Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Kobieca płodność pod lupą - jak wspierać owulację, hormony, metabolizm i gospodarkę cukrową?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

PCOS? Insulinooporność? Co jeszcze możesz zrobić?
Polecamy kompleksową formułę
w wygodnych saszetkach👇
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu
Odpowiedz

Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu

Oceń ten wątek:
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 9709 9177

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cały dzień w wyrku a hemoglobina w idealnej formie. Muszę się wybrać w końcu do innego lekarza bo moja internistka to chyba nie dokończyła diagnostyki, ba, nawet jej porządnie nie zrobiła moim zdaniem :/

    age.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katta, jak cukier nie spada nawet kilka godzin po posiłku, to może to być cukrzyca.

    http://www.cukrzyca-terapia.pl/prezentacje/152-jakie-znaczenie-ma-regulacja-cukrow-po-posikach-ppg

  • kattalinna Autorytet
    Postów: 9709 9177

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morwa wrote:
    Kattalinna kiedy testujesz ? Podobne objawy miałam w ciąży ;)
    Morwa, na razie testuję glukometrem :) jak wiadomo, jestem ciążooporna więc patyki kolekcjonuję, nie olewam

    age.png
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 9709 9177

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Impresja wrote:
    Katta, jak cukier nie spada nawet kilka godzin po posiłku, to może to być cukrzyca.

    http://www.cukrzyca-terapia.pl/prezentacje/152-jakie-znaczenie-ma-regulacja-cukrow-po-posikach-ppg
    Muszę właśnie posprawdzać. Ogólnie miałam stwierdzoną hipoglikemię, więc w drugą stronę: spadał za bardzo. Ale jak wspomniałam, diagnostyka była lipna...

    age.png
  • marzusiax Autorytet
    Postów: 3771 2713

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kattalinna wrote:
    Koleżanki drogie remontowe :) skoro już przymierzamy się z mężem do zrobienia porządku z naszymi obrzydliwymi ścianami to zanim pojedziemy do sklepu, może polecicie jakiś produkt? Jak wspomniałam wcześniej, będziemy robili gładź z tych bez szpachlowania, co to się na mokro równa. Na razie jestem nastawiona na cekol finisz f16. Jakieś rady, opinie?
    To jakaś gładź bez szlifowania? My kupowaliśmy gładź szpachlową, to się mieszało z wodą i na ścianę na równo. Potem trzeba było szlifnąć.

    f2wl9vvjip8wdzqr.png1usawn15ypoqzu4l.png
    Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 9709 9177

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marzusiax wrote:
    To jakaś gładź bez szlifowania? My kupowaliśmy gładź szpachlową, to się mieszało z wodą i na ścianę na równo. Potem trzeba było szlifnąć.
    Tak, bez szlifowania. Żeby jakoś można bylo mieszkać i żyć w czasie remontu ;)

    age.png
  • WiedźmaMaKota Autorytet
    Postów: 2584 3171

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My kładziemy coś podobnego to się zwie multifinish ale wg mnie lepszą gładź szpachlowa jeśli ktoś niedoświadczony, z tego względu, że w razie krzywizn i błędów łatwiej to naprawić a te na mokro... Trzeba po prostu równo położyć.

    Robimy drugiego Dziedzica ;)
    3i496iye8v37prd8.png
  • marzusiax Autorytet
    Postów: 3771 2713

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dużo droższe są te na mokro? Za zwykłą gładź płaciliśmy 25zł za worek 20kg (chyba)

    f2wl9vvjip8wdzqr.png1usawn15ypoqzu4l.png
    Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...
  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2586

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mogło się duszno zrobić, albo coś z ciśnieniem, albo ciazunia ;)

    Swoją drogą... Mi kiedyś skoczył cukier. Tylko raz, ale porządnie - na ponad 200. Czułam, jakbymi się wszystko trzęsło w środku i jakbym miała w każdej chwili zemdleć. Potem powoli schodziło razem z poziomem glukozy.

    A ten... Zawsze mogło się też coś porobić z glukometrem.
    Jeśli masz płyn kontrolny, to sprawdź go. A jak nie, to złap i pokłuj kogoś zdrowego. Jeśli mu wyjdą głupoty, bo to wiadomo. Jak mi się psuł glukometr, to połapałam się po tym, że pokazał mi wysoooki wynik, piec minut później bardzo niski, potem znów wysoki, itd... A ja w tym czasie siedziałam i nic mi nie było, więc skoki o 100 jednostek w górę i dół w odstępach kilkuminutowych zwaliłam na uszkodzenie sprzętu. Nowy tak już nie robił ;)

    kattalinna lubi tę wiadomość

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jak ja nie cierpie tych dni przed samym Ridzem, znowu spuchłam, jest mi niedobrze i czuję się normalnie jak kupa. Wolę już tę Alexis widmo...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katta, możesz mieć podobnie jak u mnie.
    Zawsze miałam tendencję do hipoglikemii.
    Moja mama i babcia mają cukrzycę typu 2.
    Ponoć hipoglikemia czasem jest pierwszym stopniem do cukrzycy.
    I faktycznie, jak zaczęłam sobie folgować z owocami, to wpadłam od razu w stan przedcukrzycowy. Po posiłku cukier nie spadał mi do odpowiedniego poziomu.
    A ostatnio jestem bardzo senna po posiłkach, więc sytuacja mogła się pogorszyć :(

    Czeka mnie więc zakup glukometru.

    A druga sprawa, to taka, że możesz mieć objawy hipoglikemii nawet przy cukrze powyżej 100, jeśli bardzo szybko spadał. I tak też miewałam, właśnie wtedy, kiedy wpadłam w stan przedcukrzycowy.

  • kattalinna Autorytet
    Postów: 9709 9177

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maczek wrote:
    Mogło się duszno zrobić, albo coś z ciśnieniem, albo ciazunia ;)

    Swoją drogą... Mi kiedyś skoczył cukier. Tylko raz, ale porządnie - na ponad 200. Czułam, jakbymi się wszystko trzęsło w środku i jakbym miała w każdej chwili zemdleć. Potem powoli schodziło razem z poziomem glukozy.

    A ten... Zawsze mogło się też coś porobić z glukometrem.
    Jeśli masz płyn kontrolny, to sprawdź go. A jak nie, to złap i pokłuj kogoś zdrowego. Jeśli mu wyjdą głupoty, bo to wiadomo. Jak mi się psuł glukometr, to połapałam się po tym, że pokazał mi wysoooki wynik, piec minut później bardzo niski, potem znów wysoki, itd... A ja w tym czasie siedziałam i nic mi nie było, więc skoki o 100 jednostek w górę i dół w odstępach kilkuminutowych zwaliłam na uszkodzenie sprzętu. Nowy tak już nie robił ;)
    Było duszno, zalały siódme poty, dzwoniło w uszach, serce waliło a ciśnienie spadło (jakaś lekarka była pod ręką i na początku było ledwo wyczuwalne). Ciazunia na 99,9% nie (jak się jest aktywnym seksualnie to podobno nie można wykluczyć zupełnie :P )

    Dzięki dziewczyny, będę sprawdzać i sprzęt i siebie :)


    Impra, właśnie sobie uświadomiłam, że wczoraj byliśmy u znajomych, a tam kolacja i wszystko czego nie wolno: ryż, ziemniaki, owoce, marchewka, pita... Niby ilości niewielkie ale dla mnie chyba jednak zbyt duże, szczególnie że ostatnio pilnowałam diety... No i jak tu chodzić w gości? :(

    age.png
  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2586

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Geny, cudna rzecz, nie? ;) u mnie cukrzyca typu 2 idzie po linii babci i ojca, a ja mam IO i nadzieję, że na tym poprzestanę.

    Chociaż ostatnio grzeszę :/ jem cukier w różnych rzeczach zdecydowanie za często, sporo owocow i nawet białą mąkę, makaron i ryż. Póki co próby opanowania się spełzają na niczym.
    A dawki mety coraz mniejsze.

    Stoczyłam się ;)

    I o matko, zjadłabym lody...

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem brutalnie: ugotowałam ewentualnego fasola.
    Gorączka drugi dzień nie odpuszcza. Jestem wrakiem.
    I mam już piękne bakteryjne zapalenie oskrzeli.
    To się nadaje na antybiotyk :/

    Maczku, no genów nie oszukasz.
    A ja bym po mamie więcej LwD wolała jednak dostać ;)

    Heh, nawet skala na moim wykresie zbzikowała od tej gorączki.

    Edit: literówki

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 marca 2016, 20:46

  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2586

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A masz skąd antybiotyk dopaść? Bo to już niefajnie wygląda :/
    Próbowałaś wanny ze słabo ciepła wodą i zimnych okładów, jak radziły dziewczyny?

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam antybiotyki ze sobą. Zrobiłam sobie zapas z Pl.
    Tylko mam 4 dni do Ridża i w takiej sytuacji zawsze przezornie betę robiłam.
    Moja lekarka też zawsze kazała sprawdzać krew, zanim wezmę antybiotyk.
    Dodatkowo powinnam zrobić morfologię, ob i crp. Kicha straszna.

    Edit: robię okłady i wcinam na siłę cytrusy, bo wychładzają organizm niby.
    Poszłabym pod chłodny prysznic, ale nie mam siły :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 marca 2016, 20:52

  • Blondik Autorytet
    Postów: 5204 4874

    Wysłany: 20 marca 2016, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sposób na gorączkę mojej babci (zawsze mnie to ratowalio jak byłam mała): okłady na stopy z wody i octu. Dziwne, ale działało.
    ostatnio dużo piszecie, mam co czytać przy karmieniu

    Impresja lubi tę wiadomość

    8p3o43r8favqs0hl.png
    klz9iei3yk95ggji.png
    Alicja 1.09.2014 (*)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2016, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Impra, zdrowia !
    weź te okłady zrób, jak nie masz octu (nie próbowałam) to chociaż z wody na czoło - na mnie idealnie działają, gdzy leki nie zbijają gorączki

    Impresja lubi tę wiadomość

  • kattalinna Autorytet
    Postów: 9709 9177

    Wysłany: 20 marca 2016, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Impresja wrote:
    Powiem brutalnie: ugotowałam ewentualnego fasola.
    Gorączka drugi dzień nie odpuszcza. Jestem wrakiem.
    I mam już piękne bakteryjne zapalenie oskrzeli.
    To się nadaje na antybiotyk :/

    Maczku, no genów nie oszukasz.
    A ja bym po mamie więcej LwD wolała jednak dostać ;)

    Heh, nawet skala na moim wykresie zbzikowała od tej gorączki.

    Edit: literówki

    Moja mama ma cukrzycę typu 2. Moja diagnostyka w tym kierunku wyglądała mniej więcej tak: jest pani szczupła.

    Brawo służba zdrowia! Najlepszy komentarz ever: https://m.youtube.com/watch?v=5jTZU2pVZtI


    Impra! Trzymaj się <3

    Maczek lubi tę wiadomość

    age.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2016, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jakieś 2h temu zaczęłam się masakrycznie pocić. W końcu.
    Przebierałam się teraz dwa razy, bo piżamę wykręcać można.
    Zmierzyłam znowu temperaturę. I jest! Spadło! :)
    Jednak Ibuprom lepszy.

    Edit: Ojejku, okłady na czole od wczoraj miałam, non stop, łącznie z nocą. A dopiero teraz puściło. Jakby mi teraz nie spadło to bym się do wanny wpakowała, bo słabo to wyglądało.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 marca 2016, 21:05

    kattalinna, Maczek lubią tę wiadomość

‹‹ 1828 1829 1830 1831 1832 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

Sen a zdrowie hormonalne kobiety – jak na siebie wpływają?

Jak sen wpływa na zdrowie hormonalne kobiety? Jakie mogą być skutki niedoboru snu w kontekście kobiecej płodności? Jakie hormony są szczególnie wrażliwe na problemy z bezsennością u kobiet? Jak zadbać o prawidłową higienę snu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ