35 +
-
WIADOMOŚĆ
-
Mój zjada rano michę kaszy, potem przed południem owoce zmiksowane (banany, jabłka, gruszki, mango), potem pije mleko, później zupa (co drugi dzień z żółtkiem), popołudniu deser na bazie jogurtu lub twarożku, a wieczorem mleko. Dostaje też to co my jemy bo się rwie żeby mu dać. Nie zauważyłam żeby mu coś nie smakowało. Póki co delektuje się wszystkim, nawet tym czego jeszcze nie powinien jeść
Sabina, kkisia, Dziobak, Bozia3, mamatrojki80, moremi, Reni, malgos741, SolarPolar, iwcia77, Mega, megan8 lubią tę wiadomość
-
ComeToMeBaby wrote:Bry, nadrabiam od wczoraj i widzę, że pisałam o hsg. Zapomniałam
zawału prawie dostałam. No to wstaję i jadę zobaczyć tą rzeźnię.
Kometa pamiętaj, ze trzeba wykonać to badanie zaraz po miesiączce.
kkisia, ComeToMeBaby lubią tę wiadomość


-
nick nieaktualnymacduska wrote:Kkisia, co tam na śniadanie wam zapodali w szpitalu?
Bry
bulke ,chleb , troche masla i jajko
Ale mam swoje wiec zaraz zjem cos porzadnego
Zofia8, macduska, Sabina, ola_35, moremi, malgos741, iwcia77, Mega, Magdala lubią tę wiadomość
-
mój już zaliczył lot z wersalki...w nocy spadł...na szczęście nic się mu ni stało - ja prawie zawałDziobak wrote:Bry w ogole.
Pobudka u nas o 6 rano, dziecko mi weszlo na glowe, zeby przejsc na brzeg lozka i spasc ( zapewne ). Teraz usiluje dojsc do kominka, bo takie pikne plomienie tam lataja.
Idziem na kaszke i kawke.
Milego dnia.
Pusur do tej pory udało mi się znaleść jeden czy dwa smaki z hippa z napisem "bez dodatku cukru" i ze dwa z gerbera czy bobovity - dawałam mu wtedy, jak miał kłopot ze skórą - cała reszta deserków ( a już na pewno te z lidla, biedronki są normalnie cukrzone....) z resztą nie ma co dyskutować - bo to jak rozmowa o szczepieniach - niech każda karmi czym chce....natomiast mówienie o jagodach i malinach w zimie to trochę może na wyrost? Ty jesz maliny i jagody w zimie? Jadałaś jako dziecko?
Wszystko ma swój czas i miejsce....
Krakonka, Sabina, kkisia, moremi, macduska, Simba, iwcia77, Mega, Magdala lubią tę wiadomość
-
Kurde, dziecie moje wlasnie wstalo na obie nogi chwytajac sie za szafke. Stoi teraz, gibie sie i jest zachwycony. Ja mniej. Czy to znaczy, ze czas chodzenia juz blisko? Liczylam, ze pojdzie jak bedzie mial przepisowe 12 miechow, nie chce mi sie z nim dygac po chacie za raczki w pozycji orangutana 4 miesiace wczesniej...
Dzizas, ja to stara matka jestem jednak.
Elfik, mamatrojki80, Sabina, kkisia, moremi, macduska, SolarPolar, iwcia77, Mega, Parka lubią tę wiadomość
-
cafee - od kiedy zaczęłaś podawać swojemu przetworzy z mleka krowiego? Bo nie wiem - czy już mogę? Dałam mu w Święta trochę bitej śmietany z ciasta - to wpitalał jak szalony....caffe wrote:Mój zjada rano michę kaszy, potem przed południem owoce zmiksowane (banany, jabłka, gruszki, mango), potem pije mleko, później zupa (co drugi dzień z żółtkiem), popołudniu deser na bazie jogurtu lub twarożku, a wieczorem mleko. Dostaje też to co my jemy bo się rwie żeby mu dać. Nie zauważyłam żeby mu coś nie smakowało. Póki co delektuje się wszystkim, nawet tym czego jeszcze nie powinien jeść

moremi, caffe, iwcia77, Mega lubią tę wiadomość
-
Cześć

Teść się ocknął, nic nie pamięta i się awanturuje, że idzie ze szpitala. Wszysy się denerwują... A ja bym olała, niech robi, co chce. Dorosły jest, jego zdrowie, jego życie.
Te sobie wzięłam kawę, wyjątkowo, bo ostatnio mi bardzo szkodzi. Ale po wczorjszych przejściach należy mi się odrobinę zwyczajności.
mamatrojki80, Dziobak, Sabina, Zofia8, kkisia, moremi, malgos741, ComeToMeBaby, Mega, Magdala lubią tę wiadomość
Syn 16.08.99
Córka 21.05.2013 -
SolarPolar wrote:O jej jaki on byl piekny.....
O cholera, Solar, ja miałam też super sen: byłam gdzieś na koncercie, kameralnie, muzyczka gra, można potańczyć, poprzytulać się. Czuje, że obserwuje mnie jakiś facet, odwracam się w jego stronę i widzę zajebistego bruneta (idealny, w moim typie), uśmiechającego się tajemniczo do mnie. Ja zastanawiam się skąd go znam... i w końcu pytam: czy my się znamy? On odpowiada, że tak, ale nie powie mi skąd. Więc ja się głowię, zamykam oczy (tak przy nim) i przypominam sobie, że rzeczywiście już kiedyś poznaliśmy się na jakiejś imprezie... i nawet całowaliśmy się! (oczywiście to nadal jest sen, i faceta nie znam w realu). Otwieram oczy, on patrzy na mnie, uśmiechamy się do siebie, już wiem że coś będzie, robi się gorąca atmosfera. Czuję, tańcząc z nim, jak jego ręce krążą po moich plecach, myślę sobie: jest zajebisty! Zaczyna mnie całować w szyję... i kurwa budzik zadzwonił!!!
Sabina, Zofia8, kkisia, moremi, SolarPolar, iwcia77, Mega, Parka lubią tę wiadomość
-
Ania pisze:
Pisałaś, że poczatkowy okres ciąży (zapewne pierwszy trymestr) jest przeciwwskazaniem do spożywania pyłku. Mogłabyś wyjaśnić czemu? Pisałaś też, że pyłek dobrze wypływa na płodność i zapobiega poronieniom – czyli przed ciążą można go spożywać a przestać jak dowiemy się o ciąży? I jeszcze mam takie małe „okołociążowe” pytanie – czy zamierzasz może napisać coś o kwasie foliowym? Bardzo bym była wdzięczna!
28 sierpnia 2013 o 15:50
Odpowiedz
Marlena pisze:
Pyłek reguluje gospodarkę hormonalną. Jednak podobnie jak wszystkie tego typu substancje (m.in. siemię lniane) nie jest wskazane w pierwszym trymestrze ciąży kiedy to mamy do czynienia z „burzą hormonalną” związaną z zagnieżdżeniem się zarodka w macicy. Sugestię z kwasem foliowym rozważę.
Zofia8
-
Nie trafilam jeszcze na docukrzanego deserku bobovity. Sloiczki mam tylko Bobovity i Gerbera, zadnych Biedronek. A jedzenie bananow i jablek non stop wydaje mi sie nudne. Poza tym jak pisala Mysza - ciezko chyba mowic o eko bananie, ja poza tym nie mam tu nic eko w sklepie.Bozia3 wrote:mój już zaliczył lot z wersalki...w nocy spadł...na szczęście nic się mu ni stało - ja prawie zawał
Pusur do tej pory udało mi się znaleść jeden czy dwa smaki z hippa z napisem "bez dodatku cukru" i ze dwa z gerbera czy bobovity - dawałam mu wtedy, jak miał kłopot ze skórą - cała reszta deserków ( a już na pewno te z lidla, biedronki są normalnie cukrzone....) z resztą nie ma co dyskutować - bo to jak rozmowa o szczepieniach - niech każda karmi czym chce....natomiast mówienie o jagodach i malinach w zimie to trochę może na wyrost? Ty jesz maliny i jagody w zimie? Jadałaś jako dziecko?
Wszystko ma swój czas i miejsce....
A co do sesonowosci jedzenia. Jadlas bataty jako dziecko? Tez raczej nie. Ja natomiast jadlam jagody i maliny zima, bo byly mrozone. Ale duzo sie zmienilo od naszych dzieciecych czasow. Zarcie i wychowanie wyglada zupelnie inaczej, nie ma raczej co tego porownywac, w dostepnosci produktow nie wspomne. O zanieczyszczeniu tychze tez nie.
Elfik, Mega lubią tę wiadomość
-
i o lenistwie mamy tudzież...Dziobak wrote:Nie trafilam jeszcze na docukrzanego deserku bobovity. Sloiczki mam tylko Bobovity i Gerbera, zadnych Biedronek. A jedzenie bananow i jablek non stop wydaje mi sie nudne. Poza tym jak pisala Mysza - ciezko chyba mowic o eko bananie, ja poza tym nie mam tu nic eko w sklepie.
A co do sesonowosci jedzenia. Jadlas bataty jako dziecko? Tez raczej nie. Ja natomiast jadlam jagody i maliny zima, bo byly mrozone. Ale duzo sie zmienilo od naszych dzieciecych czasow. Zarcie i wychowanie wyglada zupelnie inaczej, nie ma raczej co tego porownywac, w dostepnosci produktow nie wspomne. O zanieczyszczeniu tychze tez nie.
kkisia, Simba, iwcia77 lubią tę wiadomość
-
a z ekologią to masz rację - ja nie mam pojęcia czy jabłka i banany są naprawdę z eko uprawy - tak jak Ty nie wiesz - co naprawdę jest w słoiczkach - jaka część owoca itp...

Ostatnio zrobiono u nas badania i kontrolę jaj kurzych - już nie pamiętam ile, ale dużo ponad połowę - chyba 80 procent jest fałszywie oznakowana jako "wolny wybieg" i inne chuje muje...
tak więc nie stresujmy się i karmmy czym chcemy - za 10 lat i tak te dzieci będą mieć to w dupie jedząc na okrągło chipsy i przepijając je colą..
Sabina, kkisia, moremi, Dziobak, macduska, Simba, caffe, iwcia77, Mega, megan8 lubią tę wiadomość
-
chruszczow wrote:Cześć Dziewczyny, zaglądam tu od dawna i kibicuje Wam wszystkim. Powiedzcie mi, czy trzy kolejne ciąże biochemiczne w wieku 40 lat podczas starań (i tylko tyle) to normalka w naszym wieku czy raczej drążyć temat. W międzyczasie tych smutnych przeżyć zaczęłam leczyć Hashimoto, brałam clexane, acard, encorton i dupa, nic to nie dało i nie wiem czy zwalić to na ostatnio odkryte PCO -biorę na to metformine+dieta i wiek czy dalej się zastanawiać co ze mną nie tak. Czy któraś z Was ma podniesiony DHEA (DHEAS mam normalny)? nie wiem co robić. pozdrawiam
Chyba juz drazylas temat, skoro bralas tyle lekow. Niestety ja Ci nie pomoge. Mam za soba 2 poronienia, ale zadnej ciazy biochemicznej.
Ale nie martw sie, zaraz ktoras z dziewczyn Ci cos podpowie
Zofia8
-
nick nieaktualnyZosia odpoczywam
wlasnie byl obchod
moj lekarz postawil mnie do piony
mam juz nie analizowac i nie myslec
po prostu sie wyciszyc i czekac na laparo
moremi, Zofia8, Krakonka, malgos741, Sabina, Luna76, ComeToMeBaby, Elfik, iwcia77, Mega, Magdala, megan8 lubią tę wiadomość
-
Gódmorning klas
Paszczak rozpakowana? Nalała już w kozaki?
Zofia8, kkisia, Dziobak, Bozia3, macduska, Simba, malgos741, Sabina, SolarPolar, kapturnica, paszczakin, iwcia77, Mega, Magdala lubią tę wiadomość
-
A kto bogatemu zabroni?Bozia3 wrote:i o lenistwie mamy tudzież...


Pewnie, ze latwiej kliknac sloiczkiem niz robic owoce samemu. Ale one sa naprawde pyszne! I mam nadzieje, ze jednak sa zdrowsze niz jablka z Nowej Zelandii, ktore do mnie plynely 3 tygodnie, wiec chemii na nich konserwujacych az milo.
Dla mnie wiekszy szit to te kaszki o wszelakich owocowych smakach. Chemia to wali na kilometr. Nie wiem co o tym sadzic. Zdrowe to?
moremi, Bozia3, kkisia, iwcia77, Magdala lubią tę wiadomość
-
kkisia wrote:Zosia odpoczywam
wlasnie byl obchod
moj lekarz postawil mnie do piony
mam juz nie analizowac i nie myslec
po prostu sie wyciszyc i czekac na laparo
Ma 100 % racje, co nie znaczy, ze to latwe
ale postaraj sie 
kkisia, Mega lubią tę wiadomość
Zofia8
-
Bry

Krakonka trzymaj się tam, pij spokojnie kawę, rozkoszuj się pięknym dniem
U nas słońce
Witam nową koleżankę
Chruszczow, ciąże biochemiczne w żadnym wieku nie są normalne. Ja bym drążyła. Leczysz się w klinice, czy u zwykłego gina?
Tak czytam czym dzieci karmicie i nabrałam ochoty na koktajl malinowy
chyba w tym roku poprosze mamę o zamrożenie malin. Jagód się trochę boję od kiedy o bąblownicy się dowiedziałam.
Kkisia, a co Ty tam chcesz analizować? Hmmm? Masz w poniedziałek laparo i tyle.
Dziobak, Bozia3, mamatrojki80, kkisia, Simba, malgos741, Sabina, Zofia8, Mega, Magdala lubią tę wiadomość
-Jack, jestem w ciąży!
-Nie przypominam sobie, żebyśmy...
-Byłeś pijany!
-Aż tak - nigdy!






