35 + starajace sie o pierwsze dziecko, czy sa takie?
-
WIADOMOŚĆ
-
pierwsza kupilam w jakims markecie w zeszlym roku (taka w rozowej puszce-podobno kolekcja limitowana to byla), ale jak sie skonczyla, to sama sobie robie. do zwyklej inki wrzucam mielone gozdziki, cynamon, imbir, troche galki muszkatalowej i gotowe

polecam
pierwiastka, nick nieaktualny lubią tę wiadomość


-
ja tylko popijam prawdziwną o poranku z imbirem, kardamonem, cynamonem i miodem bo mi tłucze anginy i odkąd pijam to nie miałam nic poza zwykłą chrypą ale taką inkę to bym piła....idę przetrząsnąć zapasy kuchenne może się skompletuje, dzięki
evus, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
jeżeli plan A nie wypali, alfabet ma jeszcze 25 liter
-
nick nieaktualny
-
jak moja znajoma była w ciąży, a przed piła 3-4 kawy, to lekarka powiedziała jej żeby ograniczyła do 2 dziennie ale nie rezygnowała całkowicie bo to jak odstawienie, zabroniła rozpuszczalnej a rekomendowała taką z ekspresu
Ylya, evus lubią tę wiadomość
jeżeli plan A nie wypali, alfabet ma jeszcze 25 liter
-
nick nieaktualnyTak jak pisze pierwistka niby do dwóch mozna pic, słabe. Ale ja po zwykłej to mam przewaznie wizyty w wc
(bo daje 90% mleka i 10% kawy) i zmieniłam na zbozówkę, bo jak byłam u koleżanki w szpitalu leżała tam gdzie cięzarne to dawali zbożówkę i dała mi sie napić. Wtedy mi smakowała, ta w domu to srednio smakuje, ale przynajmniej nie odwiedzam wc po niej
Ylya, evus lubią tę wiadomość
-
aszka wrote:Wtedy mi smakowała, ta w domu to srednio smakuje, ale przynajmniej nie odwiedzam wc po niej

polecam KUJAWIANKĘ taką sypaną do gotowania, dużo smaczniejsza niż te ekspresowe czy rozpuszczalne
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
jeżeli plan A nie wypali, alfabet ma jeszcze 25 liter
-
no ja jedną dziennie z ekspresu tu muuuuszę... inaczej nie włącza mi się myślenie. Ale jak piszecie, że w ciąży nie idzie się za to do więzienia, to super
evus, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
hashi, mthfr a1298 c, (*) 16.X.14 5/6tc, IUI 19 X 2016
, IUI 14 XII 2016
synek Dawid urodzony 9.9.2017 
-
ja zaszlam przy tsh 4,20 i niby aczelam brac leki bo mnie poronieniem straszyla ale sama sobie to kontroluje i jakdonosze i urodze to zadnych lekow , nigdy objawow nie mialam i zlego samopoczucia wiec po co mi to ja mysle ze ten typ tak maaszka wrote:Co do tarczycy to ja mam inne zdanie. Sama sie lecze na nadczynnosc kupe lat co najmniej juz bedzie blisko 20 lat. Mam do tego guzy, biopsje itd, przeszlam scyntygrafie z radioizotopem i pisałam to wielokrotnie ze normy w Pl sa do z tego co pamietam chyba 4, dla starajacych sie. Obnizanie bez potrzeby TSH jest wg mnie niepotrzebna panika i grzebaniem w hormonach, ale kazdy robi jak uwaza. Jak zaszłam w ciaze to miałam ponad 2,70 czy cos i jest ok. Lekarz ktory mnie leczy w Wawie, babka z medycyny nukleranej i zastepca ordynatora tez nie jest za wlaczaniem leków. Pamietam tez sytuacje na forum jak mnostwo babek leciało do lekarzy zbijac TSH pozniej im zaczeło wariowac i wpadaly np.w nadczynnosc itd. W ciazy norma jest do 2,5 a niektore zrodła podaja ze i do 2.68. Oczywiscie te co tak zbijały do tej pory nie zaszły, osobiscie uwazam jak moja lekarka i rozne zródla medyczne w necie ze jezeli jest TSH w normie, nie ma objawów dodatkowych np. wole, guzy itd to jest bezsens zbijac bo mozna sobie zaszkodzic dodatkowo. Oczywiscie trzeba tez zrobic badanie przeciwciał tarczycowych i to dopiero daje pełny obraz diagnostyki tarczycy plus usg tarczycy. Moja mama ze mna w ciazy miala mega niedoczynnosc (leczona cały czas), moje kolezanki nabyły w ciazy niedoczynnosci w zwiazku z hormonami i lekarze tez nie włączali leków i dzieci zdrowe. U mnie tarczyca dziedziczna, wiele zalezy od zdroworozsadkowego podejscia. Tyle, ze podkreslam kazdy robi jak uwaza. Ja kiedys jak probowałam zajsc w ciaze to korzystałam ze wszystkiego, gdybym sie nie leczyła tyle lat to pewnie tez bym lekarza molestowała o lek na zbicie. W temacie ciezarowki metoda IUI i invitro tez o tym pisałysmy i dziewczyny maja do 2.5 i tez nie ruszaja bo im lekarze nawet nie chca przepisywac, co uwazam ze jest dobre, bo dla mnie to przesada,
evus lubi tę wiadomość
jamaica -
nick nieaktualnyz tym zachodzeniem to jest tak, ze kobiety maja wyniki złe i zachodza bez problemu u mnie całe lata TSH sie waha miedzy 1-4 i mimo ze brałam leki na tarczyce sie nie udawało. Owszem to jest jakas przesłanka ze trzeba monitorowac, ale sama tarczyca nie jest przyczyna głowna samą w sobie ze nie dochodzi do zapłodnienia. Bo inaczej te wszystkie co zbiły na forum do 1.5 to juz powinny zajsc. U mnie teraz 2.5 i nie ruszamy.jamaica wrote:ja zaszlam przy tsh 4,20 i niby aczelam brac leki bo mnie poronieniem straszyla ale sama sobie to kontroluje i jakdonosze i urodze to zadnych lekow , nigdy objawow nie mialam i zlego samopoczucia wiec po co mi to ja mysle ze ten typ tak ma
Jamaica ale Ty chyba bedziesz miec połowkowe? :p Powiedz niech Ci lekarz zrobi 3 d
ja mam takie i są super...naprawde polecam i trzymam kciuki za badanie. A płec juz znasz? :p
evus lubi tę wiadomość






