CZY KWALIFIKUJESZ SIĘ DO
RZĄDOWEGO PROGRAMU IN VITRO?

Odpowiedz na kilka pytań i sprawdź, czy spełniasz kryteria. W Klinikach INVICTA są jeszcze wolne miejsca - czekamy na Ciebie!
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

35 +

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    100 lat Iwone! :)

    Iwone lubi tę wiadomość

  • Bozia3 Autorytet
    Postów: 10771 46958

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusurek wrote:
    Misiek, padlam ze smiechu :D
    Gowna sa wszedzie :D
    To są jakieś jaja normalnie - żeby tak zaraźliwie zachodziło się w ciążę, jak się rozpowszechnia wylewanie gówien na naszym forum - to byłoby super..:)

    iwcia77, nick nieaktualny, SolarPolar, Mega, nick nieaktualny, moremi, nick nieaktualny, gretka, HappyJo lubią tę wiadomość

    FZuMp1.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iwka, dostalas przesyleczke ode mnie?

    iwcia77 lubi tę wiadomość

  • iwcia77 Autorytet
    Postów: 8558 34366

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bozia3 wrote:
    a tak BTW to - "po linii najmniejszego oporu" :)
    o faken :D porabalam szyki w zdaniu :D wiedzialam , ze cos bylo w ten desen :D

    Bozia3, Mega lubią tę wiadomość

  • Bozia3 Autorytet
    Postów: 10771 46958

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny - czy któraś z Was zdecydowała się kiedyś na zmianę mieszkania z bloku na dom?? Kuźwa wciąż nie możemy podjąć decyzji w żadnym kierunku. Mieszkamy w małym moim mieszkaniu. A. ma kupione większe mieszkanie, ale stan deweloperski - trzeba tam zainwestować kasę i tylko trochę rozwiąże to problem, bo znów zostaniemy bez sypialni. W grę wchodzi sprzedanie jego mieszkania, a moje wynająć i z wynajmu spłacać zaciągnięty ewentualnie kredyt, którym się uzupełni kasę z jego mieszkania - i wtedy można kupić już docelowo dom... najlepiej blisko Krakowa pod lasem..to takie moje marzenie...
    Ale czy ja się nie rozczaruje - bo w mieszkaniu jednak wygodniej - nie obchodzi mnie dach, piwnica, podwórko - jest ciepło itp....W domu za to wygodnie, ale kredyt na głowie na 15 lat. Kuźwa już dwa lata się miotamy w tej mojej ciasnocie i nie ma ruchu w żadnym kierunku...
    Te, które mają porównanie mieszkania i w bloku i w domu - warto zaryzykować?

    iwcia77, caffe, nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Simba, moremi, gretka, HappyJo lubią tę wiadomość

    FZuMp1.png

  • Bozia3 Autorytet
    Postów: 10771 46958

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iwcia77 wrote:
    o faken :D porabalam szyki w zdaniu :D wiedzialam , ze cos bylo w ten desen :D
    nie przejmuj się - myli się w tym powiedzeniu 90% ludzi..:)

    iwcia77, Mega, HappyJo lubią tę wiadomość

    FZuMp1.png

  • iwcia77 Autorytet
    Postów: 8558 34366

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusurek wrote:
    Iwka, dostalas przesyleczke ode mnie?
    nie !!!!!!!!!!!!!!!!!! :-O
    ...kurde...bede plakac ...:(

    nick nieaktualny, nick nieaktualny, Mega lubią tę wiadomość

  • Bozia3 Autorytet
    Postów: 10771 46958

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SolarPolar wrote:
    Wczoraj wieczorem przeczytalam o Waszych kulinarnych wyczynach i taka refleksja mi sie nasunela: kiedy Wy znajdujecie na to czas ( porządki) , musicie zarabiac jakies gigantyczne pieniadze ( wczoraj bylam w kerfurze kupilam troche chemi, warzyw, owocow, dwie ryby surowe, kawałek wedzonego karmazyna i jakies drobne pierodly i wydalam 1000 pln a tam nic nie bylo co by zrobic ze trzy dania z waszej listy) no i ostatnie a gdzie Wam sie to miesci? Musze sie pochwalic - kompletnie, nigdy nie ,przygotowuje sie do swiat. Po pierwsze jestem niewierzaca po drugie w ogole by mi sie nie chcialo. Do tej pory w Wigilie spedzalismy ze znajomymi, w restauracji lub na goracej beach. W tym roku jade do rodzicow - na pewno bedzie makowiec i pierogi i barszcz.

    Co do gowna- tak dokuczalam Pusurowi, ze w nocy pies zasral nam mieszkanie ( m.in.dywany) i moj, chyba malo sprytny, mąż sprzatajac te gowna recznikiem papierowym zapchal kibel! Byl na mnie wkurwiony, ze to moja wina ze przekarmilam psa, ja na niego, ze tylko idiot mogl zapchac kibel! SkoncZylo sie tym, ze to ja grzebalam w gownach i wyciagalam ten papier z kibla.

    Tak poza tym wszystko ok. Dzisiaj rowniez ide w racuchy !
    Polar wydałaś 100 zL czy 1000? Bo jeśli 1000 to już grubo....:). Ja robiąc imieniny, czy święta na około 13 osób mieszczę śię zwykle w kwocie 500 zł. Tylko trochę patrzę wtedy co można taniej kupić...

    iwcia77, nick nieaktualny, kapturnica lubią tę wiadomość

    FZuMp1.png

  • iwcia77 Autorytet
    Postów: 8558 34366

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bozia3 wrote:
    Polar wydałaś 100 zL czy 1000? Bo jeśli 1000 to już grubo....:). Ja robiąc imieniny, czy święta na około 13 osób mieszczę śię zwykle w kwocie 500 zł. Tylko trochę patrzę wtedy co można taniej kupić...
    a tak na marginesie dodam, ze ja nie wiem jak w polandii moja mama przezywa za 1000 zl...ceny produktow w sklepach sa identyczne jak we wloszech, jedynie tansze sa wedliny i niektore leki , witaminy, suplemety diety a reszta po przeliczeniu wychodzi jak w euro :-O- szok! za kazdym razem jak jade do gdanska na miesiac to 1000 euro peka jak nic a dodam ze rachunkow nie place :-O

    nick nieaktualny, Simba, moremi lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iwcia77 wrote:
    nie !!!!!!!!!!!!!!!!!! :-O
    ...kurde...bede plakac ...:(
    Nie becz, dojdzie. Do Bisci doszlo, czyli dostaniesz moze jutro. Magnesik ostroznie wyciagaj, bo juz nie mam sily czytac o polekanych nosach i oderwanych parasolkach. ;)

    iwcia77, kapturnica, moremi lubią tę wiadomość

  • Bozia3 Autorytet
    Postów: 10771 46958

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iwcia77 wrote:
    a tak na marginesie dodam, ze ja nie wiem jak w polandii moja mama przezywa za 1000 zl...ceny produktow w sklepach sa identyczne jak we wloszech, jedynie tansze sa wedliny i niektore leki , witaminy, suplemety diety a reszta po przeliczeniu wychodzi jak w euro :-O- szok! za kazdym razem jak jade do gdanska na miesiac to 1000 euro peka jak nic a dodam ze rachunkow nie place :-O
    moja też żyje za 1300 zł - mieszka sama - po opłatach zostaje jej niewiele. No jakoś daje radę - ale widzę, że jak robi zakupy to mocno kalkuluje co kupić...Świat przeciętnych emerytów w PL jest niełatwy...

    Mega, Simba, kapturnica, moremi, HappyJo lubią tę wiadomość

    FZuMp1.png

  • iwcia77 Autorytet
    Postów: 8558 34366

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusurek wrote:
    Nie becz, dojdzie. Do Bisci doszlo, czyli dostaniesz moze jutro. Magnesik ostroznie wyciagaj, bo juz nie mam sily czytac o polekanych nosach i oderwanych parasolkach. ;)
    moze mojemu trolkowi fiutek odpadl w podrozy ;D

    nick nieaktualny, Iwone, moremi lubią tę wiadomość

  • caffe Autorytet
    Postów: 8823 33543

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bozia3 wrote:
    Dziewczyny - czy któraś z Was zdecydowała się kiedyś na zmianę mieszkania z bloku na dom?? Kuźwa wciąż nie możemy podjąć decyzji w żadnym kierunku. Mieszkamy w małym moim mieszkaniu. A. ma kupione większe mieszkanie, ale stan deweloperski - trzeba tam zainwestować kasę i tylko trochę rozwiąże to problem, bo znów zostaniemy bez sypialni. W grę wchodzi sprzedanie jego mieszkania, a moje wynająć i z wynajmu spłacać zaciągnięty ewentualnie kredyt, którym się uzupełni kasę z jego mieszkania - i wtedy można kupić już docelowo dom... najlepiej blisko Krakowa pod lasem..to takie moje marzenie...
    Ale czy ja się nie rozczaruje - bo w mieszkaniu jednak wygodniej - nie obchodzi mnie dach, piwnica, podwórko - jest ciepło itp....W domu za to wygodnie, ale kredyt na głowie na 15 lat. Kuźwa już dwa lata się miotamy w tej mojej ciasnocie i nie ma ruchu w żadnym kierunku...
    Te, które mają porównanie mieszkania i w bloku i w domu - warto zaryzykować?
    Na taki domek na obrzeżach miasta w lesie to bym polecała się skusić. Ja się z bloku przeniosłam właśnie w takie miejsce. Ale to fakt, ze w domu i koło niego zawsze jest co robić. Kwestia tego czy to lubisz i już.

    iwcia77, Bozia3, nick nieaktualny, Iwone, nick nieaktualny, Mega, Simba, kapturnica, gretka, moremi, HappyJo lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 12:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iwcia77 wrote:
    moze mojemu trolkowi fiutek odpadl w podrozy ;D
    Ty nie masz trolka, do Ciebie leci Cypr i mala niespodzianka dla Iva.

    iwcia77, nick nieaktualny, Mega, moremi, HappyJo lubią tę wiadomość

  • SolarPolar Autorytet
    Postów: 3132 15545

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bozia3 wrote:
    Dziewczyny - czy któraś z Was zdecydowała się kiedyś na zmianę mieszkania z bloku na dom?? Kuźwa wciąż nie możemy podjąć decyzji w żadnym kierunku. Mieszkamy w małym moim mieszkaniu. A. ma kupione większe mieszkanie, ale stan deweloperski - trzeba tam zainwestować kasę i tylko trochę rozwiąże to problem, bo znów zostaniemy bez sypialni. W grę wchodzi sprzedanie jego mieszkania, a moje wynająć i z wynajmu spłacać zaciągnięty ewentualnie kredyt, którym się uzupełni kasę z jego mieszkania - i wtedy można kupić już docelowo dom... najlepiej blisko Krakowa pod lasem..to takie moje marzenie...
    Ale czy ja się nie rozczaruje - bo w mieszkaniu jednak wygodniej - nie obchodzi mnie dach, piwnica, podwórko - jest ciepło itp....W domu za to wygodnie, ale kredyt na głowie na 15 lat. Kuźwa już dwa lata się miotamy w tej mojej ciasnocie i nie ma ruchu w żadnym kierunku...
    Te, które mają porównanie mieszkania i w bloku i w domu - warto zaryzykować?[

    Ja tak zrobilam. Nie wyobrazam sobie mieszkac w bloku nawet biorac pod uwage te cholerne dojazdy do pracy - moja wina ze nie zostalam jakas artist co to w domu pracuje lub czasami bywa na parkietach. Duzo wiecej sprzatania to fakt ale wiecej przestrzeni zyciowej. Koty wkoncu na wolnosci a nie zamkniete w mieszkaniu z balkonem. Poza tym mozemy sie zwalic na grila - co daje duzy plus posiadania domku z ogrodkiem. Itp.itd

    nick nieaktualny, Simba, caffe, moremi, Bozia3, HappyJo lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 12:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bozia, domek miec fajnie, chociaz zapierdalania przy nim jest duzo. I wszystko na twojej glowie, czy smieci czy dach, czy szambo.
    Dla mnie najgorsze byloby dojezdzanie. Do pracy, szkoly, przedszkola. Jesli przedszkole masz w gminie to juz dobrze. Tak czy inaczej - wiecznie stoisz w korkach na wyjezdzie/ wjezdzie do miasta. I w domu bywa sie glownie w weekendy.
    Ja, gdybym miala kupowac cos w Pl, to kupilabym duze mieszkanie w miescie. Bo w No moge miec dom ,bo wszystko mam na miejscu.

    nick nieaktualny, nick nieaktualny, Mega, Bozia3 lubią tę wiadomość

  • iwcia77 Autorytet
    Postów: 8558 34366

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusurek wrote:
    Ty nie masz trolka, do Ciebie leci Cypr i mala niespodzianka dla Iva.
    aaaaaaaaa to co innego :D <3

  • SolarPolar Autorytet
    Postów: 3132 15545

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bozia3 wrote:
    Polar wydałaś 100 zL czy 1000? Bo jeśli 1000 to już grubo....:). Ja robiąc imieniny, czy święta na około 13 osób mieszczę śię zwykle w kwocie 500 zł. Tylko trochę patrzę wtedy co można taniej kupić...
    Tysiac zlotych no niech Ci bedzie 972,40gr. Jakbym miala zrobic liste dan i produktow ktore sa potrzebne to pewnie tak ze 2500 by mi wyszlo. 500zlx??? to mi na alkohol nie starcza przy takiej imprezie. Ja nie wiem co ja zle robie. Tzn nie robie bo mi sie nie chce, wole do restauracji pojsc:-) leń jestem.

    iwcia77, nick nieaktualny, caffe, moremi, Bozia3 lubią tę wiadomość

  • ComeToMeBaby Autorytet
    Postów: 13280 36984

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 czerwca 2016, 13:24

    iwcia77, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Mega, caffe, gretka, moremi lubią tę wiadomość

    Kometowy Kosmita- lądowanie 21.10.2016 :-)
    c5e015d88e.png
  • iwcia77 Autorytet
    Postów: 8558 34366

    Wysłany: 14 grudnia 2014, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    http://naforum.zapodaj.net/thumbs/153692c1d469.jpg

    nick nieaktualny, nick nieaktualny, SolarPolar, nick nieaktualny, Mega, caffe, gretka, Bozia3 lubią tę wiadomość

‹‹ ‹ 6115 6116 6117 6118 6119 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Wspólny cel zamiast presji, czyli jak dbać o relację podczas starań o dziecko

Starania o dziecko to wyjątkowy czas w życiu pary, który potrafi mocno zbliżyć, ale też wystawić związek na poważną próbę. Początkowa ekscytacja i spontaniczność seksu szybko ustępują miejsca kalendarzykowi dni płodnych oraz presji czasu. Wtedy bliskość przestaje przynosić przyjemność, a zamienia się w zadanie do odhaczenia. Kluczem do przetrwania tego okresu w harmonii jest zmiana podejścia. Zamiast skupiać się wyłącznie na celu, warto postawić na relację, bliskość i wzajemne wsparcie.

CZYTAJ WIĘCEJ

Warto walczyć o swoje marzenia, czyli historie starań o dziecko zakończone happy endem

O tym jak trudna i wyboista potrafi być droga do macierzyństwa, wiedzą doskonale pary, które od lat bezskutecznie starają się o dziecko. Niekończące się badania, intensywne szukanie przyczyny niepowodzeń, poddawanie się procedurom, ciągła walka, momentami bezsilność, ale też niegasnąca nadzieja... Dzisiaj swoją historią podzieliły się z nami dwie pary, których droga do wymarzonego macierzyństwa nie była łatwa. Karolina i Łukasz oraz Asia i Paweł opowiadają swoje poruszające historie zakończone happy endem! 

CZYTAJ WIĘCEJ