... Doradzała starania naturalne (wiadomo dlaczego :/ $$$) lub invitro... podobno 3 próby dofinansowane. Jestem blada w temacie zwłaszcza tutaj w Anglii i strasznie pomocne są Wasze wpisy i na pewno będę obserwować i trzymać za Was kciuki!
    My jeszcze postaramy się naturalnie... choć narazie skupiamy się na oczyszczeniu organizmu i odpoczynku... Musimy nabrać pozytywnej energii żeby umieć znosić kolejne próby, które mogą okazać się nieudane.

    Edyzia lubi tę wiadomość

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • krrropka Autorytet
    Postów: 987 561

    Wysłany: 22 marca 2018, 18:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Hefe, witaj na wątku. Współczuję ciężkich przeżyć, mam nadzieję że uda Wam się naturalnie doczekać zdrowego bejbika.

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • Kat83 Autorytet
    Postów: 951 285

    Wysłany: 23 marca 2018, 00:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hefe witaj. Strasznie mi przykro, ze musicie przez to przechodzic. No ale jako ze zawsze szukam pozytywow, to plusem jest to, ze znacie przyczyne dotychczasowych niepowodzen i mozecie dzialac :) Jakim cudem doszliscie do tego juz po roku staran? W UK?? Wow :) Musi gdzies tu byc jakis wybitny doktor w tym kraju, nosz choc jeden sie trafil. Powodzenia! :)

    kach88 lubi tę wiadomość

    60 cs......
    PCO
    7 cykli z Clo
    hsg 05.16 jajowody drozne
    laparo 08.17 tuning :)
  • Hefe Autorytet
    Postów: 279 181

    Wysłany: 23 marca 2018, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kat83 wrote:
    Hefe witaj. Strasznie mi przykro, ze musicie przez to przechodzic. No ale jako ze zawsze szukam pozytywow, to plusem jest to, ze znacie przyczyne dotychczasowych niepowodzen i mozecie dzialac :) Jakim cudem doszliscie do tego juz po roku staran? W UK?? Wow :) Musi gdzies tu byc jakis wybitny doktor w tym kraju, nosz choc jeden sie trafil. Powodzenia! :)
    Haha no tak wybitnie to nie było:P
    Po pierwszym poronieniu zero wsparcia, zero opieki.. wytłumaczenia co się dzieje... miałam bóle przez tydzień czasu nigdzie nie chcieli mi pomóc a wspaniały Pan Turek w szpitalu w moim miasteczku z uśmiechem poinformował mnie, że "właśnie tracisz dziecko... Ale to nie jest nawet dziecko bo jest małe jak paznokiec" i zalecił mi wrócić do domu i spędzić czas z rodzina.. A po godzinie przyjechała po mnie karetka bo nie mogłam z bólu wstać z podlogi. Ale pozbieralam się.. stwierdziłam, że się zdarza....
    W drugiej ciazy doczekałam 13tyg... juhu i zrobili mi scan.. NT=5mm.. oczywiście zapewnienie lekarki, że oprócz tego na obrazie usg wszystko w normie i, że zdarza się... Ale ja już wiedziałam, że nie jest ok i w ten sam dzień kupiłam bilet do PL ( 10 dni przed świętami Bożego Narodzenia...) następnego dnia badania prenatalne.. I odrazu powiedziano mi, że jest bardzo zle... wszystko było nietak, serce, nerki, mózg... I wiele innych... stwierdzono trisomie 13.. pojechałam więc w ten sam dzien do Warszawy do dr Roszkowskiego? Kolejne usg i kolejne przykre informacje o dodatkowych paluszkach, o rozszczepie wargi... I wiele wiele innych... ból ogromny widzieć jak to dziecko rusza nóżkami i ssie palca... I pomiędzy słowami lekarza, które gdzieś są w tle słyszysz coś w stylu "tej ciazy już nie ma" ... skierował mnie do szpitala Orłowskiego.. zrobił aminiopunkcje i po 3 dniach miałam wyniki że jest problem na chromosomie 7... wizyta z genetykiem... zgoda na terminacje i zalecone badanie kariotypu ( wyniki poprosiłam w j. Angieslkim).
    Parę dni przed świętami dogadalam się telefonicznie z szpitalem w Lincoln.. wyslalam lekarce scany tych wyników.. umowilysmy się na dzień po świętach, że przyjadę do szpitala.. dostałam już wtedy pierwsza tabletkę.. musiałam podpisać zgodę na wszystko... I za 2 dni zgłosiłam się na terminacje... po południu już było po i pojechaliśmy do domu... pobrali nam przed wyjściem krew na kariotypy... bo powiedziałam, że chce..
    Więc mój przypadek jest trochę inny...
    Po rozmowie z genetykiem byłam jakąś bardziej optymistyczna... bo właśnie mimo złych badań wszystko się wyjaśniło. Ale teraz do mnie dociera, że nasze starania mogą kończyć się za każdym razem poronienie lub terminacja...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca 2018, 09:25

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • Ila14m Ekspertka
    Postów: 331 89

    Wysłany: 23 marca 2018, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hefe wrote:
    Hej poświęciłam trochę czasu żeby przeczytać cały wątek i trochę poznać Wasze problemy... Myślałam, że znajdzie się ktoś o podobnym przypadku do mojego jednak wygląda na to, że nie... mimo wszystko widzę, że super się wspieracie i przekazujecie cenne informacje dlatego postanowiłam do Was napisac.
    Mieszkamy w Lincolnshire i od roku mamy marzenie zostać rodzicami... u nas próby wychodziły od strzała.. pierwszy cykl staran i odrazu pozytywny test. Jednak dwukrotnie się rozczarowalismy, przeżyliśmy poronienie (wydawało mi się to koszmarem, jak mnie potraktowali i jakie dali wsparcie...) oraz terminacje...
    Po wyniku kariotypow okazuje się, że mąż ma inwersje 7 chromosomu (odwrócone ramię) ... po spotkaniu z genetykiem mieliśmy w sobie mimo wszystko nadzieję, dała nam 85% szans na zdrowe dziecko... Doradzała starania naturalne (wiadomo dlaczego :/ $$$) lub invitro... podobno 3 próby dofinansowane. Jestem blada w temacie zwłaszcza tutaj w Anglii i strasznie pomocne są Wasze wpisy i na pewno będę obserwować i trzymać za Was kciuki!
    My jeszcze postaramy się naturalnie... choć narazie skupiamy się na oczyszczeniu organizmu i odpoczynku... Musimy nabrać pozytywnej energii żeby umieć znosić kolejne próby, które mogą okazać się nieudane.

    Witaj Hefe

    Bardzo mi przykro z powodu tych strasznych doświadczen jeszcze do teraz jestem w szoku jak cię potraktowali choć nie pierwszy raz słyszę o dziwnych historiach które sie tu ludziom przytrafiają mója kumpeka tez jak tu poroniła wczesna ciąże tez machnęli ręka i nikt tutaj nie myśli by to sprawdzić ze zawsze są jakieś powody dlaczego coś sie dzieje itd a ta moja kumpeke krwawiącą wysłali do domu nie dali jej nic i powiedzieli ze w domu ma sobie sama urodzić to martwe 12ryg dziecko normalnie szok i ta moja biedna znajoma nie wiedziała co z nim z robić tzn z tym dzidziusiem i zakopała go w parku ja nie wiem jak można kogoś zostawić w takiej sytuacji i takiej traumie samego gdzie sie traci coś tak warzonego normalnie ręce opadają tak ze kochana mam nadzieje ze te najgorsze sytuacje już za toba trzymam mocno kciuki by sie wam wkoncu udało i pisz nam tutaj jak byś chciała sie wygadać i ponarzekać na brytyjska służbę zdrowia :)

    Ila

    Nowe starania o baby no 2 wrzesien 2020


    0bf99834af045fe21dee7239d60deaae.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend
  • Edyzia Ekspertka
    Postów: 152 59

    Wysłany: 24 marca 2018, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hefe bardzo współczuję doswiadczeń. Ja też zaszlam w ciąże w 1 miesiacu staran. Niestety mialam plamienia w 5 tyg. I muszę przyznac ze się mna tu zaopiekowali. Skany co tydzien i slowa wsparcia. Ale skonczylo sie zabiegiem i soe okazalo ze to ciaza czesciowo zasniadowa. Kiedy hormony sie unormowaly zaczelismy starania i od 2 lat nic. Jedyne co wiemy to ze maz ma slabe wyniki. Bedziemy sie starac do skutku. Ja naprawde wierze i w opacznosc i w medycyne. Wam lekarze daja szanse wiec musi sie udac. Mam nadzieje ze kolejna wasza proba bedzie szczesliwa. A nasze malenstwa sa z nami. W sercach i pamieci :*

    [*] 13.10.2015 , 11 tydzien
    6.04.2019 ICSI transfer 5 dniowego kropka
  • Hefe Autorytet
    Postów: 279 181

    Wysłany: 25 marca 2018, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Edyzia będzie dobrze! I na pewno i Wam się uda... Chciałabym żeby każdej z nas się udało.. przykre jest to, że każda z nas tego pragnie.. móc kochać matczyna miłością... oddać całą siebie dla małego człowieczka...
    U mnie w drugiej ciazy też było inaczej... miałam plamienia w 7 tyg to zrobili scan w szpitalu... I w momencie jak zgłosiłam się na terminacje to też mnie mocno wspierali... myślę, że oni nie traktują do końca ludzi poważnie aż do momentu jak faktycznie dzieje się coś poważnego :/
    Przy pierwszym poronieniu dali mi np. morfine.... jak przywiozła mnie karetka całą we krwii.. Ale godzine wcześniej ( w innym szpitalu) jak tylko opisywałam silne bóle to odeslali do domu....

    Co z invitro w Waszym przypadku?
    Ja coraz mocniej się nad tym zastanawiam... Boję się, że starając się naturalnie będziemy grać w loterie :/ że stracimy czas... A przy tym przeżyjemy kolejne rozczarowania, ból i smutek :( ogólnie wszystko zaczyna mnie jednak martwić i przerażać... Z jednej strony chciałabym spróbować naturalnie a z drugiej myślę czy by nie wykorzystać szansy na invitro?

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • Edyzia Ekspertka
    Postów: 152 59

    Wysłany: 27 marca 2018, 13:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No nam lekarz zalecil in vitro. Ale czuje niedosyt jesli chodzi o badania, o ich ilosc i wiarygodnosc. Ale jesli do konca roku nic sie nie zmieni to skorzystamy z tej opcji. Choc trapi mnie jeden z aspektow tej metody. Ale chcemy byc rodzicami i bedziemy probowac wszystkiego.

    [*] 13.10.2015 , 11 tydzien
    6.04.2019 ICSI transfer 5 dniowego kropka
  • Edyzia Ekspertka
    Postów: 152 59

    Wysłany: 27 marca 2018, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lece do Polski z mezem na swieta. Pobadamy sie tam i zobaczymy co lekarz doradzi. Ja czasem mysle ze moj maz troche sobie nie zdaje sprawy z powagi sytuacji.. kąpie sie w cieplej wodzie mimo moich protestow. Bierze jednak tabletki zobaczymy czy cos pomaga. Choc moze to jeszcze za krotko bo dopiero 2 miesiace

    [*] 13.10.2015 , 11 tydzien
    6.04.2019 ICSI transfer 5 dniowego kropka
  • Hefe Autorytet
    Postów: 279 181

    Wysłany: 27 marca 2018, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O jakim aspekcie mowisz?

    Wiesz faceci różnie takie sprawy rozumieją...nie mają takiego wyobrażenia jak kobiety... ja jak poruszam temat staran to znów ciągle słyszę że najpierw dieta i kuracja... też bym chciała jakieś większe zaangażowanie a nie zwlekanie...

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • NewAgeMissK Ekspertka
    Postów: 425 85

    Wysłany: 31 marca 2018, 23:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Hefe - jak czytam twoje wpisy o Twoich doswiadczeniach i stwierdzonym problemie to az mi sie lzy cisna do oczu - to takie przykre. A jak byaby szansa na zdrowe dzieciatko droga in vitro?

  • Hefe Autorytet
    Postów: 279 181

    Wysłany: 1 kwietnia 2018, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NewAgeMissK wrote:
    Witaj Hefe - jak czytam twoje wpisy o Twoich doswiadczeniach i stwierdzonym problemie to az mi sie lzy cisna do oczu - to takie przykre. A jak byaby szansa na zdrowe dzieciatko droga in vitro?
    Taka sama niestety jak i przy naturalnym staraniu... A podobno w naszym przypadku nawet mniejsze szanse z invitro niż naturalnie... ze względu na badania genetyczne zarodków przed podaniem... co może je uszkodzic... więc raczej in vitro to będzie dla nas ostatecznośc.

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • Ila14m Ekspertka
    Postów: 331 89

    Wysłany: 5 kwietnia 2018, 14:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny

    Co tam u was sie dzieje
    U mnie póki co wszystko według planu jestem już w połowie zastrzyków hotmonalnych wczoraj byłam na skanie i narazie jest ok w następny poniedziałek idę na pobranie jajeczek trzymajcie kciuki by było ich dużo dobrej jakości i oby sie zapłodnieniy

    NewAgeMissK ty już zaczęłaś swoje zastrzyki

    Miłego dnia
    Pozdrawiam

    Ila

    Nowe starania o baby no 2 wrzesien 2020


    0bf99834af045fe21dee7239d60deaae.png
    Kalendarz ciąży BellyBestFriend
  • NewAgeMissK Ekspertka
    Postów: 425 85

    Wysłany: 6 kwietnia 2018, 17:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ila super ze piszesz!!! Fantastycznie czas Ci leci pewnie na zastrzykach. Pisz na bieżąco jak tam z jajeczkami. Ja dziś rozpoczęłam zastrzyki - odebrałam wszystkie lekarstwa i zrobiłam w szpitalu pierwszy zastrzyk sama. 26.04 ma pierwszy skan. To będzie między nami ze 2-3 tygodnie różnicy.
    A jak się czujesz wogole ? Miałaś jakieś skutki uboczne ???

‹‹ 38 39 40 41 42 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nieregularny okres. Przyczyny i objawy nieregularnych cykli miesiączkowych.

Nieregularny okres nie zawsze musi świadczyć o zaburzeniach, czy problemach hormonalnych. Na pewnych etapach życia nieregularne cykle są okresem przejściowym. Kiedy jednak nieregularne cykle warto skonsultować z lekarzem? Jakie są najczęstsze przyczyny nieregularnych cykli miesiączkowych? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego