Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Suplementacja w ciąży a wytyczne ekspertów. Poznaj kluczowe składniki dla mamy i dziecka 👇
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

DHA z alg czy ryb? Sprawdzamy, dlaczego DHA z alg zyskuje na popularności wśród przyszłych mam.
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Przytłoczona zbyt wieloma zaleceniami?
Poznaj 7 składników rekomendowanych przez ginekologów w jednej formule👌
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Przytłoczona zbyt wieloma zaleceniami?
Poznaj 7 składników rekomendowanych przez ginekologów w jednej formule👌
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

35 +

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 maja 2013, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bursztyn wrote:
    caffe wrote:
    Reni wrote:
    a może po prostu wali mi już na beret i lepiej kupić sobie sforę kotów, psów ;-)

    Z biegiem czasu każdy ma zryty beret :P

    Jak kupisz jednego psa czy kota to potem będziesz chciała następnego :P

    z tym beretem to prawda, ale moze dzieki temu bede miala kiedys duzo pracy :P

    I z tym drugim, to tez prawda :)

    no ja mam psa i kota :-)
    a może założe hodowle słoni albo świnek jak mi nie wyjdzie :-P
    ja tak czasami mysle czy ja to chce tych nieprzespanych nocy, zupek pieluszek płaczu itd wiem że dziecko to super bo moj syn mi sie udał i mimo trudów to stwierdzam że wyszedl mi fajny facet :-)
    ale z drugiej strony jestem jakaś wolna nic nie musze , nie matwie sie o nic ... nie wiem czy mnie rozumiecie ?? ;-)
    ja akurat miałam tak wczesnie dziecko pozniej trud wychowania teraz od jakiegos czasu luz :-) i teraz ten luz musialabym jednak poswiecic , ale tez dziewczyny maja inna kolejnośc czyli cały czas wolnosc ,wyjazdy nauka praca i teraz chęc posiadania dzidziusia, tak ma moja kolezanka i miala straszne schizy na dziecko ale pozniej doszla do wniosku ze ona to by chciala takie duze dziecko jak ja mam bo z malym duzo klopotu :-P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 maja 2013, 11:21

    nick nieaktualny, Reni, megan8, nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 maja 2013, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    widzę dziewczyny, że 99,99% z nas to te niecierpliwe ..... i co na to poradzić ??????
    Szczęśliwa witaj w klubie "wrzucających na luz" ;-)

    Reni, nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 maja 2013, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agafbh wrote:
    widzę dziewczyny, że 99,99% z nas to te niecierpliwe ..... i co na to poradzić ??????
    Szczęśliwa witaj w klubie "wrzucających na luz" ;-)

    Bardzo miło mi będzie w tym klubie być :-D
    tak ja zazdroszcze wszystkim cierpliwym :-P

    nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

  • Olena Autorytet
    Postów: 694 2656

    Wysłany: 15 maja 2013, 11:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Reni wrote:
    Wiem Inesko ja mam podobnie czytałam na forum, że mają 2,3 a nawet 4 dzieci i nie mogą zajść w ciążę
    a ja bym chciała chociaż to jedno - nie jestem pazerna ;-)
    ja dopiero zaczynam walkę wiec prawdę mówiąc jestem nieziemsko przerażona
    że lekarz coś mi powie złego, że będzie za późno
    nie stać mnie na invitro itp
    a adopcja? z wiekiem szanse na małe dziecko maleją a większe - nie wiem czy potrafiłabym pokochać cudze dziecko, różne myśli mnie nachodzą.

    a znowu czy chcę na siłę ciążę czy jak grozi poronienie to podtrzymywać?
    w sumie skoro organizm odrzuca zarodek to może jest słaba i to natura robi porządek..
    czy też miewacie takie myśli? lęki?

    Mam identyczne wątpliwości. Myślę, że jest nas tu więcej co tak samo myśli .
    Ja to tak jestem zła na los, bo mój syn z pierwszego małżeństwa i wciąż muszę się nim dzielić z byłym. Mój ten syn, nie mój. Dobrze, że jest. Chciałabym mieć dziecko co bym miała całkowity wpływ na jego wychowanie, co by był ze mną cały czas, w weekendy , a nie tylko od poniedziałku do piątku i tak w kółko. Mój partner niedługo zostanie moim mężem, tak bym chciała mieć normalną rodzinę. Matka i ojciec i dzieci na miejscu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 maja 2013, 12:09

    Bursztyn, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Reni, nick nieaktualny, Panda, megan8 lubią tę wiadomość

    590040cb82960119f78e126c9419cb34.png
  • iwka76 Autorytet
    Postów: 270 1555

    Wysłany: 15 maja 2013, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć dziewczynki ja dzisiaj byłam znów u lekarza , do dnia dzisiejszego jest wszystko dobrze maleństwo rośnie . W ciągu tygodnia urosło o 4 milimetry . Lekarz mówi że troszkę małe ale jest ok ze względu na to że ja nie miałam cykli 28 dni a 36 Więc to może być przyczyna , a co też ważne to moje mdłości od wczoraj dokuczają mi tylko do południa , a potem zjadam bananka i znikają jak ręką odjął . Może to nie za przyczyną tego banana znikają ale czytałam że w bananie jest dużo witaminy B a ta witamina łagodzi mdlości wiec od wczoraj je jem i naprawdę jest super .Wczoraj jak mi tak odrazu przeszło to az się wystraszyłam ze cos nie tak , ale rano znów sie pojawiły i znów bananek i jest ok Więc dziewczynki z brzuszkami Ania Megan Kara jak wam te wredoty dokuczają to wypróbujcie

    nick nieaktualny, nick nieaktualny, megan8, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    relgh3714gqvyz0c.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 maja 2013, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    polarmiś wrote:
    Ja z kolei nie podchodzę do posiadania dziecka jako projektu, nie traktuję tego zadaniowo i nie zadaję sobie pytania - uda się czy nie uda i co dalej jak się nie uda. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że się może nie udać i po raz drugi nie zostanę mamą. Na szczęście jestem mamą po raz pierwszy i dziękuję Bogu, że go mam i dlatego też nie mogę sobie pozwolić na kilkudniowy szlafrok - bo młody mi na to nie pozwoli. Ale posiadanie dziecka - drugi raz zrodziło się we mnie ok. roku temu. To jest pragnienie a nie zadanie. Pragnienie b. silne. I nie umiem sobie wyobrazić, że się nie uda. Trochę żałuję, że zaczęłam prowadzić wykres bo od momentu prowadzenia pierwszego wykresu (7 cykli) mam mega objawy, wszystkie z możliwych gdzie 30 lat ich nigdy nie miała (okres dostałam w wieku 10 lat) a teraz mam wszytko - bo się zwyczajnie nakręcam, nie umiem odpuścić bzykanka w godzinach "Zero" - by nie stracić cyklu bo może to właśnie ten. Przestałam do tego podchodzić z radością tylko ze strachem - że się nie uda. I to mnie wkurza i jestem na siebie zła.

    Co do podtrzymywania ciąży - ja mam b. niski progesteron. Pierwszą ciąże poroniłam w 8 tygodniu bo o tym nie wiedziałam (o złej gospodarce progesteronowej). Pół roku później zaszłam w kolejną - b. trudną, przeleżaną prawie 9 miesięcy, do 5 miesiąca byłam faszerowana progesteronem- w zastrzykach, bo dwa razy z dużym krwawieniem, silnymi skurczami lądowałam w szpitalu. Gdybym podeszła do tego tak, że natura wie co robi straciłabym i drugą ciąże a z tej ciąży mam zdrowego, pięknego, mądrego i wszystko naj syna.

    Polarmisiu trafnie to ujełas :-) ja tez mam pragnienie , ale zastanawiam sie czy to pragnienie mnie nie "zabija" w przenosni...
    bo zaczełam sie starac, myslec ,prowadzic ten wykres, wkurzam sie na M jak nie kochamy sie wtedy kiedy jak piszesz jest godzina zero, bo wlasnie ovu przeminie i jajao odleci w sina dal ;-)
    a to jest glupota wiem o tym, a z drugiej strony nie potrafie tego nie robic i tak juz trzeci cykl sie nakrecam
    co do natury i udanej ciazy ja syna mam tez dzieki zastrzykom (kaprogest) dwa razy w tygodniu i szew na szyjce inaczej tez bym nie miala fajnego chlopaka :-)
    mysle tylko ze kiedys tak do tego nie podchodzilam ciaza wyszla sama z siebie lekarz podejmowal decyzje i to wszystko teraz ja jestem madrzejsza wiem lepiej chodze na badania sprawdzam ilosc jaj :-) i to odbiera mi cala radosc zycia
    dlatego mysle czy warto ??? czy dalej ciagnac ten temat ,czy zamknac ten rozdzial i zajac sie czyms innym ;-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 maja 2013, 13:01

    Reni, nick nieaktualny, nick nieaktualny, grosza, Bursztyn, megan8, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

  • Reni Autorytet
    Postów: 18654 92011

    Wysłany: 15 maja 2013, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jej dziewczyny nawet nie wiecie jak mi pomogłyście :-)
    Polarmiś dzięki

    nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    2 IUI, 4 IVF ICSI. 70 cs..Naturalsik!!! Mamy Dziedzica! graphics-bees-482908.gifdqpri09ky14nbyvi.png
  • Panda Autorytet
    Postów: 996 3996

    Wysłany: 15 maja 2013, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    caffe wrote:
    Cześć dziewczyny :)

    A ja wczoraj wieczorem znowu miałam 37,1 gorączki. Rano nie miałam, a jak wróciłam z pracy to temperatura była podwyższona. Nie czuję się "na przeziębienie" więc nie wiem co się dzieje. Może po prostu zmęczenie albo robota na mnie źle działa :P

    ....to na pewno robota ;)

    Reni, nick nieaktualny, caffe lubią tę wiadomość

  • Panda Autorytet
    Postów: 996 3996

    Wysłany: 15 maja 2013, 13:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Reni wrote:
    inessa wrote:
    Bursztynku on ma dziwną prace i do końca czerwca raczej na dłużej nie wyjedziemy bo w firmie mają wybory na prezesa i członkow zarządu no i mamy mam wielką nadzieje szkolenie do adopcji i jeszcze dwa wesela w rodzinie a to niestety wydatek jest. Może uda mi się go na coś namówić :P
    A tu mieszkam praktycznie od stycznia tego roku, mamy znajomych męża ale one mają malutkie dzieciaczki kilkumiesięczne czasmi z nimi się spotykam ale one do nas nie przychodzą bo mi łatwiej do nich iść czy na spacerze do tego one są ponad 10 lat młodsze ode mnie no i jest mała różnica no sama wiesz jak to jest. Daje sobie czas jeszcze oczywiscie ja jestem z tych ludzi którzy dośc szybko nawiązuje kontakty :P Dzięki Bursztynku :D

    Inessa różnica wieku nie jest straszna móje przyjaciółki są młodsze jedna 7 lat a druga aż 10! i bez nich jak bez ręki
    jedna się wyłamała bo ostatnio sobie zaszła :-)
    tak więc może warto spróbować się zaprzyjaźnić?
    nie smutkuj

    zgadzam sie w 100% wiek tutaj nie ma nic do rzeczy, ja tak jak Reni obracam sie w kregu znajomych wiek 23 - 46 wiek tak naprawde to tylko liczby ja sama co roku obchodze 26 urodzinki a co ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 maja 2013, 13:38

    nick nieaktualny, Olena, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Reni, Bursztyn lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 maja 2013, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    polarmiś wrote:
    Ja z kolei nie podchodzę do posiadania dziecka jako projektu, nie traktuję tego zadaniowo i nie zadaję sobie pytania - uda się czy nie uda i co dalej jak się nie uda. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że się może nie udać i po raz drugi nie zostanę mamą. Na szczęście jestem mamą po raz pierwszy i dziękuję Bogu, że go mam i dlatego też nie mogę sobie pozwolić na kilkudniowy szlafrok - bo młody mi na to nie pozwoli. Ale posiadanie dziecka - drugi raz zrodziło się we mnie ok. roku temu. To jest pragnienie a nie zadanie. Pragnienie b. silne. I nie umiem sobie wyobrazić, że się nie uda. Trochę żałuję, że zaczęłam prowadzić wykres bo od momentu prowadzenia pierwszego wykresu (7 cykli) mam mega objawy, wszystkie z możliwych gdzie 30 lat ich nigdy nie miała (okres dostałam w wieku 10 lat) a teraz mam wszytko - bo się zwyczajnie nakręcam, nie umiem odpuścić bzykanka w godzinach "Zero" - by nie stracić cyklu bo może to właśnie ten. Przestałam do tego podchodzić z radością tylko ze strachem - że się nie uda. I to mnie wkurza i jestem na siebie zła.

    Co do podtrzymywania ciąży - ja mam b. niski progesteron. Pierwszą ciąże poroniłam w 8 tygodniu bo o tym nie wiedziałam (o złej gospodarce progesteronowej). Pół roku później zaszłam w kolejną - b. trudną, przeleżaną prawie 9 miesięcy, do 5 miesiąca byłam faszerowana progesteronem- w zastrzykach, bo dwa razy z dużym krwawieniem, silnymi skurczami lądowałam w szpitalu. Gdybym podeszła do tego tak, że natura wie co robi straciłabym i drugą ciąże a z tej ciąży mam zdrowego, pięknego, mądrego i wszystko naj syna.

    Polarmiś wiesz ja właśnie podobnie jak Ty mam pragnienie i podchodze do starń ze strachem,że znowu się nie uda a lata lecą i co dalej? A my nie chcemy byc sami.
    Wykres prowadziłam już prze ovu a więc jakoś tak mnie nie rusza serduszkowanie tez nie ,że musi być tego i tego dnia cyklu bo ja i mąż lubimy się kochać zreszta widać na wykresach ile jest serduszek :P
    Mnie przeraża moja bezsilność i wkurzaja mnie moje choroby przez które nie mogą zajść wciąże i czysta zazdrość że innym się udaje a dlaczego mi nie? Dobrze zycze każdej z dziewczat której się udało ale zadaje sobie za każdym razem pytanie, czy mi kiedykolwiek zostanie dana łaska usłyszenia bicia serduszka pod moim sercem, czy bede mogła z radością oznajmić te wiasomość mężowi itd.
    No cóz widocznie takie życie.
    Ale się nagadałam przepraszam mi tez już brak cierpliwości.
    Iwka bardzo się cieszę,że dzieciątko zdrowo rośnie i mam coraz lepiej się czuje :D A banan ciekawy pomysł ciekawe czy działa na inne rodzaje mdlości :P

    nick nieaktualny, grosza, Bursztyn, megan8, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 maja 2013, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzień dobry dziewczynki!
    bardzo filozoficzny dzień na forum...
    u mnie to pragnienie posiadania kolejnego dziecka pojawiło się ponad rok temu, cały czas myślałam o tym, że chcę miec jeszcze dziecko, ale "do roboty" wzięliśmy się rok temu...za późno?trzeba było wcześniej?stare dzieci uciekają to chcę sobie nowe "zrobić"? chcę się odmlodzić?...
    i tak się katuję pytaniami kolcami...moje pragnienie nie mija...rośnie, wypełnia mnie po brzeg...są cykle, że pękam i wtedy obrywa mąż...znosi z pokorą...dzięki Ci Panie

    gosia7122, iza37, nick nieaktualny, Reni, Bursztyn, Mimi., grosza, megan8, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Olena lubią tę wiadomość

  • gosia7122 Autorytet
    Postów: 1145 4582

    Wysłany: 15 maja 2013, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka71 wrote:
    dzień dobry dziewczynki!
    bardzo filozoficzny dzień na forum...
    u mnie to pragnienie posiadania kolejnego dziecka pojawiło się ponad rok temu, cały czas myślałam o tym, że chcę miec jeszcze dziecko, ale "do roboty" wzięliśmy się rok temu...za późno?trzeba było wcześniej?stare dzieci uciekają to chcę sobie nowe "zrobić"? chcę się odmlodzić?...
    i tak się katuję pytaniami kolcami...moje pragnienie nie mija...rośnie, wypełnia mnie po brzeg...są cykle, że pękam i wtedy obrywa mąż...znosi z pokorą...dzięki Ci Panie

    Dorka ja mam takie same przemyślenia jak Ty ,tylko że u mnie myśl o kolejnym dziecku pojawiła się po stracie.Ja byłam już tak blisko i nie ma dnia żebym o moim aniołku nie myślała ...

    nick nieaktualny, nick nieaktualny, Reni, nick nieaktualny, Bursztyn, megan8, nick nieaktualny, Olena, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    201408184765.png
  • iza37 Autorytet
    Postów: 607 2812

    Wysłany: 15 maja 2013, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewuszki! Życzę Wam miłego wieczorku.czytam ale nie piszę bo bardzo źle sie dzis czuję. Całusy dla Was wszystkich!!!!Pamietam o każdej!!!

    caffe, nick nieaktualny, gosia7122, Bursztyn, megan8, Olena, Panda lubią tę wiadomość

    362e091a0f022abad6140dbdd1938282.png
    6779204100_1371647018.gif
  • caffe Autorytet
    Postów: 8823 33543

    Wysłany: 15 maja 2013, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Panda wrote:
    caffe wrote:
    Cześć dziewczyny :)

    A ja wczoraj wieczorem znowu miałam 37,1 gorączki. Rano nie miałam, a jak wróciłam z pracy to temperatura była podwyższona. Nie czuję się "na przeziębienie" więc nie wiem co się dzieje. Może po prostu zmęczenie albo robota na mnie źle działa :P

    ....to na pewno robota ;)

    Utwierdzam się w przekonaniu, że to jednak robota :P bo dzisiaj wróciłam i znowu 37. A po pracy to ja nie mierzę temperatury ;) :P

    nick nieaktualny, Panda lubią tę wiadomość

  • caffe Autorytet
    Postów: 8823 33543

    Wysłany: 15 maja 2013, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iza37 wrote:
    hej dziewuszki! Życzę Wam miłego wieczorku.czytam ale nie piszę bo bardzo źle sie dzis czuję. Całusy dla Was wszystkich!!!!Pamietam o każdej!!!

    Trzymaj się kochana :) Ściskam mocno, ale nie za mocno, żeby Cię nie dobić :P

    iza37, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 maja 2013, 16:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izunia przytulam mocno i byś lepiej się poczuła<3
    Dziewczyny jakie ja miałam przeżycie teraz popołudniu włączyłam pranie obiadek się gotował, po wypraniu, właczyłam drugą pralke a z poprzednią na balkon i rozwieszałam ciuszki wracam a tu już na progu pokoju w korytarzu pełno wody okazało się ,ze wąż od pralki odłączył się i wypadł ze swojego miejsca podczas wypróżniania z wody no i stało się zebrałam trzy wiadra wody a byłam sama w domu, wieć znów poszła krew ze mnie. I tak to jest ze starym budownictwem i teściem który uważa, ze nic nie musimy zmieniać poprawiać i naprawiać bo wszystko jest ok. poprsotu byłam wściekła. No cóż ale mąż przyszedł z pracy i obwieścił mi,że na weekend kiedy bedzie Boze Ciało pojedziemy nad morze na pare dni akurat bedzie po weselu kuzyna bedzie trzeba odpocząć sobie :P
    Gosia Dorka Iza i cały naród wybrany ;) wspaniałych kobietek każda z Was zasługuje na wspaniałe dzieciątko i ja wiem,ze je otrzymacie w darze :D

    iza37, KaRa, caffe, Reni, gosia7122, nick nieaktualny, Bursztyn, megan8, Mango, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Olena, Panda lubią tę wiadomość

  • caffe Autorytet
    Postów: 8823 33543

    Wysłany: 15 maja 2013, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inessa wrote:
    Izunia przytulam mocno i byś lepiej się poczuła<3
    Dziewczyny jakie ja miałam przeżycie teraz popołudniu włączyłam pranie obiadek się gotował, po wypraniu, właczyłam drugą pralke a z poprzednią na balkon i rozwieszałam ciuszki wracam a tu już na progu pokoju w korytarzu pełno wody okazało się ,ze wąż od pralki odłączył się i wypadł ze swojego miejsca podczas wypróżniania z wody no i stało się zebrałam trzy wiadra wody a byłam sama w domu, wieć znów poszła krew ze mnie. I tak to jest ze starym budownictwem i teściem który uważa, ze nic nie musimy zmieniać poprawiać i naprawiać bo wszystko jest ok. poprsotu byłam wściekła. No cóż ale mąż przyszedł z pracy i obwieścił mi,że na weekend kiedy bedzie Boze Ciało pojedziemy nad morze na pare dni akurat bedzie po weselu kuzyna bedzie trzeba odpocząć sobie :P
    Gosia Dorka Iza i cały naród wybrany ;) wspaniałych kobietek każda z Was zasługuje na wspaniałe dzieciątko i ja wiem,ze je otrzymacie w darze :D

    Cóż, wobec niektórych nie ma się żadnej siły przebicia. Najgorzej gdy ktoś uznaje swoje racje tylko dla zasady, a nie dlatego że takowe racje ma.

    nick nieaktualny, Bursztyn lubią tę wiadomość

  • Reni Autorytet
    Postów: 18654 92011

    Wysłany: 15 maja 2013, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2015, 14:10

    caffe, angela, nick nieaktualny, Bursztyn, megan8, Mango, nick nieaktualny, Panda lubią tę wiadomość

    2 IUI, 4 IVF ICSI. 70 cs..Naturalsik!!! Mamy Dziedzica! graphics-bees-482908.gifdqpri09ky14nbyvi.png
  • Reni Autorytet
    Postów: 18654 92011

    Wysłany: 15 maja 2013, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    martwi mnie to ze 4-6dc to może być Boże Ciało bo wtedy wyjeżdzam i będzie trzeba czekać jeszcze kolejny :-/ w lipcu urlop i znowu wyjazd i kolejny miesiąc wiec mam nadzieję, że teraz się wyrobię.. Proszę proszę @ jeśli masz przyjdz to przyjdz 31.05 :-)

    iza37, caffe, nick nieaktualny, megan8 lubią tę wiadomość

    2 IUI, 4 IVF ICSI. 70 cs..Naturalsik!!! Mamy Dziedzica! graphics-bees-482908.gifdqpri09ky14nbyvi.png
  • angela Autorytet
    Postów: 978 3687

    Wysłany: 15 maja 2013, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczynki!
    W trakcie moich starań na forum Bocian zajmującym się typowo niepłodnością znalazłam następujące motto:
    "Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego,że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie" - bardzo mi to zdanie pomagało w trudnych momentach, a też było ich nie mało - więc dziewczynki głowa do góry!
    Dzisiaj byłam u gina - macica wyluzowała ( mniej napięta) - nospę tylko doraźnie , kolejne skierowanie na morfologię i mocz, już mam się umawiać na kolejne usg prenatalne, bo terminy napięte
    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!

    iza37, iwka76, Bursztyn, nick nieaktualny, grosza, megan8, Mango, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Olena, Panda lubią tę wiadomość

    [img][/img]ex2btv7310kr6qnr.png
‹‹ 435 436 437 438 439 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Masz objawy duszności wydechowej, ale nie jesteś zdiagnozowany? Lekarz online może pokierować Cię dalej

Duszność wydechowa utrudnia oddychanie, szczególnie podczas wydychania powietrza. Uczucie braku tchu może budzić niepokój. Jeśli doświadczasz takich objawów, a diagnoza wciąż nie jest postawiona, warto skonsultować się z lekarzem. Konsultacja online to szybki sposób na omówienie symptomów, uzyskanie wstępnej oceny i wskazówek dotyczących dalszej diagnostyki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Sen w ciąży i po porodzie – jak regulowane podparcie ciała wpływa na kręgosłup i miednicę?

Oczekiwanie na przyjście na świat nowego członka rodziny to moment pełen emocji, który wiąże się z ogromnymi zmianami zachodzącymi w anatomii przyszłej mamy. Rosnący brzuszek stopniowo przesuwa środek ciężkości ciała, co bardzo często skutkuje uciążliwym dyskomfortem towarzyszącym kobiecie nawet podczas nocnego odpoczynku. Znalezienie wygodnej pozycji staje się prawdziwym wyzwaniem, zwłaszcza kiedy tradycyjne poduszki i akcesoria przestają przynosić upragnioną ulgę zmęczonym plecom. Prawidłowa regeneracja jest warunkiem zachowania sił witalnych, dlatego warto zrozumieć, jak powierzchnia, na której śpisz, realnie oddziałuje na twoje zmieniające się ciało.

CZYTAJ WIĘCEJ

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ