Forum Starając się po 35 roku życia 35 + starajace sie o pierwsze dziecko, czy sa takie?
Odpowiedz

35 + starajace sie o pierwsze dziecko, czy sa takie?

Oceń ten wątek:
  • Saramago Autorytet
    Postów: 2928 4012

    Wysłany: 13 kwietnia 2018, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    We wtorek:)

    Eltasz, ana167 lubią tę wiadomość

    LUF, Hiperprolaktynemia, Endometrioza III stopnia,
    usunięty jajowód z wodniakiem
    Ciężka oligozoospermia
    ****************************7 lat walki.
    5 zarodków bardzo dobrej jakości.
    Pierwsze ICSI po dwóch latach przerwy.
    1 podana blastka
    Mamy dwie kreski <3
    CUDA się zdarzają :)
  • Margaret.Se Autorytet
    Postów: 2509 3608

    Wysłany: 14 kwietnia 2018, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny w ciąży sny są tak dziwne, zboczone i czasami patologiczne wręcz hahaha śniło mi się większość moich idoli a sny były obłędne : D

    Eltasz zrobisz jak uważasz ale szczerze to ja bym sobie podarowała ten lot, Twoja siostra ma racje ze zabrania Ci lecieć, za długo czekałaś na ten cud. Może być Ok ale roznie bywa... Jak będzie dziewczynka to ja mam już worek a raczej wielki wór do sprzedania i czeka sobie na razie a jak będzie chłopiec to tez znajda się ciuszki zwane uniwersalne:) co do kolejnych starań u nas to już rozmawialiśmy o tym i byłam przez chwile na tak hehe ale szczerze to chyba jestem za stara ze znowu mam nie spać całe noce tzn prawie całe i chyba to jest najgorsze. Jak będzie kinder niespodzianka to będzie jak to mówi Moko ale chyba odpuszczę. Moj Misiek to co chwile robi puk puk w brzuch jeszcze ogromniasty i się pyta czy tam jest Wojtus :D

    Eltasz, ana167, Moko lubią tę wiadomość

    serce-ruchomy-obrazek-0551.gif Laura:****
    17u9io4p2dm1eqy5.png
    7tc9.9.15[*],9tc23.2.16[*],20.09.16[*],6tc9.05.18[*] <3 <3 <3 <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2018, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, tak mi troszkę dziwnie (taki zżyty wątek macie :)), ale jeśli pozwolicie to dołączę.

    Rocznik83, na szczęście z grudnia, więc jeszcze mam 34 lata ;)

    Widzę, że ostatnio macie tu wysyp dobrych i pozytywnych wiadomości, ogromnie gratuluję Dziewczyny , szczególnie tym, które tak długu czekały...za tą cierpliwość naprawdę zasługujecie a same szczęśliwe finały :)

    Jeśli chodzi o mnie, to większość w stopce, w ostatnim czasie udało nam się z Morfologii 1% podskoczyć na wyniki w normie (aktualnie 18%, ale w innej Klinice, gdzie norma jest od 12%). Wyleczyliśmy ureaplasme i M. łykał od stycznia Profertil, więc to pewnie pomogło :)

    Niestety mimo to już 4 lekarz zaleca w miarę szybkie in vitro (zanim u mnie zacznie powracać endometrioza), więc dajemy sobie jeszcze max 2 miesiące i rozpoczynamy INF.

    Ps. Paula83 pozdrawiam (ten sam rocznik i ta sama Klinika MedARt :))

    Eltasz, Saramago, Paula83 lubią tę wiadomość

  • Eltasz Autorytet
    Postów: 733 1518

    Wysłany: 14 kwietnia 2018, 15:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry

    Zwiałam z zajęć :D
    Miłego dnia Wszystkim życzę , ja zamierzam się drzemnąć bo padam.
    Cabrera witaj w klubie :) walka może myć długa ...ale na pewno się opłaca ;) powodzenia

    agm, Saramago, Cabrera lubią tę wiadomość

    Eltasz
  • agm Autorytet
    Postów: 711 661

    Wysłany: 14 kwietnia 2018, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Cabrera :-)

    Cabrera lubi tę wiadomość

  • aszencja Autorytet
    Postów: 348 318

    Wysłany: 14 kwietnia 2018, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie w bloku wysyp 500+ i rodza 3, 4 dziecko. Najgorzej ze te 1 i 2 olewane i na podwórku to ja robie za zła czarownice bo dre gebe, mamuski rece rozkladaja...Lepiej miec 1 i dopatrzec niz narobic i wychowac patologie. A jak widze ze ojciec dostaje od dzieciaka 6 lat przez leb albo matka z kopa to nie trzeba byc wrozka zeby przewidziec co bedzie jak dzieciak skonczy 15 lat.


    Cabrera wg mnie lekarz ma racje.

    Na gorze róże na dole fiolki a my sie trykamy jak dwa poznańskie koziołki.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2018, 17:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny na miłe przyjęcie :) i za wszystkie rady :)

  • aszencja Autorytet
    Postów: 348 318

    Wysłany: 15 kwietnia 2018, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ana167 wrote:
    Aszencja szukałam ostatnio info o rodzicielstwie bliskosci i jedna mamusia pytala czy ma reagować jak ja dziecko kopie bo sie zdenerwalo a ma przecież prawo do wyrazania wlasnych emocji...
    niech pozwala :D RB nie oznacza pozwalanie na wszystko. Zreszta z moich doswiadczen raczej zbytnie roztkliwianie sie nad dzieckiem i wlasnie pozwalanie na wszystko pozniej sie odbija na rodzicach i nagle zdziwienie. U nas juz mamusia kilka razy po takich akcjach dzieci to zlała ich na podwórku ale to nic nie da, to juz sa duze dzieci a jeszcze jeden sie rozdarł ze wezwie policje. To jest popadanie ze skrajnosci w skrajnosc, najpierw pozwalanie na wszystko a jak zobaczyli co dzieciak wyprawia teraz to lanie. A mamusia w 3 ciazy i w ogole teraz to mam wrazenie ze wszystko olewa. Obok tez jej sasiadka w 4 ciazy i to samo. Jak rzucali kamieniami to powiedziałam ze jak nie przestana to im z dupy nogi powyrywam :) i sie uspokoili ale na zasadzie, ze mnie nie znaja i chyba wzieli to na "powaznie".

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia 2018, 09:20

    Na gorze róże na dole fiolki a my sie trykamy jak dwa poznańskie koziołki.
  • Zuza6 Autorytet
    Postów: 253 152

    Wysłany: 15 kwietnia 2018, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny poradzicie jak sobie radzić ze stresem po nieudanym ivf...nie wiem czy to przez hormony czy świadomość że 41 na karku i szansę minimalne na dziecko ale zaczyna mi odwalać... Ryczę na filmach z małymi dziećmi... W koło widzę same kobietki w ciąży i z dziećmi.. miałam nawet przez chwilę pomysł by porozmawiać z lekarzem i bratanica czy by mi nie użyczyła komórki jajowej... Niby Amh moje 2,6..nasienie ok...a ciąży brak..sorry że tak z rana smucę ale nikt w koło mnie nie rozumie..

    Miłej słonecznej niedzieli....

    Nusieńka lubi tę wiadomość

  • BarbaraK Koleżanka
    Postów: 35 12

    Wysłany: 15 kwietnia 2018, 12:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny,
    wczytuje sie w Wasze historie i widze, ze walka rzeczywiscie jest ciezka,długa jej wynik niestety niepewny ... chciałabym przejsc przez nia z Wami..

    mam 36 lat i po raz pierwszy w procedurze in vitro -aktualnie w trakcie stylumalcji menopurem. W piatek 20.04. mam konsultacje, mam ogromna nadzieje, ze tydzien stymulacji wystarczy i za tydzien w poniedzialek pick up - chcialabym miec juz to za soba.

    Zuza6 - bardzo mi przykro, ze ivf sie nie udało..

    Zuza6, Eltasz, demelza, Paula83, Dani lubią tę wiadomość

    2 ciąze naturalne - 2 poronienia :(
    komplet badan (genetyczne, immunologiczne, bakteryjne) - wszystko OK.
    Czynnik męski (słaba morfologia, wysoka fragementacja)
    02.2018 start przygotowan do pierwszego ivf, 06.2018 transfer zarodka po badaniu PGD, puste jajo-zabieg 07.2018 ;( po zabiegu probem z endometrium
  • agm Autorytet
    Postów: 711 661

    Wysłany: 15 kwietnia 2018, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zuza6, szkoda że tym razem się nie udało :-(

    Dopiero przede mną IVF, a póki co w maju laparoskopia a po , badania i tez się denerwuje jak wyjdzie mi Amh w wieku 36 lat i po kilku laparoskopiach. Póki co staram się nie myśleć o tym. Po dwóch latach totalnego odpuszczenia i mimo tego braku ciąży od marca zaczęliśmy walczyć :-) Wydaje mi się, że nie powinnyśmy się za bardzo nastawiać ale żyć normalnie i mieć nadzieję że w końcu się uda :-) Wiem że łatwo mówić a trudniej wykonać, ciekawe jak sama to będę przechodzić. Mi bardzo pomaga wiara i modlitwa, jest mi wtedy lżej :-) Spróbuj może też umówić się do psychologa bo na pewno Tobie pomoże

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia 2018, 12:48

    Zuza6 lubi tę wiadomość

  • agm Autorytet
    Postów: 711 661

    Wysłany: 15 kwietnia 2018, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś


    BarbaraK powodzenia i dawaj znać bo po to tu Jesteśmy żeby sobie pomagać

  • Alicjaa Ekspertka
    Postów: 131 121

    Wysłany: 15 kwietnia 2018, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już po iui tym razem nie było mega bólu jak wtedy... polezalam po zabiegu 30 min męża nasienie się poprawiło... więc liczę na cud. Mam tylko pyt. Wtedu w listopadzie bralam dupaston dzień po zabiegu 2x1 a teraz mam zacząc brać za 14 dni.

    Nusieńka, Zuza6, Eltasz, evaness lubią tę wiadomość

    Alicjaa
  • Eltasz Autorytet
    Postów: 733 1518

    Wysłany: 16 kwietnia 2018, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alicjaa kciuki zaciśnięte :&&&&
    A co do progesteronu, to może dr chce aby Twój sam zaczął pracować zanim zaczniesz suplementację. Przy iui przecież dochodzi do pęknięcia pęcherzyków i z ciałko żółte powinno normalnie funkcjonować i wytwarzać progesteron.
    powodzenia <3

    Eltasz
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 16 kwietnia 2018, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cabrera wrote:

    Ps. Paula83 pozdrawiam (ten sam rocznik i ta sama Klinika MedARt :))

    Cześć wszystkim w tym nowym tygodniu.
    Dziewczyny gratuluję beta rośnie Wam jak na drożdżach.

    Zuza6 przykro mi.
    BarbaraK, agm - powodzenia, trzymam kciuki.

    Witaj Cabrera, rocznik ten sam, klinika ta sama, lekarz co prawda inny, ale mam nadzieję ze skończymy z pozytywnym wynikiem :) Od dawna jesteś w MedArcie?

    Dzisiaj jakoś od rana mam doła - może to przez pogodę, może przez antyki, może przez sny jakie mnie dzisiaj męczyły. Wszyscy zachodzili w ciąże albo rodziły a ja stałam jak kołek i nie mogłam się ruszyć. byłam eksponatem nędzy i rozpaczy. Wytykana palcami jakbym była wybrakowana. Piszcie dzisiaj pozytywnie potrzebuję mega kopa - albo sprowadźcie mnie twardo na ziemię.
    Jeszcze tydzień muszę czekać żeby zapiać się na Sono HSG. Niech już to się stanie, coś się może ruszy i coś będzie do przodu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia 2018, 09:34

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 kwietnia 2018, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula83 wrote:
    Cześć wszystkim w tym nowym tygodniu.
    Dziewczyny gratuluję beta rośnie Wam jak na drożdżach.

    Zuza6 przykro mi.
    BarbaraK, agm - powodzenia, trzymam kciuki.

    Witaj Cabrera, rocznik ten sam, klinika ta sama, lekarz co prawda inny, ale mam nadzieję ze skończymy z pozytywnym wynikiem :) Od dawna jesteś w MedArcie?

    Dzisiaj jakoś od rana mam doła - może to przez pogodę, może przez antyki, może przez sny jakie mnie dzisiaj męczyły. Wszyscy zachodzili w ciąże albo rodziły a ja stałam jak kołek i nie mogłam się ruszyć. byłam eksponatem nędzy i rozpaczy. Wytykana palcami jakbym była wybrakowana. Piszcie dzisiaj pozytywnie potrzebuję mega kopa - albo sprowadźcie mnie twardo na ziemię.
    Jeszcze tydzień muszę czekać żeby zapiać się na Sono HSG. Niech już to się stanie, coś się może ruszy i coś będzie do przodu.

    W sumie to w MedArcie od niedawna (od lutego) - lekarz, który robił mi laparoskopie, powiedział uczciwie, że on już raczej nie pomoże i polecił dr A.B. jako tego, który jest uczciwy w dalszych procedurach (nie namawia np. na iui, które w naszym przypadku (przy dotychczasowej słabej morfologii) podnosi skuteczność w stosunku do zwykłego współżycia o jakieś 3%).
    Co prawda M. zrobił u nich ostatnio ponowne badania i jest znaczna poprawa, ale nawet dr Ż. dał nam jakieś 2 miesiące, a później rekomenduje in vitro.

    A Ty na jakim etapie leczenia jesteś i u którego lakarza?

    Aaa i też jestem po usunięciu tarczycy, ale to już dawno temu :)

  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 16 kwietnia 2018, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My jesteśmy u Kubiaczyk-Paluch od listopada.
    Trafiłam do nich z polecenia kilku osób, najbardziej kuzynki która miała nigdy nie mieć dzieci, a jednak ma cudowne szkraby.
    Mój M ma badania Ok - tak powiedział Ż. Ja mam usuniętą tarczycę - będzie teraz 4 lata. Zrobiliśmy po tarczycy trochę przerwy na regulację hormonów i odpoczynek psychiczny. Później kolejny lakarz i kolejna wtopa. Teraz pakiet badań - MTHFR (którego nikt mi nie robił poziom homocysteiny). Teraz antyki do zabiegu, drożność i stymulacja hormonalna. Taki mamy plany. Zobaczymy co dalej jak zrobimy to.

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 kwietnia 2018, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula83 wrote:
    My jesteśmy u Kubiaczyk-Paluch od listopada.
    Trafiłam do nich z polecenia kilku osób, najbardziej kuzynki która miała nigdy nie mieć dzieci, a jednak ma cudowne szkraby.
    Mój M ma badania Ok - tak powiedział Ż. Ja mam usuniętą tarczycę - będzie teraz 4 lata. Zrobiliśmy po tarczycy trochę przerwy na regulację hormonów i odpoczynek psychiczny. Później kolejny lakarz i kolejna wtopa. Teraz pakiet badań - MTHFR (którego nikt mi nie robił poziom homocysteiny). Teraz antyki do zabiegu, drożność i stymulacja hormonalna. Taki mamy plany. Zobaczymy co dalej jak zrobimy to.

    To trzymam kciuki :)

    A na drożność masz już ustalony termin i miejsce? Pytam, bo zastanawiam się jak jest z kierowaniem na badania do szpitala...obawiam się trochę, bo z tego co wiem Dr B. nie przyjmuje w żadnym szpitalu...

  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 16 kwietnia 2018, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak skończę opakowanie antyków to mam się zapisać więc pewnie jakoś koniec kwietnia początek maja będę miała - tak myślę. Drożność będę miała u nich w klinice. Na polnej miałam kilka lat temu i nie wspominam tego dobrze. Oni robią inną metodą ponoć bezbolesną/mniej bolesną. Porozmawiaj z dr B. Może Cię gdzieś skieruje.

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 kwietnia 2018, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula83 wrote:
    Jak skończę opakowanie antyków to mam się zapisać więc pewnie jakoś koniec kwietnia początek maja będę miała - tak myślę. Drożność będę miała u nich w klinice. Na polnej miałam kilka lat temu i nie wspominam tego dobrze. Oni robią inną metodą ponoć bezbolesną/mniej bolesną. Porozmawiaj z dr B. Może Cię gdzieś skieruje.

    Pytam tak na przyszłość, bo drożność teraz miałam w lutym podczas laparo i było ok. Bardziej myślę o konieczności kolejnych laparo przy mojej endometriozie może być taka konieczność za jakiś czas...:(

    No nic, jeszcze raz powodzenia życzę :)

‹‹ 1133 1134 1135 1136 1137 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

Witaminy niezbędne podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia

Organizm podczas ciąży ma wyjątkowe potrzeby na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Które są szczególnie istotne? Czego nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy? Jakie witaminy warto zażywać podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego