Forum Starając się - ogólne Wielkie plany na 2018 rok
Odpowiedz

Wielkie plany na 2018 rok

Oceń ten wątek:
  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 5 lipca 2017, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Halszka mój lekarz rozłożył ostatnio ręce na mój przypadek bo niby wszystko ok a ciaży brak. Wspomniał o IUI ale narazie czekamy bo moze akurat się uda.
    Jak nie to jesienią zaczynamy działać z kliniką

    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 5 lipca 2017, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Halszka a jak Twoje samopoczucie bo pisałaś ostatnio ze Cię dół dopadł :(
    Mam nadzieje ze już lepiej :)

    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • Halszka112 Autorytet
    Postów: 1774 958

    Wysłany: 5 lipca 2017, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Halszka a jak Twoje samopoczucie bo pisałaś ostatnio ze Cię dół dopadł :(
    Mam nadzieje ze już lepiej :)

    Dziękuję, no troche lepiej jest :), bo ja bym tak bardzo chciała zajść naturalnie... a jak się teraz, nie ide to e sierpniu idę na wizytę w sprawie inseminacji:(

    Halszka
    iv09x1hp2z0mwlfz.png

  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 5 lipca 2017, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Halszka wiem ze to łatwo powiedziec a gorzej zrobic ale staraj sie byc dobrej mysli :) trzymam kciuki!

    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 lipca 2017, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 11:39

  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 5 lipca 2017, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet a powiedz mi gdzie szukasz tych lekarzy? Chodzi mi o informacje skad wiesz ze to dobry lekarz. Pytam bo sama jestem przed kolejnym wyborem gina i nie wiem czym sie sugerowac :/ bo wiadomo ze opinii wiele krąży

    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 5 lipca 2017, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamusia jak wizyta u gina? Mam nadzieje ze masz dla nas dobre wieści :)

    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • Halszka112 Autorytet
    Postów: 1774 958

    Wysłany: 5 lipca 2017, 21:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamusia ma wizyte w czwartek z tego co pamiętam.

    Halszka
    iv09x1hp2z0mwlfz.png

  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 5 lipca 2017, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak tak kurde cos od wczoraj jestem dzien do przodu
    Hehe juz mój M. Dzis zwrocil mi uwage ze dopieto sroda- zakreciłam się
    Dzieki za czujnosc :D

    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • Mamusiacoreczkiisynusia Koleżanka
    Postów: 77 17

    Wysłany: 5 lipca 2017, 23:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak tak ja jutro wbijam się do jakiegoś młodego ledwo co po studiach hehe, ponoć młodszy ode mnie. No ale co mi tam.
    Wracając do tematów dnia dzisiejszego to w Krakowie nie zawsze kasa wykłada się na jakość usługi ginekologicznej. Moją pierwszą ciążę prowadził ginekolog z przypadku, bo miałam tzw wpadkę to też na gwałt szukałam gina i najgorzej nie trafiłam jak na nfz, no tyle że w ciąży już byłam ( taki mały szczegół) drugą ciążę prowadził ginekolog który mnie zaciążył poniekąd hehe. Też był na nfz, monitorował mnie w trakcie dyżurów, ale moim zdaniem miał podejście do swojego zawodu nie tylko z powodu kasy. Kiedy pojawił się problem z porodem, bo z powodu problemów przy pierwszym porodzie bałam się iść na żywioł, chciałam iść do niego prywatnie, zapłacić, żeby mi coś wypisał abym bezpiecznie urodziła, a on mi odpowiedział, że nie chodzi o kasę i nie ma potrzeby żebym płaciła, tylko żebym przyszła na dyżur a on mi wypisze co potrzebuję. Byłam pozytywnie zaskoczona. Opinie na znany lekarz sporo mowią i to w moim przypadku się potwierdza.
    No i dziewczyny oprócz tych wspomagaczy trzeba trochę dać na luz w głowie, takie myslenie o ciąży przeszkadza w zaciążeniu. Ale zanim na mnie nakrzyczycie - wiem wiem wiem że trudno pozbyć się tych myśli i że łatwo się pisze. Ja mam wciąż w głowie filozofię Letitbe i myślę sobie że jak mi pisane trzecie to będzie, a jak nie to choćbym całą owulację robiła świece po każdym stosunku to i tak nie zaskoczy. Ponad to ja mam przytulanie raz dwa razy w miesiącu i nie przypominam mojemu ukochanemu, że robimy dziecko, tak naciskałam go przed drugą ciążą, że wstyd się przyznać ale pokłociliśmy się w łóżku i miesiąc miał blokadę hehe. Teraz tylko Wy wiecie że mam parcie na trzecie nikomu o tym nie mówię. Od męża mam zielone światło, ale poza tym nie rozmawiam z nim o tym, on sam się czasem pyta,:"i co tam? jest ciotka?,, hehe no to mam ochotę powiedzieć że niestety nie jestem wiatropylna, ale daruję sobie te komentarze:)
    A tak z innej beczki, czy któraś z Was ma dzieci? Czy wszystkie staracie się o pierwsze, przepraszam jeśli nie doczytałam.

    Letitbe lubi tę wiadomość

    43ktx1hpy105uksh.png zem3io4pfnhj93hj.png
  • Letitbe Autorytet
    Postów: 1108 263

    Wysłany: 5 lipca 2017, 23:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem w okresie okołoowulacyjnym i właśnie trochę odpusciłam. Nie wiem, czy owulacja była czy będzie bo coś mi się nie zgadza ale od niedzieli poscimy i choć mąż mówi, że jest chętny, to ja wiem, że podchodzi w tym momencie do sprawy czysto zadaniowo i go powstrzymuję. Oboje mamy ostatnio roboty po uszy i nie mam zamiaru przewracać wszystkiego dookoła dla jednej owulacji. Będzie co ma być, pilnuje dni płodnych ale nie jakoś kurczowo, więc szansa zawsze jakaś jest ;-) a z doświadczenia wiem, że psychika mężczyzny fiksuje, gdy chodzi o "zapładnianie"

    PS staram się o pierwsze dziecię

    'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • Mamusiacoreczkiisynusia Koleżanka
    Postów: 77 17

    Wysłany: 6 lipca 2017, 00:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Letitbe mądrze piszesz:) Czysto zadaniowo sex nie smakuje, spokojnie na luzie. Pierwsza dziecina, super!!! niebawem na pewno nadejdzie jej czas:) Trzymam kciuki mocno, ciekawe która z nas wszystkich pierwsza się pochwali sukcesem na tym forum:) Nie mogę się doczekać aż ktoś tu napisze ,,UDAŁO SIĘ,,
    Ja właśnie szukałam jakiegoś płodnego śluzu, ale pomimo castagnusa, witaminy b6, magnezu i metforminy nic u siebie nie obserwuję a owulacja wyznaczona niby na sobotę. Zastanawiam się czy ginekolog jest w stanie wypatrzeć jakieś pęcherzyki już właściwie dziś tym swoim magicznym usg. Poproszę go, może choć tyle dla mnie zrobi:)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2017, 00:19

    43ktx1hpy105uksh.png zem3io4pfnhj93hj.png
  • Letitbe Autorytet
    Postów: 1108 263

    Wysłany: 6 lipca 2017, 00:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To jak na sobotę, to spokojnie coś wypatrzy. I do soboty jeszcze Ci się śluz rozkręci, chociaż i tak to wiele nie mówi. Ja na swój patrzę tylko w sposob ilościowy, bo jest go odrobinę tylko więcej a "parametry" te same. W tym cyklu temperatura, śluz i bóle rzekomo owulacyjne robią mnie w totalnego konia. To wszystko chyba przez tego castagnusa ale lykac bede niezmiennie.

    Ja też się nie mogę doczekać czyjegoś pozytywu. Cudze chyba bardziej cieszą niż własne. Ciekawa jestem co będę czuła, jak zobaczę pozytywny test. Wydaje mi się, że mimo ogromnych chęci będę miała cykora :-D a jak Ty zareagowałas na obie ciążę? Domyślam się, że pierwsza byla niezłym szokiem

    'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'

    thumb.png
    My Ovulation Chart
  • Agnieszka38 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 6 lipca 2017, 01:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie ja też chce do Was dołączyć. Mam 38 lat. Mam dwie córki 12 i 7 lat. Od 15 miesięcy staramy się z mężem o 3 dziecko. Choruje na cukrzyce, w ciągu tego roku doszło mi nadciśnienie. Wszyscy mi odradzają ciąży. Już się poddałam, nie mam szans. Ginekolog twierdzi, ze podwyższony cukier i cisnienie uniemożliwiają zajście w ciążę. Nie zleciła mi badań bo jak rodziłam dwa razy nikt nie traktuje mnie poważnie. Także chętnie będę Was podczytywać, mogę coś doradzić, pocieszyć :) ale czuje że mój czas minął. Wcześniej bałam się ciąży, a teraz na starość taka zmiana. Trudno to zrozumieć.

    Aga
  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 6 lipca 2017, 07:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny:)
    u nas też na razie staranko o pierwszego malucha. Letitbe ja mam tak że bardzo chce ale jak przychodzi czas testowania to mam taki stres jak sie wszystko zmieni kiedy sie uda że odkładam na następne dni hehe dziwna jestem ale cóż

    Witaj Agnieszka tak się zastanawiam nad tym co napisałaś... może jednak przy "nie staraniu" uda Wam się - życie bywa często zaskakujące :)

    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • Halszka112 Autorytet
    Postów: 1774 958

    Wysłany: 6 lipca 2017, 07:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć, jak też staram się o pierwszego bobaska :)

    Agnieszko witaj :)

    Halszka
    iv09x1hp2z0mwlfz.png

  • Halszka112 Autorytet
    Postów: 1774 958

    Wysłany: 6 lipca 2017, 07:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurdeee, nie wiem co się że mną dzieję, jakaś depresja mnie dopadła czy co ???

    Halszka
    iv09x1hp2z0mwlfz.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 lipca 2017, 07:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie jeszcze tydzien do testowania

    A co sie dzieje halszka?

  • Mati1 Ekspertka
    Postów: 600 98

    Wysłany: 6 lipca 2017, 08:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Halszka112 wrote:
    Kurdeee, nie wiem co się że mną dzieję, jakaś depresja mnie dopadła czy co ???

    co to, co to?? nie może tak być
    Halszka mów śmiało poprawimy Ci zaraz humorek ;)

    Cierpliwość jest gorzka, a jej owoce słodkie...
  • Halszka112 Autorytet
    Postów: 1774 958

    Wysłany: 6 lipca 2017, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też ma tydzień do @ i chyba właśnie nadszedł taki okres że ryczeć mi się chcę, jajniki już bolą i wogule życie jest do bani... Jak tam Was czytam to przy Was to ja stara zrzęda jestem...ale na dzień dzisiejszy nie umiem sobie swoich nie powodzeń tłumaczyć, że taki mój los, że tak widocznie musi być, że Ten na Górze tak mi to zaplanował... że to dzieje się po coś...

    Halszka
    iv09x1hp2z0mwlfz.png

‹‹ 11 12 13 14 15 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego