Starania o maluszka, porady, - dla tych co dołączyli dopiero i jeszcze się nie znają
-
WIADOMOŚĆ
-
Kim87 wrote:Ja staram.sie 4cykl. Generalnie jestem raczej regularna około 26-28dni ale ostatni cykl miałam 21 dniowy. Nie wiem o co kaman było ale zaczęłam brać wiesiołek więc może on coś namieszal teraz okres powinnam dostać 8-11 maja niby

To daj znaka jak tam
moj okres ma byc 13 Maja, wiec jeszcze czekam. Poki co mam bole, jak przy okresie a piersi bola tylko przy brodawkach, od wczoraj.. I pojawilo sie duze uczucie wilgotnosci. Od owu moglo minac 7-8 dni i wczoraj na bieliznie widzialam ciemny sluz. Ale pewna bede dopiero za te kilka dni wiec musze byc cierpliwa
A za Ciebie 3mam kciuki

-
Elunia dziekuje za modlitwe - ja czesto lepiej sie czuje po tym. Bez Boga byloby mi bardzo trudno to wszystko znosic. Buziaki.
Ps- poskladalismy rogowke na balkonie i sie prazymy w sloneczku teraz. Rano przebiezka 5 km o 7:00 - moj maz mnie wykancza
33 lata, 1 ciąża po 4,5 roku staran.
HSG: Niedroznosc jajowodow ;(
ICSI: za 1 razem udane

-
Evelin wrote:A jeszcze pytanie, 4 cykl to nie duzo jeszcze ale powiedz czy masz jakies przeczucia, ze przez te 4 miesiace nic ?
Evelin takie pytania nieco dolujace sa - wczoraj lekarka powiedziala mi ze mamy sie wylyzowac bo polowa sukcesu to psychika. Powiedziala ze jedni zachodza za 2,4,8, 12 razem.. Jasne ze trzeba sie przebadac i sprawdzuc to i owo ale takie wlasnie rozkminy o przeczucia czemu nie wyszlo jeszcze to straszne ciagniecie w dol. Ponoc zaplodnuenie to loteria - co 5 owulka srednio konczy sie polaczeniem komorek, a co dopiero zagniezdzenie i szczesliwa ciaza...
wyluzujmy troche
33 lata, 1 ciąża po 4,5 roku staran.
HSG: Niedroznosc jajowodow ;(
ICSI: za 1 razem udane

-
Kasia1987 wrote:Evelin takie pytania nieco dolujace sa - wczoraj lekarka powiedziala mi ze mamy sie wylyzowac bo polowa sukcesu to psychika. Powiedziala ze jedni zachodza za 2,4,8, 12 razem.. Jasne ze trzeba sie przebadac i sprawdzuc to i owo ale takie wlasnie rozkminy o przeczucia czemu nie wyszlo jeszcze to straszne ciagniecie w dol. Ponoc zaplodnuenie to loteria - co 5 owulka srednio konczy sie polaczeniem komorek, a co dopiero zagniezdzenie i szczesliwa ciaza...
wyluzujmy troche
Przeciez to "grupa wsparcia" I trzeba pisac o wszystkim. To wiadome, ze sa Panie ktore maja juz doswiadczenie w tych sprawach i poczatkujace jak ja, I to normalne, ze chcemy sie czegos dowiedziec
to pytanie nie bylo w zadnym stopniu pod zlym kontekstem..
Moze w taki sposob gdy ktos opisze swoje przeczucia znajda sie tu osoby sluzace dobra rada i otuchom
to moj drugi cykl tak naprawde. I z tego co sie dowiedzialam za pozno odbylam stosunek, musialo poprostu byc juz po owu, dlatego gdy mi tak doradzono w tym cyklu zblizenie bylo wczesniej. Wiec widzisz, czasami jakies rady sie przydadza.
I mam nadzieje, ze z owocnym skutkiem
Przepraszam jesli kogos urazilam, poprostu jak juz tak mam ze cos mysle i to mowie
Pozdrawiam cieplutko

-
Mialam na mysli to ze jesli ktos ma za soba 4 nieudane cykle to niekoniecznie cos musi byc nie tak, moze po prostu zwyczajnie nie pyklo. Nawet jesli spelnia sie wszelkie warunki i jest sie zdrowym to i tak ciazy moze iles tam miesiecy nie byc.33 lata, 1 ciąża po 4,5 roku staran.
HSG: Niedroznosc jajowodow ;(
ICSI: za 1 razem udane

-
Evelin u mnie śluz z krwią 6dpo był zwiastunem zagnieżdżeniaEvelin wrote:To daj znaka jak tam
moj okres ma byc 13 Maja, wiec jeszcze czekam. Poki co mam bole, jak przy okresie a piersi bola tylko przy brodawkach, od wczoraj.. I pojawilo sie duze uczucie wilgotnosci. Od owu moglo minac 7-8 dni i wczoraj na bieliznie widzialam ciemny sluz. Ale pewna bede dopiero za te kilka dni wiec musze byc cierpliwa
A za Ciebie 3mam kciuki 
życzę Ci tego
-
Nie podziekuje,zeby nie zapeszyc
wierze ze kazdej z nas sie uda i juz nie dlugo bedziemy wszystkie dzielic sie przezyciami a nasze jedyne zmartwieniem bedzie jakie wybrac imie i ktory ciuszek
Wiec piszcie dziewczynki jesli przyjda wiesci i mam nadzieje, ze te dobre 
I tak Kasiu w 100 % sie z Toba zgadzam

-
Hej dzięki. Ja zawsze mam po owulce do okresu wilgotno. Jak wygrzebie to mam kremowy śluzEvelin wrote:A jeszcze pytanie, 4 cykl to nie duzo jeszcze ale powiedz czy masz jakies przeczucia, ze przez te 4 miesiace nic ?

Cycki od wczoraj bolą. Czy coś jest ze mną nie tak. Niesadze tak samo z moim mężem.
Przed staraniami miałam badania na hormony tarczycy a mąż spermy. Do tego morfo.
To że jajeczkujemy co mc nie oznacza że zajdziemy w ciążę. Jedno na 5jaj jest w stanie rozwinąć się w ciążę. Dlatego lekarze mówią że do roku każda kobieta może zjeść w ciążę.
W pierwszym cyklu starań miałam wszystkie objawy ciąży jakie mogą wystąpić więc już się nie nakrecam. Do temperatury też podchodzę z rezerwą. Dałam sobie około 8mc na zajście w ciążę. W maju robię przerwę. Jeżeli do sierpnia nie pykne to pójdę na badania dalej.
Moje koleżanki zachodzą średnio po około 6 mc więc dla mnie wymyslanie sobie problemów po 1 mc starań jest bezpodstawne i szkodliwe dla psychiki.Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Trzeba na luz wrzucić i już. A ta grupa oczywiście jest tu aby wspierać. Tylko jak coś piszesz to musisz zastanowić się jak będą się czuły inne dziewczyny. Mnie twoj post w żaden sposób nie obraził czy coś. Wiem tylko że poza aktywnymi dziewczynami są tutaj mniej aktywne bądź podgladajace. I nie wszystkie mogą podejść do twoich słów z rezerwą. Mogą sobie wkrecac że coś jest nie tak i tyle.
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
PowodzeniaEvelin wrote:Nie podziekuje,zeby nie zapeszyc
wierze ze kazdej z nas sie uda i juz nie dlugo bedziemy wszystkie dzielic sie przezyciami a nasze jedyne zmartwieniem bedzie jakie wybrac imie i ktory ciuszek
Wiec piszcie dziewczynki jesli przyjda wiesci i mam nadzieje, ze te dobre 
I tak Kasiu w 100 % sie z Toba zgadzam
ja czekam na rozwój sytuacji
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
A jeszcze a propos starań.
Bez wariacji w czasie starań.
nie zmieniaj dramatycznie swojego życia i nawyków tylko bo wyczytałas na necie że to szkodzi. Żyj tak jak dotychczas, jedz na co masz ochotę o pij na co masz ochotę(oczywiście w ramach zdrowego rozsądku)
ćwicz jeśli lubisz.
Ja w 1 cs miałam pierdolca. Przestałam ćwiczyć i odmawialam sobie dużo. Aby czasem nie zaszkodzic. No i co mi z tego wyszlo? Nic.
Czułam się tylko gorzej psychicznie bo nie dość że przytyłam bo nie ćwiczylam to zaczęłam kminic gdzie o co źle zrobiłam że nie zaszlam. Głupota.
Aaa i sorka ale jestem przeciwna robieniu bety bądź testów przed dniem spodziewanej miesiączki.
Zauważyłam że duża czesc dziewczyn co robią potem wpada w depreche i wylewaja tony łez bo sie okazuje ze ciąży nie ma(mimo objawów) bądź była biochemiczna. A jakby poczekaly kilka dni to by nawet nie wiedziały że miały biochem.
Broń boże nie chce nikogo urazić tym postem takie mam zdanie że łatwiej poradzić sobie z myślą że nie pyklo niż że świadomością że była biochem i myślenie czy się coś zrobiło się nie tak.
Ale się rozpisalalam
Szumidełko lubi tę wiadomość
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Właśnie Elunia..też dziękuję za modlitwę :*
Dziś leżę w łóżku.. I co chwila coś chcą ode mnie.. Muszę mamie chyba uświadomić że jak chce to niech idzie ze mną na wizytę to lekarz jej powie jak sprawa wygląda i co powinnam robić.. Bo mam wrażenie jakby ona myślała że wszystko jest ok a ja tylko leżę i leżę i nic nie robię bo tak mi wygodnie.. Masakra..31 lat, 8 cykl starań zakończony sukcesem, endometrioza, Antoś 5, 5 lat.
-
Kim87 wrote:A jeszcze a propos starań.
Bez wariacji w czasie starań.
nie zmieniaj dramatycznie swojego życia i nawyków tylko bo wyczytałas na necie że to szkodzi. Żyj tak jak dotychczas, jedz na co masz ochotę o pij na co masz ochotę(oczywiście w ramach zdrowego rozsądku)
ćwicz jeśli lubisz.
Ja w 1 cs miałam pierdolca. Przestałam ćwiczyć i odmawialam sobie dużo. Aby czasem nie zaszkodzic. No i co mi z tego wyszlo? Nic.
Czułam się tylko gorzej psychicznie bo nie dość że przytyłam bo nie ćwiczylam to zaczęłam kminic gdzie o co źle zrobiłam że nie zaszlam. Głupota.
Aaa i sorka ale jestem przeciwna robieniu bety bądź testów przed dniem spodziewanej miesiączki.
Zauważyłam że duża czesc dziewczyn co robią potem wpada w depreche i wylewaja tony łez bo sie okazuje ze ciąży nie ma(mimo objawów) bądź była biochemiczna. A jakby poczekaly kilka dni to by nawet nie wiedziały że miały biochem.
Broń boże nie chce nikogo urazić tym postem takie mam zdanie że łatwiej poradzić sobie z myślą że nie pyklo niż że świadomością że była biochem i myślenie czy się coś zrobiło się nie tak.
Ale się rozpisalalam
Wiesz.. Po części masz rację.. Trza robić to co zawsze.. Broń boże nie zmieniać trybu życia bo planuje się ciążę.. Można go zmienić jak już się zajdzie.. Zwolnić..
Co do wcześniejszej bety niż termin.. Ja betę zrobiłam 3 dni przed terminem i żałuję.. Ale nie dlatego że miałam biochemiczna tylko dlatego że wyszła na granicy więc tylko stresu się najadłam.. A biochemiczna przyszła tydzień po terminie..
I rada dla dziewczyn które robią betę w terminie lub przed.. Jeśli beta wyjdzie bardzo nisko to jest to biochemiczna i na to nie ma ratunku.. Bardzo nisko.. Mam tu na myśli wynik 20,... I ja tak miałam i Szumidełko.. Nie jest to miłe ale zdarza się..
Kim87 lubi tę wiadomość
31 lat, 8 cykl starań zakończony sukcesem, endometrioza, Antoś 5, 5 lat.
-
WaldhauzerM wrote:Wiesz.. Po części masz rację.. Trza robić to co zawsze.. Broń boże nie zmieniać trybu życia bo planuje się ciążę.. Można go zmienić jak już się zajdzie.. Zwolnić..
Co do wcześniejszej bety niż termin.. Ja betę zrobiłam 3 dni przed terminem i żałuję.. Ale nie dlatego że miałam biochemiczna tylko dlatego że wyszła na granicy więc tylko stresu się najadłam.. A biochemiczna przyszła tydzień po terminie..
I rada dla dziewczyn które robią betę w terminie lub przed.. Jeśli beta wyjdzie bardzo nisko to jest to biochemiczna i na to nie ma ratunku.. Bardzo nisko.. Mam tu na myśli wynik 20,... I ja tak miałam i Szumidełko.. Nie jest to miłe ale zdarza się..
Potwierdzam. Ja postanowiłam następnym razem zrobić testy dopiero po 35dc
-
O to właśnie mi chodzi Waldi. Bo dziewczyny mogą się cieszyć nawet z bardzo małej bety bo jest, a nie ważne czy mala.
A taka prawda że 12 pierwszych tygodni to czas gdzie wszystko może się zdarzyć. Moja koleżanka była w 10 tyg gdy poronila i strasznie to przeżywała bo.duzo osób wiedziało że jest w ciąży. Nikomu tego nie życzę.
Dlatego Dziewczynki życzę groszkow wam i sobie ale musimy uważać na siebie i być ostrożne
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH






