35 + starajace sie o pierwsze dziecko, czy sa takie?
-
WIADOMOŚĆ
-
LS kciuki za dzisiejszą betę 😀 a swoją drogą pogoda Wam się super szykuje na wyjazd do Trójmiasta 😀
MamaWPlanach mi L4 proponował już od pierwszego usg jednak chciałam poczekać do 12tc na pierwsze prenatalne także na L4 poszłam z dnia na dzień chciałam jeszcze z miesiąc popracować ale mąż się uparł że to już. Teraz tej decyzji nie żałuję bo mimo pracy za biurkiem to bym nie dała rady dłużej pracować obecnie nadal mam dni z totalnym zjazdem energii i nie wiem czy to wina glukozy, żelaza 🤷♀️
Just imiona wstępnie wybrane Klara i Aleksander zobaczymy czy się nie zmieni za jakiś czas 😂🫣
LS, Just00, Thoruviel, Niecierpliwa_, MamaWPlanach, Ola8999 lubią tę wiadomość
👧 ’87 🐈
AMH: 1,31
Kariotyp 🆗
KIR Bx, brak 2DS1, 2DS5, 3DS1 ❌
CD56 ❌
cross match 51,7% & negatywny 🤷♀️
MTHFR C677T (C/T) ❌ PAI-1 4G/5G ❌
Podejrzenie adenomiozy
👦 ’85 🐕🦺
Kariotyp 🆗
morfologia 1%❌
HBA 75% MSOME 2% ➡️ 0%❌
SCSA 🆗
I IVF
🍀Invimed Wrocław🍀
3AA cb💔 3x4AA, 4BB❌
II IVF
🍀FERTILITA Ruda Śląska🍀
diphereline x 2
07.01 punkcja 8 oocytów, 🥚6MII IMSI ➡️ ❄️ 3AA
09.01 ET 2x4A (2dn) (Prograf, Accofil, SMOFlipid, Duphaston, Neoparin, Utrogestan)
✨12dpt 319,78 ✨14dpt 760,13 ✨17dpt 1919,75 ✨20dpt 6168,61✨26dpt 29843,34
28dpt CRL 0,37 ♥️ CRL 0,45 ♥️
7w1d CRL 0,98 CRL 1,02
9w0d CRL 2,34 CRL 2,48
12w1d prenatalne ryzyka niskie 🩷🩵 CRL 5,77 CRL 5,83
21w0d 🩵 498g 🩷 474g
24w0d 🩵 702g 🩷 657g

-
Niecierpliwa,trzymam kciuki aby ten powrot do pracy przebiegl gladko,moze to lepiej w takim letnim miesiacu wracac niz np jesiennych kiedy jeszcze dodatkowo chandra dopada. Nie wiem,na ile wiedza u Ciebie w pracy co sie wydarzylo. Podzielam Twoje spostrzezenie,ciaza to nie choroba,ale tak samo w zyciu sie tak zle nie czulam,jak sobie to wszystko przypomne to az sie wzdrygam. Psychicznie tez mnie dojechalo,bo myslalam ze odejde z pracy na wlasnych zasadach,a wyszlo inaczej.
Lajla87_87,Twoje serce wykonuje teraz kawal roboty,wiec normalne ze padasz ze zmeczenia. Pamietam ze jak wracalam z wizyt u gin to w progu mieszkania mialam juz mroczki przed oczami,a dodam ze do gabinetu mialam doslownie "2kroki". Trzeba to przetrwac. A imiona piekne! 😊
Powiem Wam,ze wczoraj mi sie ulało. Szczerze i okrutnie zazdroszcze tym z Was ktore maja przy sobie tzw.bratnia dusze,bo co raz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu,ze ja z mezem to dwa odrebne swiaty. Wieczorem trzymalam malego na rekach i lulalam bo strasznie plakal,maz przy blacie z suszarka do wlosow i powiedzialam mu aby zdjał z twarzy mlodego wlosa bo mu do oka wchodzi. A on na to ze nie widzi,wiec kazalam mu sie obrocic i spojrzec pod innym kątem,a on na to ze nie moze bo suszarke trzyma 🫠🫠rozumiecie?! Zadrwilam,ze dobrze,ze nie kredens. Finalnie powiedzial,ze codziennie sie go o cos dojebuje i sie obraził 🙄 Ch**mnie strzela na takie zachowania,bo nic juz mu nie mozna powiedziec,ja tyle od niego wymagam ze łolaboga.
Tak na prawde uwazam,ze to tylko ja wychowuje dziecko,bo robie przy nim wszystko sama,zaczynajac od pielegnacji,cwiczen,umawiania i jezdzenia na wizyty do specjalistow,zaopatrywania wszystkiego co potrzebne dla dziecka i wstawania w nocy,bo panicz musi sie wyspac. A on? Nawet raz na spacerze z nim nie byl sam. Zajmie sie nim moze ze 2h po pracy,zazwyczaj to jest opieka łaczona.
Jeszcze do tego wszystkiego,dopiero co byl dzien dziecka,nic mlodemu nie kupil,ja zamowilam mu taki album-pamietnik. Za to za czasow kiedy nie mielismy M to swojemu siostrzencowi kupowal prezenty bez mrugniecia czy to na urodziny czy dzien dziecka. Wkurza mnie jeszcze to,ze cale otoczenie mojego meza ma go za takiego nieskazitelnego,do rany przyloż,a tak w gruncie rzeczy to nikt go nie zna. Ten milosierny syn i kolega pierwszego dnia po powrocie ze szpitala gdy kapalismy malego kazal mi przesuwac pelne wiadro z mopem🫣
Takze powiem Wam to co mi kolezanki tez powtarzaly. Dopiero dziecko weryfikuje zwiazek. Dopiero teraz widze,na ile mozna na niego liczyc i jakim jest czlowiekiem.
Mam takie poczucie ze za pozno wyszlam za maz,bo juz oboje mielismy uksztaltowane charaktery i swoje zasoby. To nie to samo gdy razem do wszystkiego sie dochodzi od zera i wspolnie przeciera szlaki. Podejrzewam,ze kiedys sie rozwiodę,bo mi charakter nie pozwoli aby w tym wytrwac. Sorry za ten żalpost,chcialam sobie ulzyc 🥴😖
MamaWPlanach lubi tę wiadomość
👱♀️36l
AMH 1.19
TSH 1.97->1.49
Ft4 16.60
Żelazo 60.8->45.8
Ferrytyna 10.6->22.70
Estradiol 152
FSH 5.43
LH 5.49
Prolaktyna 20.20
Podejrzenie adenomiozy
Kariotypy OK
👦38l
Badanie nasienia morfologia 2%
08.05 kwalifikacja in vitro
11.05 start stymulacji: 💉Cetrtotide,Menopur,Rekovelle
26.05 Punkcja->7 oocytow, zapłodnionych 6-> 2❄❄ :3AA,3AB
27.06 Transfer ❄ (6dn), 7dpt beta 34.6, 10dpt beta 163, 13dpt beta 410, 18dpt 2549, 22dpt beta 9234🍀
16.07. Zarodek z echem 🥳
21.07 CRL 3.7mm i ❤
31.07 CRL 1.13 cm i ❤ 151 ud/min
14.08 CRL 2.60 cm I ❤ 168 ud/min
17.08 CRL 3.07 cm
05.09 CRL 6.07 cm
Prenatalne,Pappa,Sanco ok 👌

-
Krew oddana, czekamy na wyniki 😊
@MamaWPlanach, a mogłabyś jakoś ograniczyć dźwiganie? Tak naprawdę ruch jest wskazany, byle bez przesady 😊 A siedzenie w domu i nuda chyba też nie służą za bardzo. Z drugiej strony przeciążanie się też nie jest zalecane, więc może da się jakoś znaleźć złoty środek. Na pewno podejmiesz najlepszą decyzję dla siebie 🤗
@Niecierpliwa, 🫂 będzie dobrze, powoli wrócisz do siebie. Mam nadzieję, że nie będą Cię męczyć głupimi pytaniami. Dobrze, że nie ma zrostów -to naprawdę bardzo dobra wiadomość 😊 Trzymam kciuki, żebyś szybko wróciła do formy ✊🏼🤗
@Lajla, piękne imiona 🤗 Jak tam brzuszek, rośnie? 😊
@Przytulasku, jak się czujesz?
Kawka lubi tę wiadomość
👩'89
HSG ✔️AMH 1,4 (07.2024) -->0,99 (04.2025)
Kariotyp✔️
❌Kir Bx (2DS1, 2DS5, 3DS1 obecne)
❌Niska ferrytyna 21-->27-->20-->14
🧔♂️'75
Morfologia 1%❌
SCD 13%✔️
Kariotyp ✔️
_________________________________________
Invimed Wrocław🍀
IUI 10.2024 ❌
I IVF:
Kwalifikacja 2025.04✔️
2025.05 💉Menopur300, Rekovelle12 - 11🥚- ❄️❄️❄️
2025.06 - histeroskopia✔️
2025.09 - FET 4AB ❌
2025.11 - CD138✔️, CD56✔️
2026.01 - FET 4BB, 4BA❌
II IVF:
2026.03 💉Gonapeptyl, Menopur 200, Gonal-f 100 - 9🥚-2x8bl, 2x❄️❄️
2026.03- ET 2x8bl❌
25.05 - FET 2x❄️❄️- 9dpt-5,2; 11dpt -9,35 14dpt-3,8❌ -
Just00 wrote:Niecierpliwa,trzymam kciuki aby ten powrot do pracy przebiegl gladko,moze to lepiej w takim letnim miesiacu wracac niz np jesiennych kiedy jeszcze dodatkowo chandra dopada. Nie wiem,na ile wiedza u Ciebie w pracy co sie wydarzylo. Podzielam Twoje spostrzezenie,ciaza to nie choroba,ale tak samo w zyciu sie tak zle nie czulam,jak sobie to wszystko przypomne to az sie wzdrygam. Psychicznie tez mnie dojechalo,bo myslalam ze odejde z pracy na wlasnych zasadach,a wyszlo inaczej.
Lajla87_87,Twoje serce wykonuje teraz kawal roboty,wiec normalne ze padasz ze zmeczenia. Pamietam ze jak wracalam z wizyt u gin to w progu mieszkania mialam juz mroczki przed oczami,a dodam ze do gabinetu mialam doslownie "2kroki". Trzeba to przetrwac. A imiona piekne! 😊
Powiem Wam,ze wczoraj mi sie ulało. Szczerze i okrutnie zazdroszcze tym z Was ktore maja przy sobie tzw.bratnia dusze,bo co raz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu,ze ja z mezem to dwa odrebne swiaty. Wieczorem trzymalam malego na rekach i lulalam bo strasznie plakal,maz przy blacie z suszarka do wlosow i powiedzialam mu aby zdjał z twarzy mlodego wlosa bo mu do oka wchodzi. A on na to ze nie widzi,wiec kazalam mu sie obrocic i spojrzec pod innym kątem,a on na to ze nie moze bo suszarke trzyma 🫠🫠rozumiecie?! Zadrwilam,ze dobrze,ze nie kredens. Finalnie powiedzial,ze codziennie sie go o cos dojebuje i sie obraził 🙄 Ch**mnie strzela na takie zachowania,bo nic juz mu nie mozna powiedziec,ja tyle od niego wymagam ze łolaboga.
Tak na prawde uwazam,ze to tylko ja wychowuje dziecko,bo robie przy nim wszystko sama,zaczynajac od pielegnacji,cwiczen,umawiania i jezdzenia na wizyty do specjalistow,zaopatrywania wszystkiego co potrzebne dla dziecka i wstawania w nocy,bo panicz musi sie wyspac. A on? Nawet raz na spacerze z nim nie byl sam. Zajmie sie nim moze ze 2h po pracy,zazwyczaj to jest opieka łaczona.
Jeszcze do tego wszystkiego,dopiero co byl dzien dziecka,nic mlodemu nie kupil,ja zamowilam mu taki album-pamietnik. Za to za czasow kiedy nie mielismy M to swojemu siostrzencowi kupowal prezenty bez mrugniecia czy to na urodziny czy dzien dziecka. Wkurza mnie jeszcze to,ze cale otoczenie mojego meza ma go za takiego nieskazitelnego,do rany przyloż,a tak w gruncie rzeczy to nikt go nie zna. Ten milosierny syn i kolega pierwszego dnia po powrocie ze szpitala gdy kapalismy malego kazal mi przesuwac pelne wiadro z mopem🫣
Takze powiem Wam to co mi kolezanki tez powtarzaly. Dopiero dziecko weryfikuje zwiazek. Dopiero teraz widze,na ile mozna na niego liczyc i jakim jest czlowiekiem.
Mam takie poczucie ze za pozno wyszlam za maz,bo juz oboje mielismy uksztaltowane charaktery i swoje zasoby. To nie to samo gdy razem do wszystkiego sie dochodzi od zera i wspolnie przeciera szlaki. Podejrzewam,ze kiedys sie rozwiodę,bo mi charakter nie pozwoli aby w tym wytrwac. Sorry za ten żalpost,chcialam sobie ulzyc 🥴😖
Trzymaj się ❤️ Widać, że jesteś bardzo zmęczona i że sporo Ci się nazbierało. Przy małym dziecku i poczuciu, że wszystko jest na Twojej głowie, łatwo o frustrację. Ja bym jednak nie skreślała od razu całego małżeństwa. Z tego, co piszesz, mam wrażenie, że patrzysz teraz na wiele rzeczy przez pryzmat ogromnego zmęczenia i nagromadzonych pretensji. To nie znaczy, że nie masz powodów do złości, bo jeśli faktycznie większość obowiązków spada na Ciebie, to trudno się dziwić jesteś po prostu wykończona. Może spróbujcie jednak pogadać o tym, czego konkretnie od niego potrzebujesz. Najlepiej w spokojniejszym momencie, nie na nerwach czy przy niewyspaniu, bo wtedy łatwo się pokłócić. Może też pomóc rozpisanie sobie na kartce, co jest do zrobienia i co mógłby od Ciebie przejąć. Czasem takie uporządkowanie wszystkiego bardzo ułatwia rozmowę. Zdarza się też, że facet czuje się przytłoczony albo ma wrażenie, że cokolwiek zrobi, i tak będzie źle, więc się wycofuje. Może też warto rozważyć terapię dla par, ale w podejściu „my mamy coś do poukładania”, a nie „ktoś jest problemem”. Jeśli między Wami jest jeszcze dobra wola, to naprawdę wiele da się zmienić. Nie odbierz tego źle, bo nikt z nas nie zna Waszej sytuacji. Po prostu mam wrażenie, że jesteś teraz bardzo przeciążona i najmniejsza rzecz wyprowadza Cię z równowagi co jest zrozumiałe. To, że mąż powinien Cię bardziej odciążyć jest dla mnie oczywiste. Wierzę, że wszystko jeszcze się Wam poukłada. I myślę, że większość związków ma kryzys tylko nikt o tym głośno nie mówi
Powodzenia ❤️
krakowiankq, Przytulasek, LS, Just00, MamaWPlanach, Ola8999 lubią tę wiadomość
👩 89'
AMH 8
polimorfizm 4G/5G
haplotyp M2 w genie ANXA5
PCOS, Insulinooporność (Metformax 2000SR)
Niedoczynność (Eutyrox 50)
TSH - 1,78
18.12.25 - 💔poronienie chybione, 7tc.
25.12.25 - łyżeczkowanie
25.03.26 - punkcja, 10 pęcherzyków, 5 zarodków.
4 ✅ PGT ❄️ 5.1.1 , ❄️ 5.1.1, ❄️5.2.1, ❄️6.2.2
8.06.26 - transfer 5.1.1. nieudany Beta 0.4 💔
Pozostały ❄️ 5.1.1, ❄️5.2.1, ❄️6.2.2
Histeroskopia - ? -
MamaWPlanach wrote:@Przytulasek Ciebie też podziwiam za pracę w żłobku 💙 Swoje dziecko jeszcze da się ogarnąć w takiej sytuacji, ale obce to wyższy level🫣
Jak tam Twoja wczorajsza wizyta? Lekarz zmienił protokół czy stymulacji z lekami i dawkami jak ostatnio? Trzymam mocno kciuki za to, żeby była bardziej owocna niż poprzednie🍀🍀🍀
Ja zawsze chciałam pracować z małymi dziećmi- to daje sporo radości , więc takie nieprzyjemności były do przełknięcia , choć początki nie były łatwe 😉 Szczerze , jako dla staraczki trudniejsza momentami była dla mnie sama ta praca w kontekście własnych starań 🙄obecnie jestem po przeprowadzce i musiałam opuścić ostatnie miejsce pracy . I też zobaczymy , czy do takiej jeszcze wrócę ...
Co do wczorajszej wizyty protokół zostaje ten sam , dostałam znowu menopur i jakiś nowy dla mnie lek elonva - o tyle fajnie , że kłuje się raz i lek uwalnia się przez 7 dni . Przynajmniej jeden zastrzyk dziennie , a nie dwa . I monitoring w piątek . Czuję się w zasadzie normalnie , ja za każdą stymulacją czułam tylko lekkie wzdęcia ,nawet za trzecią , kiedy w końcu był zarodek . Dzięki za kciuki 🤗 Ja trzymam za Ciebie , żeby ta wizyta 10 Cię uspokoiła i była pełna dobrych informacji✊🍀 a co do pracy to słuchaj siebie i swojego ciała 😉
@Niecierpliwa 🤗 przytulam... rozumiem , jakie to trudne , kiedy się plany sypią i po trudnych przeżyciach trzeba wrócić do rzeczywistości 🫂obyś szybko odnalazła się w pracy . Cieszę się , że macica w porządku i jak będziesz gotowa będziesz mogła wrócić do starań 😉
@just 🤗dobrze , że się tu wygadałaś - trzeba gdzieś dać upust emocjom, a my Cię tu chętnie wysłuchamy ... przykro mi , że się czujesz , jak czujesz 🫂 początki macierzyństwa nie ma ,co ukrywać , są emocjonalnie trudne , fizycznie wykańczające i wierzę , że potrzebowałabyś więcej wsparcia i uwagi od Męża, a On mógłby się bardziej postarać ... Może tu trzeba spokojnej rozmowy w momencie , gdy nie jesteście zdenerwowani . Może ułożyć jakiś plan obowiązków - w czym mógłby Cię odciążyć . A może Twoja mama , czy ktoś zająłby się Małym, a Wy poszlibyście, choć na krótką wspólną kawę/spacer i porozmawiali o tym , co Ci leży na sercu i Jemu pewnie też .. Oboje jesteście w nowej roli i to też wpływa na relację . Trzymaj się tam 💕
Lajla87 🤗 śliczne imiona - niech bliżniaki nadal rosną zdrowo 😉
Luminka, Just00, Kawka, Lajla87_87 lubią tę wiadomość
👧 39 🧑🦱40
Starania od 2020r.
Laparoskopia 2021r.
Problem : słabe nasienie
AMH 1, 2 ( 2021) 0,7 ( 06 .2025) 1,7 ( 11.2025) . , niskie żelazo i ferrytyna
Kariotypy ✔️
Kir Bx , większość implantacyjnych ✔️
Drożność jajowodów ✔️
03.2025 Angelius Provita MP
1️⃣ Procedura IVF krótki protokół
02.06 .25 początek stymulacji
💉menopur , puregon , orgalutran
Punkcja 16.06 ❌️ nie udało się nic pobrać 🥲
07.07 Histeroskopia
Sierpień na 3 miesiące Omnitrope i androtop
2️⃣ Procedura IVF krótki protokół
14.11.25 początek stymulacji
💉 gonal ,omnitrope , Menopur , orgalutran
Punkcja : 8🥚--> 4 dojrzałe --> 2
zapłodnione --> 3 doba ❌️
3️⃣ Procedura IVF. Krótki protokół
06.03 💉rekovelle
9.03 orgalutran , Menopur
18.03 punkcja - 4🥚-> 2🥚- 1 zarodek 3AB
23.03 I FET 3AB -
b7dpt 3,6 9dpt 2,0 ❌️
01.06
4️⃣Procedura IVF
01.06 start stymulacji
13.06 punkcja - -
Przeoczyłam twój post @Just, ale zgadzam się z dziewczynami. Masz pełne prawo czuć złość, rozczarowanie i frustrację. To nie jest żaden żalpost, tylko zwykłe ludzkie emocje po miesiącach zmęczenia, hormonów, stresu i ogromnej odpowiedzialności. 🫂 I myślę, że wiele kobiet po porodzie mogłoby się podpisać pod tym, co napisałaś, tylko nie każda ma odwagę powiedzieć to głośno.
Pamiętaj też, że Ty jesteś teraz w totalnie innym miejscu niż on fizycznie i psychicznie. Ty żyjesz tym dzieckiem 24h na dobę, organizujesz wszystko, myślisz o wszystkim, jesteś ciągle "w gotowości", a on chyba jeszcze nie do końca wszedł w tę rolę i nie rozumie, jak dużo siedzi Ci na głowie. Faceci czasem serio nie widzą pewnych rzeczy, dopóki nie usłyszą ich wprost.
Może spróbuj z nim pogadać spokojnie, ale bardziej o swoich emocjach niż o tym, co robi źle. Nie "Ty mi nie pomagasz", tylko na przykład "jest mi ciężko, czuję się z tym sama, potrzebuję bardziej czuć, że jesteśmy w tym razem". Bo z tego co piszesz, chyba najbardziej boli Cię nie sama suszarka czy włos, tylko poczucie, że cały ciężar jest na Tobie.
I nie skreślaj jeszcze swojego małżeństwa przez ten trudny etap 🤗 Pierwsze miesiące przy dziecku to podobno jeden z największych testów dla związku. Niewyspanie, zmęczenie i frustracja robią swoje. Może on też trochę nie umie się odnaleźć i zamiast przyjąć uwagę normalnie, od razu odbiera ją jako atak. To oczywiście nie znaczy, że masz wszystko dźwigać sama, ale może jeszcze da się to wspólnie poukładać.
A Ty i tak jesteś mega dzielna. Naprawdę. ❤️
Dostałam wynik bety 9dpt blastki - 5,2.
Tak że wygląda na moją pierwszą CB. Powtórzę jeszcze w piątek dla pewności, ale sam fakt, że cokolwiek ruszyło, daje do myślenia. Ciekawe, co powie Pani doktor i co mogło pomóc: cykl naturalny czy heparyna 🤷🏼♀️
Just00 lubi tę wiadomość
👩'89
HSG ✔️AMH 1,4 (07.2024) -->0,99 (04.2025)
Kariotyp✔️
❌Kir Bx (2DS1, 2DS5, 3DS1 obecne)
❌Niska ferrytyna 21-->27-->20-->14
🧔♂️'75
Morfologia 1%❌
SCD 13%✔️
Kariotyp ✔️
_________________________________________
Invimed Wrocław🍀
IUI 10.2024 ❌
I IVF:
Kwalifikacja 2025.04✔️
2025.05 💉Menopur300, Rekovelle12 - 11🥚- ❄️❄️❄️
2025.06 - histeroskopia✔️
2025.09 - FET 4AB ❌
2025.11 - CD138✔️, CD56✔️
2026.01 - FET 4BB, 4BA❌
II IVF:
2026.03 💉Gonapeptyl, Menopur 200, Gonal-f 100 - 9🥚-2x8bl, 2x❄️❄️
2026.03- ET 2x8bl❌
25.05 - FET 2x❄️❄️- 9dpt-5,2; 11dpt -9,35 14dpt-3,8❌ -
LS,bardzo mi przykro,tak jak piszesz wyglada to na biochem. Caly dzien myslalam jaki masz wynik 😔Zaskoczylo mnie jednak to,ze piszesz ze nie mialas heparyny. U mnie w klinice chyba wszyscy dostawali asekuracyjnie. Gdzies czytalam historie dziewczyny u ktorej tez ciaze nie wypalały i dopiero po zastosowaniu heparyny+ Acardu udalo się.
Dziewczyny,co do mojej sytuacji napisze zbiorczo. Przede wszystkim dziekuje Wam za zrozumienie,mimo,ze same macie swoje ważne problemy. Jestescie kochane 🤗🤗
Jest duzo prawdy w tym co piszecie,jestem zmeczona,ale tez i zaadoptowalam sie do tej zmiany. Na pewno brakuje mi kontaktu z ludzmi,m.in z moja rodziną bo kiedys jezdzilam do nich co 3tyg,teraz juz sama nie mam mozliwosci pojechac. Niestety malego nie ma kto przejac,moi daleko,a tesciowie sie nie kwapią zbytnio.
Mamy z mezem tez nieprzepracowane stare tematy,bo oboje jestesmy introwertykami i to chyba jedyne co jest w nas podobne. Nie potrafimy ze sobą rozmawiac na glebsze tematy. Wydaje mi sie ze jestem obiektywna w tym wszystkim. On na zwykle zdanie ,ze trzeba zrobic zakupy wywraca oczami. Jak mu mowie,aby kupil to co trzeba i wracal szybko,bo popoludnie jest najciezsze to on zaraz ma pretensje,ze stoje ze stoperem i mu wyliczam czas. Serio,dla mnie to dziecinada. Tak jak zauwazylyscie,on po prostu nie wszedl w nową role,nie rozumie,ze teraz jest wiecej obowiazkow,ale przy tym wszystkim ma moją opiekę nad dzieckiem za nic i to mnie boli. Chcialabym nie wracac w przyszlym roku do pracy i byc z malym dluzej bo chce byc tym obecnym rodzicem i tak dlugo na to czekalam,ale nie chce zyc jak zebrak i byc na lasce meza. Choc zarabia prawie dwa razy wiecej ode mnie to i tak po rowno na wszystko wydatkujemy a jak nie bede miala wlasnych dochodow to moge krowy pasć,bo nie ma w nim inicjatywy aby utrzymywac nas wszystkich. Potrzebny mi maly reset,chyba zaplanuje pod koniec miesiaca znowu wyjazd do rodzicow,ale tym razem tylko z dzieckiem.
Edit: LS,zle zrozumialam Twoja odpowiedz. 🫣Przeczytalam jeszcze raz i rozumiem,ze heparyne mialas.Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca, 23:26
LS lubi tę wiadomość
👱♀️36l
AMH 1.19
TSH 1.97->1.49
Ft4 16.60
Żelazo 60.8->45.8
Ferrytyna 10.6->22.70
Estradiol 152
FSH 5.43
LH 5.49
Prolaktyna 20.20
Podejrzenie adenomiozy
Kariotypy OK
👦38l
Badanie nasienia morfologia 2%
08.05 kwalifikacja in vitro
11.05 start stymulacji: 💉Cetrtotide,Menopur,Rekovelle
26.05 Punkcja->7 oocytow, zapłodnionych 6-> 2❄❄ :3AA,3AB
27.06 Transfer ❄ (6dn), 7dpt beta 34.6, 10dpt beta 163, 13dpt beta 410, 18dpt 2549, 22dpt beta 9234🍀
16.07. Zarodek z echem 🥳
21.07 CRL 3.7mm i ❤
31.07 CRL 1.13 cm i ❤ 151 ud/min
14.08 CRL 2.60 cm I ❤ 168 ud/min
17.08 CRL 3.07 cm
05.09 CRL 6.07 cm
Prenatalne,Pappa,Sanco ok 👌

-
LS🤗 aj przykro mi bardzo😒 🫂 powtórz jeszcze dla pewności - to , że cokolwiek ruszyło pierwszy raz to już mimo wszystko na plus . Dobrze , że dalsze działania masz zaplanowane , to może ciut lżej.. Życzę miłego wyjazdu , który pozwoli odpocząć , pobyć razem i nabrać sił 🏖️
Just 🤗 z tą rodziną to wierzę , że Ci brakuje , bo dobrze mieć najbliższych przy sobie po urodzeniu dziecka . Myślę , że to bardzo dobry pomysł , by pojechać samej do rodziców - będziesz mieć trochę pomocy i czasu , by pomyśleć . Co do Twojej sytuacji z Mężem to ciężko to tak oceniać - smutne jest to , co opisujesz . Może jakby On został sam na dłużej z dzieckiem to by zobaczył , jak jest , ale to jeszcze za malutkie dziecko. Podziwiam to , jak dajesz sobie radę i mam nadzieję , że Mąż to w końcu zauważy.Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca, 22:10
LS, MamaWPlanach, Just00 lubią tę wiadomość
👧 39 🧑🦱40
Starania od 2020r.
Laparoskopia 2021r.
Problem : słabe nasienie
AMH 1, 2 ( 2021) 0,7 ( 06 .2025) 1,7 ( 11.2025) . , niskie żelazo i ferrytyna
Kariotypy ✔️
Kir Bx , większość implantacyjnych ✔️
Drożność jajowodów ✔️
03.2025 Angelius Provita MP
1️⃣ Procedura IVF krótki protokół
02.06 .25 początek stymulacji
💉menopur , puregon , orgalutran
Punkcja 16.06 ❌️ nie udało się nic pobrać 🥲
07.07 Histeroskopia
Sierpień na 3 miesiące Omnitrope i androtop
2️⃣ Procedura IVF krótki protokół
14.11.25 początek stymulacji
💉 gonal ,omnitrope , Menopur , orgalutran
Punkcja : 8🥚--> 4 dojrzałe --> 2
zapłodnione --> 3 doba ❌️
3️⃣ Procedura IVF. Krótki protokół
06.03 💉rekovelle
9.03 orgalutran , Menopur
18.03 punkcja - 4🥚-> 2🥚- 1 zarodek 3AB
23.03 I FET 3AB -
b7dpt 3,6 9dpt 2,0 ❌️
01.06
4️⃣Procedura IVF
01.06 start stymulacji
13.06 punkcja - -
LS, myślałam dziś o Tobie 😊 to ważny dzień i też ważny wynik - bo ta beta to bardzo obiecujący prognostyk na następny transfer 💪 wygląda, że dołożyliście nowe brakujące wcześniej puzzle w tej układance z Waszym lekarzem, więc mam nadzieję, że przy następnym podejściu będziesz już mieć wszystkie potrzebne elementy.
Łap słoneczko na wyjeździe i doładuj baterie na dalszą walkę 🌷
Just, dzięki za Twój wpis 🫶 Uświadomiłaś mi jedno - walka o dziecko nie gwarantuje, że jak je już dostaniemy to będziemy żyć w jednej wielkiej krainie szczęścia. Dochodzi proza życia, trudne noce, opieka 24/7 i małżeństwo które czasem trzeszczy. Robisz świetną robotę, pamiętaj o tym!
Podpisuje się też pod tym co dziewczyny piszą - zrób sobie wyjazd i przerwę od domu, od męża.
Miej trochę siebie dla siebie, choćby miało to być 30 min gdy Twoja rodzina zajmie się maleństwem.
Niestety nie wszyscy mężczyźni dojrzewaja do swojej roli w czas - tu zaś wygląda jakby przebywał w świecie nieco odrealnionym od dynamiki Waszej rodziny. Oby Was dogonił, i za to trzymam kciuki.
A swoje pieniądze to chyba jedna z ważniejszych rzeczy w życiu… całkowicie Cie rozumiem. Ostatnio byłam świadkiem rozmowy, gdzie mąż koleżanki, naprawdę dobry, fajny człowiek, wypomniał jej w jakiejś rozmowie, że ona może sobie siedzieć w domu i opiekować się dziećmi bo on utrzymuje rodzinę. Zabrzmiało to jakby ona dniami i nocami miała czas wolny i Netflix, a 16h z dziećmi to łatwizna codziennie. To tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że nieważne jak kochany i wspaniały mężczyzna jest, prędzej czy później i tak się mu „uleje” z tej męskości, że przecież kobieta w domu to odpoczywa a prawdziwym męczennikiem jest tylko on.
Tak, że czasem lepiej zagryźć zęby i iść do pracy, żeby nie być zalezna.
Planuj swój miniurlop i odzywaj się tu do nas jak się miewacie 🌷
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca, 23:15
LS, Luminka, MamaWPlanach, Just00, Ola8999, Przytulasek lubią tę wiadomość
⏳ od 06.2024
36 👩
D3, B12, estr, prolaktyna, owulacje
🔻niski prog 8DPO: 12ng
MUCHA, sonoHSG - OK
Pasożyty - OK
41🧔♂️
Posiewy OK
Kariotypy OK
🔻 ciężki czynnik męski - OAT
🔻 operacja żpn - styczeń' 26 - brak poprawy -
Przytulasek wrote:Ja zawsze chciałam pracować z małymi dziećmi- to daje sporo radości , więc takie nieprzyjemności były do przełknięcia , choć początki nie były łatwe 😉 Szczerze , jako dla staraczki trudniejsza momentami była dla mnie sama ta praca w kontekście własnych starań 🙄obecnie jestem po przeprowadzce i musiałam opuścić ostatnie miejsce pracy . I też zobaczymy , czy do takiej jeszcze wrócę ...
Co do wczorajszej wizyty protokół zostaje ten sam , dostałam znowu menopur i jakiś nowy dla mnie lek elonva - o tyle fajnie , że kłuje się raz i lek uwalnia się przez 7 dni . Przynajmniej jeden zastrzyk dziennie , a nie dwa . I monitoring w piątek . Czuję się w zasadzie normalnie , ja za każdą stymulacją czułam tylko lekkie wzdęcia ,nawet za trzecią , kiedy w końcu był zarodek . Dzięki za kciuki 🤗 Ja trzymam za Ciebie , żeby ta wizyta 10 Cię uspokoiła i była pełna dobrych informacji✊🍀 a co do pracy to słuchaj siebie i swojego ciała 😉
@Niecierpliwa 🤗 przytulam... rozumiem , jakie to trudne , kiedy się plany sypią i po trudnych przeżyciach trzeba wrócić do rzeczywistości 🫂obyś szybko odnalazła się w pracy . Cieszę się , że macica w porządku i jak będziesz gotowa będziesz mogła wrócić do starań 😉
@just 🤗dobrze , że się tu wygadałaś - trzeba gdzieś dać upust emocjom, a my Cię tu chętnie wysłuchamy ... przykro mi , że się czujesz , jak czujesz 🫂 początki macierzyństwa nie ma ,co ukrywać , są emocjonalnie trudne , fizycznie wykańczające i wierzę , że potrzebowałabyś więcej wsparcia i uwagi od Męża, a On mógłby się bardziej postarać ... Może tu trzeba spokojnej rozmowy w momencie , gdy nie jesteście zdenerwowani . Może ułożyć jakiś plan obowiązków - w czym mógłby Cię odciążyć . A może Twoja mama , czy ktoś zająłby się Małym, a Wy poszlibyście, choć na krótką wspólną kawę/spacer i porozmawiali o tym , co Ci leży na sercu i Jemu pewnie też .. Oboje jesteście w nowej roli i to też wpływa na relację . Trzymaj się tam 💕
Lajla87 🤗 śliczne imiona - niech bliżniaki nadal rosną zdrowo 😉
Przytulasku, podziwiam Twoje powołanie do zajęć z dziećmi. To bardzo bardzo ciężka praca i mam nadzieje, że społeczeństwo ją kiedyś w końcu bardziej doceni. Przecież kształtujesz nowych ludzi, nowe pokolenia!
Myślisz o zmianie na inne tory zawodowe w nowym miejscu zamieszkania? Czy na razie przerwa na przemyślenia? 😊
Życzę Ci wyhodowania dużo jajeczek w kurniku skoro już ruszyliście ze stymulacją 😊Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca, 23:20
MamaWPlanach, Przytulasek lubią tę wiadomość
⏳ od 06.2024
36 👩
D3, B12, estr, prolaktyna, owulacje
🔻niski prog 8DPO: 12ng
MUCHA, sonoHSG - OK
Pasożyty - OK
41🧔♂️
Posiewy OK
Kariotypy OK
🔻 ciężki czynnik męski - OAT
🔻 operacja żpn - styczeń' 26 - brak poprawy -
Niecierpliwa_ wrote:@LS trzymam kciuki mocno! ❤️
Z objawami to chyba różnie jest, ja po udanym Iui nie miałam nic szczególnego poza jednym dniem ekstremalnego zmęczenia na treningu i byłam pewna że nie wyszło.
@Mamawplanach, super że się dobrze czujesz!
Z l4 myślę że to wszystko zależy od samopoczucia, jeśli będziesz potrzebować to bierz bez wyrzutów sumienia.
Mówią że ciąża to nie choroba ale po tych moich 2 msc ciąży stwierdzam, że to krzywdzące stwierdzenie
Nigdy w życiu się tak źle fizycznie nie czułam jak będąc w ciąży… Pierwotnie miałam w planie dłużej popracować ale jak przechodziłam tak źle pierwsze tygodnie to stwierdziłam, że będzie trzeba jednak szybciej.
Edit: jeszcze co do mdłości, u mnie np Bonjesta nie działała, ale ciekawostka,
zaczęłam teraz chodzić na akupunkturę i dowiedziałam się, że są też pacjentki z mdłościami ciążowymi - podobno pomaga. Także jeśli jeszcze mi się kiedyś uda zajść w ciążę i będę mieć takie mdłości, to na pewno spróbuję jeszcze akupunktury.
Ja niestety już wracam do pracy i jakoś ciężko mi z tym. Czerwiec miał być gdzieś tam wstępnie miesiącem w którym znikam na macierzyński, a życie napisało inny scenariusz i w czerwcu z urlopu muszę wracać
Z dobrych wiadomości, robiłam usg 3D macicy dziś i jest ok wszystko - łyżeczkowanie nic nie zepsuło, nie ma żadnych zrostów na szczęście. Endometrium jeszcze nie wróciło do grubości z cyklów przed ciążą ale też nie jest tragiczne, więc mam nadzieję że „wróci do formy”.
Niecierpliwa, przykro mi słyszeć o Twojej stracie i że ten czerwiec taki słodko-gorzki… życie niestety potrafi szybko zmienić tor… z pozytywnych rzeczy to jeśli endometrium tak ładnie się regeneruje, to będziecie mogli tuż tuż wrócić do procesu, tak sądzę.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca, 23:26
MamaWPlanach lubi tę wiadomość
⏳ od 06.2024
36 👩
D3, B12, estr, prolaktyna, owulacje
🔻niski prog 8DPO: 12ng
MUCHA, sonoHSG - OK
Pasożyty - OK
41🧔♂️
Posiewy OK
Kariotypy OK
🔻 ciężki czynnik męski - OAT
🔻 operacja żpn - styczeń' 26 - brak poprawy -
Just kochana współczuję 🥺Wygląda na to, że nie chodzi już nawet o tego jednego włosa czy suszarkę, tylko o miesiące gromadzącego się poczucia, że wszystko jest na Twojej głowie. To naprawdę potrafi wykończyć. Mam nadzieję, że znajdziecie sposób, żeby o tym porozmawiać, zanim żal urośnie jeszcze bardziej. ❤️ a samotny wyjazd do rodziny to bardzo dobry pomysł 😘
Ehh ale czytając to zastanawiam się jak to u mnie będzie przy dwójce dzieci jaki my przejdziemy test związku 🫣
LS przykro mi że się nie udało i tym razem, ale dobre w tym wszystkim jest to że w końcu coś ruszyło 🥹
Myślę że dr Sydor i wizyta w klinice Barska tam będzie wasz brakujący puzzel 🧩
Zostajecie u JO czy będziecie szukać nowej kliniki ?
Teraz odpoczywajcie na wyjeździe 🩷
U mnie brzuszek coraz to większy, mam wrażenie że rośnie w bardzo szybkim tempie🫣
Przytulasek kciuki za stymulację oby lekka zmiana leków bardzo pomogła 💪🦠🦠🦠
MamaWPlanach, Przytulasek, Just00 lubią tę wiadomość
👧 ’87 🐈
AMH: 1,31
Kariotyp 🆗
KIR Bx, brak 2DS1, 2DS5, 3DS1 ❌
CD56 ❌
cross match 51,7% & negatywny 🤷♀️
MTHFR C677T (C/T) ❌ PAI-1 4G/5G ❌
Podejrzenie adenomiozy
👦 ’85 🐕🦺
Kariotyp 🆗
morfologia 1%❌
HBA 75% MSOME 2% ➡️ 0%❌
SCSA 🆗
I IVF
🍀Invimed Wrocław🍀
3AA cb💔 3x4AA, 4BB❌
II IVF
🍀FERTILITA Ruda Śląska🍀
diphereline x 2
07.01 punkcja 8 oocytów, 🥚6MII IMSI ➡️ ❄️ 3AA
09.01 ET 2x4A (2dn) (Prograf, Accofil, SMOFlipid, Duphaston, Neoparin, Utrogestan)
✨12dpt 319,78 ✨14dpt 760,13 ✨17dpt 1919,75 ✨20dpt 6168,61✨26dpt 29843,34
28dpt CRL 0,37 ♥️ CRL 0,45 ♥️
7w1d CRL 0,98 CRL 1,02
9w0d CRL 2,34 CRL 2,48
12w1d prenatalne ryzyka niskie 🩷🩵 CRL 5,77 CRL 5,83
21w0d 🩵 498g 🩷 474g
24w0d 🩵 702g 🩷 657g

-
@Thoruviel Dziękuję💙 Uspokoiłaś mnie trochę z tymi bólami. Chciałam iść na zwolnienie dopiero po prenatalnych, żeby ze spokojną głową rozpocząć ten wolny czas, ale zobaczymy jak będę się nasilać objawy i co powie lekarz. Mam od przyszłego tygodnia urlop tygodniowy, więc czerwiec nie jest mocno pracowity. Lipiec i sierpień będzie już bardziej napięty, bo moja załoga zaczyna okres urlopów 2-tygodniowych. Z jednej strony nie chcę ich zostawiać w tym czasie, ale jedna z dziewczyn, która wie o ciąży, sama mi powiedziała, że mam patrzeć na siebie, nie na sklep i załogę. A ja mam po prostu za duże poczucie obowiązku🫣
JustOO ani rodzice, ani teściowie jeszcze nic nie wiedzą🫣 W pracy poinformowałam moje 3 najbliższe pracownicę, bo musiałam im przekazać część moich obowiązków i jakoś to uargumentować, żeby nie było buntu w załodze, że kierownik nie robi, bo mu się nie chce😉 Wie jeszcze moja najbliższa przyjaciółka. Rodzinę chcę poinformować dopiero po badaniach prenatalnych. Trochę się boję tych badań, nie chcę zapeszać. Cały czas w głowie mam obawy, że to nie jest jeszcze bezpieczny czas i uważam, że im mniej osób wie, tym później będę musiała znosić mniej spojrzeń i słów współczucia, gdyby coś poszło nie tak. Pewnie takie podejście nadaje się do przepracowania z dobrym psychologiem, ale nie potrafię się przełamać z obwieszczeniem tej nowiny najbliższym..
W pracy na razie daje radę, nie musli mnie jakoś bardzo, klima pomaga na uderzenia gorąca, także jeśli bólowe-nudnościowe objawy się nie nasilą, to może przepracuję jeszcze czerwiec i lipiec.
Obawiam się też trochę uwięzienia w domu podczas L4. Straszą z każdej strony kontrolami ZUS, a to okres wakacji będzie i chciałabym zaliczyć chociaż jakiś weekendowy wyjazd nad morze czy jezioro, do rodziny.
Teściowie mają już 4 wnuków, więc dla nich to nie będzie jakaś nowość, ale moi rodzice się pozytywnie zaskoczą. Pewnie stracili już nadzieję, że z naszej strony doczekają się jakiegoś bombelka🙃
@Niecierpliwa bardzo mi przykro🥹 Nie doczytałam wcześniej o Twoich przejściach🥹 I właśnie potwierdzasz moje wszystkie obawy, że nawet w 7 tc wszystkio może się zdarzyć..
Moja przyjaciółka straciła dziecko w 4 m-cy ciąży, gdy już była od dłuższego czasu na L4, więc jak widać nie ma reguły😥
Domyślam się jak trudno Ci w tej sytuacji wrócić do pracy. Mam nadzieję, że mimo tych przeżyć, uśmiechnie się jeszcze do Ciebie słoneczko i będziesz mogła doświadczyć tej "choroby". USG dobrze rokuje🍀
@Lajla87_87 mi lekarz w 6 tc nie założył jeszcze karty ciążowej, stwierdził że zrobimy to na wizycie 10.06, więc zwolnienia nie proponował tym bardziej. Zapytał tylko jaki zawód wykonuję. Może uznał, że mój jest lekki i bezpieczny😉 Mąż i przyjaciółka naciskają, żebym szła na L4 z dnia na dzień, gdy tylko poczuję się gorzej. Może tak zrobię, gdy rzeczywiście nie będę dawała rady. U mnie w grę wchodzą jeszcze dojazdy do pracy, około 40 minut w jedną stronę przez korki, więc tego czasu poza domem robi się całkiem sporo. Do domu wracam przed 18, więc szybko mnie ścina do spania. Dlatego odpisuję Wam z takim dużym opóźnieniem🫣
A Ty jak się czujesz? W jakim miesiącu masz termin? Ciąża bliźniacza zawsze mi się marzyła, zwłaszcza że tata z bliźniaków. Imiona piękne💙 Ja mam duży problem z imieniem dla chłopca, dla dziewczynki już dawno miałam w głowie Zuzię-oklepane strasznie albo Zoja.👫 39 i 40
AMH 0,26
Insulinooporność (Glucophage 500)
Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)
1 IVF- listopad 2025:
(Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
3🥚, 2 ❄️
* styczeń 2026- histeroskopia-> polip
* FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
* FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️
2 IVF- maj 2026:
procedura wstrzymana⁉️
Naturalna ciąża?🥹
11.05 beta 295, 13.05 beta 609,
15.05 beta 1186, 22.05 beta 14940,
26.05 FHR 143 u/min💓,CRL 3,0 mm
10.06 FHR 167 i/min💓, CRL 19,3 mm
„Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙 -
@JustOO poruszyłaś bardzo ważny temat dla nasz wszystkich💙 Bardzo dobrze, że Ci się w końcu ulało. Dziecko jest wspólne, ale często tylko w teorii. W praktyce mężczyzna uważa, że kobieta przez rok siedzi w domu, więc to jej obowiązek zająć się domem i dzieckiem. On przecież pracuje ciężko na dom na etacie, więc po pracy jest zmęczony i nie rozumie, że powinien zająć się dzieckiem. Umniejsza Twoim nieprzespanym nocką, zmęczeniu, wahaniu hormonów, potrzebom dostrzeżenia, że funkcjonujesz na oparach. A siedzenie z dzieckiem w domu 24 h to jest naprawdę ciężka praca.
Moja przyjaciółka też zajmowała się dzieckiem sama, bo mąż w pracy, a po pracy na budowie ich wspólnego domu. Dodatkowo mąż spał przez większość czasu na kanapie w salonie, bo musiał się wyspać do pracy, a młody miał kolki/refluks, więc wył pół nocy. Nie chciałam się wtrącać, ale podziwiałam ją wtedy za to, że pozwalała mu na takie zachowanie i nie robiła awantur, mimo skrajnego zmęczenia.
My w tym roku mam rocznicę 18-lat znajomości, nie wiem kiedy to zleciało. Było dobrze przez te lata, bo było beztrosko. Często się zastanawiam jak to będzie przy dziecku. Już na etapie wyjazdów do kliniki pojawiały się między nami napięcia, bo mąż uważał, że nie zawsze musi brać urlop i jechać ze mną, np na monitoring. Jechałam zatem sama do Szczecina 3 h w jedną stronę, tracąc cały dzień i wracając no i 20 do domu. A książę kończył pracę o 15 i szedł na rower. Nie powiem, na punkcję, transfery, histeroskopię jeździł ze mną, ale z 6 wizyt monitorujących zaliczyłam sama. I obawiam się, że przy dziecku może być podobnie..
Kochana myślę, że jesteś zmęczona opieką nad dzieckiem, brakiem kontaktu z ludźmi. Powiedz o tym mężowi. I zrób coś dla siebie. Jesteś matką, wspaniałą, ale przede wszystkim też człowiekiem, który potrzebuje oddechu.
Moja koleżanka codziennie szła na samotny spacer na 15-20 minut. Zostawiała syna z mężem i wychodziłam z domu. Może to jest jakiś sposób, żeby o mąż się oswoił z dzieckiem? Może tak jak dziewczyny piszą, ten samotny wyjazd do rodziców dobrze Ci zrobi?
Ja swoich też nie mam na miejscu, mieszkają 100 km od nas, więc z dzieckiem także zostanę sama. Teściowie są na miejscu, ale żadnym poprzednim wnukiem się nie zajmowali, więc na nich nie liczę🤷
Mam nadzieję, że ten reset Ci pomoże i oczyści trochę Twoje negatywne myśli 🫂
Luminka, Just00, Kawka, Przytulasek lubią tę wiadomość
👫 39 i 40
AMH 0,26
Insulinooporność (Glucophage 500)
Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)
1 IVF- listopad 2025:
(Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
3🥚, 2 ❄️
* styczeń 2026- histeroskopia-> polip
* FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
* FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️
2 IVF- maj 2026:
procedura wstrzymana⁉️
Naturalna ciąża?🥹
11.05 beta 295, 13.05 beta 609,
15.05 beta 1186, 22.05 beta 14940,
26.05 FHR 143 u/min💓,CRL 3,0 mm
10.06 FHR 167 i/min💓, CRL 19,3 mm
„Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙 -
Just doczytałam, że pisałaś, że dzielicie się kasą po połowie, a dodatkowo mąż zarabia więcej. Oj jak mnie trzęsie... Uważam, że to jest niesamowicie niesprawiedliwe, chociaż możliwe, że on po prostu nie zdaje sobie z tego sprawy i nie robi tego złośliwie. Mam taką nadzieję. Jak pisze mamawplanach, w tych staraniach i tak jest mnóstwo sytuacji, w których zostajemy same. Ja też na wiele wizyt jeżdżę sama, bo mam większą możliwość zwalniania się z pracy, a mąż nie. To my bierzemy leki i czujemy się jak g..., to my ponosimy ogrom tej fizycznej strony leczenia/porodu/opieki. A później przez pierwsze miesiące życia dziecka też jesteśmy tym pierwszym rodzicem, bo tak zarządziła biologia. Dlaczego uważam, że możecie się dogadać? Bo u nas przez wiele lat były oddzielne konta. Niby nie rozliczaliśmy się co do złotówki, ale to ja kupowałam rzeczy do domu, chemię, ubrania, dbałam o zwierzęta. Potem doszły wyjazdy do kliniki i też często płaciłam ze swoich. A to drożność jajowodów za 1400 zł, a to leki w aptece. W końcu się zbuntowałam i powiedziałam, że musimy mieć wspólne konto. Bo potem przyjdzie dziecko i znowu tylko ja będę wiedziała, że trzeba kupić buty albo zapłacić za szkołę. Oj, był bunt, był kryzys. To nie była jedna rozmowa. Powiedziałam wprost, że nie idę w to dalej, jeśli tego nie uregulujemy. Po wielu bojach się zgodził. Dzisiaj jest zadowolony, bo wszystkie pensje wpływają na jedno konto. Wiemy, ile mamy, ile możemy odłożyć i wszystko jest dużo prostsze. Dodatkowo powiedziałam mu, że skoro to ja biorę leki, zastrzyki, źle się czuję i jednocześnie pracuję praktycznie na półtora etatu, to on musi przejąć dom. Zmywanie, zwierzęta, zakupy, sprzątanie kuwet są po jego stronie. I naprawdę się za to wziął, ale ja też mocno odpuściłam. Jestem perfekcjonistką i wszyscy zawsze się dziwili, jakim cudem mam idealnie czyste zlewy. No cóż, łazienkę myłam kiedyś codziennie... A teraz drugi tydzień nie była porządnie umyta, tylko ogarniana po wierzchu. Dopytuje jak się czuję, pilnuje leków. Dzisiaj obudził mnie o szóstej rano, bo wyłączyłam budzik żebym wzięła lek. Naprawdę się stara. Ale nie było tak od początku i też myślałam, że nie da się tego pogodzić ani dogadać, a jednak się udało. Dlatego wierzę, że Wam też się uda. Chociaż uważam, że masz sytuację trudniejszą bo dziecko już jest z Tobą i zmęczenie plus niewyjaśnione sprawy z przeszłości przygniatają. A jeśli chodzi o finanse, to serio uważam, że kasa w rodzinie powinna być wspólna, a nie jakieś sztywne 50/50, bo nikt nie weźmie za Ciebie 50% bólu, zmęczenia czy skutków porodu. Masz słuszne poczucie niesprawiedliwości. Tak samo jak nikt nie zajmie się dzieckiem dokładnie w połowie, zwłaszcza na początku. Dajesz teraz więcej. Naprawdę wiem co czujesz i jestem z Tobą. Musicie to uregulować ale wierzę, że się da. Generalnie uważam, ze sytuacje graniczne a takim jest pojawienie się dziecka robią trzęsienie ziemii i wszystko co nie gra wychodzi. Ale da się ułożyc na lepsze! I zgadzam się z dziewczynami, że wyjazd i zmiana otoczenia mogą Ci naprawdę dobrze zrobić. Trzymaj się ❤️
MamaWPlanach, Just00, Ola8999 lubią tę wiadomość
👩 89'
AMH 8
polimorfizm 4G/5G
haplotyp M2 w genie ANXA5
PCOS, Insulinooporność (Metformax 2000SR)
Niedoczynność (Eutyrox 50)
TSH - 1,78
18.12.25 - 💔poronienie chybione, 7tc.
25.12.25 - łyżeczkowanie
25.03.26 - punkcja, 10 pęcherzyków, 5 zarodków.
4 ✅ PGT ❄️ 5.1.1 , ❄️ 5.1.1, ❄️5.2.1, ❄️6.2.2
8.06.26 - transfer 5.1.1. nieudany Beta 0.4 💔
Pozostały ❄️ 5.1.1, ❄️5.2.1, ❄️6.2.2
Histeroskopia - ? -
@LS cały wczorajszy dzień czekałam na info od Ciebie, ale po 18 mnie tak siły opuściły, że odczytałam dopiero dzisiaj. Przykro mi, liczyłam na więcej🫂 Jak wiesz z moich stopek, po II transferze też miałam betę taką jak Ty i niestety po 48 h zeszła w dół..😥
To Twoja pierwsza beta, która delikatnie ruszyła? Jeśli tak, to jakiś postęp mamy. Kropek próbuje się zagnieżdzić, co dobrze rokuje na przyszłość. Twój lekarz prowadzący ma jakiś pomysł na zmianę protokołu przy 3 stymulacji? Mi moja lekarka przepisała koenzym Q10 i biosteron, mąż też brał koenzym. Nie wiem czy to to pomogło, bo nic innego nie zmieniłam przed cudem.
Dźwigania w pracy za dużo nie mam, pojedynczą para butów nie waży dużo. Niektóre półki są po prostu wyżej, inne niżej, więc to kwestia schylenia się/wyciągnięcia rąk ponad głowę. Poza tym to głównie stanie, chodzenie. Nie jest to jakieś mocno obciążające, głównie chodzi o 8 godzin spędzonych w pracy bez możliwości poleżenia😉 Ale za wcześnie nie chcę iść na L4 z wielu powodów, które wymieniłam w wiadomościach powyżej.
Skoro nie brałaś wcześniej heparyny, to może przy następnym transferze trzeba to rozważyć ponownie. Mam nadzieję, że imunolog także dołoży jakąś swoją pozytywną cegiełkę do tego wszystkiego.
Tymczasem udanego, wesołego wyjazdu Wam życzę. Korzystajcie z pięknej pogody i zdystansujcie się na ten czas od starań, IVF i wszystkich negatywnych myśli☀️
@Przytulasek to rozumiałe, że dla staraczki obcowanie przez tyle godzin z obcymi dziećmi może być przytłaczające🫂 Na spokojnie po przeprowadzce wszystko sobie ułożysz z pracą, ale jeśli ma Cię ona dołować, to może warto rozważyć na jakiś czas jej zmianę.
Mam nadzieję, że leki zrobią swoje i wychodujesz ten długo wyczekiwany owoc🍀 Dziękuję za kciuki💙
@JustOO dziewczyny pięknie napisały wszystkie moje myśli w temacie małżeńskich relacji przy noworodku. Mam nadzieję, że chociaż trochę uda Wam się przepracować swoje🫂
Powrót do pracy po macierzyńskim to kolejna kłoda pod nogi matek. Zwłaszcza tych, które tak długo starały się o dziecko. Sama nie chciałabym zostawiać roczniaka w żłobku, przeraża mnie myśl o opuszczeniu tak małego dziecka na 8 h, ale z drugiej strony niezależność finansowa była mnie zawsze bardzo ważna. Nie chciałabym żyć na garnuszku męża. Bardzo dobrze rozumiem Twoje dylematy.
Ja pracuję w godzinach 9-17 (+dojazdy), widzę jak trudno innym kobietom pogodzić takie godziny pracy z opieką nad dzieckiem/domem.
Myślę jednak tak, jak dziewczyny. Nawet najwspanialszemu facetowi kiedyś się uleje i w jakiejś kłótni o pierdoły, będzie wypominał, że on ciężko pracuje, a kobieta siedzi w domu🫤 Także mimo pękniętego serca, chyba nie zdecyduję się na takie rozwiązanie. Za dużo w dzisiejszych czasach jest zdrad, rozwodów, żebym się obawiała, że zostanę sama z dzieckiem bez środków do życia, a ja jestem z tych realistek, które zakładają każdy scenariusz🫤
Masz możliwość pracy zdalnej albo na 1/2 etatu? Myślę, że wyjście do pracy też dobrze robi na psychikę i zamknięcie się w domu na 4 lata wychowawczego nie zrobi dobrze żadnej z nas.
@Kawka podpisuję się pod Twoimi wiadomościami, dobrze napisane💙 A Ty jak się czujesz?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca, 10:01
👫 39 i 40
AMH 0,26
Insulinooporność (Glucophage 500)
Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)
1 IVF- listopad 2025:
(Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
3🥚, 2 ❄️
* styczeń 2026- histeroskopia-> polip
* FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
* FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️
2 IVF- maj 2026:
procedura wstrzymana⁉️
Naturalna ciąża?🥹
11.05 beta 295, 13.05 beta 609,
15.05 beta 1186, 22.05 beta 14940,
26.05 FHR 143 u/min💓,CRL 3,0 mm
10.06 FHR 167 i/min💓, CRL 19,3 mm
„Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙 -
@Luminka wszystko o wspólnych finansach napisałaś w punkt💙 Ja się wychowałam w domu, w którym moja mam nie pracowała do mojego 8 roku życia. Pensja ojca była wspólna, nigdy jej nie wypominał wydanych pieniędzy. Natomiast z perspektywy mnie dorosłej, widzę że dopiero po powrocie do pracy rozkwitła jako kobieta. Przez 8 lat jej życie to było tylko pranie, sprzątanie, gotowanie, opieka nad dziećmi, sporadyczne kawki z sąsiadkami/szwagierkami, sporadyczne imprezy czy wyjazdy rodzinne. Do mojej wyprowadzki z domu nigdy nie byli sami na jakiejś kolacji, w kinie, a myślę że to jest istotne dla podtrzymania dobrych relacji małżeńskich.
Teraz czasu są inne, związki są partnerskie, koszty są wspólne i mało mężczyzn bierze odpowiedzialność finansową za rodzinę. Kiedyś to była norma, dzisiaj normą jest 50/50.
My z mężem mamy osobne konta + trzecie wspólne. Na wspólne przelewamy określana pulę wypłaty i z tego robimy opłaty, zakupy, wspólne wyjazdu, wakacje..
Nie jest to idealne rozwiązanie, nie wiem jak to będzie przy dziecko.
Dałaś mi jednak do myślenia, że za wczasu trzeba poruszyć temat co będzie po porodzie, co po powrocie do pracy albo gdy do tej pracy nie wrócę. Żłobki to nie są dobre rozwiązania, z obserwacji widzę, że część dzieciaków i tak 60 % czasu spędza na chorobowym, więc to jest kolejny temat do przedyskutowania, kto będzie brał wtedy opiekę. W każdej pracy krzywo patrzą na częste chodzenie na zwolnienia.
Myślę, że bardzo dobrze poradziłaś sobie z wyprostowaniem Waszej sytuacji finansowej.
Uważam tak jak Ty, że tworząc rodzinę (nawet, gdy tworzy ją tylko mąż i żona), to wszystkie jest wspólne.
I obie strony powinny to przetrawić. Widzę, że sporo walki przede mną. Dziękuję za poruszenie tego tematu💙
Luminka, Just00 lubią tę wiadomość
👫 39 i 40
AMH 0,26
Insulinooporność (Glucophage 500)
Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)
1 IVF- listopad 2025:
(Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
3🥚, 2 ❄️
* styczeń 2026- histeroskopia-> polip
* FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
* FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️
2 IVF- maj 2026:
procedura wstrzymana⁉️
Naturalna ciąża?🥹
11.05 beta 295, 13.05 beta 609,
15.05 beta 1186, 22.05 beta 14940,
26.05 FHR 143 u/min💓,CRL 3,0 mm
10.06 FHR 167 i/min💓, CRL 19,3 mm
„Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙 -
Drogie, bardzo Wam dziękuję za wsparcie i ciepłe słowa ;*
U mnie się wczoraj pojawił jeszcze dodatkowy element - okazało się że mam ten helicobacter pylori, wychodzi na to że był bezobjawowy ale myślę że to jest ta przyczyna braku wchłaniania b12. Szkoda tylko że żaden lekarz na to nie wpadł, a mnie zainspirowały posty dietetyków i to forum żeby to sprawdzić.
Czy któraś z Was to przechodziła? Nie ukrywam że mnie to martwi skoro miałam startować już z ivf. Czytam że antybiotykoterapia jest ciężka w przypadku hp, jestem ciekawa czy wpływa jakoś na procedurę…
Dodatkowo wyszły mi przeciwciała Ana z dość wysokim mianem, także jeszcze ten temat muszę podrażyc.
@LS, przykro mi bardzo
Jestem ciekawa bardzo co powiedzą Ci lekarze i jaki będą mieć pomysł na kolejną próbę. Tule Cie mocno i życzę udanego wyjazdu, odetchnij i zbieraj siły ❤️
@Justi, dziewczyny tu już dużo mądrych słów napisały, ja dodam tylko że nie musisz przepraszać jak potrzebujesz się wyżalic. Po to jest to forum
Myślę że ten wyjazd do rodziny dobrze Ci zrobi, może chociaż trochę oddechu złapiesz. Plus uważam że związkom dobrze robi parę dni osobno co jakiś czas.
Trzymam kciuki, żebyś mogła znalezc w tym wszystkim przestrzeń na zadbanie o siebie i żebyście znaleźli z mężem sposób na dogadanie się. Trzymam kciuki za Ciebie ;* i jak tylko się potrzebujesz wyżalić to śmiało!
@Mamawplanach, dziękuję
To prawda, na każdym etapie ciąży może wydarzyć się coś, ale nie ma co o tym myśleć za dużo. Strach o dziecko tak naprawdę mamom towarzyszy całe życie, więc myślę sobie że trzeba się do tego przyzwyczajać 
Ciesz się Kochana ta ciąża i dbaj o siebie. Jak będziesz potrzebować iść na l4 to idź i też nie patrz na innych - ja Cię rozumiem, bo sama mam za duże poczucie obowiązku, biorę odpowiedzialność za wszystko i za wszystkich zawsze. Ale ostatnie miesiące nauczyły mnie że trzeba dbać o siebie w pierwszej kolejności, a nikt nie jest niezastąpiony. Zawsze możesz też robić tak że nie idziesz już na stałe teraz, ale bierzesz co jakiś czas parę dni na regenerację w takich najgorszych momentach.
MamaWPlanach lubi tę wiadomość
🙎♀️ 36 | 👨 34
⌛ od 08.2024
08.2025 • IUI ❌
02.2026 • IUI (L + Ovi) ✅ ⏸️
04.2026 • 💔 9 tc
06.2026 • ⏸️ -
Dziękuję :* Moja mama nie pracowała zawodowo, ale za to bardzo ciężko pracowała w domu. Dosłownie. Ojciec nawet nie wiedział, gdzie ma skarpety. Niestety skończyło się to dla niej baaardzo źle. Chyba dlatego ja później przesadzałam w drugą stronę. Na randkach płaciłam za siebie, a w związku wszystko musiało być po równo, a czasem nawet z lekką przewagą na moją stronę. Zeby tylko nikt mi nic nigdy nie wypomniał. To też nie było dobre. Dla mnie bardzo ważne jest, żeby każdy miał niezależność finansową, ale sztywne 50/50 też nie jest wg mnie oczywiście sprawiedliwe.MamaWPlanach wrote:@Luminka wszystko o wspólnych finansach napisałaś w punkt💙 Ja się wychowałam w domu, w którym moja mam nie pracowała do mojego 8 roku życia. Pensja ojca była wspólna, nigdy jej nie wypominał wydanych pieniędzy. Natomiast z perspektywy mnie dorosłej, widzę że dopiero po powrocie do pracy rozkwitła jako kobieta. Przez 8 lat jej życie to było tylko pranie, sprzątanie, gotowanie, opieka nad dziećmi, sporadyczne kawki z sąsiadkami/szwagierkami, sporadyczne imprezy czy wyjazdy rodzinne. Do mojej wyprowadzki z domu nigdy nie byli sami na jakiejś kolacji, w kinie, a myślę że to jest istotne dla podtrzymania dobrych relacji małżeńskich.
Teraz czasu są inne, związki są partnerskie, koszty są wspólne i mało mężczyzn bierze odpowiedzialność finansową za rodzinę. Kiedyś to była norma, dzisiaj normą jest 50/50.
My z mężem mamy osobne konta + trzecie wspólne. Na wspólne przelewamy określana pulę wypłaty i z tego robimy opłaty, zakupy, wspólne wyjazdu, wakacje..
Nie jest to idealne rozwiązanie, nie wiem jak to będzie przy dziecko.
Dałaś mi jednak do myślenia, że za wczasu trzeba poruszyć temat co będzie po porodzie, co po powrocie do pracy albo gdy do tej pracy nie wrócę. Żłobki to nie są dobre rozwiązania, z obserwacji widzę, że część dzieciaków i tak 60 % czasu spędza na chorobowym, więc to jest kolejny temat do przedyskutowania, kto będzie brał wtedy opiekę. W każdej pracy krzywo patrzą na częste chodzenie na zwolnienia.
Myślę, że bardzo dobrze poradziłaś sobie z wyprostowaniem Waszej sytuacji finansowej.
Uważam tak jak Ty, że tworząc rodzinę (nawet, gdy tworzy ją tylko mąż i żona), to wszystkie jest wspólne.
I obie strony powinny to przetrawić. Widzę, że sporo walki przede mną. Dziękuję za poruszenie tego tematu💙
Na Instagramie jest taka dziewczyna, cienwiatrupl. W zapisanych relacjach ma wyróżnioną sekcję „Nasz plan”, przygotowaną przed narodzinami drugiego dziecka. Bardzo fajnie opisała tam tematy, które warto omówić jeszcze przed pojawieniem się dziecka. Ja sama bez tego pewnie nawet nie pomyślałabym o wielu kwestiach. Rodziców jest dwóch. Mamy zrobiony taki plan (a ciazy nawet jeszcze nie ma 😅 wiec mocno w przod wybiegłam), ale jestem pewna, że życie jeszcze nie raz go zweryfikuje... Wiadomo... Nie dajcie się, dziewczyny!
@Niecierpliwa a jakie badania wykonałaś? Czy jedynym objawem tej bakterii byl brak wchłaniania b12? Ja b12 i kwas foliowy mam super ale całe zycie ferrytyna 6 -8 i zelazo slabe
MamaWPlanach lubi tę wiadomość
👩 89'
AMH 8
polimorfizm 4G/5G
haplotyp M2 w genie ANXA5
PCOS, Insulinooporność (Metformax 2000SR)
Niedoczynność (Eutyrox 50)
TSH - 1,78
18.12.25 - 💔poronienie chybione, 7tc.
25.12.25 - łyżeczkowanie
25.03.26 - punkcja, 10 pęcherzyków, 5 zarodków.
4 ✅ PGT ❄️ 5.1.1 , ❄️ 5.1.1, ❄️5.2.1, ❄️6.2.2
8.06.26 - transfer 5.1.1. nieudany Beta 0.4 💔
Pozostały ❄️ 5.1.1, ❄️5.2.1, ❄️6.2.2
Histeroskopia - ? -
@Luminka, robiłam pasożyty i HP z Allergen.
Na wyniki pasożytów jeszcze czekam.
Ja nie wiedziałam innych objawów HP, nigdy nie miałam problemów jelitowych. Czasem mam zgagę ale to po jakimś „złym” posiłku więc się nigdy nie przejmowałam. Ewentualnie mogłabym pod to podpiąć może jeszcze problemy z odpornością bo bardzo czesto łapie lekkie infekcje / przeziębienia i nie wiadomo dlaczego - ale czy to HP jest powodem, nie mam pojęcia, myślałam zawsze że ze stresu i „przepracowania”.
Kwas foliowy przy suplementacji metylowana forma jest ok.
Ferrytyna była ok 20, słabo ale nie tragicznie, po suplementacji żelazem na początku roku b szybko skoczyła do 80 więc reakcja była.
Tylko to b12 szoruje po dnie (dla porównania mój partner po 3 tyg suplementacji 3 x niższa dawka niż ja, przekroczył poziom maksymalny;)) Jeszcze do spr mam w tej kwestii celiakię i być może czynnik castle’a.
Jesli nie robiłaś hp a masz problem z wchłanianiem żelaza to może spróbuj, myślę że warto sprawdzić.
🙎♀️ 36 | 👨 34
⌛ od 08.2024
08.2025 • IUI ❌
02.2026 • IUI (L + Ovi) ✅ ⏸️
04.2026 • 💔 9 tc
06.2026 • ⏸️



