Forum Starając się - ogólne Starania o trzeciego/czwartego malucha
Odpowiedz

Starania o trzeciego/czwartego malucha

Oceń ten wątek:
  • Hilary Autorytet
    Postów: 1485 751

    Wysłany: 14 marca 2017, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to się chwale i rozsyłam wiruski :)
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c6641cf5d9d3.jpg

    Majzu czuje się dobrze :) Dalej nie mam za bardzo obajwów, jedynie do wc co raz latam. Wczoraj jedynie wieczorem miałam jakieś mdłości ale trochę się pomęczyłam i zasnęłam
    To już jutro testujesz, trzymam kciuki mimo wszystko :)

    Mamabyc3 hehe to super że mu się odmieniło :) a co do siostry to faktycznie kiepsko, ale z drugiej strony to nie Twoja wina i nie robisz jej tego przecież specjalnie

    U mnie ciąże nie był takie złe.
    1. W pierwszej ciąży źle się czułam, myślałam że jestem chora...dopiero potem sobie uświadomiłam że okres mi się spóźnia 2 tygodnie. Potem pojawiły się mdłości i wymioty i tak przez 4 miesiące. Rano najgorzej ale i w dzień i wieczorem było źle. Codziennie wymiotowałam. Potem jak przeszło to bylo już ok i nic mi nie przeszkadzało.W 36 tygodniu miałam wymioty i biegunkę i trafiłam do szpitala, wyszło że to zatrucie zwykłe ale potrzymali mnie tydzień bo miałam skurcze na ktg. W końcu mnie wypuścili ale powiedzieli ze pewnie za tydzień przyjdę rodzic. W tygodniu zaczęłam się strasznie drapać, poszłam do gin wyszło że cholestaza i dostałam skierowanie do szpitala. Wchodzę na oddział, najpierw zrobili mi badanie i mówią że ja już rodzę :P Rodziłam niby 5 godzin ale na początku nie czułam żadnych skurczy. Sam poród to 10 minut ale mnie nacięli więc po porodie trochę było kiepsko z siadaniem. Położyli mi synka na brzuch a on mnie złapał za palec to bylo takie mega.I do tej pory on taki jest, taki wrażliwy i spokojny :) Niestety synek zachłysną się trochę wodami i wzięli o na kilka godzin tam do siebie i dopiero na noc go przynieśli.
    2. Z córką się staraliśmy i już przed terminem @ wiedziałam ze jestem bo piersi mi strasznie urosły, ciągle chodziłam do wc nawet w nocy. Zrobiłam test i były 2 kreski. Wymiotowałam może z raz czy dwa i kilka razy miałam mdłości, poza tym wszystko było ok. Pod koniec ciąży zaczęłam się drapać więc już wiedziałam o co chodzi. Dostałam skierowanie do szpitala gdzie mnie trochę płukali kroplówkami i pobrali krew na jakieś specjalistyczne badania. Po tygodniu mnie wypuścili akurat na święta. No i po świętach na wizycie okazało się że mam złe wyniki. Kazali mi pojechać po rzeczy i wracać na oddział bo będą wywoływać poród ale jak wróciłam to wyszło że poród sam się rozpoczął i znowu 5 godzin chociaż najpierw skurczy nie czułam i sam poród 10 minut i tym razem mnie nie nacinali więc mega dobrze się czułam od razu po porodzie, normalnie nie do porównania. A jak młodą położyli mi na brzuch to od razu zaczęła wrzeszczeć i nawet jeść nie chciała tylko krzyczała :D No i tak już jej zostało że ciągle krzyczy i jest mega głośna czy to jak się cieszy czy jak coś chce albo jej coś nie pasuje :P
    \

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca 2017, 10:13

    aria40 lubi tę wiadomość

    klz9p07wk3z5zdsc.png
    klz9krhmmzw6dq0d.png
    qb3ckqi19gcnrf68.png
  • aria40 Autorytet
    Postów: 1180 651

    Wysłany: 14 marca 2017, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilary wrote:
    No to się chwale i rozsyłam wiruski :)
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c6641cf5d9d3.jpg

    Majzu czuje się dobrze :) Dalej nie mam za bardzo obajwów, jedynie do wc co raz latam. Wczoraj jedynie wieczorem miałam jakieś mdłości ale trochę się pomęczyłam i zasnęłam
    To już jutro testujesz, trzymam kciuki mimo wszystko :)

    Mamabyc3 hehe to super że mu się odmieniło :) a co do siostry to faktycznie kiepsko, ale z drugiej strony to nie Twoja wina i nie robisz jej tego przecież specjalnie

    U mnie ciąże nie był takie złe.
    1. W pierwszej ciąży źle się czułam, myślałam że jestem chora...dopiero potem sobie uświadomiłam że okres mi się spóźnia 2 tygodnie. Potem pojawiły się mdłości i wymioty i tak przez 4 miesiące. Rano najgorzej ale i w dzień i wieczorem było źle. Codziennie wymiotowałam. Potem jak przeszło to bylo już ok i nic mi nie przeszkadzało.W 36 tygodniu miałam wymioty i biegunkę i trafiłam do szpitala, wyszło że to zatrucie zwykłe ale potrzymali mnie tydzień bo miałam skurcze na ktg. W końcu mnie wypuścili ale powiedzieli ze pewnie za tydzień przyjdę rodzic. W tygodniu zaczęłam się strasznie drapać, poszłam do gin wyszło że cholestaza i dostałam skierowanie do szpitala. Wchodzę na oddział, najpierw zrobili mi badanie i mówią że ja już rodzę :P Rodziłam niby 5 godzin ale na początku nie czułam żadnych skurczy. Sam poród to 10 minut ale mnie nacięli więc po porodie trochę było kiepsko z siadaniem. Położyli mi synka na brzuch a on mnie złapał za palec to bylo takie mega.I do tej pory on taki jest, taki wrażliwy i spokojny :) Niestety synek zachłysną się trochę wodami i wzięli o na kilka godzin tam do siebie i dopiero na noc go przynieśli.
    2. Z córką się staraliśmy i już przed terminem @ wiedziałam ze jestem bo piersi mi strasznie urosły, ciągle chodziłam do wc nawet w nocy. Zrobiłam test i były 2 kreski. Wymiotowałam może z raz czy dwa i kilka razy miałam mdłości, poza tym wszystko było ok. Pod koniec ciąży zaczęłam się drapać więc już wiedziałam o co chodzi. Dostałam skierowanie do szpitala gdzie mnie trochę płukali kroplówkami i pobrali krew na jakieś specjalistyczne badania. Po tygodniu mnie wypuścili akurat na święta. No i po świętach na wizycie okazało się że mam złe wyniki. Kazali mi pojechać po rzeczy i wracać na oddział bo będą wywoływać poród ale jak wróciłam to wyszło że poród sam się rozpoczął i znowu 5 godzin chociaż najpierw skurczy nie czułam i sam poród 10 minut i tym razem mnie nie nacinali więc mega dobrze się czułam od razu po porodzie, normalnie nie do porównania. A jak młodą położyli mi na brzuch to od razu zaczęła wrzeszczeć i nawet jeść nie chciała tylko krzyczała :D No i tak już jej zostało że ciągle krzyczy i jest mega głośna czy to jak się cieszy czy jak coś chce albo jej coś nie pasuje :P
    \


    Hilary, aż mi się łezka w oku zakręciła. Oczywiście wiedziałam już że Ci się udało, ale teraz to potwierdzenie :) Cudna wiadomość Życzę Ci radosnej ciąży

    Hilary lubi tę wiadomość

    p19udqk3fe2fd0qp.png
    Maja 15
    Julia 12
    Emilia 7
  • Hilary Autorytet
    Postów: 1485 751

    Wysłany: 14 marca 2017, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A w ogóle byli Wasi mężowie przy porodach ?
    Mój był chociaż przy pierwszym porodzie ja nie chciałam żeby był, ale jak on juz chciał wychodzić to pielęgniarka go złapała i kazała zostać ze jak zrobił to niech teraz pomaga :D Ale faktycznie dużo mi pomógł i przy drugim już chciałam żeby był i był

    klz9p07wk3z5zdsc.png
    klz9krhmmzw6dq0d.png
    qb3ckqi19gcnrf68.png
  • Hilary Autorytet
    Postów: 1485 751

    Wysłany: 14 marca 2017, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aria dzięki :) Ci też się uda zobaczysz :)
    Do mnie jeszcze to trochę nie dochodzi :P Niestety dopiero 22 mam wizytę u gin i muszę tyleee czekać

    klz9p07wk3z5zdsc.png
    klz9krhmmzw6dq0d.png
    qb3ckqi19gcnrf68.png
  • majamia Autorytet
    Postów: 1693 449

    Wysłany: 14 marca 2017, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamabyc3 wrote:
    Ale ogólnie mam problem bo siostra z mężem się lecza dobre kilka miesięcy a starają się od 2 lat. Widzę jak ja boli to wszytsko i No zazdrości tym co się udaje. Boję się że ja czasem prędzej znajdę niż ona i co mam powiedzieć że my będziemy mieć 3 a ona nawet z 1 nie może zajsc... to chyba jedyne co mnie martwi. Wiem, że to tak szybko może i nas nie nastąpić też, ale nie chce jej ranić w końcu to moja siostra.
    Moj partner to samo mysli o seoim braci i jego zonie. Probuja i nic. Dawno sie nie widzielismy i mamy nadzieje, ze im sie udalo - chociaz sadzimy, ze jakby sie udalo, to pochwaliliby sie chociazby przez telefon. Tez mysle co bedzie, jak w kolejna ciążę zajde - ale z drugiej strony - nie mozemy sobie odmawiac, bo im sie nie udaje.

    syn 03-2014 <3
    syn 03-2016 <3 kp do 13tc
    syn 11-2017 <3 kp do 13tc
    'Zanim się rozpędzisz, zrób pierwszy krok'.
  • majamia Autorytet
    Postów: 1693 449

    Wysłany: 14 marca 2017, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilary ♡♡♡cudnie, ze dwie kreseczki :) trzymam kciuki. Szybko przeleci do wizyty :)

    Hilary lubi tę wiadomość

    syn 03-2014 <3
    syn 03-2016 <3 kp do 13tc
    syn 11-2017 <3 kp do 13tc
    'Zanim się rozpędzisz, zrób pierwszy krok'.
  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 14 marca 2017, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilary no piekne tluste krechy <3

    dziewczyny a na to ze komus sie nie udaje nie mozna w ten sposob patrzec przeciez to nie wasza wina ze ktos nie moze zajsc ...nie mozna sobie odmawiać przez takie cos chociaz wiadomo ze cholernie przykro sie robi ...

    Hilary lubi tę wiadomość

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • Swan Autorytet
    Postów: 472 129

    Wysłany: 14 marca 2017, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie dziś drugi dzień po skoku i wg objawów wychodzi, że owu była w niedzielę. Więc teraz zostaje mi tylko czekać...

    2010 - synio, 2011 - synio, 2014 - córcia
    Czekamy na Maleństwo
    w4sq3e3kr5poxo4l.png
  • Swan Autorytet
    Postów: 472 129

    Wysłany: 14 marca 2017, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aria a powiedz mi, czy u Ciebie ginekologicznie jakies zaszły zmiany? Bo w poprzednie ciąże zaszlam bez problemu. A w tą czwartą coś nie za bardzo...

    2010 - synio, 2011 - synio, 2014 - córcia
    Czekamy na Maleństwo
    w4sq3e3kr5poxo4l.png
  • Rybaaaa Autorytet
    Postów: 1269 1024

    Wysłany: 14 marca 2017, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilary to pięlkna tłuściutka krecha :-) spokojnej i bezproblemowej ciąży.
    Ja dziś zaczynam nowy cykl, w sumie jeszcze nie planowaliśmy starań aletak pomyślałam, że jakby się przytrafiło to byśmy się tyle nie zastanawiali czy jednak próbować, a może odpuścić sobie trzecie dziecko, więc troszkę smutno, no ale nie ma co smęcić. Po @ wybieram się do lekarza i zobaczymy co dalej. Jeden plus, to przynajmniej normalny ten cykl już był, 32 dni, tak jak przed ciążą.

    Hilary lubi tę wiadomość

    2 córeczki <3 <3
    f2wli09kzqwfei07.png
  • Rybaaaa Autorytet
    Postów: 1269 1024

    Wysłany: 14 marca 2017, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jeszcze mam pytanie dziewczyny. Kiedy mierzycie tempkę? Jeśli w ogóle mierzycie. Przy staraniach o 2 ciążę mierzyłam i dużo mi to pomagało, no ale wtedy był 1 maluch i jakoś przed wstaniem do niej jak się obudziła udawało się zmierzyć, a teraz trochę ciężko, bo młodsza jak zaczyna stękać to wstaję prędko, żeby starszej nie obudziła, bądź odwrotnie no i nie ma jak za bardzo łapać za termometr..

    2 córeczki <3 <3
    f2wli09kzqwfei07.png
  • ana79 Ekspertka
    Postów: 138 76

    Wysłany: 14 marca 2017, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilary- no ale krecha ,a Ty się martwiłaś .Gratulacje :)

    Rybaaa -Ja niestety nie pomogę ,bo nie mierze .

    Mamabyć- To smutne że nie wychodzi,ale jak bysmy miał tak patrzeć to pewnie o połowę mniej dzieci by było.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca 2017, 15:53

    Hilary lubi tę wiadomość

  • Pari Ekspertka
    Postów: 246 83

    Wysłany: 15 marca 2017, 04:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybaaaa ja mierze o 4 bo jak mam 1 zmianę to o tej godz. Musze wstac. Trzymam się tego aby bylo min. 3godziny snu ponoć to potrzebne minimum

    nota bene teraz mam pierwsza i mam dość ... Po robocie to marzę o spaniu.

    Z druga ciąża tez mierzyłam ale juz nie pamiętam kiedy ale moja byla ciut starsza niz Twoja malota.

    6 c.s <3
    8uneyx8d91qmcrjz.png
  • Majzu Ekspertka
    Postów: 175 83

    Wysłany: 15 marca 2017, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej
    melduje ,że u mnie test negatywny ...
    spadek temperatury ,i ból na @ ...
    ale co ja sobie myśłałam , że bede tym 2% którym udaje sie przy stosunku przerywanym ?? - no tak w grudniu byłam w tym procencie - więc taka głupia nadzieja na "wpadkę " była i tym razem ... echh
    miłego dnia dziewczyny :*

    P_aulinaaa29 lubi tę wiadomość

    II cykl starań... Zielony :)
    xnw4ugpjwghcrvs8.png
  • majamia Autorytet
    Postów: 1693 449

    Wysłany: 15 marca 2017, 08:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mierzylam przed druga ciaza, ale takich wykresow nie mialam jak teraz... ehm...

    syn 03-2014 <3
    syn 03-2016 <3 kp do 13tc
    syn 11-2017 <3 kp do 13tc
    'Zanim się rozpędzisz, zrób pierwszy krok'.
  • aria40 Autorytet
    Postów: 1180 651

    Wysłany: 15 marca 2017, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Swan wrote:
    Aria a powiedz mi, czy u Ciebie ginekologicznie jakies zaszły zmiany? Bo w poprzednie ciąże zaszlam bez problemu. A w tą czwartą coś nie za bardzo...


    Swan, cykle mi się skróciły. Monitoring kończy się porażką, bo nie widać jajnkiów bardzo często, tak jakby ich czynność wygasała. Chociaż LH i FSH mam w porządku. W tym cyklu miałam podwyższone LH caly cykl. Nie wiem co to znaczy, prawdopodobnie cykl bezowulacyjny. AMH nie robiłam. Te nasze starania też sa może takie nieprecyzyjne. Mój mąż jest raczej niechętny, prowadzimy wiele rozmów. Ja nie wiem czy się nie poddam, ewentualnie znam na los :(. Aktualnie krew mnie zalewa, brzuch boli, nic mi się nie chce.

    Majzu przytulam. Byłaś w ciąży z przerywanego? U nas nie ma szans na to, to nasza 100% skuteczna antykoncepcja. Od urodzenia Emilki liczę na wpadkę na przerywańcu i nic :( Raz się udało, ale wtedy zaszaleliśmy na całość. Ciążę straciłam, wraz z nią mąż stracił spontaniczność , echhh

    p19udqk3fe2fd0qp.png
    Maja 15
    Julia 12
    Emilia 7
  • Mamabyc3 Autorytet
    Postów: 954 603

    Wysłany: 15 marca 2017, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majzu wrote:
    hej
    melduje ,że u mnie test negatywny ...
    spadek temperatury ,i ból na @ ...
    ale co ja sobie myśłałam , że bede tym 2% którym udaje sie przy stosunku przerywanym ?? - no tak w grudniu byłam w tym procencie - więc taka głupia nadzieja na "wpadkę " była i tym razem ... echh
    miłego dnia dziewczyny :*
    Ehhhh jak ja ciebie rozumiem w poniedziałek mój normalnie jeszcze mówił, że chce i skończył normalnie. Wczoraj już był przerywany jak to stwierdził " to z przyzwyczajenia " i oczywiście " jesteś obrażona?" To nie jest wcale śmieszne oczywiście ja się poryczalam bo robi ze mnie idiotke... niby w poniedziałek miałam już dni plodne, ale raczej wątpię by coś z tego było. Jak do końca tygodnia nic się nie zmieni to ja się poddaje... Bo poprostu odniosłam wrażenie że on się cieszy z tego, że jestem chętna i nie marudze. Dla niego nigdy nie będzie odpowiedni czas no praca, samochód, te dwie niegrzeczne...

  • Mamabyc3 Autorytet
    Postów: 954 603

    Wysłany: 15 marca 2017, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja byłam w ciąży biochemicznej właśnie z przerywanego. Ale wiem ; że można mieć dziecko z takiego stosunku bo ja takim jestem. Mama mówiła, że nigdy nie było żadnego zapomnienia i zawsze kończył po za nią. Ale to są szanse minimalne i zdarza się prędzej osoba, które nie chcą. Niż nam skoro bardzo chcemy mieć dziecko. Dlatego po tej ciąży nie jestem za testowaniem przed @ wielkie rozczarowanie i tyle. A dodatkowo mój ma jakieś dziwne do tego podejście bo wtedy mu nie mówiłam, że były 2 kreski, aż nagle 3 dni później dostałam @ to jak zrobiłam kolejny była tylko 1 a mojemu jak powiedziałam to jego tekst mnie rozwalił " napewno źle go zrobiłaś to niemożliwe żeby zajsc tak w ciążę " totalna zlewka ja nie wiem czy on jest aż tak bezduszny a ja tego na codzień nie widzę czy poprostu nie myśli co mówi i robi...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca 2017, 09:03

  • Hilary Autorytet
    Postów: 1485 751

    Wysłany: 15 marca 2017, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majzu tule ! Szkoda że się nie udało...

    Jejku masakra z tymi facetami...chociaż ja wam powiem że dla.mojego już powiedziałam to na początku nie był zachwycony. Zdziwił się mocno że tak szybko się udało znowu...myślał że dopiero za kilka miesięcy jak już będę miała prawko i Werka trochę starsza będzie. Tak w sumie z 2 dni to przetrawiał i jeszcze powiedział że boi się o pieniądze bo to on jest głową rodziny i będzie musiał tyle osób utrzymać. No ale już teraz jest ok, pyta się jak się czujemy i czy nie mam zachcianek. 22 mam do lekarza, akurat w jego urodziny :) tylko nie wiem czy usg będę miała od razu robione

    klz9p07wk3z5zdsc.png
    klz9krhmmzw6dq0d.png
    qb3ckqi19gcnrf68.png
  • Hilary Autorytet
    Postów: 1485 751

    Wysłany: 15 marca 2017, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no i jeszcze jak to facet najważniejsza kwestia u niego to samochód...szuka już jaki kupić żeby był większy bo teraz mamy skodę oktawię. I też mówisz że szkoda trochę bo mu się skoda bardzo podoba a z tych większych jest mały wybór i masz babo placek :p

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca 2017, 09:40

    klz9p07wk3z5zdsc.png
    klz9krhmmzw6dq0d.png
    qb3ckqi19gcnrf68.png
‹‹ 25 26 27 28 29 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego