Forum Starając się - ogólne Starania o trzeciego/czwartego malucha
Odpowiedz

Starania o trzeciego/czwartego malucha

Oceń ten wątek:
  • Hilary Autorytet
    Postów: 1485 751

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Muminka i takie pozytywne nastawienie jest mega :)

    muminka83 lubi tę wiadomość

    klz9p07wk3z5zdsc.png
    klz9krhmmzw6dq0d.png
    qb3ckqi19gcnrf68.png
  • muminka83 Autorytet
    Postów: 3325 4342

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 15:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilary wrote:
    Muminka i takie pozytywne nastawienie jest mega :)
    Co nas nie zabije to nas wzmocni....
    Każda z nas ma dla kogo żyć ... Więc warto

    Hilary lubi tę wiadomość

    km5stv73rapnq6l1.png

    1kk0kqi1j0sm7nn1.png
    f2w3j6yxtqgznue5.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 15:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak na szybko tylko napisze bo cukier mi spadl mega i musze szybko cos zjesc ale Hilary Twoje odczucia to i moje odczucia. Ja karmilam tylko 1,5 miesiaca. Nerwy bo corcia spadala z wagi. Sutki poranione. Antybiotyk bralam bo mialam zapalenie piersi. Gdzies poszlam a tam wkladki przeciekly i cala bluzka zalana. I ja nie doszlam do momentu karmienia kiedy byloby oni przyjemnoscia :/

    Wejde pozniej kobietki :*

  • Enii Autorytet
    Postów: 711 330

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 16:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja Krystiana karmiłam tylko w szpitalu. Cały czas byl na cycu miała dość. Nir wiem czy ja nie umiałam czy co ale w szpitalu żadna nawet nie raczyla zobaczyć tylko wziely go i dokarmiały mm. Przy Dawidzie pokarm zanikl ze stresu w 5 tyg. ( szpital i zapalenie pluc).

    U mnie dziś ciut lepiej. Rano waleriana, później herbata z mwlisy a w południe tab z melisa. Juz mnie tak nie trzęsienie, mam niepokój o klucia w rękach i karku oraz ściski w głowie. Pomimo tego jest lepiej niż przez pst dni. W środę zapisałam sie do lekarza, pisałam wczoraj do niego i wiem ze w 1 trymestrze noe powinno sie mozarinu brać. Zobaczę co mi zaproponuje .

    Grzegorz poinformował dzos swpja mamę tzn tesciowa moją ( o dziwo ok) Siostrze jednej juz tez powiedział. Tak wiec wszyscy juz wiedzą..


    Muminka gratulacje. My sie nie znamy. Jak odeszlas to ja przyszłam.
    Widzę ze nie tylko ja ukl nerwowy kiepski. Chociaż podejrzewam że u Ciebie duzo poważniejsze iz moja nerwica lękowa.




    muminka83, PodwojnaMamaWdwupaku lubią tę wiadomość

    💗5 💗
    km5shdge5oahi2o2.png
  • anecz_kaa Autorytet
    Postów: 1920 904

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam zamiar karmić do roku jakoś, ale moje corki spały po 12h na cycku :P wiec dla mnie to nie było uciążliwe, a ze znajomymi etc też się spotykałam :) jakos bez stresu, ale szanuję decyzję jak ktoś nie chce KP i tyle. Jak urodziłam, 2 corkę to była ze mną dziewczyna w szpitalu, jej 1 dziecko a ona nie chciała karmic - ok, bo chciała isc po tygodniu do pracy :( jak dla mnie to przegięcie... taki maluch i z babcią...



  • anecz_kaa Autorytet
    Postów: 1920 904

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basia przegapiłam coś się dzieje??



  • muminka83 Autorytet
    Postów: 3325 4342

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 17:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Enii wrote:
    Ja Krystiana karmiłam tylko w szpitalu. Cały czas byl na cycu miała dość. Nir wiem czy ja nie umiałam czy co ale w szpitalu żadna nawet nie raczyla zobaczyć tylko wziely go i dokarmiały mm. Przy Dawidzie pokarm zanikl ze stresu w 5 tyg. ( szpital i zapalenie pluc).

    U mnie dziś ciut lepiej. Rano waleriana, później herbata z mwlisy a w południe tab z melisa. Juz mnie tak nie trzęsienie, mam niepokój o klucia w rękach i karku oraz ściski w głowie. Pomimo tego jest lepiej niż przez pst dni. W środę zapisałam sie do lekarza, pisałam wczoraj do niego i wiem ze w 1 trymestrze noe powinno sie mozarinu brać. Zobaczę co mi zaproponuje .

    Grzegorz poinformował dzos swpja mamę tzn tesciowa moją ( o dziwo ok) Siostrze jednej juz tez powiedział. Tak wiec wszyscy juz wiedzą..


    Muminka gratulacje. My sie nie znamy. Jak odeszlas to ja przyszłam.
    Widzę ze nie tylko ja ukl nerwowy kiepski. Chociaż podejrzewam że u Ciebie duzo poważniejsze iz moja nerwica lękowa.
    Choruje na Nerwiakowłókniakowatość typ 1.
    Choroba wywołuje nowotwory.
    Mam mnóstwo tłuszczaków choć mnie ominęły takie maga duże. Mam malutkie. Twarz też ominęła choroba. Niestety spustoszenie zrobiła w organizmie. Od dwóch lat a w sumie trzech mam poprawę choć to nieuleczalne. Jednak wyniki mam jak nastolatka.
    Moje dzieci są zdrowe. Mam akurat gen ten który ja noszę ale którego nie przekaże. Jestem jedną z czterech osób na świecie z opisaną ta mutacja bo sama choroba dotyka innych też jednak warto zrobić szczegółowe badania. Niestety ja na to badanie czekałam długi czas jednak dzięki temu wiem że dzieci są bezpieczne gorzej ze mną . Jednak jak z czasów potopu. Żyje i cieszę się dniem dzisiejszym i każdy dzień jest dla mnie świętem narodowym.

    Nerwica też nic przyjemnego. Mi pomogło zmiana nastawienia. Jednak nie patrz na innych. Nie porównuj się tylko każdego dnia wypisz sobie co cię spotkało pięknego. Przeczytaj to za rok. To piękny prezent dla siebie

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 stycznia 2018, 17:52

    km5stv73rapnq6l1.png

    1kk0kqi1j0sm7nn1.png
    f2w3j6yxtqgznue5.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PodwojnaMamaWdwupaku
    No powiem Ci, że jak drugiej kreski nie zobaczyłam, to smutno na serduchu mi się zrobiło... strach przeszedł, a pojawiło się pragnienie ujrzenia tych 2 kreseczek :)

    Daven
    Nie puszczaj kciukasów :D
    Wczoraj wieczorem miałam silny ból z lewej strony, aż tak gorąco mi się robiło w tym miejscu. Zobaczymy

    U mnie teraz ferie 2 tygodnie, córeczka nie będzie chodzić do przedszkola.
    Jak dobrze he he spokój ze wstawaniem 6.30 :)
    Jeśli chodzi o karmienie piersią, to udało mi się karmić po 13 miesięcy.
    Mi akurat karmienie sprawiało przyjemność, ale cycki teraz? Są straszne :P
    No cóż, coś za coś...

  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anecz_kaa wrote:
    Basia przegapiłam coś się dzieje??
    Jeszcze w dwupaku..

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do karmienia cycuchem ja bym bardzo chciala ale bedzie jak bedzie.magde karmilam z pol roku a potem w jakas depreche wpadlam i sie poddalam.a Zuzia od poczatku byla na mieszanym.nie wiem czy ja zle przystawialam czy co ale po 3 miechach zostala na butli tylko.

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam sie wieczorowa pora :) z mezem horror obejrzelismy to mam chwilke przed kolejnym by zajrzec.

    Hilary ale piekne te Twoje cory :) i bardzo podobne do siebie. A kp sie nie przejmuj. To chyba w Pl taki nacisk na karmienie jest bo u nas co druga matka w szpitalu od urodzenia kazala podawac mm i jest to zupelnie normalne. Tak jak napisala Muminka jest to wybor kazdej kobiety i nie wyobrazam sobie by sie do tego zmuszac. I nie wierze w te bajki ze karmione dzieci maja wieksza odpornosc bo moje na mm nie choruja i nie biora antybiotykow tak jal dzieci kolezanek ktore dlugo karmily.

    Witaj Muminka :) ciesze sie ze wszystko dobrze sie uklada i ze masz dobre podejscie do tego co sie dzieje. Zycze Ci do konca ciazy samych dobrych chwil :)

    Enii ciesze sie ze juz lepiej i trzymam kciuki by kazdy dzien przynosil cos dobrego :* kiedy masz wizyte serduszkowa?

    Aneczka i wlasnie tak powinno byc. Karmienie piersia ktore daje matce radosc a jak tak jest to cyckami nie ma sie co przejmowac. Zawsze mozna je kiedys zrobic ;)

    Karola no to urodziny macie w nie duzej odleglosci czasowej ;) a jak chlopcy? Nie moga sie siostry juz doczekac?

    Basiu a jak Twoje cisnienie na koncowce? Nie rosnie?

    Szczesliwa mama a niech Cie kochana zaskoczy ten cykl jeszcze pozytywnym testem :*

    muminka83, Hilary lubią tę wiadomość

  • Basik83 Autorytet
    Postów: 2715 1108

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 00:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wlasnie rosnie mam ostatnio skoki..i chyba dobrze ze w ten pon jednak pojde na to IP...bo roznie moze byc ...narazie tylko dwa razy po 150/100 a tak najwyzsze to maks 140/90..przy braniu lekow.


    Wiec albo naprawde beznadziejna ppogoda albo za bardzo szalalam z porzadkami albo cos sie dzieje.oby to ostatnie nie.

    iv09i09kqbjpvj1e.png
    Madzia 2006❤Zuzia 2008
  • Enii Autorytet
    Postów: 711 330

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 07:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    29 stycznia ide a przed mam zrobić badania. Juz powinno być serduszko. Jak byłam w poniedziałek to pecherzyk byl widoczny. Staram sie nie myśleć bo wiadomo jak u mnie stres sie objawia.

    Naaajgorsze jest to ze wstaje o 5. I juz [email protected] bo przecież mogę spaac. Tak bym chciała by M juz zjechal na urlop..

    muminka83 lubi tę wiadomość

    💗5 💗
    km5shdge5oahi2o2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 14:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buuuuuuu temperatura mi dzisiaj spadła, a jestem tylko co przed @, więc nie ma szans...
    Zjem zaraz rosołek z rodzinką, pójdziemy na spacer, na sanki, zobaczymy jak się ma nasz wczoraj ulepiony bałwan, w powrotnej drodze zajdziemy do dziadków z życzeniami i powinien humor mi się troszkę poprawić...

    Miłej niedzieli

  • Daven Autorytet
    Postów: 492 747

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!

    Przyjechała do mnie mama na kilka dni, a ja skorzystałam z okazji że dzieciaki zajęte - i gruntownie odgruzowałam dom :).

    Karolina - ja miałam 3cc i wspominam je bardzo miło, tak samo jak okres rekonwalescencji - jeżeli Cię to pocieszy :). Rozmawiałam również z moimi koleżankami, które miały cc oraz rodziły sn i zauważyłam powtarzającą się prawidłowość: dziewczyny z lekkimi porodami sn wspominają cc jako traumę, natomiast te, które miały ciężkie porody sn uważają że cesarka to wybawienie. Więc z Twoimi doświadczeniami jest szansa, że cc będziesz wspominać miło :).

    Ryba - haha, syn zaznacza terytorium :D, prawdziwy samiec :D! Jak pierwsze chwile w domu?

    Podwójna - no mnie również chęć na podróżowanie opadła :(. Mam bardzo energiczne i żwawe diablęta, z masą niezbyt rozsądnych pomysłów (jak wtykanie sobie różnych małych przedmiotów do nosa, skakanie po meblach czy z mebli, ganianego w ciasnych pomieszczeniach z całą masą narożników, o które można rozbić czoła itp), więc każde pomieszczenie muszę najpierw zeskanować pod kątem ewentualnych zagrożeń. Mocno uprzykrza mi to jakiekolwiek wyjazdy (bo swoją żywiołowość dzieci i tak muszą gdzieś wyładować), preferuję "oswojone" przestrzenie, gdzie wiem, że dzieciakom nic się nie stanie (raczej :D).
    Co do karmienia piersią - nie wiem. Żadnego mojego dziecka nie karmiłam piersią, ale może bym się zdecydowała spróbować za tym czwartym podejściem ;)...

    Simon - rozumiem Cię z tą wyprawką, raz że ciężko się powstrzymać ;) a dwa, że nigdy nic nie wiadomo i nagle się może okazać, że nie masz sił czy możliwości, żeby dopiąć wszystko na ostatni guzik. Kiedy mnie teściowa zaproponowała, żebym nic nie kupowała dla dziecka póki się nie urodzi (taki zabobon) to pozwoliłam sobie uprzejmie ją zignorować :D. Nie wyobrażałam sobie, że wszystkie - tak miłe przecież - zakupy zostaną zrobione przez nią. A mój mąż pewnie by kupił pełnowymiarową pościel, łóżko 220x160cm, wózek widłowy i ciuchy jak na studniówkę :D.
    Co do Twojego pytania o cc - po pierwszej cc każdorazowo (czyli jak do tej pory dwukrotnie :D) przy przyjęciu do szpitala dawano mi do podpisania ZGODĘ NA PORÓD SN, której to łaskawie nie wyrażałam ;) i po prostu robili mi kolejne cc.

    Basik - kciuki!

    Muminka - my też się nie znamy, miło mi :). Trzymam kciuki i gratuluję kolejnej pociechy :)!

    Hilary - śliczne dziewczątka :D!

    Enii - widzisz, nie było tak źle z poinformowaniem rodziny ;). Lekarz Ci coś zaproponował jeśli chodzi o leki w ciąży, czy do wizyty będzie się głowił?

    Szczęśliwa - tak jak piszesz - jest duży pozytyw obecnej sytuacji. Już wiesz, że chcesz być w ciąży :D! Naprawdę chcesz, a nie tylko zastanawiasz się jak sobie dasz radę z trójką. Dasz, pewnie, że dasz - teraz tylko zajść :)!

    muminka83, Basik83, Hilary, Szczęśliwa_Mama lubią tę wiadomość

    Pluj - 2012
    Truj - 2013
    Zbój - 2015
  • karolinams Autorytet
    Postów: 1112 649

    Wysłany: 22 stycznia 2018, 00:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PodwojnaMama - tak cała trójka będzie mieć urodziny blisko siebie , młodszy już się nie Izę doczekać sióstr a starszy to tak z dystansem nie pokazuje po sobie nic .

    Daven - coś w tym jest mam koleżankę co pierwszy porod SN miała taki jak ja a drugi CC i mówi ze CC to bajka . Potem druga koleżanka miała tylko CC i mówi ze masakra ale mam tez szwagierkę która miała dwa CC i mówi ze nigdy SN wiec różnisz tym jest . Liczę ze jakoś to będzie oby tylko mała zdrowo została na świat wyciągnięta a ja ból wytrzymam .
    Co do wyprawki tęż wszytko zakupiłam i postawiłam łóżeczko a teściów ze tak niewolno poki się nie urodzi . Ja tam nie chxe by teściowa cokolwiek zdecydowała u mnie wiec wszyatko sama chciałam

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia 2018, 06:51

    Enii, Daven lubią tę wiadomość

    7u229n73melmp7nq.png


    ojxezbmh697s0anz.png

    Syn 13 lat,
    Syn 9 lat
  • Hilary Autorytet
    Postów: 1485 751

    Wysłany: 22 stycznia 2018, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina moja koleżanka miała 2 cc i byla tak zadowolona ze teraz w trzeciej ciąży też wybiera cc

    Daven no to się nasprzątałaś :)

    Szczesliwa no to teraz tylko działać w następnym cyklu :)

    Basik i jak ?

    Podwójna masz racje w polsce taka jest na to nagonka ale każdy powinien robić jak chce. A z tą odpornością to mam tak samo. Moje karmione pol roku a o wiele mniej chorują niż córki kolezanki chociaz pna karmiła ponad rok. Wiem ze kp niesie ze soba duzo dobrego ale z tą odpornoscia to chyba jednak nieprawda

    My wczoraj byliśmy u teściów. A dzisiaj wieczorem przykezdza do nas corka szwagierki na ferie 4 latka ma i bedzie do piątku wieczorem/sobotę rano wiec bedziemy mieli wesoło :)
    Mnie w gardle zaczęło coś drapać oby tylko sie nie rozchorowała :/

    Szczęśliwa_Mama, Daven lubią tę wiadomość

    klz9p07wk3z5zdsc.png
    klz9krhmmzw6dq0d.png
    qb3ckqi19gcnrf68.png
  • Hilary Autorytet
    Postów: 1485 751

    Wysłany: 22 stycznia 2018, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Noo o dzisiaj mija 9 lat jak jestem ze swoim :) a wczoraj 6 lat po cywilnym. Kiedy to zleciało...szok

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia 2018, 13:51

    Enii lubi tę wiadomość

    klz9p07wk3z5zdsc.png
    klz9krhmmzw6dq0d.png
    qb3ckqi19gcnrf68.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2018, 17:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zwariować można...
    Dzisiaj temperatura znowu podskoczyła... tak sobie myślę, że wczoraj w nocy mało spałam, bo synek często się budził... może to spowodowało niższą temperaturę (zmęczenie)?
    W każdym razie @ powinnam dostać dzisiaj albo jutro, ewentualnie pojutrze... boli mnie podbrzusze, więc pewnie na okres...
    Mąż miał kupić test, ale zapomniał. A ja dzisiaj nie wychodzę na dwór, bo gardło mnie boli i słabo się czuję.
    Ogólnie w tej chwili nie mogę o niczym innym myśleć jak tylko czy jestem w ciąży czy nie jestem :P

    Daven lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2018, 17:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilary
    He he u mnie w maju minie 9 lat jak jestem z moim mężczyzną :)
    A w lipcu 6 lat od ślubu :P
    Też uważam, że za szybko to zleciało... a dopiero co szykowałam się na pierwszą randkę :D

    Hilary lubi tę wiadomość

‹‹ 446 447 448 449 450 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego