Forum Starając się - ogólne Torunianki :)
Odpowiedz

Torunianki :)

Oceń ten wątek:
  • Kaśka Autorytet
    Postów: 1037 1137

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hejka słoneczko wychodzi wstawać śpiochy :-)
    miłego dzionka <3

    Iwka lubi tę wiadomość

    konie82.gif
    f2w3rjjg1da4lr23.png
  • misia79 Autorytet
    Postów: 1424 1394

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej hej wpadłam na moment do Was z pozdrowieniami i życzeniami udanego i słonecznego dzionka ja idę pospac bo dziś spałam tylko 2 godzinki :-)
    Pojawię się po południu buziaczki

    Kaśka, Iwka lubią tę wiadomość

  • Rudziutka7 Autorytet
    Postów: 1641 1566

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 12:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robie karkowke z warzywami I zeberka :) poranny seksik dobrze mnie nastroil :) Trzeba sie posilic :) Milego dzionka

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 sierpnia 2014, 12:29

    misia79, Iwka lubią tę wiadomość

    83c27385cd.png
  • Kaśka Autorytet
    Postów: 1037 1137

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej też robię karkóweczkę i chyba przed obiadkiem też sie poseksimy po po może być ciężko :-P

    misia79, Iwka lubią tę wiadomość

    konie82.gif
    f2w3rjjg1da4lr23.png
  • rah Autorytet
    Postów: 2271 1667

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 13:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć! To teraz ja napiszę troszkę monologiczny tekst ;) I przy okazji podbiję temat do góry. ;D
    Przepraszam, ale dopiero teraz znalazłam chwilkę żeby przeczytać Wasze wpisy i rozpędzić się ze swoim. Właśnie doszłam do wniosku, że będę opisywać tę historię już "setny" raz i zaczynam o tym myśleć jak o czymś, co spotkało kogoś innego, nie mnie. I coraz mniej emocji. W gruncie rzeczy to dobrze, bo wiele razy wszystko rozpamiętywałam i wywoływało ogromny ból. Z drugiej strony, skopiuję większość do pamiętnika, tutaj na ovu, żebym nie musiała każdemu opisywać tego samego po raz "enty". :)

    Moja historia zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pojawiła się nasza "wpadka". Szok, zaskoczenie, niepewność...Miałam 24 lata, ale czułam się ciągle na 20. Jeszcze studiowałam (poza Toruniem, choć jestem rodowitą torunianką). Swojego ukochanego poznałam jednak w Toruniu i przez jakiś czas dzieliło nas 300km. A mimo to zaszłam w ciążę ;)
    Przeplata się tutaj "zabawny" wątek nasienia ;p Kilka miesięcy wcześniej, mój luby usłyszał od lekarza, że wyniki nasienia są fatalne, że nigdy nie będzie miał dzieci i nic się nie da z tym zrobić. Badanie wykonał dlatego, że już wtedy planował naszą przyszłość. Chciał pozamykać rozdziały z przeszłości...Niestety taka informacja dobiła go do tego stopnia, że chciał ze mną "zerwać", dostawałam tylko smsy, że nie będę z nim szczęśliwa, że kocha mnie nad życie, ale dla mojego dobra lepiej to skończyć. Oczywiście nie wiedziałam o co chodziło. Prędzej pomyślałabym, że mnie zdradził, a teraz nie chce się przyznać i mnie zranić, niż że poszedł na badanie nasienia!Pewnie gdyby wiedział, że teraz Wam o tym piszę, to by mnie opieprzył ;p Hehe :) Tak czy siak, wszystko się poukładało, powiedział mi o całej sprawie i po ok. 5 miesiącach, niespodziewanie byłam w ciąży. Gdy kombinowaliśmy jak ułożyć życie, gdzie zamieszkać, jak mam skończyć studia itp. poroniłam. Zabrakło 2 dni do 12 tygodnia...Kolejnych dni i tygodni nie będę opisywala, ale z biegiem czasu wiem, że dopiero z rok-1,5 roku temu się z tym tak na 100% uporałam. Wcześniej udawałam sama przed sobą. Udawał też mój ukochany, i przestał dopiero gdy to we mnie coś pękło...Od razu po poronieniu chcieliśmy mieć dziecko, podobno to klasyczny przypadek poczucia straty. Z biegiem miesięcy ciągle o tym mówiliśmy, ale jakoś się nie "spinaliśmy". Potem troszkę odsunęliśmy się od siebie fizycznie. Każde z nas przeżywało to na swój sposób. 2 lata temu kupiliśmy mieszkanie. Remont, przeprowadzka, stres i drobne kłótnie. To pozwoliło nam trochę odbić o tematu dziecka. Znowu się do siebie zbliżyliśmy, wszystko szło w dobrym kierunku. Przez ostatnie 2 lata "napracowaliśmy się" nad związkiem, uczuciami, szczerością i bólem, który pozostał. Teraz jest idealnie. W końcu :) Przez ten cały czas nie zabezpieczaliśmy się, ale dopiero od stycznia 2013 zaczęliśmy się starać tak "na serio". Może nie celowaliśmy w te dni z kalendarzem i zegarkiem w ręku ;) ale ich nie omijaliśmy. Zaczęliśmy się badać, no i się zaczęło. Po poronieniu wszystko się u mnie skomplikowało. Pojawiły się torbiele na jajnikach, rozregulował cykl (całe życie okres przychodził co d ogodziny, wszystko regularnie), owulkę miałam czasem 10-11 dzień, czasem 14-15. Cykle raz 25 dni, raz 32 dni. Miałam wysoką prolaktynę, na początku tego roku poziom estrogenów bliski 0, niski progesteron. W zeszłym tygodniu odebrałam wyniki, progesteron, estradiol super. Za to teraz TSH na poziomie ok. 3,8 i żelazo 42 (norma 8-30). Dodam, że zawsze miałam TSH bliskie 2,5-2,7 ale ten skok nastąpił w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Również żelazo było zawsze niskie (anemia), bliskie 5, później 9-12. Ono również w 3 miesiące skończyło ogromnie. Do lekarza idę dopiero w przyszłym tygodniu, ale już mam czarne myśli. Dostałam również skierowanie na badanie drożności jajników, miałam je zrobić jeśli po 4 miesiącach nie zajdę w ciążę. Nie zaszłam, ale boję się na nie iść. Tym bardziej, że moje hormony wariują, więc raczej tutaj bym szukała przyczyny.
    P.S. Od dziecka mieszkałam na Podgórzu, teraz Wrzosy. :)

    misia79, Iwka lubią tę wiadomość

    16ud0dw4pvgujdsb.png
    † 03.09.2010 (12tc)
    Ponad 4 lata oczekiwań, niedrożny jajowód, na drugim wodniak, ostre zapalenie przydatków.
  • Rudziutka7 Autorytet
    Postów: 1641 1566

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rah, co za historia. Wiele z nas przeżywa różne dramaty, a ja za każdym razem czytając taką historię strasznie się wzruszam. W ogóle jakaś dziś jestem wrażliwa. Chyba muszę przestać oglądać te smutaśne filmy...
    Tulam

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 sierpnia 2014, 14:32

    rah, Iwka lubią tę wiadomość

    83c27385cd.png
  • Rudziutka7 Autorytet
    Postów: 1641 1566

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 14:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A propos badań nasienia. Mój mąż robił jakiś czas temu. Właśnie spojrzałam na nie i wiecie kto wykonał te badania? St.Technik Analityki Medycznej-bardzo ładnie, ale nazwisko: RZEŹNIK! Miła kobietka, ale nazwisko straszne :)

    Iwka lubi tę wiadomość

    83c27385cd.png
  • rah Autorytet
    Postów: 2271 1667

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 15:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Radziutka ja tez sie wzruszam :) do swojej historii jakos sie "przyzwyczaiłam", ale czytając inne nieraz urośnie łezkę :)
    A propo nasienia, w Toruniu nie ma dobrego miejsca do badania...dobrze jest jechać do Bydgoszczy na badanie komputerowe. Sa rzetelne i dokładne. W Toruniu nie ma warunków i badania sa jedynie pod mikroskopem (metoda sprzed "stu" lat). Wielu ginekologów, którzy cos tam "liznęli" z tematu niepłodności, widząc wyniki od p. Rzeźnik, mówią ze sa one nierzetelne. Jeden pan porAdzil mi przejrzenie wyników i standardów choćby w necie. I faktycznie okazało sie, ze nowoczesne badania (wyniki) wyglądają zupełnie inaczej! Np. podobno mało prawdopodobne jest to, ze 98% plemników ma odpowiednia ruchliwośc. :)

    16ud0dw4pvgujdsb.png
    † 03.09.2010 (12tc)
    Ponad 4 lata oczekiwań, niedrożny jajowód, na drugim wodniak, ostre zapalenie przydatków.
  • misia79 Autorytet
    Postów: 1424 1394

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rah wrote:
    Cześć! To teraz ja napiszę troszkę monologiczny tekst ;) I przy okazji podbiję temat do góry. ;D
    Przepraszam, ale dopiero teraz znalazłam chwilkę żeby przeczytać Wasze wpisy i rozpędzić się ze swoim. Właśnie doszłam do wniosku, że będę opisywać tę historię już "setny" raz i zaczynam o tym myśleć jak o czymś, co spotkało kogoś innego, nie mnie. I coraz mniej emocji. W gruncie rzeczy to dobrze, bo wiele razy wszystko rozpamiętywałam i wywoływało ogromny ból. Z drugiej strony, skopiuję większość do pamiętnika, tutaj na ovu, żebym nie musiała każdemu opisywać tego samego po raz "enty". :)

    Moja historia zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pojawiła się nasza "wpadka". Szok, zaskoczenie, niepewność...Miałam 24 lata, ale czułam się ciągle na 20. Jeszcze studiowałam (poza Toruniem, choć jestem rodowitą torunianką). Swojego ukochanego poznałam jednak w Toruniu i przez jakiś czas dzieliło nas 300km. A mimo to zaszłam w ciążę ;)
    Przeplata się tutaj "zabawny" wątek nasienia ;p Kilka miesięcy wcześniej, mój luby usłyszał od lekarza, że wyniki nasienia są fatalne, że nigdy nie będzie miał dzieci i nic się nie da z tym zrobić. Badanie wykonał dlatego, że już wtedy planował naszą przyszłość. Chciał pozamykać rozdziały z przeszłości...Niestety taka informacja dobiła go do tego stopnia, że chciał ze mną "zerwać", dostawałam tylko smsy, że nie będę z nim szczęśliwa, że kocha mnie nad życie, ale dla mojego dobra lepiej to skończyć. Oczywiście nie wiedziałam o co chodziło. Prędzej pomyślałabym, że mnie zdradził, a teraz nie chce się przyznać i mnie zranić, niż że poszedł na badanie nasienia!Pewnie gdyby wiedział, że teraz Wam o tym piszę, to by mnie opieprzył ;p Hehe :) Tak czy siak, wszystko się poukładało, powiedział mi o całej sprawie i po ok. 5 miesiącach, niespodziewanie byłam w ciąży. Gdy kombinowaliśmy jak ułożyć życie, gdzie zamieszkać, jak mam skończyć studia itp. poroniłam. Zabrakło 2 dni do 12 tygodnia...Kolejnych dni i tygodni nie będę opisywala, ale z biegiem czasu wiem, że dopiero z rok-1,5 roku temu się z tym tak na 100% uporałam. Wcześniej udawałam sama przed sobą. Udawał też mój ukochany, i przestał dopiero gdy to we mnie coś pękło...Od razu po poronieniu chcieliśmy mieć dziecko, podobno to klasyczny przypadek poczucia straty. Z biegiem miesięcy ciągle o tym mówiliśmy, ale jakoś się nie "spinaliśmy". Potem troszkę odsunęliśmy się od siebie fizycznie. Każde z nas przeżywało to na swój sposób. 2 lata temu kupiliśmy mieszkanie. Remont, przeprowadzka, stres i drobne kłótnie. To pozwoliło nam trochę odbić o tematu dziecka. Znowu się do siebie zbliżyliśmy, wszystko szło w dobrym kierunku. Przez ostatnie 2 lata "napracowaliśmy się" nad związkiem, uczuciami, szczerością i bólem, który pozostał. Teraz jest idealnie. W końcu :) Przez ten cały czas nie zabezpieczaliśmy się, ale dopiero od stycznia 2013 zaczęliśmy się starać tak "na serio". Może nie celowaliśmy w te dni z kalendarzem i zegarkiem w ręku ;) ale ich nie omijaliśmy. Zaczęliśmy się badać, no i się zaczęło. Po poronieniu wszystko się u mnie skomplikowało. Pojawiły się torbiele na jajnikach, rozregulował cykl (całe życie okres przychodził co d ogodziny, wszystko regularnie), owulkę miałam czasem 10-11 dzień, czasem 14-15. Cykle raz 25 dni, raz 32 dni. Miałam wysoką prolaktynę, na początku tego roku poziom estrogenów bliski 0, niski progesteron. W zeszłym tygodniu odebrałam wyniki, progesteron, estradiol super. Za to teraz TSH na poziomie ok. 3,8 i żelazo 42 (norma 8-30). Dodam, że zawsze miałam TSH bliskie 2,5-2,7 ale ten skok nastąpił w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Również żelazo było zawsze niskie (anemia), bliskie 5, później 9-12. Ono również w 3 miesiące skończyło ogromnie. Do lekarza idę dopiero w przyszłym tygodniu, ale już mam czarne myśli. Dostałam również skierowanie na badanie drożności jajników, miałam je zrobić jeśli po 4 miesiącach nie zajdę w ciążę. Nie zaszłam, ale boję się na nie iść. Tym bardziej, że moje hormony wariują, więc raczej tutaj bym szukała przyczyny.
    P.S. Od dziecka mieszkałam na Podgórzu, teraz Wrzosy. :)

    Smutna historia ale tak bardzo Cię rozumie bo sama straciłam dziecko po całym roku starania się o niego też były łzy, rozczarowanie pytania samej do siebie dlaczego to mnie spotkało i dlaczego maluszek nie dotarł na miejsce widocznie był słaby i taki bezbronny. Przeszliśmy trochę kłótni z mężem w zasadzie chyba z powodu naszych kaprysów bo to nie była niczyja wina że tak się stało. Mój mąż też chodzi regulanie do androloga, robił badania nasienia bo też był problem z jakością nasienia to znaczy mało plemników i słaba ruchliwośc. Ale nie odpowiada mi tak opieka andrologiczna w naszym mieście. Jest tylko jeden i nie bardzo mu ufam. Zleca badania tylko mikroskopowe a komputerowo nik tu fachowo nie zrobi. Teraz szukam dla niego lekarza w Bydgoszczy jestem na dobrej drodze. W sumie u mnie podobno jest wszystko w porządku. Hormony prawidłowe tarczyca prawidłowa prolaktyna w sumie w normie budowa prawidłowa a ciąży nie ma. I chyba skorzystam z pomocy psychologa.
    A mąż dostał jeszcze skierowanie na poziom testosteronu ale trzeba zrobic prywatnie.
    P.s. na wrzosach może kiedyś będę mieszkac :-)

  • misia79 Autorytet
    Postów: 1424 1394

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja dziś wieczorkiem będę robic z kolei kotleciki mielone już na jutro. Bodziś mąż ugotował rosół i zapiekane udka z kurczaka z ziemniakami mniam uciekam jeśc. :-)

    Kaśka, Iwka lubią tę wiadomość

  • misia79 Autorytet
    Postów: 1424 1394

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rah wrote:
    Radziutka ja tez sie wzruszam :) do swojej historii jakos sie "przyzwyczaiłam", ale czytając inne nieraz urośnie łezkę :)
    A propo nasienia, w Toruniu nie ma dobrego miejsca do badania...dobrze jest jechać do Bydgoszczy na badanie komputerowe. Sa rzetelne i dokładne. W Toruniu nie ma warunków i badania sa jedynie pod mikroskopem (metoda sprzed "stu" lat). Wielu ginekologów, którzy cos tam "liznęli" z tematu niepłodności, widząc wyniki od p. Rzeźnik, mówią ze sa one nierzetelne. Jeden pan porAdzil mi przejrzenie wyników i standardów choćby w necie. I faktycznie okazało sie, ze nowoczesne badania (wyniki) wyglądają zupełnie inaczej! Np. podobno mało prawdopodobne jest to, ze 98% plemników ma odpowiednia ruchliwośc. :)
    Kochana a gdzie robiliście badanie nasienia? Bo mój na Filtrowej.
    Gdzie w Bydgoszczy robią takie rzetelne badania?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 sierpnia 2014, 16:36

  • Kaśka Autorytet
    Postów: 1037 1137

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    widzę dziewczyny że każda ma za sobą ciężkie chwile i przejścia :-(
    mam nadzieję że tu troszkę się wesprzemy nawzajem i już wkrótce zaświeci Słonko dla każdej z nas i spotykać się będziemy z wózeczkami :-)

    misia79, rah, Iwka lubią tę wiadomość

    konie82.gif
    f2w3rjjg1da4lr23.png
  • Kaśka Autorytet
    Postów: 1037 1137

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mój M robił badanie nasienia w Medicover na ulicy Powstańców Wielkopolskich w Bydgoszczy :-)

    Iwka lubi tę wiadomość

    konie82.gif
    f2w3rjjg1da4lr23.png
  • misia79 Autorytet
    Postów: 1424 1394

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I to było komputerowe czy mikroskopowe ?

  • misia79 Autorytet
    Postów: 1424 1394

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaśka wrote:
    widzę dziewczyny że każda ma za sobą ciężkie chwile i przejścia :-(
    mam nadzieję że tu troszkę się wesprzemy nawzajem i już wkrótce zaświeci Słonko dla każdej z nas i spotykać się będziemy z wózeczkami :-)
    Nawet nie wiesz jak bardzo bym tego chciała spotkac się chociaż już z małymi brzuszkami :-)
    A tak propos to musimy kiedyś powspierac się na żywo :-) Tylko teraz każdy ma coś zaplanowane.

    Iwka lubi tę wiadomość

  • misia79 Autorytet
    Postów: 1424 1394

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze ja pracuję w Bydgoszczy a nie wiem gdzie można tam badania zrobic muszę podpytac tylko ja nie chcę aby ktoś ode mnie w pracy wiedział że mąż miał jakiś problem bo u nas atmosfera jest pod psem tylko ploty i nic więcej. Dlatego muszę sama sobie poszukac. Ale sprawdzę na Powstańców.

  • Kaśka Autorytet
    Postów: 1037 1137

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zobacz wyniki były na drugi dzień :-)

    misia79 lubi tę wiadomość

    konie82.gif
    f2w3rjjg1da4lr23.png
  • Kaśka Autorytet
    Postów: 1037 1137

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a spotkanie pewnie że kiedyś by trzeba było :-)

    misia79, Iwka lubią tę wiadomość

    konie82.gif
    f2w3rjjg1da4lr23.png
  • rah Autorytet
    Postów: 2271 1667

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiu, badania na Filtrowej :)
    A donośnie ciąży, tylko spokój moze nas uratować :) nie bez powodu setki osób mówią, ze spokój ducha jest tak ważny, ze moze istnieć blokada psychiczna. Osobiście i "z drugiej ręki" znam historie i osoby, które odpuściły, zajęły sie wakacjami, praca, przeprowadzka, studiami i zajście w ciąże nie zajęło im dłużej niż 2 miesiące!!! Wystarczyło odpuścić w jednym cyklu...:)
    Moze warto poszukać nowej pasji? Nowych znajomych?

    misia79, Iwka lubią tę wiadomość

    16ud0dw4pvgujdsb.png
    † 03.09.2010 (12tc)
    Ponad 4 lata oczekiwań, niedrożny jajowód, na drugim wodniak, ostre zapalenie przydatków.
  • misia79 Autorytet
    Postów: 1424 1394

    Wysłany: 15 sierpnia 2014, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak rah oczywiście ja to wszystko wiem już i tak dośc szybko pozbierałam się po tych nieprzyjemnych wydarzenia rodzina mnie wspierała i jakoś doszłam już do siebie staram się nie myślec po prostu i z optymizmem patrzec w przyszłośc. Wiem że blokada psychiczna jest najgorszym doradcą. Ale już jest lepiej.
    A powiedz mi zadowolona jesteś z tych badań na Filtrowej Twój mąż chodził może do Dziewięckiego? Masz jakieś opinie na jego temat?

‹‹ 4 5 6 7 8 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.