Forum Starając się - ogólne Starając się o pierwsze dziecko
Odpowiedz

Starając się o pierwsze dziecko

Oceń ten wątek:
  • Kasiulka90 Autorytet
    Postów: 2209 2887

    Wysłany: 15 maja 2018, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marudaruda wrote:
    Się uśmiałam... :D Mnie za to piecze spalony w niedzielę kark i ramię... Pewnie skóra zejdzie, jak zwykle. Już mi się tak nie chce siedzieć w tej robocie, też odliczam, żeby tylko wyjść. Jeszcze 1,5 godziny :| W ogóle coś bym zjadła, ale nie wiem co. Może lody?
    A ja mam całe nogi podrapane - przez własne pazury!!! A właściwie to przez wredoty komary i przez zbieranie jagód w miniówce :D haha sama sobie jestem winna :D ale to był jakiś zmasowany atak na mnie! Mam kilkanaście bąbli! W weekend idę na wesele i się cieszę, że obie kiecki mam długie, bo wstyd byłoby pokazać takie pokaleczone nogi xD

    mhsvcbxmf17updrl.png
    p19uyx8d5hms8t11.png
  • MartitaS Autorytet
    Postów: 427 312

    Wysłany: 15 maja 2018, 14:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiulka90 wrote:
    A ja mam całe nogi podrapane - przez własne pazury!!! A właściwie to przez wredoty komary i przez zbieranie jagód w miniówce :D haha sama sobie jestem winna :D ale to był jakiś zmasowany atak na mnie! Mam kilkanaście bąbli! W weekend idę na wesele i się cieszę, że obie kiecki mam długie, bo wstyd byłoby pokazać takie pokaleczone nogi xD

    O tak, ja też cierpię z tego samego powodu. I to tylko nogi mi zaatakowały. Ja za miesiąc idę na wesele, więc jest szansa, że śladu nie będzie :)

    3i49e6ydo0n0ztfh.png
    Starania od VII.2017
    25.11.19 II ❤
    6.12.19 jest ❤
  • nattka Koleżanka
    Postów: 67 11

    Wysłany: 15 maja 2018, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Odebrałam wyniki progesteronu. 0,112 ng/ml. Ehh..

    PCOS
    LH:FSH= 1,30 --> 1,04
    TSH 1,48 --> 1,27
    Testosteron 0,82 --> 0,39
    WitD <20
    Inofem od 02.2018
  • Marudaruda Autorytet
    Postów: 833 274

    Wysłany: 15 maja 2018, 16:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nattka wrote:
    Odebrałam wyniki progesteronu. 0,112 ng/ml. Ehh..

    No ja miałam podobnie... Może jesteś przed owulacją? Który dzień cyklu?

    "Nie ma nic gorszego niż człowiek, który się czegoś spodziewa… I którego nic nie spotyka."...

    PCOS, ↑ testosteron.
  • nattka Koleżanka
    Postów: 67 11

    Wysłany: 15 maja 2018, 17:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marudaruda wrote:
    No ja miałam podobnie... Może jesteś przed owulacją? Który dzień cyklu?
    Dzisiaj 25 dzień cyklu. Na USG było widać ciałko żółte więc coś na kształt owulacji mogło być. Temperatura wskazała mi prawdopodobna owu na 17 dzień cyklu.
    Co miałaś zalecone na swój progesteron ?

    PCOS
    LH:FSH= 1,30 --> 1,04
    TSH 1,48 --> 1,27
    Testosteron 0,82 --> 0,39
    WitD <20
    Inofem od 02.2018
  • Marudaruda Autorytet
    Postów: 833 274

    Wysłany: 15 maja 2018, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nattka wrote:
    Dzisiaj 25 dzień cyklu. Na USG było widać ciałko żółte więc coś na kształt owulacji mogło być. Temperatura wskazała mi prawdopodobna owu na 17 dzień cyklu.
    Co miałaś zalecone na swój progesteron ?

    Nic, ja badałam proga na własną rękę, przed owulacją, bo chciałam tylko wiedzieć czy jestem przed czy po owulce. A po owulacji nie badałam. No to kiepsko z tym Twoim progiem, jeżeli jesteś po owulacji to marny wynik...

    "Nie ma nic gorszego niż człowiek, który się czegoś spodziewa… I którego nic nie spotyka."...

    PCOS, ↑ testosteron.
  • malutka_mycha Autorytet
    Postów: 8175 5715

    Wysłany: 15 maja 2018, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marudaruda wrote:
    zacznę mówić jak mój gin - "brać leki i się bzykać" :D Tylko bez leków u Ciebie :P

    Podoba mi się ten koleś :)

    Ania a te temperatury które były w ciągu pierwszych trzech dni po domniemanie owulke były nad linia temp podstawowych?
    A jeżeli chodzi o urlop to też jestem zła. Pierwszy rok pracuje w przedszkolu i nie byłam świadoma jak to wygląda. W ferie, majówkę itd jest dyżur podczas którego w niektóre dni jestem zmuszona wybrać urlop, nie mam wyboru. Umowę mam do końca sierpnia więc automatycznie dni do wybrania mam mniej i tym sposobem zostało mi 10 dni na lipiec. Ale jest jeszcze piątek po Bożym Ciele, znowu będzie dyżur i ja zostanę bez wczasów pod grusza bo trzeba mieć 10 dni ciągiem. Chyba że dyrektorka się nad nami zlituje. Wrrr

    Marudaruda lubi tę wiadomość

    f1d9680377.png
  • nattka Koleżanka
    Postów: 67 11

    Wysłany: 15 maja 2018, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marudaruda wrote:
    Nic, ja badałam proga na własną rękę, przed owulacją, bo chciałam tylko wiedzieć czy jestem przed czy po owulce. A po owulacji nie badałam. No to kiepsko z tym Twoim progiem, jeżeli jesteś po owulacji to marny wynik...
    Jest jeszcze szansa że tej owulacji w ogóle nie było. No nic.. za dwa dni mam znowu wizytę i zobaczę co dalej.

    PCOS
    LH:FSH= 1,30 --> 1,04
    TSH 1,48 --> 1,27
    Testosteron 0,82 --> 0,39
    WitD <20
    Inofem od 02.2018
  • mi88 Autorytet
    Postów: 1826 2128

    Wysłany: 15 maja 2018, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nattka wrote:
    Jest jeszcze szansa że tej owulacji w ogóle nie było. No nic.. za dwa dni mam znowu wizytę i zobaczę co dalej.
    Jak dla mnie przy taki progu to raczej pewność, że jej nie było niestety. A przynajmniej nie 17dc.

    Kasiulka90 wrote:
    Haha :D Marudaruda, to miły weekend pełen wrażeń :) Lato sprzyja przygodom i dzięki temu nie będziemy popadać w depresję ;) Ja ćwiczę silną wolę. Wszyscy jedzą lody tylko nie ja :)
    A jak to u Ciebie jest, masz po prostu odstawić słodycze, żeby pilnować indeksu glikemicznego pokarmów i skoków glukozy we krwi? Czy odstawić słodycze kompletnie, 'bo tak'?

    Jeśli to pierwsze, to jest mnóstwo przepisów na desery o niskim IG i co jakiś czas można sobie na nie pozwalać. Tak samo jest sporo owoców o niskim IG.

    A lody akurat nie są tragiczne. Gdzieś o tym czytałam na stronie o cukrzycy, a potem testowałam na sobie nawet takie lody gałkowe w kawiarni - po dwóch gałkach mam cukier bardzo w porządku - specjalnie mierzyłam kilka razy po zjedzeniu, żeby się upewnić, że nie ma tego skoku glukozy wcześniej, niż standardowo po posiłku.

    Jednak jadłam je póki co raz, bo jednak wolę nie szaleć. Za to robię sobie lody domowe - niesłodzone mleko skondensowane 200ml + ubita kremówka 250ml + trochę ksylitolu zamiast cukru (zdrowe i z niskim IG). Jeśli nie możesz słodzików w ogóle, to może spróbuj to samo, tylko bez ksylitolu? To i tak jest smaczne, nawet niesłodkie :D

    Kasiulka90 lubi tę wiadomość

    qb3c2n0a4q2qbkcb.png
    Dziewczynka <3 Dwie kreski 23.11.17 (19.08 cb)
    MTHFR 1298A-C homo, PAI-1 4G homo
  • Kasiulka90 Autorytet
    Postów: 2209 2887

    Wysłany: 15 maja 2018, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi, kochana, dziękuję Ci za zainteresowanie :* W sumie to póki co sama nie wiem, jak to jest. Pani doktor stwierdziła insulinoodporność na podstawie wywiadu - owłosienia na udach i przypadkach cukrzycy w rodzinie. Nie podała mi konkretnej diety, tylko stwierdziła, że mam odstawić słodycze i na tej podstawie powinien mi się uregulować cykl. Może to takie trochę na wyrost, może tej insulinoodporności wcale nie mam, ale stwierdziłam, że tak czy inaczej dobrze mi zrobi niejedzenie słodyczy. Bo często czułam, że jestem od nich uzależniona. Chyba ze 3 lata temu się spięłam i stwierdziłam, że dobrze by było się oczyścić i pozbyć nałogu. Udało mi się ponad rok nie jeść słodyczy. Przez pierwszy miesiąc często bolała mnie głowa, organizm się bronił. Ale potem było tylko lepiej - więcej energii, żadnych dolegliwości, lepsza cera.
    Komukolwiek mówię o tym, wszyscy się dziwią. Jestem wysoka i szczupła. Wagę trzymam mniej więcej taką samą od ponad 10 lat.

    mhsvcbxmf17updrl.png
    p19uyx8d5hms8t11.png
  • nattka Koleżanka
    Postów: 67 11

    Wysłany: 15 maja 2018, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiulka mi też ostatnio wyszła insulinooponosc. Załamuje się codziennie jak zastanawiam się co mam zjeść :-( ze słodyczami wcześniej nie przesadzałam więc teraz żeby ich nie ruszać w ogóle to dla mnie nie problem ale wykombinować jakiś obiad zgodnie z dietą to porażka.. nic mi nie smakuje... trzymasz trochę dietę poza odstawieniem samych słodyczy ? Jakie homa ci wyszło ?

    PCOS
    LH:FSH= 1,30 --> 1,04
    TSH 1,48 --> 1,27
    Testosteron 0,82 --> 0,39
    WitD <20
    Inofem od 02.2018
  • Kasiulka90 Autorytet
    Postów: 2209 2887

    Wysłany: 15 maja 2018, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie nie miałam żadnych badań pod kątem insulinoodporności, więc nie wiem na 100% czy ją mam. Ale odrzucenie cukru się przyda. Jedyne co to wiem, że glukozę mam w normie.

    mhsvcbxmf17updrl.png
    p19uyx8d5hms8t11.png
  • mi88 Autorytet
    Postów: 1826 2128

    Wysłany: 15 maja 2018, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to jak to po prostu kwestia insulinoodporności, to desery o niskim IG będą nawet lepsze, niż choćby pierogi z białej mąki, czy biały chleb/ryż :)
    Ale rozumiem też potrzebę powiedzenia cukrowi kategorycznego stop :D Podobno taki post jest świetny, tylko trzeba wytrzymać strasznie długo, żeby organizm się odzwyczaił - kilka miesięcy, już nie pamiętam nawet, ile. 3?

    Tak czy inaczej w kwestii inspiracji polecam dietę Montignaca, bo to zdrowe odżywianie + pilnowanie IG :) A przepisów w internecie jest mnóstwo: https://forum.montignac.com.pl/viewforum.php?f=30
    Zobacz nattka, na pewno coś znajdziesz fajnego :)

    A z węglowodanów najbardziej polecam kasze (np. pęczak albo jęczmienna) - u mnie sprawdza się o wiele lepiej, niż choćby makaron z mąki pełnoziarnistej (glukoza jest niższa).
    Kaszotto świetna rzecz, bo można nagotować na kilka dni i jest :)
    A jutro robię gołąbki - też z kaszą. Brązowego ryżu jeszcze nie testowałam, może też być niezły.

    Dacie radę :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 maja 2018, 21:24

    Kasiulka90 lubi tę wiadomość

    qb3c2n0a4q2qbkcb.png
    Dziewczynka <3 Dwie kreski 23.11.17 (19.08 cb)
    MTHFR 1298A-C homo, PAI-1 4G homo
  • Kasiulka90 Autorytet
    Postów: 2209 2887

    Wysłany: 15 maja 2018, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wow! Mi! Dziękuję za pomysły :) Póki co jestem bojowo i zarazem pozytywnie nastawiona, więc dam radę kilka miesięcy wytrzymać, może dużo dłużej ;) Na razie nie będę popadała w paranoję - odstawiam tylko (aż!) słodycze i kolorowe napoje i ograniczam maksymalnie alkohol. Białe makarony, białe pieczywo, mąkę i tak jem rzadko, ale pierogi, och, pierogi uwielbiam! :D

    mi88 lubi tę wiadomość

    mhsvcbxmf17updrl.png
    p19uyx8d5hms8t11.png
  • nattka Koleżanka
    Postów: 67 11

    Wysłany: 15 maja 2018, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi dziękuję bardzo :-)
    Jestem teraz chyba na takim etapie że zwyczajnie nic mi się nie chce i nie mam na cokolwiek chęci. Wiem że to źle ale jak zaczynam myśleć o tym co by tu zjeść to wolę nie jeść nic bo mi się odechciewa od samego myślenia. Ogólnie jakiś kiepski czas teraz, w pracy i tak ogólnie. Szukam jakiejś motywacji dla siebie codziennie i nie mogę :/

    PCOS
    LH:FSH= 1,30 --> 1,04
    TSH 1,48 --> 1,27
    Testosteron 0,82 --> 0,39
    WitD <20
    Inofem od 02.2018
  • Marudaruda Autorytet
    Postów: 833 274

    Wysłany: 16 maja 2018, 07:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nattka, to chyba nie tylko Ty tak masz. Ja od dłuższego czasu czuję się tak jakoś "dziwnie". Nic mi się nie chce, mam wrażenie, że ciągle jestem zmęczona i niewyspana. Zawsze po pracy brałam się za jakieś sprzątanie, gotowanie, a teraz tylko bym się położyła i przeleżała całe popołudnie. Nie wiem czy to hormony, czy przesilenie wiosenne, czy silna potrzeba dłuższego urlopu...

    "Nie ma nic gorszego niż człowiek, który się czegoś spodziewa… I którego nic nie spotyka."...

    PCOS, ↑ testosteron.
  • MartitaS Autorytet
    Postów: 427 312

    Wysłany: 16 maja 2018, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marudaruda wrote:
    nattka, to chyba nie tylko Ty tak masz. Ja od dłuższego czasu czuję się tak jakoś "dziwnie". Nic mi się nie chce, mam wrażenie, że ciągle jestem zmęczona i niewyspana. Zawsze po pracy brałam się za jakieś sprzątanie, gotowanie, a teraz tylko bym się położyła i przeleżała całe popołudnie. Nie wiem czy to hormony, czy przesilenie wiosenne, czy silna potrzeba dłuższego urlopu...

    Wszystko naraz :D
    Ja jeszcze dodatkowo jestem na wykończeniu magisterki, która mnie przy okazji wykańcza. Wracam z pracy i siadam do komputera i kolejne kilka godzin ślęczenia i na nic czasu i ochoty.

    Marudaruda lubi tę wiadomość

    3i49e6ydo0n0ztfh.png
    Starania od VII.2017
    25.11.19 II ❤
    6.12.19 jest ❤
  • Marudaruda Autorytet
    Postów: 833 274

    Wysłany: 16 maja 2018, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MartitaS wrote:
    Wszystko naraz :D
    Ja jeszcze dodatkowo jestem na wykończeniu magisterki, która mnie przy okazji wykańcza. Wracam z pracy i siadam do komputera i kolejne kilka godzin ślęczenia i na nic czasu i ochoty.

    Uuu, szczerze współczuję! Ja (NA SZCZĘŚCIE!!!) mam to już za sobą, ale pamiętam jakie to było ciężkie.

    "Nie ma nic gorszego niż człowiek, który się czegoś spodziewa… I którego nic nie spotyka."...

    PCOS, ↑ testosteron.
  • MartitaS Autorytet
    Postów: 427 312

    Wysłany: 16 maja 2018, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marudaruda wrote:
    Uuu, szczerze współczuję! Ja (NA SZCZĘŚCIE!!!) mam to już za sobą, ale pamiętam jakie to było ciężkie.

    Nooo, jest czego :D Nie dość, że cały dzień nad tym to po nocy się śni xD Nie wiem co mnie podkusiło po liceum pójść do 2-letniej szkoły, już dawno bym miała okres edukacji za sobą :D

    3i49e6ydo0n0ztfh.png
    Starania od VII.2017
    25.11.19 II ❤
    6.12.19 jest ❤
  • Marudaruda Autorytet
    Postów: 833 274

    Wysłany: 16 maja 2018, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MartitaS wrote:
    Nooo, jest czego :D Nie dość, że cały dzień nad tym to po nocy się śni xD Nie wiem co mnie podkusiło po liceum pójść do 2-letniej szkoły, już dawno bym miała okres edukacji za sobą :D

    Mówią, że nauki nigdy za wiele ;) Ja myślę nad podyplomówką.

    "Nie ma nic gorszego niż człowiek, który się czegoś spodziewa… I którego nic nie spotyka."...

    PCOS, ↑ testosteron.
‹‹ 500 501 502 503 504 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych - aplikacja - starania o dziecko

Postanowione - rozpoczynacie starania o dziecko. Mija pierwszy, drugi, trzeci miesiąc, a ciąży nie ma. Pojawia się lekki niepokój - co się dzieje? Tak rozpoczyna się historia wielu kobiet z OvuFriend, które używają aplikacji podczas starania o dziecko. Inteligentny kalendarz dni płodnych nie tylko szybko nauczy się Twojej płodności ale również wcześnie wykryje nieprawidłowości. Przeczytaj jak aplikacja pomoże Ci zajść w ciążę!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego