Forum Starając się - ogólne Starania o drugiego maluszka
Odpowiedz

Starania o drugiego maluszka

Oceń ten wątek:
  • Terraska Przyjaciółka
    Postów: 123 36

    Wysłany: 17 listopada 2016, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadia83 witaj :) ja tez dopiero co dołączyłam :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 listopada 2016, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witamy nowe staraczki :)

  • theagnes87 Autorytet
    Postów: 749 453

    Wysłany: 18 listopada 2016, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Terraska i santoocha to trzymam kciuki za nas i za nasze ovulacje :)
    Moja do żłobka poszła w czerwcu, jak miała 20 miesięcy...
    A od września borykamy się non stop z chorobami, ale nie u niej tylko u mnie i męża, bo zawsze coś z tego żłobka przyniesie, a ja łapie wszystko, i już w tym roku chyba ze 3 razy wymioty miałam i ze 2 razy witałam się z kibelkiem :)...ona szczepiona na rota, to tak nie choruje, ale raz na miesiąc ma katar...tak jak teraz..ale zostawiłam ją u dziadków aby nie brać kolejnego zwolnienia

    santoocha lubi tę wiadomość

    iv09hdgejbmeoi5c.png

    w57vskjoejp0xr0f.png


  • Terraska Przyjaciółka
    Postów: 123 36

    Wysłany: 18 listopada 2016, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj tak, trzymajmy kciuki :)
    Tak sie wydaje, ze takie maluszki nie maja odpornosci, a moim zdaniem moj Eryk tez choruje rzadziej ode mnie ;) No, ale moze wszystko sie zmieni jak pojdzie do zlobka - tam jednak jest wieksze prawdopodobienstwo zalapania jakiegos paskudztwa... Bedzie mial tylko 12 miesiecy, wiec nawet bardziej sie tego obawiam... No ale juz postanowione, wczoraj podpisana umowa od stycznia.
    W ogole musze sie przyznac, ze mnie ten zlobek stresuje. U nas jest specyficzna sytuacja jezykowa. Mieszkamy w Luksemburgu, ja mowie do dziecka po polsku, maz po szwedzku. Razem rozmawiamy po angielsku. Zlobek jest prowadzony po luksembursku, a z sasiadami mowimy po francusku (w Luksemburgu sa trzy jezyki urzedowe: luksemburski, francuski i niemiecki)... Jak sie nasze dziecie nauczy mowic - nie wiem sama. I czy mu krzywdy nie robimy z tymi wszystkimi jezykami... Zwariowac mozna ;)
    Ale przynajmniej sie wyzalilam tutaj :)

  • ale.ale Autorytet
    Postów: 414 167

    Wysłany: 18 listopada 2016, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, witam nowe staraczki :)

    Terraska, wow z tymi językami, może Wasz synek będzie super-poliglotą :)

    Podczytuję Was na bieżąco, ale albo nie ma kiedy pisać, albo humor taki, że nawet mi się nie chce siadać do komputera. Już nawet spisałam ten cykl na straty, bo robiłam testy owu i cały czas negatyw, aż tu nagle w środę wyszedł prawie prawie pozytywny, a wczoraj pozytyw. No i oczywiście takie moje szczęście, że małż jutro wyjeżdża na trzy dni, więc tyle działania co wczoraj, a i tak cudem, bo jakoś wybitnie się nie składało.

    My też zaczęliśmy żłobek, ale na razie po trzech dniach mała się całkiem rozchorowała, już się boję jak to będzie dalej...

    Któraś z Was będzie testować w pierwszych dniach grudnia? Bo ja oczywiście staram się nie nastawiać, ale nie ma mocnych, na pewno będę świrować ;)

    m3sx3e3kqurga36a.png
  • theagnes87 Autorytet
    Postów: 749 453

    Wysłany: 18 listopada 2016, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WOW terraska, widzę ze Wy jacyś mega poligloci jesteście :)
    Dziecko chłonie jak gąbka, więc nauczy się tego jak Wy będziecie do niego mówić, no i oczywiście jak w żlobku...

    iv09hdgejbmeoi5c.png

    w57vskjoejp0xr0f.png


  • theagnes87 Autorytet
    Postów: 749 453

    Wysłany: 18 listopada 2016, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dla mnie złobek to też był mega stres...pierwszy mniesiąc wogóle był tragiczny bo ciągle płakała, ale teraz jest już lepiej...a myslę ze z dzieckiem 12 miesięcznym jest lepiej, bo lepiej isę klimatyzuje niż już takie 20 miesięczne...jak moja

    iv09hdgejbmeoi5c.png

    w57vskjoejp0xr0f.png


  • Terraska Przyjaciółka
    Postów: 123 36

    Wysłany: 18 listopada 2016, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki dziewczyny, ale z nas zadni poligloci - tak po prostu nas sytuacja zyciowa "rzucila" na glebokie wody i za bardzo nie mamy innej opcji. A jednak nie wyobrazam sobie nie mowic do dziecka w ojczystym jezyku - mam wrazenie, ze nauczylby sie moich ewentualnych bledow ;) Mam nadzieje, ze Eryk ma wiecej zdolnosci jezykowych ode mnie ;)

    Theagnes, oby bylo tak jak mowisz. Nie za bardzo moge w styczniu wziac urlop, wiec w ogole zastanawiam sie jak to zorganizowac... A jak to bylo u Ciebie, przez caly miesiac chodzilas z dzieckiem na pare godzin? Teraz jej sie podoba?

    Ale.ale - jak to mowia, jeden plemnior wystarczy. I oby to byl ten wczorajszy ;) Ja co prawda raczej bym testowala pod koniec grudnia, ale bede kciuki trzymac mocno za Ciebie :)

  • chabasse Autorytet
    Postów: 1440 1001

    Wysłany: 18 listopada 2016, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej.. ja bede testowala ma pocztku grudnia. Wczoraj mialam monitoring i pecherzyk 20mm. Eiec ginka kazala brac sie do roboty.to sie wzielismy :) niestety owu wypada na prawym jajniku a tam mialam 3 lata temu pozamaciczna i troche sie boje powtorki z rozrywki...

    Synek Antoś
    1usaanli6w2njq4a.png
    wniddf9h5gbbmtsy.png
    Emilia
  • theagnes87 Autorytet
    Postów: 749 453

    Wysłany: 18 listopada 2016, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Terraska, ja przed pójściem do pracy, prowadziłam ją przez tydzień na parę godzin, najpierw były to 2 godziny, potem 3, 4...a po tygodniu, ja już do pracy, a ona mna cały dzień do żłobka...jak zaprrowadzałam ją na te kilka godzin najpierw, to też ją samą zostawiałam, nie było mnie przy niej...

    iv09hdgejbmeoi5c.png

    w57vskjoejp0xr0f.png


  • Terraska Przyjaciółka
    Postów: 123 36

    Wysłany: 18 listopada 2016, 14:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Theagnes,nam wlasnie powiedzieli ze pierwsze dni spedzamy z dzieckiem razem na miejscu, potem zostawiamy na troche, potem pare godzin, pozniej na caly dzien... Wg. nich caly proces ma trwac 3 tygodnie (ale tyle urlopu nie wezme, trudno, musza to jakos przebolec ;) )

    chabasse, ja tez jestem po pozamacicznej, ale w lewym jajowodzie. U Ciebie pewnie jajowod zostawiono, co? U mnie jest wyciety, wiec nie ma szans na zaplodnienie z lewej strony...

  • chabasse Autorytet
    Postów: 1440 1001

    Wysłany: 18 listopada 2016, 15:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak... ja mam jajowod. Ale ostatnio uslyszlam od dwoch lekarzy dwoe skrajne oponie. Jedna to taka, ze mimo iz mam jajowod to on jest niesprawny, sztywny i w ogole lepiej juz bylo go wyciac bo w razie zaplodnienia z tej strony znow nedzie cp. A druga to taka ze i nez jajowodu mozna zajsc z tej stronu owulujac, bo jajeczko wpada gdzies tam do zatoki i teoretycznie plemnik tam tez moze dotrzec i zaplodnic jajeczko, ktore nadtepnie przedostaje sie do macicy. I badz tu czlowieku madry...

    Synek Antoś
    1usaanli6w2njq4a.png
    wniddf9h5gbbmtsy.png
    Emilia
  • Nadia83 Ekspertka
    Postów: 288 62

    Wysłany: 18 listopada 2016, 17:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Terraska trzymam kciuki przede wszystkim za synka. Moja do żłobka nie chodziła ale jak poszła do przedszkola to cały rok miałam wyjęty z życia. Ciągle płakała aż nie mogłam jej odprowadzać - mąż się tym zajmował, jak odbierałam też płakała. I te ciągłe choroby. Nie było miesiąca żebym na zwolnieniu nie była. I co zrobiłam po wakacjach..... Zmieniłam przedszkole i jak ręką odjął. Teraz chodzi z uśmiechem i choroby też odeszły. Wiem, że mówią że dziecko musi się uodpornić ale psychika moim zdaniem też dużo robi. Jak coś jest nie tak to częściej choruje. I moje dziecko jest tego najlepszym przykładem. Także monitoruj zachowanie synka ;-). Trzeba być czujnym

    uwo9csqvc1ok3msb.png
    relgj48aldbo20dr.png
    01.2017 - ciąża biochemiczna
  • santoocha Autorytet
    Postów: 3379 6109

    Wysłany: 18 listopada 2016, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas Młody chodził z nami na 2 godziny przez pierwszy tydzień. Potem już zostawał na kilka godzin. Płacz, brak drzemki, niejedzenie w żłobku były przez 1,5 tyg. Teraz idzie uśmiechnięty, a jak wracamy to jęcZy że chce wracać do dzieci, a do domu to nie. :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 listopada 2016, 22:16

    HquGp2.png
    MnW9p2.png

    9cs7p1.png
  • Nadia83 Ekspertka
    Postów: 288 62

    Wysłany: 19 listopada 2016, 06:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Santoocha mam teraz to samo. Moja to czasem płacze w szatni, że za szybko ją odbieram bo inne koleżanki jeszcze zostały. W pierwszych dniach w sobotę musiałam iść na plac zabaw przedszkolny, żeby jej pokazać, że zamknięte :-).
    I jestem szczęśliwa bo szczęśliwe dziecko to szczęśliwa rodzina. A... i nauczycielki (sa 2)po kilku tygodniach zaczęły się pojawiać na rysunkach Michaśki obok nas jako członkowie rodziny. Dobrze jest mieć wewnętrzny spokój jak dziecko idzie do żłobka/przedszkola, że krzywda mu się nie dzieje.

    santoocha lubi tę wiadomość

    uwo9csqvc1ok3msb.png
    relgj48aldbo20dr.png
    01.2017 - ciąża biochemiczna
  • Nadia83 Ekspertka
    Postów: 288 62

    Wysłany: 19 listopada 2016, 07:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Santoocha chyba niechcący usunęłam Twój post. Przepraszam
    Ps. Nawet nie wiedziałam, że tak można

    uwo9csqvc1ok3msb.png
    relgj48aldbo20dr.png
    01.2017 - ciąża biochemiczna
  • santoocha Autorytet
    Postów: 3379 6109

    Wysłany: 19 listopada 2016, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wow, też nie wiedziałam ;)
    Może zglosiłaś? Na górze jest taki przyciski
    , Też mi się czasami klika na telefonie zamiast lubię ;)

    HquGp2.png
    MnW9p2.png

    9cs7p1.png
  • Nadia83 Ekspertka
    Postów: 288 62

    Wysłany: 19 listopada 2016, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem co zrobiłam ;-) tylko zauważyłam, że postu nie ma więc to pewnie moja wina ;-)

    uwo9csqvc1ok3msb.png
    relgj48aldbo20dr.png
    01.2017 - ciąża biochemiczna
  • Aaagata85 Koleżanka
    Postów: 145 14

    Wysłany: 19 listopada 2016, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jej, moja córka póki co będzie z babcią, bo do żłobka oczywiście się nie dostała, a ja się czuję taka niegotowa na to, że nie vede jej widziała cały dzień :(

  • Terraska Przyjaciółka
    Postów: 123 36

    Wysłany: 20 listopada 2016, 01:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aagata85, ja do ostatniego dnia czułam się niegotowa. Póki co dziecię nie w żłobku, a na urlopie wychowawczym wziętym przez Tatę... a jak się bałam, że Tata sobie z nim nie poradzi, hehe... a tu jednak :) i czasem jak widzę moje wychuchane dziecię takie roześmiane na fotkach, to mnie coś w serduchu ukluje ;) a to tylko mój mąż, hahaha.

‹‹ 90 91 92 93 94 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego