Forum Starając się - ogólne Starające się po przejściach - od nowa
Odpowiedz

Starające się po przejściach - od nowa

Oceń ten wątek:
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 27 marca 2016, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bobo frut,co tam u ciebie☺Niebawem màz wyjezdza,pewnie wykorzystaliscie dobrze cykl,oby owocnie☺☺

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • Aasienkaa Autorytet
    Postów: 629 278

    Wysłany: 28 marca 2016, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniec dobrego od jutra wracamy do rzeczywistości.
    Wiedziałam, że tak będzie u mnie, jak święta wypadają w środku cyklu i mam robić testy owulacyjne to robi mi moja owulka psikusa. Mam 9dc a testy owulacyjne mówią jeszcze nie. Zazwyczaj już owulka u mnie była:/ To mój drugi cykl z CLO i w nim spokojnie czuję jajniki, nie tak mocno jak ostatnio. Ponoć w pierwszym cyklu z Clo wystrzeliły, teraz jak to dr określiła rosną spokojnie. W 5 dc dominujący miał 12,7mm, myślę że jutro będzie już ładny. Mam nadzieję że test owulacyjny jutro pokaże mi pozytywny wynik. Zaczyma się czuć tak naprawdę okołoowulacyjnie, obym sie nie oszukała. Ale niby czytałam że nawet jak byłaby wcześniej owulacja i później podany zastrzyk to nic złego się nie stanie. Gorzej chyba jakbym za szybko podała zastrzyk.Dziewczyny czy coś mądrego mi podpowiecie? Bo przecież również mogą moje pęcherzyki pęknąć same.

    córa 12 lat i synek.. wszystkie dzieci już są ;)
    82dox1hppr9ztp9m.png
    ponad 3 lata starań, 7tc (*), IUI- nieudane, 2017 naturalny cud :)
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 29 marca 2016, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aasienkaa wrote:
    Koniec dobrego od jutra wracamy do rzeczywistości.
    Wiedziałam, że tak będzie u mnie, jak święta wypadają w środku cyklu i mam robić testy owulacyjne to robi mi moja owulka psikusa. Mam 9dc a testy owulacyjne mówią jeszcze nie. Zazwyczaj już owulka u mnie była:/ To mój drugi cykl z CLO i w nim spokojnie czuję jajniki, nie tak mocno jak ostatnio. Ponoć w pierwszym cyklu z Clo wystrzeliły, teraz jak to dr określiła rosną spokojnie. W 5 dc dominujący miał 12,7mm, myślę że jutro będzie już ładny. Mam nadzieję że test owulacyjny jutro pokaże mi pozytywny wynik. Zaczyma się czuć tak naprawdę okołoowulacyjnie, obym sie nie oszukała. Ale niby czytałam że nawet jak byłaby wcześniej owulacja i później podany zastrzyk to nic złego się nie stanie. Gorzej chyba jakbym za szybko podała zastrzyk.Dziewczyny czy coś mądrego mi podpowiecie? Bo przecież również mogą moje pęcherzyki pęknąć same.
    Oczywiscie ze mogà pęknàc,masz przeciez cykle ovulacyjne,tyle ze clo to taki lek ktory pobudza nasze jajca i czasem jak tak sztucznie są prowadzone to robią sie leniwe i nie chcà nic same od siebie,trzeba im pomóc.Bedzie dobrze.
    Ja we czwartek na monitoring,jesli mój jajec bedzie dosc duzy to tez dostane ovitrelle☺
    Tez w tym cyklu nie czuje tak jajników jak za pierwszym razem☺

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 marca 2016, 10:32

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • Aasienkaa Autorytet
    Postów: 629 278

    Wysłany: 29 marca 2016, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie jakos wszystko po złośći. Moj organizm robi mnie w balona. Mam nadzieje ze dzis testy pokażą dwie krechy i jade na zastrzyk. Nie mam jak na monitoring ale sadze ze jajca chyba juz. W 5dc dominujacy miał12,7 to po 5 dniach chyba urósł. Kurcze ostatnio juz bylo po owulacji. A co bedzie zapodam sobie dzis zastrzyk najwyzej strace cykl. Glowa mnie boli od myślenia:)

    córa 12 lat i synek.. wszystkie dzieci już są ;)
    82dox1hppr9ztp9m.png
    ponad 3 lata starań, 7tc (*), IUI- nieudane, 2017 naturalny cud :)
  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 219

    Wysłany: 29 marca 2016, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny mogę dołączyć? Chciałabym was zapytać o kilka rzeczy...

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 29 marca 2016, 13:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dreambaby wrote:
    Cześć dziewczyny mogę dołączyć? Chciałabym was zapytać o kilka rzeczy...
    Witaj,pisz smiało☺Jestesmy juz po swiętach aktywne.

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 219

    Wysłany: 29 marca 2016, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak niestety jestem po stratach na bardzo wczesnym etapie, nigdy nie widziałam serduszka. Zrobiłam badania genetyczne i wyszły mi dwie mutacje MTHFR. Orientujecie się w tym temacie? Bo mam kilka wątpliwości i chciałam dopytać

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 29 marca 2016, 16:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dreambaby wrote:
    Tak niestety jestem po stratach na bardzo wczesnym etapie, nigdy nie widziałam serduszka. Zrobiłam badania genetyczne i wyszły mi dwie mutacje MTHFR. Orientujecie się w tym temacie? Bo mam kilka wątpliwości i chciałam dopytać
    na wątku -zaczynamy znowu starania są dziewczyny w ciązy z mutacjami,tam ci cos powiedzą.Ja mutacje dopiero jade robic jutro

    dreambaby lubi tę wiadomość

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 29 marca 2016, 16:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    bobo frut chyba usunęła konto...
    ...szkoda,byłam ciekawa co u niej...moze poprostu odkąd mąz przyjechał nie zaglądała na forum

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • Aasienkaa Autorytet
    Postów: 629 278

    Wysłany: 29 marca 2016, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj dreambaby:) niestety tez w temacie mutacji Ci nie pomogę. Ale dołącz do nas bo nas tu malutko:)
    Dziewczyny test owulacyjny pieknie tlusciutki(szkoda ze nie ciazowy;) bylam na zastrzyku co ma byc to będzie; )

    córa 12 lat i synek.. wszystkie dzieci już są ;)
    82dox1hppr9ztp9m.png
    ponad 3 lata starań, 7tc (*), IUI- nieudane, 2017 naturalny cud :)
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 29 marca 2016, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aasienkaa wrote:
    Witaj dreambaby:) niestety tez w temacie mutacji Ci nie pomogę. Ale dołącz do nas bo nas tu malutko:)
    Dziewczyny test owulacyjny pieknie tlusciutki(szkoda ze nie ciazowy;) bylam na zastrzyku co ma byc to będzie; )
    super ze udał sie test,to juz malenki krok do przodu,a z tymi testami tez róznie jest.Fajnie ze wyszedł,od jutra trzy dni serduszkowac i chce widziec efekt za 14 dni :-)

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • Aasienkaa Autorytet
    Postów: 629 278

    Wysłany: 29 marca 2016, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    też cieszę się że wyszedł test:) Jagna my już dziś poprzytulaliśmy się ;) ochota przyszła pierdziele jak szaleć to szaleć ;) hmm.. za 14 dni oby taki sam tłuściutki test był :) a jeśli nie czekamy na hsg :) cóż zrobić, póki co jednak dzwonię do szpitala i mam nadzieję, że zwolni się miejsce abym w nast. cyklu mogła się położyć i niech mi te jajowody posprawdzają.
    Co wam jeszcze powiem bardzo pragnę dziecka, ale chyba pewien etap mam za sobą, bynajmniej na dzień dzisiejszy;) Na świętach dowiedziałam się, że mój siostrzeniec będzie miał dziecko, kurcze ucieszyłam się. Mojego M kuzynka w ciąży, kuzyna żona też w ciąży nie zasmuciłam się. Rok temu dziwne uczucie było we mnie kiedy dowiadywałam się o ciążach bliskich osób. Nie złość, nie rozpacz... taki żal że ja nie mogę. Nie potrafię znaleźć słów, ale zapewne wiecie o co mi chodzi. Co ma być to będzie, my możemy jedynie starać się jak tylko możemy, szukać pomocy i mieć nadzieję, ale pewnych rzeczy nie przeskoczymy.

    córa 12 lat i synek.. wszystkie dzieci już są ;)
    82dox1hppr9ztp9m.png
    ponad 3 lata starań, 7tc (*), IUI- nieudane, 2017 naturalny cud :)
  • Aasienkaa Autorytet
    Postów: 629 278

    Wysłany: 29 marca 2016, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie Monia rok temu u mnie było źle, w okolicach terminu porodu dowiedziałam się, że siostra mojego męża będzie miała bliźniaki. Co za uczucie.. wybuchłam takim płaczem, byłam zła na Boga. Mąż poprosił aby nie poruszać tego tematu przy stole właśnie na Wielkanoc Uszanowali to, ale mimo wszystko nie dawałam rady. Każda minuta była wiecznością, chciałam do domu, nie chciało mi się nic. To był taki okropny ból w sercu, taka rozpacz.. Boże mi zabrałeś a im dwójkę dajesz,dlaczego? nie to że źle życzyłam broń Boże, ale żal do Boga miałam, że zabrał mi Aniołka. potem moja koleżanka zaszła w ciążę o tak, powiedziała kiedyś, że zdecydowali się na drugie dziecko i co po miesiącu była w ciąży. Serce mnie bolało, tęskniłam za moim Aniołkiem i tak jak mówisz.. byłam bezsilna. Teraz widzę że troszkę inaczej reaguję, czas może robi swoje.. może nie leczy ran, co pozwala z nimi żyć. 2 maja zobaczyłam moje maleństwo na monitorze.. a za chwilę usłyszałam że ciąża się nie utrzyma... życie. Musimy dalej walczyć!!! Nie zapominać ale wierzyć w sukces!

    córa 12 lat i synek.. wszystkie dzieci już są ;)
    82dox1hppr9ztp9m.png
    ponad 3 lata starań, 7tc (*), IUI- nieudane, 2017 naturalny cud :)
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 29 marca 2016, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aasienkaa wrote:
    też cieszę się że wyszedł test:) Jagna my już dziś poprzytulaliśmy się ;) ochota przyszła pierdziele jak szaleć to szaleć ;) hmm.. za 14 dni oby taki sam tłuściutki test był :) a jeśli nie czekamy na hsg :) cóż zrobić, póki co jednak dzwonię do szpitala i mam nadzieję, że zwolni się miejsce abym w nast. cyklu mogła się położyć i niech mi te jajowody posprawdzają.
    Co wam jeszcze powiem bardzo pragnę dziecka, ale chyba pewien etap mam za sobą, bynajmniej na dzień dzisiejszy;) Na świętach dowiedziałam się, że mój siostrzeniec będzie miał dziecko, kurcze ucieszyłam się. Mojego M kuzynka w ciąży, kuzyna żona też w ciąży nie zasmuciłam się. Rok temu dziwne uczucie było we mnie kiedy dowiadywałam się o ciążach bliskich osób. Nie złość, nie rozpacz... taki żal że ja nie mogę. Nie potrafię znaleźć słów, ale zapewne wiecie o co mi chodzi. Co ma być to będzie, my możemy jedynie starać się jak tylko możemy, szukać pomocy i mieć nadzieję, ale pewnych rzeczy nie przeskoczymy.
    niestety,wszystkiego nie da sie przeskoczyc,jedynie przejsc przez wszystko etapami.Wazne by byc pozytywnie nastawionym i wierzyc mimo nieszczęsc.
    Ja jutro ide zrobic badania na mutacje MTHFR(koszt 600zł)chce wykluczyc ewentualne przeszkody w kolejnej ciązy.Mój mąz nie zgadza sie ze mną,ja jednak nie umiem tak spokojnie zacząc starania nie sprawdzając tego.Chce spokojnie zacząc ciąze kiedy zobacze dwie kreski.Jasne ze szkoda mi tych pieniędzy,jednak boje sie drugi raz przejsc przez to wszystko,nie wiem czy tak szyko otrząsnełabym sie po drugiej stracie.Byc moze był to przypadek,ale tez przez przypadek wyszła moja niedoczynnosc tarczycy dwa lata temu.Pieniądze nie dadzą mi spokoju,wydam kolejne na kolejne badania,ale nie bede pluc sobie potem w brode ze nie zrobiłam nic choc mogłam czemus zapobiec.Moze nawet lekarz mnie wysmieje we czwartek,a moze poprostu stwierdzi ze bardzo mi zalezy na kolejnej zdrowej ciązy.
    życze ci aby wreszcie sie ułożyło,wreszcie clo dało efekt,a jezeli nie to,to moze hsg cos pokaże.Długą mamy droge,pełną przeszkód,dla nas ciąza to naprawde cud

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 29 marca 2016, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    ja ledwo te święta przeżyłam, wszędzie wózki, brzuszki, dziecięcy pokaz mody... Poniedziałek był już fatalny. Nasz świadek ze ślubu będzie miał drugie dziecko właśnie w moim terminie porodu. Głupio tak być z ludźmi, którzy rozmawiają tylko o ciążach i dzieciach, a ja nie mam nic do powiedzenia. Kto wie o naszych problemach nie wie co powiedzieć, kto nie wie, robi w żartach głupie uwagi. Ajj, no chyba wszystkie coś takiego przerabiałyśmy... Normalnie krzyczeć mi się chce, nie płakać tylko krzyczeć z bezsilności. I jeszcze to czekanie, dobrze że kwiecień już blisko, jakoś zleci...
    znam to uczucie,staram sie nie myslec ale trudno,moja przyjaciółka która nie planowała ciązy zaszła w ciąze po moim poronieniu.Mimo iz ciesze sie z jej szczescia to czesto wracam myslami do mojej ciązy która teraz miałaby 16 tygodni,pewnie powoli doszukiwalibysmy sie płci.Cięzko czekac na kolejny cud,czekanie tak długo na pierwszą @ tez juz dawało sie odczuc,dlatego ciesze sie ze juz na nowo staramy sie.Wizyta pewnie da nowe nadzieje,ta pozytywna energia którą zaraża mój lekarz w klinice jest bezcenna.Boje sie czy udało sie wychodowac odpowiednie jajo,to pierwszy krok do sukcesu,bez niego cykl stracony...
    musimy byc silne i wierzyc ze sie uda,uda kolejny raz..A ty Monia jak tam w nowym domku,mieszkacie juz?A własciwie na jakim etapie cyklu jestes,kiedy badasz bete?Bo chyba jeszcze ten cykl przed laparo to jeszcze moze byc przełomowy?

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 29 marca 2016, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    W tym cyklu owu była po niedrożnej stronie, a w następnym juz laparo i to mnie tak odbiło, nadzieja może jakaś jest, ale ja zeswiruje czekając na owu po odpowiedniej stronie. Później w czerwcu wyjeżdżam i tak znowu rok minie... bety nie robię
    teraz mi sie rozjasniło ze pisałas o tej niedroznej ovu,przepraszam..ale własciwie kiedy spodziewasz sie @,moze jeszcze udałoby sie przed laparo jeden cykl przerobic?

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • Aasienkaa Autorytet
    Postów: 629 278

    Wysłany: 30 marca 2016, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia ale tez sa przypadki ze owu nast po niedroznej stronie a wyrzuca do droznego jajowodu.
    Ale nawet jesli nie to wierze ze laparo pomoże.
    Ciezka ta nasza droga do macierzyństwa.

    córa 12 lat i synek.. wszystkie dzieci już są ;)
    82dox1hppr9ztp9m.png
    ponad 3 lata starań, 7tc (*), IUI- nieudane, 2017 naturalny cud :)
  • Aasienkaa Autorytet
    Postów: 629 278

    Wysłany: 30 marca 2016, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fakt takie rzeczy czesciej zdarzaja sie osobom ktore nie koniecznie tego pragną. Coz moge powiedziec...trzymam kciuki aby kazda z nas w końcu sukcesem zakończyła tą ciezka drogę.
    Ps. Ja po zastrzyku czuje sie normalnie. Jajniki czuje ale to takie delikatne musniecia jakby ich nie było. Czy to dobrze czy źle. .nie wiem czas pokaże. Ja teraz zyje hsg tak naprawdę. Psychicznie muszę sie przygotować; ) zobaczymy jak to wszystko sie potoczy. Poki co na kwiecień nie ma miejsc:/ pewnie dopiero maj:/ co zrobie głową muru nie rozwalę.

    córa 12 lat i synek.. wszystkie dzieci już są ;)
    82dox1hppr9ztp9m.png
    ponad 3 lata starań, 7tc (*), IUI- nieudane, 2017 naturalny cud :)
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 30 marca 2016, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    wiem, że są takie przypadki, ale to jest mało prawdopodobne. Taka sytuacja raczej przydarzy się kobiecie, która nie chce mieć dzieci... Ja na chwilę obecną poddałam się, czekam aż wrócą mi siły...
    wrócą siły jak nadejdzie wyczekiwana laparo,ja tez juz miałam dosc tego długiego cyklu po poronieniu,traciłam powoli wiare i siły,dobrze ze przyszła w 51dc bo byłam swiadoma ze juz cos niedobrego zaczyna sie ze mną dziac.
    Jutro wizyta,troche mam stracha,bo kto wie czy bedzie jakies jajo i czy rozmiary bedą ok...
    Dzis robiłam badania na mutacje MTHFR,bedą wyniki za 12 dni a jutro odbieram wyniki z anty TPO,TG moze uda sie je odebrac przed wizytą.Ciesze sie ze juz zobacze mojego doktorka,jakos dobrze wpływa na moją psychike to co on mówi do mnie.

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
  • Jagna 75 Autorytet
    Postów: 9640 6268

    Wysłany: 30 marca 2016, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robilam z krwi i podwojne badania( z dwoma mutacjami bo wychodzily taniej niz osobno)koszt 600zl w diagnostyce,za kartą rabatową wyszlo 570zl

    Antoś IVF,Julisia naturalmhsvanlit2rdpeg7.png
    km5svcqgqcxnw3nt.png
‹‹ 27 28 29 30 31 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego