Forum Starając się - ogólne Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu
Odpowiedz

Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu

Oceń ten wątek:
  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2584

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mar wrote:
    Ja mam taką taktykę że nie sikam bo szkoda mi kasy na testy (wolę sobie dobre piwko za to kupic :D), po prostu czekam na Ridża i on jest moim darmowym testem bez niepotrzebnych rozczarowań nad jedną kreska - polecam:D

    Niby tak... Ale mam dwie koleżanki, które nawzajem się nie znają - jedna się o dziecko starała, druga wręcz przeciwnie. Ale obie mi mówiły, że tak się nakręcały, że może być ciąża, że sobie psychicznie blokowały miesiączki :P Okres się wówczas spóźniał o kilka dni - do czasu zrobienia testu. Po negatywie je zalewało morze czerwone niemal natychmiast.

    Znaczy można się Ridża nie doczekać, siedząc z garścią nakrętek ;) Więc od czasu do czasu sobie wolę siknąć tego minusa.

    Justine M lubi tę wiadomość

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • Justine M Autorytet
    Postów: 787 1025

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, a co powróżycie u mnie???

    https://ovufriend.pl/graph/446736cda9b7c708e4e3a49674971e56

    Poronilam....nigdy tego nie zapomnę mimo że udało się zajść w ciążę i urodzić dziewczynke. Skończyła już rok. Ta dziura i smutek w sercu jest i zawsze zostanie po moim aniolku
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1837

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zuzzi wrote:
    Niby tak... Ale mam dwie koleżanki, które nawzajem się nie znają - jedna się o dziecko starała, druga wręcz przeciwnie. Ale obie mi mówiły, że tak się nakręcały, że może być ciąża, że sobie psychicznie blokowały miesiączki :P Okres się wówczas spóźniał o kilka dni - do czasu zrobienia testu. Po negatywie je zalewało morze czerwone niemal natychmiast.

    Znaczy można się Ridża nie doczekać, siedząc z garścią nakrętek ;) Więc od czasu do czasu sobie wolę siknąć tego minusa.

    to by było całkiem logiczne gdyby 50% testów ciążowych przed prawidłową datą miesiączki nie wskazywało wyniku negatywnego;) więc i po co się stresować, lepieć szczelić se winiaczka dziewczyny!:) ostatnio właśnie z kumpelą o tym rozmawiałam i ona stwierdziła, że do tej pory zaoszczędziła ok. 800zł na testach i badaniach krwi (BETA) - bo w końcu za nie też się płaci.. i teraz jest w ciąży i te 800zł przeznaczyła na wózek ;p
    ja np wszystko widzę też po wykresie - jak mi spada temperatura to wiem, że za dwa dni wizyta Ridża i nie ma co liczyć na ciażę wtedy:)
    Po prostu chcę Was uchronić od niepotrzebnych stresów :D testy mają sens jak się spóźnia miesiączka:)


    zwei... ZAZDROSZCZĘ CI GÓR! ONE WPRWADZAJĄ TAKI BŁOGI LUZ W DUPIE :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2015, 12:59

  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2584

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na becie jeszcze nie byłam w ogóle ;) Polecę, jak mi się kiedyś objawią dwie kreski ;)
    A testy... Wiem, że niektóre niewiasty zasikują kilka(naście) miesięcznie i to faktycznie chyba kosztuje.

    Ja mam zawsze naszykowany jeden. Obecny leży sobie od kilku dni w szafce, kupiony w aptece za zawrotną kwotę 6 zł i czeka na mój termin @ ;) A właściwie na dzień po, o ile mi się spóźni. Jak się nie spóźni, to polezy jeszcze w szafce na zaś, termin ważności ma do połowy 2016, ma czas :P A czuję się spokojniej, jak on lezy w tej szafce i wiem, że jakby co, to mogę po prostu iść do łazienki i sprawdzić ;)

    Też zwykle widzę nadchodzącego Ridża po tempce, ale czasem trzyma mi się wysoka jeszcze przez pół miesiączki, więc nie zawsze mam alarmujący spadek ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2015, 13:15

    mar lubi tę wiadomość

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam ostatnio jakieś nagromadzenie dziwnych przypadków. Dzisiaj na ten przykład goniłam koło domu odganiając pustułkę. Skurczyptak jeden polował na moje wychuchane ptaszki w karmniku. Na domiar tego jeszcze padł mi akumulator w samochodzie. Na szczęście udało mi się już kupić i zamontować nowy, tzn razem z Małżem bo sama to się bym bała, że mnie kopnie :P
    Dobrze, że mam, bo chciałam jechać dziś do Owada po czajniczki do parzenia herbaty. Kurczę, też tak macie, że jak sobie człowiek coś ubzdura, to musi to mieć? E tam, nie ważne, że sypie śniegiem i jest ślisko - ja chcę czajniczek :P

    A z drugim testem jeszcze poczekam kilka dni, zobaczymy co tam kombinuje ta moja temperatura :D
    Ale jakoś nawet nie jest mi przykro - już się uodporniłam widocznie. Teraz czekam na wizytę u lekarza. do tego czasu już się wszystko ostatecznie powinno wyjaśnić

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 13:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A propo testów, to ja nie robię często, zawsze czekam raczej na Ridża. Przeważnie to mąż narzeka i każe mi robić :) Ale za każdym razem jak zrobię to jest on zawsze zwiastunem @. Nawet jeszcze w tym samym dniu potrafi przyjść skubaniec jeden :) A jaką mam kolekcję bety, zawsze z tym samym wynikiem oczywiście :P

  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2015, 12:32

    mar lubi tę wiadomość

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1837

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amelcia co to się dzisiaj dzieje - mi tez padł akumulator :D ale jeszcze się nie zaopatrzyliśmy w nowy i samochód stoi na poboczu niedaleko pracy... :D

    Matleena - ja tak miałam z kotem :) takie małe, puchate, jest sie do czego przytulić, czy kocha to nie wiem ale mam przynajmniej o "kogo" dbać..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2015, 13:28

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 14:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Matleena wrote:
    A ja znalazłam swoje lekarstwo. Chcę pieska. Cały czas o nim myślę. Oglądam aukcje, czytam o pielęgnacji itd. Nakrecilam się gorzej jak na dziecko...


    W pełni Cie rozumiem, bo ja sama mam trzy wprawdzie koty, ale są dla mnie jak dzieci :)
    Wszystko w domu robimy razem, ze mną śpią itp. Mam całkowitego świra na ich punkcie :D
    O kotach wiem chyba wszystko, śmieje się, że mogę na uczelni prowadzić wykłady na ich temat :P
    Nawet do teściów jeździłam z kotami - jak wariatka :P

  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1837

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja mam jednego Rudzielca, z kotami żyłam od małego - to w sumie dobrze jak planuje się dzieci bo toksoplazmozę przeszłam już dawno i jestem uodporniona (kolejny plus żeby mieć kota! :D)
    powiedziałam sobie, że jak kot przeżyje rok to moge mieć dziecko.. już mijają trzy lata jak mam kota...

  • Eva82 Autorytet
    Postów: 772 547

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mar ja zaczęłam od kwiatków, na razie żyją :) A nie zawsze tak było. Może teraz czas na jakiegoś zwierzaka? Albo może potestuję na mężu :D

    mar lubi tę wiadomość

  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 16:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2015, 12:33

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Haha, u mnie tak samo, jak jesteśmy w jakimś sklepie, to mnie mąż odciąga na siłę od roślin :) Mam obstawione wszystkie parapety, ale na tyle, żeby też kot się zmieścił :D każde wolne miejsce zajmuje jakaś większa lub mniejsza roślinka. Najgorzej jest na wiosnę, bo szkoda mi wyrzucać odsadek i wszystka ilość mi się podwaja. Na szczęście odkryłam kiedyś tablicę/olx i tam je sprzedaję :)
    Natomiast muszę Wam powiedzieć, że nie mam już absolutnie pozwolenia na żadne nowe zwierzątko. Mąż twierdzi, że i tak jest ich już za dużo, a mam tylko dwa psy, trzy koty, cztery amadyny zebrowane, dwa kanarki oraz kilka perliczek :) Aha jeszcze "dziki" kot przychodzący codziennie na kolację. Właściwie już nie jest dziki, bo go oswoiłam i da się pogłaskać i mieszka sobie albo w ogrodzie albo na stryszku.

  • lauda. Autorytet
    Postów: 2429 3543

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, poradźcie coś... Muchy w nosie mnie dzisiaj dopadły i nawet w dupie te muchy...
    Czubek OF nadal nie wyznaczył mi krechy. Prywatnie odliczam dpo od 29 grudnia, ale miłoby było gdyby docenił moją temperature, bagno i inne sprawy.

    P.S. Kwiatów też mogłabym mieć cały dom. Mój mąż obiecał mi postawić w przyszłości taką małą szklarnię żebym mogła się tam wyżyć.

    Justine M lubi tę wiadomość

    atdc20mmxp7m5026.png
  • Justine M Autorytet
    Postów: 787 1025

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 17:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lauda. wrote:
    Dziewczyny, poradźcie coś... Muchy w nosie mnie dzisiaj dopadły i nawet w dupie te muchy...
    Czubek OF nadal nie wyznaczył mi krechy. Prywatnie odliczam dpo od 29 grudnia, ale miłoby było gdyby docenił moją temperature, bagno i inne sprawy.

    P.S. Kwiatów też mogłabym mieć cały dom. Mój mąż obiecał mi postawić w przyszłości taką małą szklarnię żebym mogła się tam wyżyć.


    Ja bym obstawiała 30 że miałaś owulacje, pod wykresem Ci skomentowałam

    Poronilam....nigdy tego nie zapomnę mimo że udało się zajść w ciążę i urodzić dziewczynke. Skończyła już rok. Ta dziura i smutek w sercu jest i zawsze zostanie po moim aniolku
  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2015, 12:33

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
  • lauda. Autorytet
    Postów: 2429 3543

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 17:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szklarnia to super sprawa. Zazdroszczę każdemu kto ma, choćby taką małą jaka stoi koło OBI.
    Ja bym sobie w niej hodowała pomidory dla mojego mężego, a dla siebie kwiatki i arbuzy i co by mi tylko się zamarzyło ;)

    atdc20mmxp7m5026.png
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1837

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 18:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amelcia wrote:
    mam tylko dwa psy, trzy koty, cztery amadyny zebrowane, dwa kanarki oraz kilka perliczek :) Aha jeszcze "dziki" kot przychodzący codziennie na kolację.

    wow! Amelcia skoro to wszystko ogarniasz to zdecydowanie nadajesz się na matkę! :D

    Amelcia lubi tę wiadomość

  • Eva82 Autorytet
    Postów: 772 547

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 18:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amelcia wrote:
    W pełni Cie rozumiem, bo ja sama mam trzy wprawdzie koty, ale są dla mnie jak dzieci :)
    Wszystko w domu robimy razem, ze mną śpią itp. Mam całkowitego świra na ich punkcie :D
    O kotach wiem chyba wszystko, śmieje się, że mogę na uczelni prowadzić wykłady na ich temat :P
    Nawet do teściów jeździłam z kotami - jak wariatka :P
    Tylko mi nie mów, że mieszkasz w bloku bo tego to sobie nie wyobrażam :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2015, 19:08

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eva no co TY z perliczkami w bloku :D Sąsiedzi by mnie na taczce wywieźli przy przeraźliwym wrzasku ptaszydeł :P :D

    49rotfl.gif
    2smiech.gif

    Maczek, zwei_kresken lubią tę wiadomość

‹‹ 51 52 53 54 55 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego