X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

35 +

Oceń ten wątek:
  • moremi Autorytet
    Postów: 9224 46976

    Wysłany: 13 września 2015, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    delete

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2016, 20:42

    kapturnica, Mega lubią tę wiadomość

    -Jack, jestem w ciąży!
    -Nie przypominam sobie, żebyśmy...
    -Byłeś pijany!
    -Aż tak - nigdy!
  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23855 63939

    Wysłany: 13 września 2015, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wy mi jednak życzcie szybkiego rozpakowania a nie tam jeszcze ,że nie.

    malgos741, sandra80, Mega lubią tę wiadomość

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • Dziobak Autorytet
    Postów: 3918 19317

    Wysłany: 13 września 2015, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ComeToMeBaby wrote:
    Ale rzeczywiście- a co kiedy pojawią się pytania? niezgodność grup krwi. cokolwiek. powiedzieć? nie powiedzieć? jak się odnaleźć w roli samego li inkubatora? no i to zastanawianie się- po kim to ma? czy jego genetyczna matka mu to przekazała? psychicznie- bardzo to trudne. My kobiety i tak jesteśmy dość skomplikowane emocjonalnie. Nie wiem czy to nie za dużo. Bardzo odpowiedzialna decyzja, rzutująca na całą przyszłość.
    No toc mowie, otrzymujesz nasienie / komorke zgodna z Twoja/ meza grupa krwi. Historie rodem z Na dobre i na zle, ze dziecko dowiaduje sie podczas wypadku, ze matka nie jest matka biologiczna, naleza do zamierzchlej przeszlosci medycznej.
    A skomplikowanie emocjonalne? Duzo zalezy od tego co masz w glowie. Dla niektorych bedzie niedopuszczalna inseminacja, dla niektorych ivf jest normalna droga do posiadania potomstwa.
    Dla mnie wlasnie adopcja jest bardziej kontrowersyjna, jesli chodzi o wiezi i emocje. Nie wiesz do konca, jaka to byla rodzina, czym obciazone jest dziecko, eh, przedabialysmy to mase razy. Przy dawcy masz chociaz polowe siebie ( albo meza ), dopatrzysz sie swoich lub jego cech. Przy adopcji tego nie bedziesz miala. A jednak ludzie adotuja dzieci.
    Jesli bardzoe chcesz miec dziecko, zrobisz wszystko, zeby je miec. Albo kupujesz sobie pieska.

    sandra80, moremi, megan8, beates, caffe, Bozia3, iwcia77, nick nieaktualny, SolarPolar, BISCA lubią tę wiadomość

  • ComeToMeBaby Autorytet
    Postów: 13280 36984

    Wysłany: 13 września 2015, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie Dziobak. Masz rację. Ja odniosłam się trochę do wypowiedzi Burszty a bardziej do swoich wrażeń pt.:

    - czy wzięłabym pod uwagę przyjęcia obcej spermy? nie. i mój m też nie. matematycznie, dla uproszczenia, pół moje dziecko, pół dawcy.

    - czy byłabym skłonna przyjąć komórkę dawczyni? tak. matematycznie: ćwierć moje dziecko, pół m dziecko. Statystycznie korzystniej.

    Ale, jak to mówią: nie mów hop zanim nie przeskoczysz.

    Dziobak, Bursztyn, kapturnica, iwcia77 lubią tę wiadomość

    Kometowy Kosmita- lądowanie 21.10.2016 :-)
    c5e015d88e.png
  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 13 września 2015, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ComeToMeBaby wrote:
    Pewnie Dziobak. Masz rację. Ja odniosłam się trochę do wypowiedzi Burszty a bardziej do swoich wrażeń pt.:

    - czy wzięłabym pod uwagę przyjęcia obcej spermy? nie. i mój m też nie. matematycznie, dla uproszczenia, pół moje dziecko, pół dawcy.

    - czy byłabym skłonna przyjąć komórkę dawczyni? tak. matematycznie: ćwierć moje dziecko, pół m dziecko. Statystycznie korzystniej.

    Ale, jak to mówią: nie mów hop zanim nie przeskoczysz.
    male sprostowanie- nie twoje (biologicznie)- pol dziecka dawczyni, pol twojego meza, brutalne ale prawdziwe, i chodzi o to aby ten fakt zaakceptowac
    jesli nie mozna tego przyjac to lepiej nie isc w tamta strone bo predzej czy pozniej to wyjdzie
    ludzie sie dziela na tych ktorzy chca miec dziecko za wszelka cene- niewazne ze nie z mezem czy zona, i na tych ktorzy chca miec z mezem lub zona
    ja sie zaliczam do tych ostatnich i bardzo podziwiam osoby ktore s w i a d o m i e potrafia zaadoptowac dziecko na tym czy innym etapie, dla mnie na etapie zarodka byloby trudniejsze poniewaz czulabym sie jak inkubator- i biologicznie do tego moja funkacja na tamtym etapie by sie sprowadzala
    ale tak jak napisalam- to sa moje ograniczenia, na szczescie kazdy jest inny

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września 2015, 21:00

    kapturnica lubi tę wiadomość

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • paszczakin Autorytet
    Postów: 8265 44212

    Wysłany: 13 września 2015, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja mam jeszcze taka refleksje. Tylko się nie obruszajcie, bo każdy może mieć swoje zdanie. Podejście do "mania" dziecka z powodów przekazania genów wydaje mi się w dzisiejszych czasach bardzo, hmm, pierwotne.. Ja chciałam mieć dziecko, zeby je kochać, zeby ktoś mi zamęt w domu robił, żebym mogła patrzeć jak rośnie i staje się (mam nadzieje) fajnym człowiekiem. To, żeby miało mój zadarty nos i mój wspanialy charakter nie jest takie istotne, bo może np mieć krzywy nos mojego męża. Albo może mieć swój piękny nos. I swój, odrobinę ukształtowany przez wychowanie piękny charakter.
    I jak patrze na takiego malucha, to bralabym jak swoje. Nawet rude. ;)

    ComeToMeBaby, malgos741, moremi, Aasiula, Mega, nick nieaktualny, megan8, nick nieaktualny, Dziobak, nick nieaktualny, nick nieaktualny, gretka, beates, anna maria, caffe, Reni, iwcia77, nick nieaktualny, SolarPolar, BISCA, Simba lubią tę wiadomość

    Jeśli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można
    4u3Dp2.png eGmlp2.png
  • ComeToMeBaby Autorytet
    Postów: 13280 36984

    Wysłany: 13 września 2015, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bursztyn wrote:
    male sprostowanie- nie twoje (biologicznie)- pol dziecka dawczyni, pol twojego meza, brutalne ale prawdziwe, i chodzi o to aby ten fakt zaakceptowac
    jesli nie mozna tego przyjac to lepiej nie isc w tamta strone bo predzej czy pozniej to wyjdzie
    No, ja jestem na etapie myślenia, że co sobie wyinkubowałam to moje ;) Nie miałam okazji zgłębiać tego tematu i cieszę się, że ten temat się tu pojawił. Człowiek otwiera sobie nowe klapki w mózgu.

    Przeżywanie ciąży, porodu itd. Tego by mi brakowało gdybym miała adoptować "urodzone" dziecko. Ale to pewnie dlatego, że jeszcze ciąży nie przeżywałam. Taki tam instynkt pewnie.

    Bursztyn, iwcia77, SolarPolar lubią tę wiadomość

    Kometowy Kosmita- lądowanie 21.10.2016 :-)
    c5e015d88e.png
  • malgos741 Autorytet
    Postów: 7451 21129

    Wysłany: 13 września 2015, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja tam nie wiem co bym zrobiła... na pewno postąpiła wedle swojego sumienia.. nie myślałam o tym i nie będę nikomu doradzać... wiem tylko że to trudna decyzja..

    ania.g, Mega, nick nieaktualny, caffe, iwcia77 lubią tę wiadomość

    01.2015 iui :( invicta Gdańska
    10.2015 iui :( Artemida Olsztyn
    ivf Kwiecień punkcja 14.04.2016 :(
    kariotypy ok
    mutacja MTHFR
    ivf listopad Novum co ma być to będzie...transfer 18.11.2017 :(
  • malgos741 Autorytet
    Postów: 7451 21129

    Wysłany: 13 września 2015, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie co kupiłam wczoraj na dożynkach? szyszki ... takie co w dzieciństwie się jadło i wróciły wspomnienia...

    moremi, iwcia77, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    01.2015 iui :( invicta Gdańska
    10.2015 iui :( Artemida Olsztyn
    ivf Kwiecień punkcja 14.04.2016 :(
    kariotypy ok
    mutacja MTHFR
    ivf listopad Novum co ma być to będzie...transfer 18.11.2017 :(
  • ComeToMeBaby Autorytet
    Postów: 13280 36984

    Wysłany: 13 września 2015, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eh... idę się zrelaksować. Seans filmowy jakiś może.
    Przeanalizowałam na razie warianty gruszek na zimę i mam plan.

    Może w międzyczasie dojdzie parę słoików to czekam na dynie, już się pojawiły. Mniam :)

    Miłych snów!

    malgos741, iwcia77 lubią tę wiadomość

    Kometowy Kosmita- lądowanie 21.10.2016 :-)
    c5e015d88e.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września 2015, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bursztyn wrote:
    pewnie, ze jesli komus bardzo zalezy to sobie kupi jajko od baby

    ale jakkolwiek dawca nie bylby podobny to nie jest i tak osoba z ktora chce sie to dziecko miec i fakt noszenia w brzuchu obcego- czasami calkowicie a czasami powlowicznie pod wzgledem materialu genetyczneg- jest faktem
    a to czy nie biora komorek schizdrenikow- tego nie wiadomo- dana osoba oze byc zdrowa w momencie oddawania materialu a zachorowac pozniej, albo moze miec predyspozycje do zapadania na ta chorobe badz w kierunku uzaleznien, az tak dokladnie nie sa w stanie ich przebadac
    i z tym trzeba sie liczyc- i tu sie laczy z jeszcze jedna kwestia- o ile jest to wlasne dziecko- czesto latwiej sie jest z tym pogodzic, w przypadku "obcego" - o wiele trudniej
    z adopcja zarodka wiaze sie jeszcze jeden prolem- poniewaz dzieje sie to na tak wczesnym etapie- stad iluzja posiadania wlasnego dziecka- a wiadomo ze biologicznie wlasne nie jest, stad przed adopcja zachecaja aby odbyc zalobe po wlasnym dziecku ktorego nie mozna miec, a dopiero pozniej adoptowac zarodek z pelna swiadomoscia tego co sie robi
    natomiast ludzie sie na to decyduja i pewnie wiele takich decyzj konczy sie happy endem, ale nie wszystkie
    i tyle
    ja myśle że miłość jest w stanie to wszystko pokonać :)

    malgos741, nick nieaktualny, beates, caffe, BISCA lubią tę wiadomość

  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 13 września 2015, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    paszczakin wrote:
    A ja mam jeszcze taka refleksje. Tylko się nie obruszajcie, bo każdy może mieć swoje zdanie. Podejście do "mania" dziecka z powodów przekazania genów wydaje mi się w dzisiejszych czasach bardzo, hmm, pierwotne.. Ja chciałam mieć dziecko, zeby je kochać, zeby ktoś mi zamęt w domu robił, żebym mogła patrzeć jak rośnie i staje się (mam nadzieje) fajnym człowiekiem. To, żeby miało mój zadarty nos i mój wspanialy charakter nie jest takie istotne, bo może np mieć krzywy nos mojego męża. Albo może mieć swój piękny nos. I swój, odrobinę ukształtowany przez wychowanie piękny charakter.
    I jak patrze na takiego malucha, to bralabym jak swoje. Nawet rude. ;)
    mysle, ze chec "posiadania" dziecka ktore mialoby czesc moich genow i czesc mojego meza jest chyba najnaturalniejsza sprawa na swiecie, i pewnie to jesst pierwotny impuls, sila rzeczy :)
    a to, jak sie kocha dziecko adoptowane a jak swoje jest juz kwestia indywidualna
    jedni maja z tym problem, inni nie
    mysle, ze ile ludzi- tyle opinii

    kapturnica, iwcia77, SolarPolar lubią tę wiadomość

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 13 września 2015, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Heretyczka wrote:
    ja myśle że miłość jest w stanie to wszystko pokonać :)
    bardzo optymistyczne podejscie :)

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • malgos741 Autorytet
    Postów: 7451 21129

    Wysłany: 13 września 2015, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bursztyn wrote:
    mysle, ze chec "posiadania" dziecka ktore mialoby czesc moich genow i czesc mojego meza jest chyba najnaturalniejsza sprawa na swiecie, i pewnie to jesst pierwotny impuls, sila rzeczy :)
    a to, jak sie kocha dziecko adoptowane a jak swoje jest juz kwestia indywidualna
    jedni maja z tym problem, inni nie
    mysle, ze ile ludzi- tyle opinii
    w Pl nie jest tak prosto adoptować dziecko... pamiętaj o tym...

    01.2015 iui :( invicta Gdańska
    10.2015 iui :( Artemida Olsztyn
    ivf Kwiecień punkcja 14.04.2016 :(
    kariotypy ok
    mutacja MTHFR
    ivf listopad Novum co ma być to będzie...transfer 18.11.2017 :(
  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 13 września 2015, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malgos741 wrote:
    w Pl nie jest tak prosto adoptować dziecko... pamiętaj o tym...
    wiem, ale jak to sie ma do dyskusji o dawcy komorek?

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września 2015, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bursztyn wrote:
    bardzo optymistyczne podejscie :)
    tak, nalezy w życiu praktykować optymizm moim zdaniem

    malgos741, Bursztyn, nick nieaktualny, caffe, BISCA lubią tę wiadomość

  • malgos741 Autorytet
    Postów: 7451 21129

    Wysłany: 13 września 2015, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bursztyn wrote:
    wiem, ale jak to sie ma do dyskusji o dawcy komorek?
    jest prościej bo nie masz procedur adopcyjnych... czy szanowna komisja się zgodzi....itd. tylko jeśli masz warunki urodzenia dziecka( zagnieźdżenia się zarodka i do tego połowę ciebie lub męża ).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września 2015, 21:28

    megan8, moremi, paszczakin, beates, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    01.2015 iui :( invicta Gdańska
    10.2015 iui :( Artemida Olsztyn
    ivf Kwiecień punkcja 14.04.2016 :(
    kariotypy ok
    mutacja MTHFR
    ivf listopad Novum co ma być to będzie...transfer 18.11.2017 :(
  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 13 września 2015, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malgos741 wrote:
    jest prościej bo nie masz procedur adopcyjnych... czy szanowna komisja się zgodzi....itd.
    byc moze
    ale dyskusja byla o czyms innym

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • Bursztyn Autorytet
    Postów: 13182 46207

    Wysłany: 13 września 2015, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Heretyczka wrote:
    tak, nalezy w życiu praktykować optymizm moim zdaniem
    :)

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    477706bb5ioid7xx.jpg
  • paszczakin Autorytet
    Postów: 8265 44212

    Wysłany: 13 września 2015, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malgos741 wrote:
    jest prościej bo nie masz procedur adopcyjnych... czy szanowna komisja się zgodzi....itd. tylko jeśli masz warunki urodzenia dziecka( zagnieźdżenia się zarodka i do tego połowę ciebie lub męża ).
    Dokładnie.. My np mamy prawie zerowe szanse na adopcje niemowlaka. A jesteśmy zajebista rodzina ;)
    A uważam, że pierwsze miesiące bycia w zyciu dziecka mają większe znaczenie niż geny.

    malgos741, nick nieaktualny, moremi, Mimbla, beates, Dziobak, Mega, caffe, megan8, iwcia77, nick nieaktualny, BISCA lubią tę wiadomość

    Jeśli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można
    4u3Dp2.png eGmlp2.png
‹‹ 11248 11249 11250 11251 11252 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna to poważny stan, w którym zarodek zagnieżdża się poza macicą, najczęściej w jajowodzie. Chociaż początkowo może przypominać prawidłową ciążę, kluczowymi sygnałami ostrzegawczymi są ból podbrzusza, krwawienie oraz nieprawidłowy przyrost hormonu HCG. Poznaj przyczyny tego zjawiska oraz metody diagnostyki i leczenia, które pozwalają chronić zdrowie i przyszłą płodność kobiety.

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ