Forum Starając się - ogólne Walczymy o pierwsze maleństwo w 2019 roku
Odpowiedz

Walczymy o pierwsze maleństwo w 2019 roku

Oceń ten wątek:
  • Iskierka87 Autorytet
    Postów: 2384 1646

    Wysłany: 21 października, 08:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaga myślisz że mimo obostrzeń wrócisz do pracy? Bo teraz to wszystko tak wygląda że tragedia 😒

    Emdar delicol dajemy do prawie każdego karmienia także ten 😉 nic już nam nie zostało jak czekać aż ten gorszy czas minie bo już wszystko wypróbowane. Sama jednak myślę że to nie są kolki tylko jakieś problemy z brzuszkiem których nie rozumiem ale postaram się dowiedzieć. Co do nocek to bardzo wątpię że mała będzie ładnie spać Nawet w brzuchu była ADHD 😅

    Phiczku bardzo Ci współczuję bo wiem jak możesz się cz zuc tzn mogę się domyślać bo mój mąż ma złamana nogę w kostce i siedzi w domu na zwolnieniu a o złamaniu dowiedział się jak noga się już zrosła bo lekarze wcześniej nic nie widzieli, rezonans wykonali już po wszystkim 🤦‍♀️ tragedia co się dzieje. Ja miałam mieć wizytę ginekologiczna 6 tyg po porodzie a została odwołana i mam ja mieć dopiero 3 listopada jak znowu nie odwołają 🥴 porażka a te swoje teleporady mogą sobie wsadzić głęboko w D... bo co to niby ma pomóc? Tyle pomoże i wujek Google 😁

    klz98u69gp9ooc6l.png
    Anielka nasze największe szczęście 20.08.2020 💖🥰
  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1639 863

    Wysłany: 21 października, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z obecną służbą zdrowia, a właściwie ich brakiem to jest paranoja. Mój mąż też siedzi w domu po tym złamaniu kręgosłupa, za tydzień ma mieć wizytę, a na poprzedniej lekarz mówił że konieczne będą rechabilitacje. Tylko że w obecnych warunkach nie wiafomo jak to w ogóle będzie.. Nie wyobrażam sobie żeby miał już wracać do pracy, bo widzę że niekoniecznie się nadaje. Choć też nie ukrywam że czasem bym wolała żeby już wrócił do pracy bo jednak to już prawie 3mce jak siedzimy razem w domu niemal 24h/7 😅

    A z imionami poszło nam gładko. Na początku mial być Mateusz, jakoś tak mi się marzył. Ale kiedyś podczas luźnej rozmowy jakoś samo wyszło że jak będzie chłopiec to będzie Staś - po ukochanym, niestety już nie żyjącym dziadku Jarka. Nie mogłoby być inaczej, braliśmy ślub w dniu jego urodzin, w naszych obrączkach mamy cząstkę jego obrączki bo oddaliśmy ją do przetopienia. Także dziadek gdzieś czuwa nad nami od samego początku, to młody powinien mieć imię po bohaterze rodziny 😊 a jeśli będzie dziewczynka to będzie Michalina. Tu już nie ma żadnej ckliwej historii, po prostu rzuciłam propozycje, mężowi się spodobało i tak zostało. No, ale póki co zapowiada nam się jednak Staś 😁

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."

    nzjd9jcgmj7bh93j.png
  • Iskierka87 Autorytet
    Postów: 2384 1646

    Wysłany: 21 października, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milenko jak pięknie z tym imieniem dla synka aż mi się łezka zakręciła w oku 🤗 A to już dzidzia się pokazała? 😃

    klz98u69gp9ooc6l.png
    Anielka nasze największe szczęście 20.08.2020 💖🥰
  • Iskierka87 Autorytet
    Postów: 2384 1646

    Wysłany: 21 października, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z jednej strony cieszę się że mąż jest z nami w domu bo od samego początku wychowuje małą i dzielimy obowiązki zawsze to łatwiej. Nawet swoje dyżury mamy że raz z nim mała śpi a następna noc ze mną i tak jest o wiele lżej ale jednak martwię się jego zdrowiem bo uraz którego doznał okazał się być poważniejszy niż myśleliśmy a co za tym idzie w przyszłości mogą być problemy jeszcze większe poza tym nie wiadomo czy będzie mógł wrócić do zawodu i tu też klapa 😑 ech...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 października, 10:41

    klz98u69gp9ooc6l.png
    Anielka nasze największe szczęście 20.08.2020 💖🥰
  • Phiczek Autorytet
    Postów: 922 328

    Wysłany: 21 października, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli chodzi o służbę zdrowia to jak dla mnie porażka.
    Aż mi się nie chce przywoływać przykładów gdzie szpital odesłał do drugiego i te osoby zmarły.

    Wujek Google pomoże mi tyle samo co teleporada. Smaruje maścią. Robię okłady. Może przejdzie znowu na trochę, staram się jak najmniej nią coś dźwigać. Na dodatek czekam na @. Najchętniej bym się położyła bo i cycki i plecy bolą. Uroki okresu. Dziś się czuje że żyje 🤣🤣🤣
    Mama się że mnie nabijała jak wysiadałam z auta hehe akurat tak mi szczykło w plecach że masakra... musiało to wyglądać komicznie 🤣🤣

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 października, 11:32

    * cykl - już nawet nie liczę
    * IO
    * progesteron ostatnio okej
    * tarczyca hmmm... wyniki się rozjechały ( w listopadzie powtórka wyników)
    * palmienia w środku cyklu (coś się chyba posypało)
    * czekam na wizytę u endokrynologa i ginekologa
  • emdar Autorytet
    Postów: 796 849

    Wysłany: 21 października, 13:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Phiczek,faktycznie nieciekawie z tą ręką:( Jakaś solidna rehabilitacja by Ci się pewnie przydała, no ale wiadomo jak to teraz wygląda...Szkoda gadać. Ja to słuchajcie pierwszą "wizytę" po połogu miałam jako....teleporadę( i to w Luxmedzie, żaden tam NFZ). To było w szczycie wiosennego szału z Covidem, potem udało mi się pójść normalnie na wizytę, a teraz to pewnie jak nic się strasznego nie dzieje to też ciężko się dostać na żywo. Porażka generalnie.

    Milenka, fajnie ze czujesz się ok, szkoda tylko Twojego kręgosłupa, bo niestety pewnie z wiekiem ciąży nie będzie lepiej, no ale przynajmniej masz naprawdę dobrą wymówkę żeby ogarniać w domu naprawdę minimum:) A jak w ogóle czuje się Twój mąż po wypadku? Historia z imieniem urocza ❤!

    Iskierka, skoro już dajesz Delicol, to "ciocia dobra rada"ma juz tylko jedną radę: przeczekać:) ha ha, rada moja osobiście ulubiona ,ale niestety w przypadku niemowlaków podobno bardzo często jedyna dobra😉

    Zosia, mocno kibicuję Ci żebyś w końcu poczuła się lepiej✊

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 października, 13:49

    zOsIa88 lubi tę wiadomość

    38 lat
    08.03.2019 puste jajo płodowe💔
    17.02.2020 Julek 💙
  • Iskierka87 Autorytet
    Postów: 2384 1646

    Wysłany: 21 października, 18:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emdar tak też słyszałam że to najlepsza rada 😅 no nic trza czekać.

    emdar lubi tę wiadomość

    klz98u69gp9ooc6l.png
    Anielka nasze największe szczęście 20.08.2020 💖🥰
  • Kaga Autorytet
    Postów: 1715 1339

    Wysłany: 21 października, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emdar miałam zacząć kończyć KPI w okolicy 6go miesiąca, ale przez to że wtedy zaczela się pademia stwierdziłam, że to najlepszy sposób w jaki mogę chronić małą. W dodatku mąż trafił na zdalną prace i było mi latwiej (wcześniej cale dni sama :( ). Wiec ciągnęłam dalej, ale sukcesywnie z każdym miesiącem obcinałam jedna sesję. Od 7-8go miesiąca odstawiłam elektryczny podwójny laktator, bo zaczęłam mieć zastoje i stalam się na niego opora. Wiec od maja ściągam ręcznym pojedynczym laktatorem z Medeli. Z kazda obcieta sesja spada mi ilość mleka o ok 100 ml. Wiec teraz mam swojego ok 200-300 ml. Musze powoli konczyc, bo nie chce w.pracy co chwilę ściągać mleka. Zresztą tez juz mam dość tego KPI. Tylko inna mama KPI wie ile to trudu. :/ Twoj wynik zreszta też jest piękny. 🥰

    Iskierko tak, ja na pewno wrócę do pracy. U mnie epidemia spowodowała więcej pracy i obowiazków, więc o to się raczej nie martwię. :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 października, 21:16

    emdar lubi tę wiadomość

    [2019] 5.02. II kreski 💕 9.10. (39+3) córeczka 💕

    [2020] 29.10. II kreski niespodzianki 🙈

    l22njw4zwkd4lovy.png

    ckai9jcgzxok7jx3.png
  • Sisska Autorytet
    Postów: 763 265

    Wysłany: 23 października, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dawno nie zaglądałam, a Wy się tak rozpisałyście, fajnie 😊

    U mnie, no cóż. Podeszliśmy do 3 inseminacji, w innej klinice. Za tydzień będę robić betę, nie mam już wogóle żadnego pozytywnego nastawienia, ale z drugiej strony bardzo boję się zrobić betę i zobaczyć, pewnie znów negatywny wynik.. To jest takie trudne 😔 mam w domu dwa testy ale chyba je wyrzucę, bo mnie będą kusić żeby zrobić wcześniej i boję się powtórki, że znów wyjdzie kreska a beta negatywna.. Jak sobie przypomnę to moje szczęście z przed miesiąca, gdy zrobiłam test i była kreska to aż mi się płakać chce, że byłam taka naiwna.. Popłakałam się wtedy ze szczęścia.. A później otworzyłam wynik bety i nie mogłam uwierzyć, że jest negatywna.. Tak sobie los ze mnie zadrwił..

    Jeśli teraz nie wyjdzie, to koniec starań na kilka miesięcy, za dużo już wydatków, klinika, dom.. Dopiero po nowym roku, ale jeszcze nie wiemy kiedy dokładnie wrócimy do starań, ale wtedy od razu już invitro.

    Phiczku przyszła już do Ciebie ta menda @? Może jednak na wyjeździe coś zaskoczyło? 😊

    Abi gratuluję 😗 oby to szczęście trwało!

    Zosiu bardzo mi przykro z powodu dolegliwości, ale pomyśl, że jeszcze jakiś czas temu dałabyś się pokroić, byleby być w ciąży nawet z najgorszymi objawami, także jakoś przetrwasz, i później będzie już tylko dobrze 😗


    zOsIa88 lubi tę wiadomość

  • Phiczek Autorytet
    Postów: 922 328

    Wysłany: 23 października, 16:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sisska
    A ja myślałam o tobie ostatnio 🥰

    Jeszcze jej nie ma. Po weekendzie najwyżej zatestuje jak nadal nie przyjdzie, ale ja nie wierzę w cuda.

    2 lata temu mi też wyszła kreseczka trochę blada ale była. Beta oczywiście ujemna. Wiem co czujesz teraz. Daj znać co tam u Was wyszło.

    * cykl - już nawet nie liczę
    * IO
    * progesteron ostatnio okej
    * tarczyca hmmm... wyniki się rozjechały ( w listopadzie powtórka wyników)
    * palmienia w środku cyklu (coś się chyba posypało)
    * czekam na wizytę u endokrynologa i ginekologa
  • Sisska Autorytet
    Postów: 763 265

    Wysłany: 23 października, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem Cie doskonale, ja pomimo, że wiem, że u nas naturalnie nie ma szans to zawsze jak się okres spóźniał to myślałam, że cud i jednak się udało 🤦‍♀️ale już przestałam w to wierzyć, nawet, że z pomocą medyczna się uda kiedykolwiek.. Chyba nam po prostu nie jest pisane to.

  • emdar Autorytet
    Postów: 796 849

    Wysłany: 23 października, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaga, super masz wynik z ilością mleka! Po 13 miesiącach, rewelka. Ja od początku ściągam mleko ręcznie( zupełnie nie polubiliśmy się z laktatorem), przez pierwsze 6 miesięcy ściągałam po około 800-1000 ml/na dobę, teraz nie mam już tyle determinacji i ściągam po jakieś 350-450 ml. Ale czuję ze jakbym się mocno postarała to z 700 ml bym spokojnie odciągnęła. Tyle,że ja podobno naprawdę mam hiperlaktację, i mleko po prostu ze mnie leci.

    Sisska, nie trać wiary kochana!!! Domyślam się że jest to dla Was bardzo ciężkie i trudne, ale mocno wierzę że w końcu Wam się uda❤ Daj koniecznie znać jak będziesz znała wynik inseminacji. Póki co mocno trzymam nadal kciuki✊✊✊

    Phiczek, cuda nie cuda, każda z nas wie,że czasem wystarczy jeden bzyk i są efekty. Nigdy nie wiesz, który bzyk będzie tym szczęśliwym:)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października, 22:17

    38 lat
    08.03.2019 puste jajo płodowe💔
    17.02.2020 Julek 💙
  • Phiczek Autorytet
    Postów: 922 328

    Wysłany: 24 października, 04:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Edmar
    Szczerze jak przez tyle lat nie było ani jednego szczęśliwego cyklu to jakoś przestałam wierzyć że jakiś będzie...
    Kliniki witaj za niedługo...

    Sisska
    Ja jakoś nawet nie myślę że może się udało. Chyba przez wtedy spóźniający się okres. Cykl musiał mi się rozjechać

    Jak do poniedziałku nie przyjedzie to kupie test i zrobię.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października, 04:29

    * cykl - już nawet nie liczę
    * IO
    * progesteron ostatnio okej
    * tarczyca hmmm... wyniki się rozjechały ( w listopadzie powtórka wyników)
    * palmienia w środku cyklu (coś się chyba posypało)
    * czekam na wizytę u endokrynologa i ginekologa
  • zOsIa88 Autorytet
    Postów: 1620 653

    Wysłany: 24 października, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Siska masz racje napewno bardziej bym to docenila gdyby moje samopoczucie było inne ale ponoc moja mama równiez źle przechodziła ciąże.

    Wiem,że Ci jest cieżko ale najważniejsze, że działasz i się nie poddajesz. Mialam również taka sytuacje że widzialam tam jakis cień poszlam na bete a tam negatywny wynik sprowadziło mnie to na ziemie (zawsze tak to nazywałam) jak i wiele innych sytuacji. Nie czekaj zbyt dlugo z podejsciem do in vitro samo przygotowanie moze troche potrwać a kase napewno skombinujecie my mielismy część pożyczyć moje przygotowanie polegalo na tym, że przed w ogole podejsciem najpierw musisz miec zabieg laparoskopii z histetoskopia aby zwiekszyć szanse wyszły mi w zabiegu różne rzeczy o których nie wiedziałam ze je mam i lekarze nie widzieli na usg m.in wada budowy macicy i endometrioza mialam tez usuniety jajowód uszkodzony po cp. Przy endometriozie podchodzi sie do dlugiego protokułu. Latem nie chcieliamy sie starac ze wzgledu na moją silną alergie w maju mialam zabieg wiec Pani Doktor zdecydowala ze sprobujemy na jesień a teraz 2 cykle na stymulacji czyli czerwiec i lipiec i szok bo sie udało w 2 cyklu a byłam pewna że nic z tego . My inseminacji sie nie podjelismy jak juz podliczylam te koszty wizyt leków to naprawde juz sporo wydalismy mąż tez był za granicą i cala kasa sie rozeszła :/
    Korona chyba wszystkim krzyzuje plany szpital w którym planowałam rodzic ma 3 stopień bedzie covidowym i tym samym nie mam gdzie sie podziać moj lekarz tam pracuje i nie wiem jak beda teraz wizyty wygladac czy bede musiala zmienic lekarza? Do szkoly rodzenia chcialam sie wybrac bo jestem zielona w tej kwestii to tez sie nie odbywaja.:/ Wizyt w szpitalu nie ma jak byłam.w szpitalu to sama musiałam dzwigac torbe nawet mąż nie mógł mi pomóc.

    ABI kiedy masz wizytę jak się czujesz?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października, 09:19

    ,, Cierpliwość jest gorzka ale jej owoce są słodkie " ❤❤❤

    Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij.

    Cudzie trwaj 💚💚💚
    Zostań z nami ....
    w57v3e3kswc0dm7m.png
  • ABI90 Autorytet
    Postów: 4508 1450

    Wysłany: 24 października, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj te testy oszusty potrafią narobić nadziei niestety... A później boli że to jednak nie to :/ u mnie ovitrelle i pregnyl utrzymywały się długo i mnie tak parę razy nabrały.

    Sisska nieustannie za Was trzymam kciuki, tyle już przeszliście. Zdecydowaliście się na zmianę kliniki jednak. Oby przyniosło to szczescie.

    Zosiu współczuję dolegliwości ale jeszcze "trochę" ;)
    Co do mojego samopoczucia to jest ok. Dziewczyny z grupy na FB wiedzą że zmartwił mnie wczorajszy przyrost :
    9dpt - bhcg 73,1mIU/ml
    11dpt- bhcg 153,4 mIU/ml
    13dpt - bhcg 378,8 mIU/ml prog 32,10ng/ml
    15dpt - bhcg 681,7 mIU/ml
    Mam powtórzyć za 4-5 dni. Teoretycznie zapisałam się wstępnie na 03.11 na wizytę do kliniki. Ale zobaczymy jak to będzie dalej ✊

  • Phiczek Autorytet
    Postów: 922 328

    Wysłany: 24 października, 12:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sisska
    Abi
    Trzymam za Was kciuki 🥰🥰

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października, 16:19

    Sisska lubi tę wiadomość

    * cykl - już nawet nie liczę
    * IO
    * progesteron ostatnio okej
    * tarczyca hmmm... wyniki się rozjechały ( w listopadzie powtórka wyników)
    * palmienia w środku cyklu (coś się chyba posypało)
    * czekam na wizytę u endokrynologa i ginekologa
  • Iskierka87 Autorytet
    Postów: 2384 1646

    Wysłany: 24 października, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczynki 🍁🌞

    Pogoda dziś cudna, właśnie jedziemy na cmentarz do mojej brapabci. Wcześniej by nie musieć później się tłoczyć a przy okazji spacerek z małą się zaliczy 🙂

    Sisska, phiczek kochane uda się! Ja wiem że ciężko wierzyć ale pamiętam jak sama byłam w takiej sytuacji co już zwatpilam we wszystko. Miałam przecież do iui w styczniu podchodzić w grudniu już wgl się nie staraliśmy a tu taki cud się wydarzył zupełnie niespodziewanie. Tak jak Emdar pisze u bas to był dosłownie jeden raz i to nawet nie wtedy kiedy powinno być bo zaraz po @ cały czas się dziwię że jest z tego nasza córka 😅 Także wierzcie i nie poddawajcie się bo to o czym myślimy to przyciągamy a ja w Was wierzę i bd za Was kciuki 3mac nieustannie ❤️🍀

    Zosiu oby samopoczucie się poprawiło 🤗

    Kaga to dobrze jak jest praca bo z tym teraz ciężko jak z resztą ze wszystkim

    ABI kciukacze ✊musi być dobrze 🍀

    Ja ma 3 wizytę u gina w końcu bo wcześniej odwołali 😒

    klz98u69gp9ooc6l.png
    Anielka nasze największe szczęście 20.08.2020 💖🥰
  • zOsIa88 Autorytet
    Postów: 1620 653

    Wysłany: 24 października, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ABI bedzie dobrze bety potrafia tez zestresować ja w ogole to sie balam robic bety i zbadalam tylko 2 razy pierwszy raz jak wyszedł pozytyw a drugi tydzien pózniej ja juz nie chcialam patrzec na przyrosty poza tym ja juz tyle razy w labo bylam ze juz glupio mi bylo tam chodzić :/

    ,, Cierpliwość jest gorzka ale jej owoce są słodkie " ❤❤❤

    Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij.

    Cudzie trwaj 💚💚💚
    Zostań z nami ....
    w57v3e3kswc0dm7m.png
  • Phiczek Autorytet
    Postów: 922 328

    Wysłany: 24 października, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laski
    I mówiłam że nie ma co się u mnie nastawiać...

    Przyszła tak jak zawsze tylko z lekkim opóźnieniem co zaczyna mnie coraz bardziej martwić. Najpierw cykl 24 dni, pozniej plamienia w środku cyklu, a teraz to.
    No nic czekam na poniedziałek i zapisuje się na wizytę.

    * cykl - już nawet nie liczę
    * IO
    * progesteron ostatnio okej
    * tarczyca hmmm... wyniki się rozjechały ( w listopadzie powtórka wyników)
    * palmienia w środku cyklu (coś się chyba posypało)
    * czekam na wizytę u endokrynologa i ginekologa
  • emdar Autorytet
    Postów: 796 849

    Wysłany: 24 października, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Phiczek, przykro mi bardzo. Mhm,plamienia w środku cyklu to może niski prog? Piszesz ze ok, a kiedy ostatnio badalas i ile miałaś?

    Abi, przyrost bety wydaje się być ok...dlaczego się zestresowalas? Ja - podobnie jak Zosia- nie robiłam w udanej ciąży bety, właśnie po to żeby się nie stresować. Robiłam w poprzedniej, przyrosty były ok, a i tak się nie udało. Nie ma na to - stety niestety- żadnej reguły. Kiedy masz lekarza?
    Edit: doczytałam że lekarza masz 3.11, to już za tydzień. Wiem że cierpliwość w początkach ciąży to towar deficytowy,ale niestety trzeba czekać. Jesteś obstawiona lekami?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października, 20:21

    38 lat
    08.03.2019 puste jajo płodowe💔
    17.02.2020 Julek 💙
‹‹ 1037 1038 1039 1040 1041 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego